PLAY PODCASTS
Radio Wnet

Radio Wnet

3,593 episodes — Page 61 of 72

Ep 12282Paweł Mamoń: problem z dzikami w miastach będzie rósł. Nie ma jak prowadzić legalnego odstrzału

"Polskie społeczeństwo bardzo źle postrzega odstrzał, a poza tym odstrzał dzików w miastach jest utrudniony i jest niezgodny z prawem, bo nas wiąże też ustawa o odległościach od budynków"

Dec 9, 20255 min

Ep 12281Tomasz Sztreker o „Szatańskiej rewolucji”: To raport z sekcji zwłok cywilizacji łacińskiej

W studiu Radia Wnet Tomasz Sztreker, twórca Agere Contra i autor książki „Szatańska rewolucja”, wyjaśnia genezę publikacji i ostrzega, że opisane w niej procesy nie są przypadkiem, lecz konsekwencją długotrwałej pracy ideologicznej.Ta książka powstała przez przypadek. Tworzyłem sylabus tego, jak pokonać szatańską rewolucję, i nagle okazało się, że zanim opiszę rozwiązania, muszę wyjaśnić, czym ona jest– mówi.Sztreker określa publikację jako analizę upadku cywilizacji, w której, jego zdaniem, Polska jest jednym z ostatnich miejsc broniących jej fundamentów.To raport z sekcji zwłok naszej cywilizacji. Cywilizacja łacińska leży dziś na zgliszczach– podkreśla.Rozmowa dotyka także współczesnych sporów wokół tożsamości, języka i redefinicji pojęć. Sztreker ostrzega, że relatywizm prawdy prowadzi do absurdów.Jeżeli ktoś zaczyna twierdzić, że jest Napoleonem albo ślimakiem, to jest patologia. Zaprzeczanie własnej płci też nie sprawia, że staję się kimś innym– dodaje.Publicysta wskazuje, że wiele obecnych zjawisk ma korzenie w ideologiach rozwijanych od lat 30. XX wieku.Jeżeli zastanawiamy się, skąd się wzięła mowa nienawiści, musimy cofnąć się do szkoły frankfurckiej. To tam powstawała architektura dzisiejszego chaosu– wyjaśnia.Pytany o to, czy społeczeństwo ma narzędzia, by z tym walczyć, odpowiada jednoznacznie.Po to powstała ta książka: żeby zrozumieć, postawić diagnozę i zacząć działać. To właśnie robi Agere Contra, Forum Kierunek Polska i nasze inicjatywy dla szkół i społeczności lokalnych– mówi./fa

Dec 9, 20259 min

Ep 12280SIM-y kontra mieszkania socjalne. Bartosiak: To walka o filozofię polskiego mieszkalnictwa

Debata o polskim rynku mieszkaniowym ponownie nabrała tempa po dyskusji Krzysztofa Bosaka z Adrianem Zandbergiem. Tomasz Bartosiak, prezes SIM-KZN i przedstawiciel Ruchu Narodowego, podkreśla, że to właśnie stanowisko prawej strony najlepiej odpowiada na dzisiejsze problemy młodych rodzin.W rozmowie z Radiem Wnet ocenia, że w sporze Bosaka z Zandbergiem „wynik był oczywisty”Krzysztof Bosak oczywiście wygrał tę debatę. To musimy na początku tej audycji jasno powiedzieć– zaznacza.Bartosiak tłumaczy, że społeczne inicjatywy mieszkaniowe, które prowadzi w dwunastu gminach województwa łódzkiego, to rozwinięta forma TBS-ów. Jak podkreśla, są to struktury, które realnie pozwalają rodzinom postawić pierwszy krok w stronę własności mieszkania.Społeczne inicjatywy mieszkaniowe to nie są mieszkania komunalne. My nie dajemy ryby, my dajemy wędkę. Państwo pozwala młodym rodzinom iść na swoje– mówi.Wyjaśnia, że kluczową różnicą jest zasada partycypacji i dojścia do własności, co odróżnia program od propozycji Lewicy.Lewica chciała ten program lekko popsuć. Oni chcą budować jak najwięcej mieszkań socjalnych i rozdawać je za darmo. A ludzie, którzy coś dostają, nie zawsze o to dbają. SIM-y zakładają dojście do własności – i to jest istota– podkreśla Bartosiak.Jego zdaniem państwo powinno aktywnie współpracować z samorządami, zwłaszcza w dużych miastach, gdzie brakuje gruntów i rośnie presja cenowa. Programy SIM mogą też odegrać rolę w zupełnie innym obszarze – repatriacji Polaków ze Wschodu. Bartosiak przypomina raport NIK z 2024 roku, według którego na przyjazd do Polski czeka ponad 15 tys. osób.Jednym z problemów jest brak miejsc, gdzie można osiedlić repatriantów. Gdyby każda gmina w spółkach SIM przeznaczyła jedno mieszkanie dla repatrianta, moglibyśmy sprowadzać nawet 500 osób rocznie– mówi.Na koniec podkreśla, że to przedsięwzięcie byłoby zaszczytem dla samorządów.Sprowadzenie rodaka, który w sercu nosi nasz język i historię, byłoby piękną rzeczą. Mam nadzieję, że razem z samorządami zrobimy coś naprawdę wspaniałego– mówi.

Dec 9, 202511 min

Ep 12279Dom Kombatanta w Paryżu zagrożony. Krzysztof Walendzik: To jest pomnik naszych bohaterów, a pomnikami się nie kupczy

Zakupiony w 1947 r. budynek sygnowany imieniem gen. Andersa miał służyć dzieciom, wnukom i dalszym pokoleniom rodzin polskich kombatantów. Dziś w każdej chwili może tam się pojawić komornik. Krzysztof Tadeusz Walendzik, dziennikarz, działacz polonijny, a także członek Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia Polskich Kombatantów naświetla słuchaczom Radia Wnet historię Instytucji.

Dec 9, 202512 min

Ep 12278Wizyta Leona XIV dała Libanowi nadzieję - Studio Bejrut - 09.12.2025 r.

W tym wuydaniu rozmawiamy o niedawnej, przełomowej wizycie papieża Leona XIV w Libanie, która okazała się nie tylko duchowym wydarzeniem, ale także momentem nadziei dla mieszkańców tego kraju.

Dec 9, 202522 min

Ep 12276Posłuchaj całej rozmowy: Krajowa Administracja Skarbowa traci skuteczność w walce z oszustwami podatkowymi – ostrzega Agata Jagodzińska, przewodnicząca Związkowej Alternatywy w KAS. Jej zdaniem luka VAT realnie rośnie, choć w oficjalnych przekazach władz

Krajowa Administracja Skarbowa traci skuteczność w walce z oszustwami podatkowymi – ostrzega Agata Jagodzińska, przewodnicząca Związkowej Alternatywy w KAS. Jej zdaniem luka VAT realnie rośnie, choć w oficjalnych przekazach władzy wygląda to inaczej.Z ogromnym niepokojem patrzę na to, co się dzieje. KAS zmniejszyła swoją efektywność. Ta luka VAT-owska w rzeczywistości chyba rośnie, a tylko sztucznie się ją „poprawia” przeksięgowaniami.Mniej presji na mafie VAT-owskieJagodzińska podkreśla, że kluczowa zmiana, którą widzi „od środka”, dotyczy priorytetów. W jej ocenie obecne kierownictwo państwa kładzie mniejszy nacisk na zwalczanie przestępczości podatkowej, w tym zorganizowanych mafii VAT-owskich.Kiedyś bardziej koncentrowano się na tym, żeby mafie VAT-owskie zwalczać w zarodku, bardziej współdziałano z prokuraturą. Teraz – jak mówią koledzy z prokuratury – nacisk na walkę z mafiami VAT-owskimi jest dużo mniejszy– mówi.https://wnet.fm/2025/12/09/koalicja-siega-po-wybory-marcin-dybowski-cofaja-nas-do-czasow-stalinowskich/Nie chodzi o to, że KAS przestała pracować. Urzędnicy wciąż rozliczają podatki, obsługują przedsiębiorców, prowadzą analizy. Ale – jak mówi – zmienił się ciężar zadań:Po prostu kierownictwo kładzie mniejszy nacisk na to, by zwalczać oszustwa podatkowe. Można się na coś „zamknąć oczy”, można pójść w jakąś sprawę, a można nie pójść… I tak to wygląda– wyjaśnia.Rozluźniona współpraca z prokuraturąJednym z kluczowych elementów skutecznej walki z mafiami VAT-owskimi była – według Jagodzińskiej – ściślejsza niż dziś współpraca między KAS a prokuraturą:Kiedyś ta współpraca między prokuraturą a KAS-em w zakresie zwalczania oszustw podatkowych była dużo częstsza, dużo ściślejsza. Dlatego to wszystko lepiej działałoDziś – jak relacjonuje, powołując się na rozmowy z prokuratorami – wyspecjalizowane piony gospodarcze praktycznie nie działają tak, jak powinny:Koledzy z prokuratury mówią wprost: działy do walki z mafiami VAT-owskimi praktycznie już nie działają. To pokazuje skalę problemu.https://wnet.fm/2025/12/09/jacek-saryusz-wolski-amerykanska-diagnoza-europy-jest-trafna-i-bolesna/Zmiana władzy, zmiana priorytetówPytana, kiedy nastąpiło przesilenie, Jagodzińska wskazuje wprost na moment zmiany władzy i wymiany kierownictwa.Zmiana władzy, zmiana kierownictwa. Są po prostu inne cele. Na inne rzeczy stawia się nacisk– mówi.Nie rozwija publicznie wszystkich technicznych szczegółów, ale jej przekaz jest jasny: mechanizmy, które działały w poprzednich latach, zostały poluzowane, a państwo zrezygnowało z części narzędzi i determinacji w ściganiu zorganizowanych oszustw podatkowych.Likwidacja filii szkoły w Przemyślu: „bo to stawiał PiS”Symbolem tej polityki „robienia na złość” ma być – zdaniem Jagodzińskiej – likwidacja filii Krajowej Szkoły Skarbowości w Przemyślu. Właśnie o to apelowała na X, pisząc o „likwidacji prestiżowego ośrodka z zemsty na PiS”.W październiku minister finansów podjął decyzję o likwidacji filii Krajowej Szkoły Skarbowości w Przemyślu. To jest apel, to jest krzyk – bo ta decyzja jest kompletnie niezrozumiała.To jedyna filia KSS na wschodzie kraju, położona tuż przy granicy z Ukrainą. Jak podkreśla, to był ośrodek z międzynarodową renomą:Rocznie szkoliło się tam nawet do 10 tysięcy funkcjonariuszy KAS, przyjeżdżali też funkcjonariusze z innych krajów UE i z Ukrainy. Część szkoleń odbywała się bezpośrednio na granicy – to była realna praktyka, a nie kolejny webinar.W Przemyślu ulokowano też centrum kompetencyjne BASER, wyspecjalizowane w przeszukiwaniu autobusów. Oficjalnym powodem likwidacji są „zbyt wysokie koszty najmu” budynku (ok. 50 tys. zł miesięcznie z mediami).Tymczasem – jak mówi – miasto i uczelnia wyszły z konkretną ofertą obniżenia kosztów, a mimo to decyzji nie zmieniono.Rektor zgodził się znacząco obniżyć czynsz, prezydent Przemyśla zaoferował nawet przekazanie innej nieruchomości Skarbowi Państwa. Mamy gotowe rozwiązania na stole. Pisałam do ministra Domańskiego – nie ma odpowiedzi, nie ma dialogu.Najmocniej wybrzmiewa relacja z rozmowy z jednym z podkarpackich posłów KO:Jeden z posłów Koalicji Obywatelskiej powiedział mi wprost: „bo to stawiał PiS”. Więc można się domyślić, jaki jest prawdziwy powód. Likwidujemy coś tylko dlatego, że zrobiła to poprzednia władza – nieważne, że to działa dobrze i ma renomę w UE.„Jestem państwowcem. To się źle skończy dla budżetu”Na koniec wraca do tego, od czego zaczęła: budżetu i luki VAT. W jej ocenie połączenie dwóch procesów – poluzowania walki z mafiami VAT i jednoczesnego osłabiania zaplecza szkoleniowego – to przepis na kłopoty.Jako osoba, której leży na sercu dobro budżetu państwa, jestem państwowcem. Patrzę na to z ogromnym niepokojem.Osłabiamy realną walkę z mafiami VAT-owskimi, rozluźniamy współpracę z prokuraturą, likwidujemy ważny ośrodek szkoleniowy w Przemyślu – to nie może się skończyć dobrze ani dla państwa, ani dla podatników.I dodaje apel, który wcześniej zamieściła też na X: nie róbmy polityki „na złość” kosztem instytu

Dec 9, 202516 min

Ep 12275Serwis międzynarodowy 08.12.2025 r.: Syria rok po obaleniu Asada

Nowym syryjskim władzom sprzyja fakt stopniowego znoszenia sankcji oraz fakt, iż prezydent Ahmad asz-Szara został przyjęty w Białym Domu. Z drugiej strony, władze w Damaszku nie utrzymują kontroli nad całością państwa. Nic też nie zapowiada demokratycznych wyborów w tym kraju.Czy Wołodymyr Zełenski nie zapoznał się z planem pokojowym Donalda Trumpa? W ocenie Dmytro Antoniuka, korespondenta Radia Wnet w Kijowie, zarzut prezydenta USA jest nietrafiony. Rozmówca Mikołaja Murkocińśkiego podkreśla, że zgoda na wycofanie wojsk z kontrolowanej części obwodu donieckiego byłaby krokiem samobójczym.Tymczasem Władimir Putin został bardzo serdecznie przyjęty w stolicy Indii New Delhi przez premiera Narendrę Modiego. Jakie są perspektywy relacji między obu państwami i co na to Chiny? O tym w Peryskopie Międzynarodowym mówi dr Patryk Kugiel, ekspert Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Dec 9, 202529 min

Ep 12274Porozmawiajmy o Sporcie: opowieść o angielskim futbolu i analiza zmiennej formy polskich skoczków

W audycji również rzut oka na sytuację w polskiej Ekstraklasie.

Dec 9, 202555 min

Ep 1227325. Watch Docs – jubileuszowa odsłona festiwalu o prawach człowieka

Trwa 25. edycja festiwalu Watch Docs. Prawa Człowieka w Filmie, jednego z najważniejszych wydarzeń prezentujących zaangażowane kino dokumentalne.

Dec 9, 202516 min

Ep 12272Krypto–Dziki Zachód po polsku. „Obecnie nie bronimy obywateli”

Polska ma najwięcej giełd kryptowalut w UE – ok. 2000 podmiotów. Ekspert ds. przestępczości finansowej ostrzega: „Nie przyszli tu przez podatki. Obecnie nie bronimy obywateli”.Polska jest dziś jednym z najbardziej „nasyconych” krajów kryptowalutami w Unii Europejskiej – ale nie w dobrym znaczeniu. Jak zwraca uwagę Michał Gromek, ekspert ds. przestępczości finansowej i kryptowalut, weto prezydenta Karola Nawrockiego wobec ustawy krypto podtrzymuje stan niebezpiecznego chaosu.Rekordowa liczba giełd. „Nie przez podatki ani pogodę”Gromek przypomina, że Polska ma ok. 1800–2000 podmiotów zajmujących się obrotem kryptowalutami, podczas gdy:W takiej Szwecji mamy dziewięć podmiotów. Estonia miała kiedyś około 1200, po porządnej czystce zostało im 40.Według eksperta nie jest tak, że firmy krypto wybierają Polskę, bo to „raj innowacji”:Te podmioty nie przyszły tu dlatego, że mamy świetne podatki czy pogodę. Naprawdę tak nie jest. Jesteśmy ewenementem w skali Europy – i to nie jest komplement.Gromek przypomina, że gdy Estonia i Litwa zaczęły czyścić swoje rejestry z podejrzanych spółek, część biznesu „przeszła” właśnie do Polski i na Słowację.Nadzór iluzoryczny. „Dzieje się tam sporo, czego nie chcemy widzieć”Ekspert opisuje własny „test terenowy”: w cywilu, bez garnituru, objechał z kolegą 11 kantorów kryptowalut w różnych miastach. Chodziło o zdobycie adresów portfeli i prześledzenie przepływów.Korzystając z dostępnego oprogramowania mogliśmy zobaczyć, jakie pieniądze wpływają na te portfele. I dzieje się tam sporo z miejsc, z których naprawdę nie chcielibyśmy tych przepływów widzieć.Jakich?Widać środki z wymuszeń, od podmiotów objętych sankcjami, z giełd kryptowalut oznaczonych jako wysokiego ryzyka.Problem w tym, że polskie firmy krypto nie mają dziś obowiązku korzystania z zaawansowanych systemów analizy transakcji:W bankowości przelew do Iranu czy Syrii system automatycznie może zatrzymać. Technologia istnieje. Firmy krypto nie mają obowiązku jej stosować – a że jest droga, w 95% przypadków po prostu nie jest używana.https://wnet.fm/2025/12/09/koalicja-siega-po-wybory-marcin-dybowski-cofaja-nas-do-czasow-stalinowskich/Do tego dochodzi niemal symboliczna liczba kontroli:W tym roku były może dwie, trzy kontrole, w zeszłym siedem–osiem. A podmiotów mamy około dwóch tysięcy.600–700 tysięcy oszukanych. „Skala problemu jest ogromna”Według danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego, na oszustwach krypto mogło się sparzyć 600–700 tysięcy osób. Gromek opisuje jeden z typowych mechanizmów:Dzwoni się do osób starszych. Proponuje „inwestycję dla wnuka” albo „bezpieczną lokatę”. Najpierw proszą o 200–250 euro. Potem przychodzą zrzuty ekranu, na których ta kwota „rośnie”. Ludzie biorą kredyty, ustanawiają hipotekę na swoim domu, wysyłają duże sumy – i wszystko tracą.Dlatego – jego zdaniem – dyskusja o kryptowalutach nie może się sprowadzać wyłącznie do hasła „rozwój innowacji”:Balans między rozwojem rynku a bezpieczeństwem jest konieczny. Ale dziś w praktyce nie bronimy obywateli.„To jak masowa sprzedaż broni – zyski są, ale koszty jeszcze większe”Na koniec Gromek używa obrazu, który dobrze podsumowuje jego ocenę obecnej sytuacji:Gdyby Polska zalegalizowała sprzedaż pistoletów, karabinów i strzelb bez żadnych ograniczeń, byłby to świetny biznes. Firmy zarabiałyby, budżet miałby większe wpływy. Ale konsekwencje społeczne mogłyby całkowicie przyćmić te zyski.Jego zdaniem podobny mechanizm widać dziś na rynku krypto: szybki rozwój i duże pieniądze po jednej stronie, rosnące ryzyko przestępczości i masowych strat zwykłych ludzi – po drugiej.

Dec 9, 202513 min

Ep 12271Koalicja sięga po wybory. Marcin Dybowski: „Cofają nas do czasów stalinowskich”

Zmiana kodeksu wyborczego ograniczy społeczną kontrolę i odda realną władzę nad wynikami wyborów urzędnikom – ostrzega Marcin Dybowski z Ruchu Kontroli Wyborów.Koalicja rządząca po cichu szykuje zmiany w kodeksie wyborczym. Marcin Dybowski z Ruchu Kontroli Wyborów ostrzega, że mogą one cofnąć standardy głosowania „do czasów stalinowskich”.Nowa figura: sekretarz komisjiProjekt wprowadza nową, kluczową funkcję – sekretarza obwodowej komisji wyborczej. Nie będzie to społecznik zgłoszony przez komitety, ale urzędnik z nadania wójta i komisarza wyborczego.Wprowadza się nową postać, nową funkcję tak zwanego sekretarza, który ma możliwości takie decyzyjne na temat całego przebiegu wyborów… a nie będzie ta osoba pochodziła z wyboru komitetów wyborczych, tylko ma być narzucona przez komisarzy wyborczych.Sekretarzem ma być urzędnik samorządowy lub państwowy, z wyższym wykształceniem i odpowiednim wiekiem. Państwowa Komisja Wyborcza ma jedynie określić tryb ich powoływania.Mniej obywateli w komisjach, więcej urzędnikówZmiany uderzają w społeczną kontrolę wyborów na poziomie obwodowych komisji. Komitety wyborcze będą mogły zgłosić tylko jedną osobę do komisji – i to tylko tam, gdzie wystawiają kandydatów. Wakaty mają uzupełniać komisarze, a nie lokalni społecznicy.To będzie polegało na absolutnym ograniczeniu możliwości oddolnego kontrolowania… Przewodniczący praktycznie nie ma już nic do gadania, jest tylko i wyłącznie jakąś tam marionetką.Dybowski ostrzega, że w praktyce kontrolę nad przebiegiem i dokumentowaniem głosowania mogą przejąć „sekretarze” i samorządowi informatycy, zależni od wójta i komisarza.Brak konsultacji i milczenie opozycjiProjekt przeszedł już pierwsze czytanie w Sejmie. Jak podkreśla Dybowski, nie było realnych konsultacji społecznych – na liście widnieją tylko pojedyncze osoby, bez organizacji obywatelskich czy stowarzyszeń zajmujących się wyborami. Pod projektem podpisani są wyłącznie posłowie Koalicji Obywatelskiej.Jestem zdumiony, że w ogóle opozycja nic nie robi, przygląda się, jak demontuje się państwo, jak cofa się nas do czasów stalinowskich.„Nie wszystko na prezydenta”Dybowski przyznaje, że prezydenckie weto – jeśli do niego dojdzie – może zablokować najgorsze zmiany, ale nie wolno całości odpowiedzialności przerzucać na Pałac Prezydencki.Nie możemy wszystkiego zostawić tylko i wyłącznie panu prezydentowi… My jako obywatele musimy sami także wokół tego chodzić i się bronić przed systemem totalitarnym, który się nam tutaj narzuca.Jego zdaniem, bez nagłośnienia sprawy i presji społecznej nowy kodeks wyborczy może zostać przyjęty „po cichu”, a realna kontrola nad wyborami trafi w ręce urzędniczego aparatu władzy.

Dec 9, 20259 min

Ep 12270Jacek Saryusz-Wolski: Amerykańska diagnoza Europy jest trafna i bolesna

W rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim doradca prezydenta Jacek Saryusz-Wolski analizuje amerykańską strategię bezpieczeństwa. USA dzielą Europę na tych, którzy rokują i nie rokują na zmianę - mówi.

Dec 9, 202535 min

Ep 12269Plan Zełenskiego pod presją Zachodu. Bobołowicz: to nie są warunki pokoju, lecz kapitulacji

Zełenski szykuje 20-punktowy plan pokoju, Zachód naciska na ustępstwa terytorialne, a od Rosji nikt formalnie niczego nie żąda – relacjonuje Paweł Bobołowicz. Ukraina pod presją „pokoju”. Bobołowicz: warunki stawia się Kijowowi, nie MoskwieTrwają intensywne rozmowy o zakończeniu wojny, a prezydent Wołodymyr Zełenski szykuje 20-punktowy plan pokojowy, który ma trafić m.in. do Donalda Trumpa i innych zachodnich polityków. Paweł Bobołowicz, korespondent Radia Wnet na Ukrainie, zwraca uwagę, że dziś nacisk dotyczy przede wszystkim Kijowa – i nie ma prawie żadnych realnych warunków stawianych Federacji Rosyjskiej.Główne założenia tego planu dobrze znamy, bo Zełenski formułuje je publicznie. Mówił o nich wczoraj kolejny raz do dziennikarzy.Przede wszystkim Ukraina nie zamierza oddawać jakiegokolwiek kawałka swojego terytorium. To jest istota ukraińskiej walki. Strona amerykańska – jak powiedział Zełenski – szuka w tej materii „płaszczyzny kompromisu”– mówi.

Dec 9, 202518 min

Ep 12268Ojciec Rydzyk między rocznicą Radia Maryja a prokuraturą w Rzeszowie

Ojciec Rydzyk świętuje 34 lata Radia Maryja, a jednocześnie musi jechać do prokuratury w Rzeszowie. Jolanta Hajdasz mówi o szykanach i sporze o muzeum „Pamięć i Tożsamość”.Rocznica Radia Maryja w cieniu prokuratury34. rocznica Radia Maryja w Toruniu miała – jak co roku – modlitewno-świąteczny charakter, ale tym razem odbywała się w cieniu działań prokuratury wobec ojca Tadeusza Rydzyka i budowanego Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II.Jolanta Hajdasz, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, była na miejscu i relacjonuje zarówno atmosferę uroczystości, jak i sposób, w jaki państwo traktuje dziś środowisko Radia Maryja.Rodzina Radia Maryja co roku 8 grudnia świętuje swoje powstanie. Jest modlitwa, a potem świętowanie – tym razem piękny koncert Akademii Ciupagi z Łącka: 250 dzieci ze skrzypcami i akordeonami, w strojach ludowych– mówi.Na scenie zabrzmiały nie tylko pieśni religijne, ale także „Nic dwa razy” Wisławy Szymborskiej w aranżacji Sanah. Publiczność – w większości w „późnej wiośnie życia” – reagowała jak na wielkim koncercie.Telefony komórkowe z włączonymi latarkami, jak na rockowym koncercie młodzieży, tylko że trzymali je ludzie z siwymi włosami, żartobliwie nazywani moherowymi beretami. Klimat specyficzny, ale po prostu piękny– zaznacza.Wezwanie w dniu świętaTegoroczna rocznica zbiegła się jednak z działaniami prokuratury. Ojciec Tadeusz Rydzyk został wezwany jako świadek w sprawie muzeum – nie w Toruniu ani Warszawie, lecz w Rzeszowie, dokładnie na 8 grudnia.Na 8 grudnia prokuratura w Rzeszowie wezwała ojca Tadeusza Rydzyka jako świadka, choć wszystkie dokumenty dawno są zabezpieczone, a osoby z kierownictwa fundacji przesłuchano. Wzywa się 80-letniego człowieka na drugi koniec Polski w dzień, który od lat jest dla tego środowiska wielkim świętem. To wyjątkowa złośliwość– podkreśla.Po protestach i naciskach termin przesłuchania przesunięto na 10 grudnia, ale – jak podkreśla Hajdasz – pokazuje to sposób działania obecnej władzy.Istnieje przecież zwykły mechanizm pomocy prawnej: świadek może być przesłuchany w miejscu zamieszkania przez prokuratora działającego w imieniu jednostki prowadzącej śledztwo. Sama uczestniczyłam w takim postępowaniu w sprawie prześladowania arcybiskupa Baraniaka– mówi.Czarzasty: „będzie tańczył w prokuraturze”Dodatkowe emocje wywołał filmik marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, komentującego wezwanie dla założyciela Radia Maryja.Zobaczyłam nagranie, na którym marszałek Czarzasty z butą i złośliwością mówi, że ojciec Rydzyk nie będzie tańczył 8 grudnia w Toruniu, tylko będzie tańczył w prokuraturze, bo wreszcie ich rozliczamy.To jest tak poniżej pasa i tak uwłacza godności urzędu, który sprawuje ten komunista, postkomunista. Pokazuje, gdzie on nas wszystkich ma i co naprawdę myśli o tym, co się wokół nas dzieje– zaznacza.Zdaniem prezes SDP nie można mówić o zwykłym „przypadku”.To nie wygląda na pomyłkę prokuratury. To wygląda na świadome działanie władzy: show, które ma upokorzyć konkretne środowisko i uprzykrzyć komuś życie.Spór o Muzeum „Pamięć i Tożsamość”W centrum całej sprawy jest budowane w Toruniu Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II – inwestycja prowadzona w modelu publiczno-prywatnym, z udziałem Skarbu Państwa, podobnie jak Muzeum POLIN w Warszawie. Obecne kierownictwo Ministerstwa Kultury domaga się zwrotu ponad 260 mln zł przekazanych na projekt.To wieloletnia inwestycja, prowadzona etapami, na podstawie umów, procedur i rozliczeń. To nie jest jednorazowa wrzutka zrobiona miesiąc przed zmianą rządu.Budynki muzeum są gotowe: nowoczesna przestrzeń wystawiennicza, duża sala widowiskowa. Zamiast uroczystego otwarcia – toczy się jednak spór z resortem kultury i prokuraturą.Muzeum jest naprawdę unikatowe. Ma kultywować pamięć i tożsamość polskiego narodu tak, jak opisywał to Jan Paweł II.Szczególnie ważna część zbiorów dotyczy II wojny światowej.W muzeum zgromadzono tysiące relacji Polaków ratujących Żydów. Unikatowe nagrania telefoniczne, relacje wideo, świadectwa spisane. To, co jeszcze udało się ocalić.To potrzebne, żeby zaprzeczyć narracji, że w Polsce mordowano Żydów, bo „był taki klimat”. Holokaust zorganizowali Niemcy, a wielu Polaków ryzykowało życiem, by pomagać. Takiej placówki po prostu nie ma gdzie indziej.„Niech państwo przynajmniej nie niszczy”Na koniec Jolanta Hajdasz kieruje apel pod adresem władz: jeśli nie chcą dalej wspierać tego środowiska, niech przynajmniej przestaną je atakować.Jeżeli ktoś zostawia po sobie tyle materialnych dowodów działalności – 34 lata pracy środowiska, które konsekwentnie buduje wokół mediów rzeczy pożyteczne dla innych – to państwo nie powinno tego niszczyć.Państwo nie musi już więcej pomagać. Niech przynajmniej nie niszczy. Niech pozwoli działać ludziom, którzy mają prawo mieć inne poglądy, inny światopogląd. Na tym polega demokracja– podsumowuje.

Dec 9, 202510 min

Ep 12267"Najpóźniej w 2024 r. należało przygotować plan naprawy ochrony zdrowia". B. minister o zaniedbaniach rządu

Dzisiaj jesteśmy w sytuacji, kiedy rzeczywiście nie ma ani propozycji systemowych zmian, ani pieniędzy w NFZ - ocenia Katarzyna Sójka.

Dec 8, 202519 min

Ep 12266Start-upy, regulacje i strach przed kryptowalutami. Co o tym myśli Krzysztof Piech?

Krzysztof Piech ocenia debatę o ustawie kryptowalutowej: ostrzega przed przeregulowaniem, uspokaja ws. zagrożeń i wskazuje realne problemy, o których politycy – jego zdaniem – nie mają wiedzy.

Dec 8, 202525 min

Ep 12265"Ustępstwa to najlepsza zachęta dla Putina, by szedł dalej". Korespondent Radia Wnet w Kijowie o procesie pokojowym

Po rozejmie Rosja znowu by uderzyła, i to już ze zbyt wielką dla nas siłą - obawia się Dmytro Antoniuk.

Dec 8, 202511 min

Ep 12264Arkadiusz Mularczyk: premier Tusk bezzasadnie twierdzi, że Polska jest zwolniona z przyjmowania migrantów

O domniemanym wyłączeniu Polski z programu relokacji migrantów szef rządu wspomniał we wpisie na portalu X.

Dec 8, 202519 min

Ep 12263Paryskie opowieści; Żywa muzyka i śpiewająca literatura — Cała naprzód 08.12.2025 r.

Małgorzata Kleszcz oprowadza słuchaczy po grudniowym Paryżu, gdzie przebywa z okazji Dni ks. Józefa Tischnera, organizowanych przez Pallotyńską Fundację Misyjną Salvatti.pl. Karolina Błasik, koordynatorka projektu Żywa muzyka organizowanego przez Fundację ORFEO im. Bogusława Kaczyńskiego, opowiada o tej wyjątkowej inicjatywie, mającej za zadanie zwiększenie dostępności muzyki artystycznej dla podopiecznych domów dziecka. W ramach projektu, organizowane są cykle koncertów i warsztatów w ośmiu placówkach województwa mazowieckiego i lubelskiego. Następnie Jakub Węgrzyn zaprasza na spotkanie poświęcone antologii opowiadań Ptaszki polskie, autorów z grupy literackiej Związek Pisarzy ze Wsi. Opowiada o treściach zawartych w wydawnictwie i zachęca do odwiedzenia Państwowego Instytutu Wydawniczego (ul. Foksal 17:00) w środę 10 grudnia o godz. 18:00. Na koniec audycji, Bogumił Tomasiewicz relacjonuje protest przeciwko likwidacji Muzeum Jana Pawła II w Toruniu i przypomina o ważnym dniu Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.

Dec 8, 202543 min

Ep 12262Program Wschodni 06.12.25: nowa strategia bezpieczeństwa USA - co oznacza dla Europy; napięcia litewsko-białoruskie

Białoruś przetrzymuje litewskie ciężarówki i wysyła balony, paraliżując wileńskie lotnisko. UE nerwowo reaguje na nową amerykańską strategię.

Dec 8, 202543 min

Ep 12261Łukasz Warzecha: Moment, w którym zabraknie Jarosława Kaczyńskiego będzie sądnym dniem PiS

Publicysta analizuje model debaty wewnętrznej w Prawie i Sprawiedliwości. Według Łukasza Warzechy w PiS nie ma żadnego modelu sukcesji po prezesie Jarosławie Kaczyńskim

Dec 8, 202534 min

Ep 12260Na czym polegał fenomen twórczości Melchiora Wańkowicza? - Nieregularnik literacki - 07.12.2025 r.

Czy pisarz wykazywał aspiracje polityczne? Co łączyło go z wywiadem? Skąd czerpał wenę literacką? Między innymi o tym opowiada Łukasz Garbal, autor książki "Wańkowicz. Życie na kraterze".

Dec 8, 202559 min

Ep 12259Masztafiak o nowej strategii USA: Europa nie powinna popadać w panikę

W Odysei Wyborczej Radia Wnet Gabriela Masztafiak, publicystka i dziennikarka Radia Debata, komentuje nową Narodową Strategię Bezpieczeństwa USA, opublikowaną 4 grudnia przez administrację Donalda Trumpa. Jak podkreśla, dokument wzbudził niepokój w Europie – ale w jej ocenie nie oznacza to realnej próby „rozmontowania Unii Europejskiej”, nawet jeśli Kreml próbuje przedstawiać go jako korzystny dla własnych interesów.Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow przyznał, że ta strategia idzie w sukurs rosyjskim oczekiwaniom, ale warto najpierw zajrzeć do samego dokumentu– mówi.Masztafiak zwraca uwagę, że tegoroczny tekst różni się wyraźnie od strategii sprzed ośmiu lat. Największą zmianą jest sposób, w jaki Stany Zjednoczone opisują Chiny.W poprzedniej strategii Chiny były przedstawiane jako rywal geopolityczny. Teraz pojawiają się dopiero na dziewiętnastej stronie – i wyłącznie jako rywal ekonomiczny– zwraca uwagę.Oznacza to, jak mówi, osłabienie wartościowego podejścia Waszyngtonu. Ameryka w wersji Trumpa przestaje uzależniać współpracę od demokratycznego profilu partnera, skupiając się na korzyściach ekonomicznych i strategicznych:„Administracja USA dopuszcza partnerstwo nawet tam, gdzie państwa nie spełniają zachodnich standardów demokracji. Chodzi o pewne podobieństwo interesów, nie twarde wymagania wartościowe”.W podobnym tonie odnosi się do krytyki europejskich sojuszników, która – jej zdaniem – nie powinna prowadzić do katastroficznych wizji rozpadu Unii:„Kraje europejskie drżą o przyszłość UE, ale ja nie szłabym aż tak daleko”.Kluczowym problemem jest nie tyle sama strategia, co niespójność działań USA w praktyce, szczególnie w kontekście rozmów o przyszłym pokoju na Ukrainie:„Widzimy dużą niekonsekwencję i chaos w negocjacjach. To przekłada się także na sposób, w jaki zbudowana jest strategia – raczej jako zestaw haseł, checklist, niż kompleksowa mapa działań”.Masztafiak podkreśla, że dokument nie daje odpowiedzi, jak miałby wyglądać finalny układ między Ukrainą, Rosją i Zachodem. W jej ocenie strategia pokazuje przede wszystkim transakcyjny, pragmatyczny zwrot USA, ale nie przesądza o jednoznacznym kierunku polityki./fa

Dec 8, 202515 min

Ep 12258Paryskie „Wariacje Tischnerowskie”: żywa myśl, młodość i dialog w reżyserii Artura Więcka

Artur „Baron” Więcek opowiada o paryskiej odsłonie Wariacji Tischnerowskich – o żywej myśli ks. Tischnera, spotkaniu pokoleń i o tym, dlaczego to bardziej warsztat niż klasyczny spektakl.

Dec 8, 202512 min

Ep 12257Demografia to tykająca bomba. Socha: Posiadanie dzieci stało się ekonomicznie nieracjonalne

W Poranku Radia Wnet Barbara Socha, doradca prezydenta Karola Nawrockiego i przewodnicząca prezydenckiej Rady Rodziny i Demografii, przypomina, że o dzisiejszym kryzysie demograficznym demografowie mówili od co najmniej 20 lat.Od 1989 roku nie mamy zastępowalności pokoleń. Rodzi się nas mniej, niż umiera– podkreśla. Zwraca uwagę, że w wieku najlepszym dla rodzenia dzieci są dziś bardzo mało liczne roczniki początku lat 2000, więc obecny kryzys jest „echem” wcześniejszych zapaści.Socha odrzuca proste tezy o rzekomej nieskuteczności programów typu 500 Plus.Pracowaliśmy na to, co mamy, przez wiele dekad. Tego nie da się odwrócić z roku na rok. Mówienie, że 500 Plus nie zadziałało, to gdybologia. Bez takich programów byłoby po prostu jeszcze gorzej– ocenia.Jako jeden z kluczowych czynników wymienia warunki materialne młodych rodzin – przede wszystkim mieszkanie, wysokie koszty życia i niestabilne dochody.Problem mieszkaniowy jest jednym z największych. Śmiem twierdzić, że sto lat temu było łatwiej zbudować dom dla rodziny niż dziś młodemu mężczyźnie po studiach– mówi. Zwraca przy tym uwagę na „lukę edukacyjną”: znacznie więcej kobiet niż mężczyzn ma wyższe wykształcenie, co komplikuje dobór partnerów i decyzje o założeniu rodziny.Kluczowy, jej zdaniem, jest jednak kryzys relacji.Mamy badania, które pokazują, że czterdzieści kilka procent młodych Polaków do 30. roku życia nie jest w żadnym związku. A bez związków nie ma dzieci– zaznacza. Przypomina też, że według badań z 2022 roku dla 86 proc. badanych do 40. roku życia decyzja o dziecku jest skorelowana z decyzją o małżeństwie.Polki nie chcą być samotnymi matkami. To naturalne. Dlatego mówienie, że to "kobiety nie chcą mieć dzieci", jest uproszczeniem– dodaje.Socha akcentuje również ekonomiczny koszt macierzyństwa w dzisiejszym modelu społecznym.Kobiety ponoszą olbrzymi koszt utraconych możliwości. Dzieci zmniejszają staż pracy, dochody i przyszłą emeryturę. W takim systemie posiadanie dzieci jest ekonomicznie nieracjonalne. Dzieci stają się pewnego rodzaju luksusem– mówi.Jako obszar, w którym państwo może zadziałać szybko i praktycznie bezkosztowo, wskazuje ograniczenie dostępu dzieci do smartfonów, mediów społecznościowych i pornografii. Wylicza kraje, które już wprowadziły różne formy regulacji – od Australii po Francję, Danię, Niemcy czy Rumunię – i dodaje:„Te narzędzia dewastują mózgi dzieci, ich zdolność koncentracji, pamięć, ale przede wszystkim umiejętność budowania relacji. Uważam, że szkodzą bardziej niż papierosy. A my w Unii Europejskiej jesteśmy na szarym końcu, jeśli chodzi o reakcję państwa”.Mówiąc o pracach Rady Rodziny i Demografii, Socha zapowiada długofalowe podejście.Pan prezydent oczekuje od nas konkretnych rozwiązań. Zamrażarka dziś jest, za rok może jej nie być. My musimy mieć gotowe projekty, kiedy zmieni się rząd, a nie dopiero wtedy zaczynać pracę. Te rozwiązania nie będą ani proste, ani oczywiste, dlatego potrzebują czasu i debaty publicznej– podkreśla.Na koniec przypomina, że system emerytalny bez demografii po prostu się nie domknie.System zależy od wysokości składek i liczby osób, które je płacą. Osoby wychowujące dzieci i pracujące kontrybuują podwójnie. Moją emeryturą – mam nadzieję – będą moje dzieci– podsumowuje.

Dec 8, 202517 min

Ep 12256Szczepionka na pneumokoki, która nie działa. Surmacz: Państwo znowu ją kupuje

Dziennikarz Wojciech Surmacz w Poranku Radia Wnet ocenia, że nagły rządowy atak na kryptowaluty był politycznym dymem zasłaniającym realny problem – zapaść systemu ochrony zdrowia.Ten frontalny atak na kryptowaluty w Polsce miał przykryć to, co się dzieje w systemie zdrowia. Tam po prostu doszło do jakiejś masakry i to w takim zastraszająco szybkim tempie, że nie można nadążyć z komentarzami– mówi.Surmacz podaje liczby, które „mają wymiar abstrakcyjny”, ale zderzenie z realnymi historiami pacjentów czyni je w pełni zrozumiałymi.W tym roku mamy deficyt około 14 miliardów złotych, a w przyszłym – zaprojektowane 10 miliardów. Sąsiadka zapisała się do ortopedy na grudzień… 2026 roku. To jest skala dramatu– komentuje. Wskazuje też, że szpitale bronią się już „heroicznie”, a niektóre lokalne placówki są na granicy upadku.Szczepionki, które nie działają? Surmacz: Kupujemy je od kilkunastu latDziennikarz szczegółowo opisuje sprawę przetargów na szczepionki przeciw pneumokokom, którymi zajmuje się od miesięcy. Podkreśla, że problem jest znany od lat, a mimo to decyzje zakupowe pozostają niezmienne.Od kilkunastu lat Ministerstwo Zdrowia kupuje szczepionki dla dzieciaków na pneumokoki, te same, które już od dobrych pięciu–sześciu lat po prostu nie działają– mówi. Jak wyjaśnia, problemem jest brak odpowiednich przeciwciał w preparacie.One są nieskuteczne, bo nie zawierają tych przeciwciał, które dzieci powinny mieć, żeby nie chorować na infekcje wywoływane przez pneumokoki– wskazuje. Mimo to, jak relacjonuje, przetarg został ponownie rozstrzygnięty na korzyść tego samego preparatu.Tydzień temu przetarg został znowu rozstrzygnięty. Jeszcze nie zamknięty, ale już wiadomo, że ta szczepionka, która od kilkunastu lat jest stosowana, znów dostanie refundację (...) Piszę o tym od ponad sześciu miesięcy i trudno mi zrozumieć, jak to jest możliwe, że państwo wciąż kupuje preparat, o którym wiadomo, że nie spełnia swojej funkcji– zaznacza.„Grupa hakowa” – stary mechanizm w nowej odsłonieSurmacz wraca do tajnego posiedzenia Sejmu z 2023 roku, na którym ujawniono informacje o wpływach tzw. grupy hakowej w sektorze farmaceutycznym.Działała grupa lobbingowa, która miała wpływy w ABW, WSI, prokuraturze i NFZ. Budżet państwa miał tracić 3–4 miliardy złotych rocznie. Może warto się zastanowić, czy ta grupa nie działa do dziś – tylko w nowej formie– pyta. Przypomina również, że powołania komisji śledczej w tej sprawie nie udało się wówczas przeforsować.Rozmowę kończy refleksja, którą potwierdzają również obserwacje wielu pacjentów.Jesteśmy zakładnikami narastającej zapaści. Tak dramatycznej sytuacji w służbie zdrowia nie było– mówi.

Dec 8, 20258 min

Ep 12255Prof. Andrzej Nowak: W amerykańskiej strategii bezpieczeństwa jest zdanie o rządzie Tuska

Historyk tłumaczy, dlaczego ogłoszenie amerykańskiej strategii bezpieczeństwa wywołało furię premiera D. Tuska. Zdaniem prof. Andrzeja Nowaka w dokumencie tym znalazło się zdanie o polskim rządzie.

Dec 8, 202514 min

Ep 12254Polskie miasta upamiętniają wrogów Polski. Geremek: Tracimy własną narrację historyczną

Reżyser i dokumentalista Rafał Geremek w Poranku Radia Wnet powraca do tematu pamięci na ziemiach zachodnich i północnych – miejsc, które po wojnie wrosły w polską tożsamość, choć ich architektura i część dziedzictwa pozostała niemiecka. W rozmowie podkreśla, że problem nie dotyczy sporów o tożsamość, lecz sposobu, w jaki współczesne samorządy upamiętniają postaci i wydarzenia bez uwzględnienia polskiej perspektywy historycznej.Nakręciłem film o miastach, które powracają do swojej niemieckiej historii, no bo ci ludzie tam mieszkają, prawda, nawet niektórzy niekoniecznie od 45. Ta rzeczywistość ich otacza. Ktoś mieszka u stóp malborskiego zamku albo w cieniu innego zabytku – chce mieć poczucie zakorzenienia– mówi i podkreśla jednak, że część dzisiejszych działań poszła zbyt daleko.Krytykuje przykład Wrocławia, gdzie przywrócono niemiecką nazwę Kaiserbrücke – Mostu Cesarskiego – nawiązującą do Wilhelma II.To jest typowe nadskakiwanie Niemcom. Oni są zażenowani tą progermańskością naszych włodarzy. Przywrócono nazwę z czasów Wilhelma II, który był Polakożercą. To bandzior i przestępca, uciekł do Holandii, żeby nie być sądzonym za zbrodnie wojenne– komentuje.Przypomina, że demokratyczne Niemcy Weimarskie usunęły tę nazwę, nazywając most Mostem Wolności, a jego ponowne przywracanie w XXI wieku ocenia jednoznacznie.Geremek przywołuje szereg przykładów, w których lokalne społeczności – często nieświadomie – gloryfikują osoby nieprzyjazne Polsce. Jednym z nich jest tablica Fryderyka II w Kamiennej Górze.Fryderyk II zwany Wielkim – dla nas wielkim nie był. Był fałszerzem monet, był najeźdźcą. A dzisiaj młodzi ludzie dorastają tam w kulcie Fryderyka II. To jest szalenie niestosowne. Przywrócono tablicę tylko dlatego, że była tam kiedyś po niemiecku– dodaje.Jako kolejny przykład wskazuje pomnik niemieckiego architekta Paula Puchmüllera stawiany przed Urzędem Miasta w Sopocie.Nie mam problemu z upamiętnianiem architekta, który budował piękne wille, ale w momencie, kiedy przed Urzędem Miasta staje jego pomnik, to co robimy? W centralnym miejscu pamięci stawiamy niemieckiego architekta. A można go upamiętnić gdzie indziej– komentuje.Geremek opisuje również przypadki z Raciborza, Morąga czy Olsztyna, gdzie niemieckie postaci otrzymały pomniki lub tablice w miejscach, które nadają im rangę lokalnych bohaterów – choć często ich relacja z polską historią była dramatycznie negatywna.Pod koniec rozmowy Geremek podsumowuje całą diagnozę jednym zdaniem.Mamy problem z polską narracją na ziemiach zachodnich. Jeśli jej nie stworzymy, to ktoś inny zrobi to za nas– mówi./fa

Dec 8, 202511 min

Ep 12253Tak fundacje robią biznes. Leśnik: Mechanizm jest prosty i bardzo groźny

W Poranku Radia Wnet leśnik dr inż. Stefan Traczyk, przewodniczący Rady Instytutu Debat o Środowisku, opisuje sytuację branży po proteście leśników, myśliwych i pracowników przemysłu drzewnego w Białymstoku.Jak mówi, środowisko na przestrzeni zaledwie roku znalazło się w kryzysie, którego skalę – jego zdaniem – wciąż zaniża się w przestrzeni publicznej.Na początku rozmowy odwołuje się do twardych zasad ekonomii, które przez lata były fundamentem funkcjonowania Lasów Państwowych.Powszechną wiedzą ekonomiczną jest to, że jedna złotówka z pozyskanego drewna generuje pięć złotych w przemyśle i usługach wokół leśnictwa. Czyli tak naprawdę – i to nie podlega dyskusji – jeżeli na przykład porównamy dane opublikowane oficjalnie, to przychody Lasów Państwowych za 2023 rok wynosiły 14 miliardów 626 milionów złotych, a w 2024 roku było to już 13 miliardów 18 milionów. Większość tych przychodów to przychody z pozyskania drewna. To pokazuje, że przychody lasów państwowych drastycznie się zmniejszyły– wyjaśnia. To – jak tłumaczy – efekt decyzji administracyjnych, które zatrzymały dużą część prac leśnych i ograniczyły zbyt surowca.Traczyk szczególnie podkreśla skutki decyzji minister klimatu wydanej 8 stycznia 2024 roku, nakazującej wyłączenie z użytkowania 94 tysięcy hektarów lasów.W swoich analizach przeliczyłem te hektary na przychody. Wyszło mi 192 miliony złotych strat. Ale wtedy zakładałem to jeszcze zanim pojawiły się dane statystyczne i sprawozdawcze. Nie uwzględniłem, że to zadziała jak w każdej administracji. Lasy Państwowe to również administracja. I nagle okazało się, że te straty nie wyniosły około 200 milionów, tylko że Lasy Państwowe zmniejszyły dochody z pozyskania drewna o około półtora miliarda złotych– dodaje. Jak dodaje, nikt nie przewidział tak gwałtownego załamania.„Z gospodarki zniknęło 9 miliardów złotych. A z budżetu państwa – 3 miliardy”Dla Traczyka najważniejszy jest nie tylko spadek przychodów Lasów Państwowych, ale efekt domina w gospodarce.Jeżeli te półtora miliarda przeliczymy na wskaźniki gospodarki, to w gospodarce i w usługach wokół leśnictwa w 2024 roku zniknęło 7,5 miliarda. I plus te półtora miliarda po stronie dochodów Lasów Państwowych – to jest razem 9 miliardów złotych. Z moich analiz i z rozmów w Instytucie Debat o Środowisku wynika, że około jednej trzeciej tej kwoty, czyli trzech miliardów złotych, to są przychody Skarbu Państwa. Trzy miliardy złotych zniknęły nagle w 2024 roku z budżetu państwa– wylicza.Jak podkreśla, to nie są dane dotyczące prywatnych firm – lecz systemowych wpływów do budżetu krajowego.Likwidacje, zwolnienia i dramaty rodzinSytuację opisuje emocjonalnie, ale precyzyjnie.To wygląda bardzo tragicznie. Po prostu te straty w budżecie państwa i w przedsiębiorstwach są ogromne. I dlatego 5 grudnia ten protest się odbył – bo ludzie zorientowali się, że to będzie szło na ostro. Kiedy nie ma pieniędzy w Lasach Państwowych i w całym przemyśle drzewnym, to ludzie tracą pracę, zamykają firmy. A ja, jako leśnik, pamiętam czasy, kiedy profesor Jan Szyszko ostrzegał, że tak się to skończy– komentuje.Przywołuje także doświadczenie osobiste, które – jak mówi – wstrząsnęło nim jako obywatelem.Ja mam niepełnosprawne dziecko. Moje dziecko zostało skierowane do szpitala i usłyszałem, że nie ma pieniędzy. W systemie zdrowotnym nie ma pieniędzy. A ja wiem, że trzy miliardy zniknęły z budżetu państwa dlatego, że pseudoekolodzy wierzą, że drewno można pozyskiwać bez wycinania drzew– dodaje.Fundacje, grunty i nowy „model biznesowy”Traczyk mówi otwarcie o mechanizmach, które jego zdaniem pojawiły się wokół decyzji ministerialnych.Są ludzie, którzy wierzą, że mięso pochodzi z Biedronki, są stowarzyszenia typu ‘ratujmy stare drzewa’, ‘kochajmy kotki’, różne. To oczywiście bywa śmieszne, ale problem jest poważny. Są fundacje, które kupują grunty po trzy tysiące złotych za hektar, potem w planach miejscowych przeznacza się to pod zalesienia i sprzedaje Lasom Państwowym, które mają prawo pierwokupu. I nagle trzy tysiące zamienia się w trzydzieści tysięcy. Pomysł biznesowy sam się nasuwa– komentuje. Według niego nie chodzi o incydenty, ale o realny wpływ na decyzje resortu klimatu. Jak zaznacza, „te fundacje mogą mieć bardzo duży wpływ na Ministerstwo Klimatu i Środowiska. I to jest bardzo niebezpieczne”.W końcowej części rozmowy Traczyk mówi o zagrożeniu dla samej struktury własności lasów.W Unii Europejskiej 60 procent lasów to są lasy prywatne. Lasy państwowe są konkurencją. I są siły, które są zainteresowane tym, żeby doprowadzić do ich likwidacji w dotychczasowej formie– zaznacza.Wyjaśnia też, jak jego zdaniem taki proces mógłby wyglądać.Jeśli wyjdzie pani na ulicę i powie, że trzeba sprywatyzować Lasy Państwowe, to panią rozszarpią. Ale jeżeli doprowadzi się do tego, że Lasy Państwowe stracą płynność finansową, to trzeba będzie to jakoś modyfikować. I wtedy naród zrozumie– komentuje./fa

Dec 8, 202517 min

Ep 12252„Nasz sojusz z USA nie polega na tym, żeby wykonywać ich polecenia”. Wildstein o nowej strategii

Posłuchaj całej rozmowy: Europa po nowemu – Wildstein komentuje amerykańską strategięStany Zjednoczone ogłosiły nową strategię bezpieczeństwa, która na nowo definiuje miejsce Europy i jej odpowiedzialność za własną obronę. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ocenia, że dokument kończy epokę „strategicznego komfortu” i jasno sygnalizuje oczekiwanie większej samodzielności wojskowej państw europejskich. USA chcą wzmacniać zwłaszcza kraje Europy Środkowej i Wschodniej, przenosząc jednocześnie strategiczny punkt ciężkości na Indo-Pacyfik. To podnosi znaczenie Polski, ale także poziom wymagań wobec niej.W Poranku Radia Wnet Bronisław Wildstein podkreśla jednak, że nowa strategia nie jest żadnym zaskoczeniem. Wildstein gasi alarmistyczne nastroje obecne w części debaty publicznej. W jego ocenie dokument jedynie porządkuje to, co od dawna było oczywiste.Nie sądzę, że cokolwiek nowego było w tym dokumencie (...) Jest na fali rozrywanie sobie szat i opowiadanie, że jesteśmy samotni, bo Ameryka powodowana jest swoimi interesami, jakby wcześniej nie była powodowana swoimi interesami– komentuje.Jego zdaniem także zainteresowanie Stanów Zjednoczonych Polską i wschodnią flanką NATO wynika wyłącznie z kalkulacji strategicznych.Jeśli Ameryka zainteresowana jest Polską, to nie dlatego, że powodowana jest altruizmem, ale dlatego, że to leży w interesie Stanów Zjednoczonych– zaznacza.Wildstein dużo miejsca poświęca błędnym odczytaniom amerykańskiego izolacjonizmu. Podkreśla, że hasła ruchu MAGA są często źle interpretowane.Realny izolacjonizm oznaczałby samobójstwo współczesnej Ameryki, ponieważ Ameryka ma interes na całym świecie– zaznacza. Dodaje też: „Jeżeli miałaby je ściąć, ograniczyć do kraju, to byłaby katastrofa dla Ameryki jako takiej”. W jego ocenie zarówno tradycyjni republikanie, jak i środowisko Trumpa wiedzą, że Stany nie mogą się wycofać z globalnej gry.Polska musi odrzucić mentalność państwa podporządkowanegoWildstein wskazuje, że polska polityka zagraniczna wciąż opiera się na odziedziczonej po PRL reakcji podporządkowania dominującemu sojusznikowi. Tymczasem relacja z USA powinna być partnerska.Nasz sojusz z USA nie polega na tym, żeby wykonywać ich polecenia, tylko działać z nimi wtedy, kiedy to jest nam na rękę, a zdystansować się od polityki, która nam nie służy– stwierdza.W tym kontekście krytykuje również brak obecności Donalda Tuska w Genewie podczas rozmów o europejskiej strategii wobec nowej amerykańskiej doktryny.Polski premier powinien być nie w Luandzie, tylko w Genewie, kiedy decydowała się strategia europejska. Stwierdzenie, że nikt nie zaprosił Donalda Tuska, pokazuje niestety owoc jego polityki– zauważa.Błędne kalkulacje wobec Rosji i „nowy Kissinger”Wildstein przestrzega przed naiwną wiarą, że możliwe jest „przekupienie” Rosji współpracą gospodarczą, czego próbują środowiska bliskie Trumpowi.Agresja na Ukrainę nie była powodowana interesami ekonomicznymi, tylko imperialnym odruchem. Imperialny odruch kształtuje politykę rosyjską od ponad 600 lat– mówi.Dlatego, jak podkreśla, wszelka próba „dogadania się” z Kremlem kosztem Ukrainy jest skazana na porażkę i będzie miała wyłącznie negatywne skutki.Wildstein ocenia także postawę Unii Europejskiej, której retoryka jest „mocna”, ale działania zbyt słabe.Unia Europejska powinna móc wesprzeć Ukrainę na tyle, żeby się obroniła– mówi. Tymczasem, jak zauważa, „kiedy przychodzi do rezygnacji z zakupów pośrednich surowców rosyjskich, to już nie jest taka twarda”. Podobnie dzieje się z przejęciem rosyjskich aktywów o wartości ponad 150 miliardów dolarów – temat zablokowany przez lobbystyczne wpływy.Na koniec publicysta formułuje tezę, że Polska musi aktywnie wspierać Ukrainę, bo stawką jest własne bezpieczeństwo.Naszym interesem jest obrona Ukrainy. Obstrahując od przyzwoitości i moralności, to jest nasz interes strategiczny– mówi. Zagrożenie jest jego zdaniem oczywiste, bo „Rosja się nie zatrzyma po zwasalizowaniu Ukrainy. I znowu stanęłaby na naszej granicy”./fa

Dec 8, 202515 min

Ep 12251Father Christmas, czyli jak Tolkien stawał się św. Mikołajem — Tolkieniada 06.12.2025 r.

W Mikołajki Ryszard Derdziński przygląda się zbiorze listów Tolkiena adresowanych do jego dzieci, zatytułowanym Father Christmas.

Dec 6, 202511 min

Ep 12250Mikołajowe opowieści zewsząd oraz Mickiewicz w pomnikach — Tygodniowy Kalejdoskop Kulturalny 06.12.2025 r.

Juliusz Woźny przytacza opowieści i legendy otaczające postać szczególnie dziś ważną: św. Mikołaja. Oprócz tego zdaje relacje z wystawy Gdzie król chodzi piechotą, nietypowej ekspozycji w Muzeum Miejskim we Wrocławiu prezentującej naczynia nocne, czyli tzw. nocniki! Następnie łączymy się z Ryszardem Derdzińskim. W kolejnym odcinku Tolkieniady, nasz śródziemski ekspert przybliża postać zwaną Father Christmas, w którą brytyjski pisarz wcielał się w listach do swoich dzieci. Ze Śródziemia kierujemy się do Chicago, skąd prof. Mira Modelska-Creech przekazuje życzenia dla wszystkich słuchaczy Radia Wnet, nie tylko te mikołajowe. Sięga też do celebracji, która odbyła się tydzień temu w USA — Święta Dziękczynienia. Wyjaśnia skąd się ono wzięło i co znaczy dla Amerykanów. W drugiej godzinie audycji, prof. Jerzy Miziołek zanurza się w fascynującym wykładzie o pomnikach Adama Mickiewicza na całym świecie. Na koniec audycji rozmawiamy z antykwariuszem Bogusławem Szostkiewiczem. Bookinista kontynuuje punktowanie literackiego mainstreamu, przypominając, którym polskim autorom warto poświęcić swój czas.

Dec 6, 20251h 36m

Ep 12249Sachajko o wystąpieniu Tuska: Tania hucpa, a nie debata o bezpieczeństwie

Poseł Jarosław Sachajko nazywa sejmowe posiedzenie o „krypto–aferze” politycznym teatrem Tuska. Ostrzega, że cała sprawa ma przykryć kryzys energii, zdrowia i rolnictwa.Sejmowe posiedzenie poświęcone „krypto–aferze” i bezpieczeństwu państwa Jarosław Sachajko nazywa wprost politycznym teatrem. Według posła Wolnych Republikanów premier Donald Tusk wykorzystał temat rosyjskich wpływów, by przykryć własne problemy – koszty energii, zapaść w ochronie zdrowia czy rolnictwo na skraju opłacalności.Tajne posiedzenie, jawna politykaW części niejawnej – jak relacjonuje Sachajko – padła nazwa konkretnej firmy z rynku kryptoaktywów. To właśnie wobec niej premier miał wskazywać na rosyjski kapitał i zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Poseł ostrzega, że takie działanie może w praktyce doprowadzić do upadku legalnie działającego podmiotu.To jest hucpa. Jeżeli w części tajnej pada nazwa firmy, a ktoś ją ujawni w debacie publicznej, to za chwilę może się okazać, że ta firma naprawdę zbankrutuje.Sachajko podkreśla, że w materiale przedstawionym na posiedzeniu niejawnym „nie było nic, co powinno być utajnione”. Dlatego – jak mówi – część posłów wnosiła o odtajnienie całości obrad, by obywatele mogli sami ocenić wagę przedstawionych informacji.Polacy mają prawo wiedzieć, czy naprawdę jesteśmy zagrożeni, czy to tylko polityczny teatr.„Przykrywanie własnej nieudolności”Według posła cała narracja o „krypto–aferze” i ruskiej mafii ma służyć jednemu: przykryciu serii realnych kryzysów.To jest polityczna hucpa, podgrzewanie emocji i przykrywanie własnej indolencji oraz nieudolności. Zamiast rozwiązywać problemy w służbie zdrowia, energetyce czy rolnictwie, dostajemy spektakl na sali sejmowej.Sachajko wylicza: gigantyczne ceny energii uderzające w rodziny i firmy, skandaliczne warunki w ochronie zdrowia, niebezpieczną dla rolników umowę Mercosur, a także kolejne, coraz gorsze wieści z gospodarki. Przypomina choćby zapowiedź zwolnienia 800 osób w firmie Black Red White z powodu kosztów energii.Spór o ustawę krypto i weto prezydentaPremier apelował do Sejmu o odrzucenie prezydenckiego weta wobec ustawy regulującej rynek kryptoaktywów. Rząd przekonywał, że to jedyny sposób, by ochronić Polaków przed nieuczciwymi podmiotami i rosyjskimi wpływami.Sachajko kontruje, że rząd miał na to mnóstwo czasu – i go zmarnował.Skoro to tak ważne, to dlaczego ministerstwo przygotowywało ustawę aż 18 miesięcy, a Sejm procedował ją przez 5 miesięcy? Nagle dziś słyszymy, że każdy dzień zwłoki to katastrofa.W jego ocenie rządowy projekt w aktualnym kształcie de facto uniemożliwi funkcjonowanie giełd kryptowalut w Polsce.Ta ustawa praktycznie wyklucza możliwość działania giełd krypto w Polsce. To oznacza kilka miliardów złotych mniej w budżecie. Kolejny cios w Polaków.Sachajko przypomina, że w Sejmie padła również deklaracja ministra Boguckiego: jeśli rząd nie przygotuje nowej propozycji, to w ciągu dwóch tygodni on sam przedstawi projekt, który będzie „dobry dla Polaków i dla budżetu”, a prezydent go podpisze.W stronę przedterminowych wyborów?Poseł widzi w ostatnich działaniach rządu Tuska coś więcej niż tylko spór o jedną ustawę.To wygląda jak przygotowanie do wcześniejszych wyborów. Wraca retoryka o polexicie, jest ostry atak na prezydenta i na całą prawicę. Po co byłby taki kurs, gdyby nie planowano skrócenia kadencji?Jego zdaniem kolejne kontrowersyjne ustawy – m.in. ustawa „łańcuchowa” uderzająca w wieś czy projekty dotyczące związków partnerskich – to element tej samej strategii.Premier połamał koalicjantom kręgosłupy. Powiedział im wprost: albo jesteście ze mną i idziemy na jedną listę, albo was nie będzie.Na tym tle poseł ostrzega przed narastającym zadłużeniem państwa. Twierdzi, że jeśli ta ekipa utrzyma się u władzy pełne cztery lata, zadłuży Polskę bardziej niż wszystkie rządy razem wzięte przez minione trzy dekady.To już nie jest zabawa. To są decyzje, które zadecydują o naszym bezpieczeństwie, gospodarce i przyszłości naszych dzieci. Wybory to nie konkurs Miss Polonia.

Dec 5, 202515 min

Ep 12248„Dialog ocala świat” – o Tischnerze, metafizyce i komunikacji w czasach ekranów mówi ks. prof. Krzysztof Marcyński

W miejscu, gdzie od ponad pół wieku toczy się dialog, ks. prof. Krzysztof Marcyński mówi m.in. o aktualności myśli ks. Józefa Tischnera i tęsknocie współczesnych za sensem.

Dec 5, 202515 min

Ep 12247Nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego USA. "Mniejsza rola NATO, próba porozumienia z Rosją i ograniczenie migracji"

To bardziej manifest ideowy niż dokument omawiający kwestie bezpieczeństwa - ocenia dziennikarz i reporter Tomasz Grzywaczewski.

Dec 5, 202519 min

Ep 12246Dokąd zmierza polska sztuka - Sekcja Lewacka - 04.12.2025 r.

Gościem audycji jest Monika Małkowska - krytyk sztuki, artystka i publicystka.

Dec 5, 202546 min

Ep 12245Wołodymyr Zełenski w Irlandii - Studio Dublin - 05.12.2025 r.

W weekend w Irlandii pojawił się prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Atmosfera oficjalna była „przyjazna i pełna uścisków dłoni”, lecz społeczeństwo wyraźnie nie podzieliło entuzjazmu władz.Od samego początku ta wizyta wzbudzała kontrowersje - podkreśla redaktor naczelny portalu Polska-IE.com Bogdan Feręc.Powodem wzburzenia stało się m.in. przekazanie 125 mln euro wsparcia dla Ukrainy - w czasie, gdy Irlandia zmaga się z kryzysem mieszkaniowym, rosnącymi kosztami życia i brakiem energetycznych dopłat.Irlandia pod powierzchnią po prostu już wrze… Ludzie nie chcą, żeby ich pieniądze były marnotrawione, a o defraudacjach na Ukrainie mówi już cała EuropaKorupcja na Ukrainie i niewygodne pytaniaWybranowski przypomina, że mimo licznych deklaracji reform antykorupcyjnych, „z dużej chmury spadł mały deszcz”, a przypadki nadużyć i znikających funduszy są powszechnie nagłaśniane. Z hukiem odwołano m.in. jednego z najbliższych ludzi Zełenskiego - Andrija Jermaka.Irlandia i imigracja: granica została przekroczonaSkutki nielegalnej i niekontrolowanej migracji wciąż są głównym tematem debaty publicznej na Szmaragdowej Wyspie:Irlandczycy mówią wprost i bez ogródek: po cóż ściągać na wyspę ludzi, którzy nic nie wnoszą do gospodarki?Bogdan Feręc dodaje, że jeszcze pół roku temu nastroje wobec uchodźców były znacznie łagodniejsze.Powrót radykalnych organizacji republikańskichWraz z narastającym niezadowoleniem społecznym uaktywniają się grupy znane z historii Irlandii – m.in. Real IRA, New IRA oraz lokalne milicje obywatelskie. Grupy te zapowiadają „porządkowanie kraju” – zarówno wobec polityków, jak i osób „dopuszczających się masowej inwazji zamorskich przybyszów”.Gotówka jednak zostaje – bankomaty do 10 km od domuW drugiej części programu pojawia się wątek infrastruktury finansowej. Irlandzki rząd zapewnia, że mimo trendów europejskich, bankomaty pozostaną, a od najbliższych miesięcy:Każdy będzie miał bankomat nie dalej niż 10 kilometrów od domu

Dec 5, 202526 min

Ep 12244Centroprawica wygrywa wybory prezydenckie w Hondurasie. Liberałowie lepsi w wyborach do parlamentu

W I turze wyborów prezydenckich prowadzi Nasry „Tito” Asfura. Liczenie głosów trwa. Kandydat Partii Liberalnej Salvador Nasralla protestuje przeciwko licznym, jak ocenia, nieprawidłowościom podczas procesu głosowania. Mówi się też o dużym wpływie, jaki na przebieg wyborów miał wywrzeć prezydent USA Donald Trump.

Dec 5, 20259 min

Ep 12243Dziennikarz ujawnia: Lewica forsowała Marka Siwca na wicekoordynatora służb specjalnych

Choć Marek Siwiec od lat nie pełnił funkcji publicznych, powrót 70-letniego polityka na stanowisko szefa Kancelarii Sejmu wywołał pytania o jego przeszłość i dawne wpływy. W rozmowie z Radiem Wnet dziennikarz śledczy Piotr Nisztor przypomina, że Siwiec od lat 80. był częścią „młodej elity” PZPR, która w III RP objęła kluczowe stanowiska.To ta postkomunistyczna grupa Millera, Kwaśniewskiego, Cimoszewicza. Siwiec był jedną z najważniejszych postaci tego układu– mówi Nisztor, wskazując, że jako szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego miał dostęp do najtajniejszych informacji państwa.Dziennikarz przypomina również kontekst PRL-owski: Siwiec figurował w ewidencji SB jako TW „Jerzy”, choć akta – podobnie jak w przypadku Aleksandra Kwaśniewskiego – zostały zniszczone.To ogromna zagadka, jak wyglądały jego relacje z bezpieką– podkreśla.„Lewica forsowała go do służb”Najmocniejsza część rozmowy dotyczy kulis formowania obecnej koalicji rządzącej. Nisztor ujawnia, że podczas negocjacji Lewica miała próbować wprowadzić Marka Siwca do systemu nadzoru nad służbami specjalnymi.Lewica Marka Siwca forsowała na funkcję zastępcy koordynatora do spraw służb specjalnych. Gdyby do tego doszło, Marek Siwiec de facto nadzorowałby dziś służby. To byłoby coś niebywałego– mówi.To stanowisko jest bezpośrednio pod ministrem-koordynatorem i daje realny wpływ na działalność Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW), Agencji Wywiadu (AW), Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) oraz Służby Wywiadu Wojskowego (SWW). Nisztor zwraca uwagę, że na tym odcinku kompetencje i przeszłość kandydata są kluczowe.Człowiek, który mówił, że Rosja powinna być partnerem NATO, który chwalił rosyjski gaz i był przełożonym pułkownika Dukaczewskiego szkolonego w sowieckim GRU – miałby dziś nadzorować służby? Miałbym potężne wątpliwości– stwierdza.Platforma Obywatelska miała zablokować kandydaturęNisztor podkreśla, że sprawa nie zakończyła się awansem Siwca tylko dlatego, że Platforma Obywatelska, a konkretnie ludzie Donalda Tuska, nie zgodzili się na tę propozycję.Koalicjanci w kwestii służb zostali całkowicie spacyfikowani. Tusk nie pozwolił, by ktokolwiek z Lewicy miał wpływ na służby. Gdyby nie to, sytuacja wyglądałaby dziś zupełnie inaczej– dodaje.Nisztor wskazuje, że powrót Siwca to element szerszego zjawiska – renesansu dawnych postkomunistycznych środowisk.To naprawdę szokujące, że ci ludzie wrócili do władzy. Po latach niebytu– podsumowuje.W rozmowie pojawia się również mało dotąd znany wątek dotyczący działalności Marka Siwca w projekcie upamiętnienia Babiego Jaru, finansowanym przez Fundację Aleksandra Kwaśniewskiego. Nisztor wskazuje, że wśród sponsorów przedsięwzięcia znaleźli się nie tylko ukraińscy oligarchowie, ale także rosyjscy miliarderzy.To centrum finansowali również rosyjscy oligarchowie o korzeniach żydowskich. Kontrolują Alfa Bank, jeden z kluczowych elementów rosyjskiego systemu finansowego, wpisany na listy sankcyjne po ataku na Ukrainę– dodaje. W ocenie dziennikarza te powiązania powinny budzić czujność służb specjalnych:„Przy Marku Siwcu łączy się bardzo wiele nitek, które powinny być dokładnie przeanalizowane przez polskie służby.”

Dec 5, 202519 min

Ep 12242Krystyna Koroliova i Tadeusz Andrzejewski – Studio Wilno – 04.12.2025 r.

Jak kontakt z twórczością florystyczną otwiera dzieci na empatię? Czy i jak służba drugiemu człowiekowi może jednoczyć społeczność i być fundamentem naszego człowieczeństwa?

Dec 5, 202528 min

Ep 12241„Święty drugiego planu”. Marcin Styczeń o oratorium o Józefie z Nazaretu

Fundacja Pracownia św. Józefa przy Karmelitach Bosych w Lublinie przygotowuje oratorium „Święty drugiego planu”. Libretto Szymona Babuchowskiego i muzyka Marcina Stycznia mają pokazać Józefa z Nazaretu jako człowieka ciszy, odwagi i wewnętrznego zmagania. Pierwszy singiel, „Noc pojedynku”, opowiada o momencie, w którym anioł we śnie wzywa go: „Nie bój się”.Marcin Styczeń wspomina, że pomysł przyszedł z Fundacji św. Józefa.Przyszła taka propozycja. Początkowo się żachnąłem, bo oratorium to duże wyzwanie. Potrafię pisać piosenki, ale czy oratorium?– mówi. Współpraca z poetą Szymonem Babuchowskim okazała się kluczowa.Wiedziałem, że potrzebuję głębszego poetyckiego spojrzenia. Szymon zapalił się do projektu i wtedy wiedziałem, że to dobry adres– wspomina.Oratorium ma ukazać św. Józefa nie jako ikonę, lecz człowieka dotkniętego tajemnicą i lękiem.Staramy się wniknąć w serce i umysł Józefa, pokazać jego dylematy – to, co musiał przeżywać, by podjąć misję wychowania Syna Bożego– mówi Styczeń.„Noc pojedynku” rozwija tę myśl:„To utwór o wewnętrznej walce i o tym, że anioł mówi mu: nie bój się Józefie. My to potem śpiewamy szerzej: nie bój się człowieku. Bo lęk paraliżuje także nas.”

Dec 5, 202517 min

Ep 12240„To teatr, a zagrożenia są realne”. Cymański o tajnym posiedzeniu i chaosie politycznym

Zamieszanie wokół „tajnego” posiedzenia Sejmu, które według przecieków ma dotyczyć rosyjskiej siatki szpiegowskiej i kryptowalut, Cymański interpretuje przede wszystkim jako element nacisku na prezydenta Karola Nawrockiego. Jego zdaniem kolejność jest odwrotna, niż przedstawiają to media: najpierw polityczny cel, potem dopasowywana narracja.To, co pani powiedziała, tylko że odwrotnie, to jest atak w prezydenta, a w kontekście coś trzeba wymyślać. To jest bardziej teatr, widowisko, a mamy poważne zagrożenia– wyjaśnia.Były poseł zwraca uwagę, że w sytuacji geopolitycznej, w której Polska mierzy się z licznymi niebezpieczeństwami, podobne spektakle są nieodpowiedzialne.Najpotężniejsze zagrożenie jest wojenne. A bawienie się za pałkami, widowiska, kabaret to ostatnia rzecz, gdy wiszą nad Polską niebezpieczeństwa– dodaje. Cymański ironizuje także nad „tajnością” posiedzenia.Szczelność? Przy 460 osobach? Tajemnice zostały ujawnione jeszcze przed posiedzeniem, to kabaret– stwierdza.https://wnet.fm/2025/12/05/grzegorz-placzek-sprawa-ekshumacji-na-wolyniu-budzi-etyczna-groze/Jego największy niepokój dotyczy jednak czegoś głębszego niż bieżący kryzys polityczny: erozji autorytetów i coraz bardziej agresywnego podziału społecznego.Straszny problem braku autorytetów. Proszę wskazać nazwisko kogoś, kto cieszy się powszechnym szacunkiem. Nie ma. Podział mamy w rodzinach. Centryści są znienawidzeni. Albo z nami, albo przeciw– podkreśla.Na koniec dorzuca gorzką refleksję o tempie, w jakim psuje się polska polityka.Patrzę na to wszystko, przecieram oczy ze zdziwienia. Widziałem niejedno, ale żeby aż tak…– wskazuje.

Dec 5, 202522 min

Ep 12239Festiwal Trzy-Czte-Ry: kontrowersyjne konfrontacje muzyczne — Żebyś wiedział 05.12.2025 r.

Mikołaj Murkociński zaprasza na spotkanie z ks. Jacques Mouradem, arcybiskupem Kościoła Syrokatolickiego, które odbędzie się jutro o godz. 20:00 w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Warszawie. Nastepnie zdzwaniamy się z Małgorzatą Poszwą, która zachęca do odwiedzenia 9. Śląskiego Festiwalu Nauki w Katowicach.Stanisław Bukowski zanurza się w opowieści o trwającym aktualnie Festiwalu Trzy-Czte-Ry. Jak mówi, w swojej idei wydarzenie ma za zadanie konfrontować słuchacza z muzyką spoza głównego nurtu klasyki oraz zestawiać ze sobą dzieła z pozornie przeciwnych biegunów estetycznych. Utwory Ravela, Schuberta i Bacha brzmią tam razem z twórczością reprezentantów muzyki współczesnej, takich jak Paweł Klecki, Taeusz Baird i Andrzej Czajkowski. Temu ostatniemu artyście, Stanisław Bukowski poświęca więcej czasu, przybliżając słuchaczom tę nieco zapomnianą postać.

Dec 5, 202521 min

Ep 12238Rzecznik kurii drohiczyńskiej: Środowiska żydowskie nie żądały usunięcia krzyży przy Treblince

Fala medialnych i społecznych komentarzy wybuchła po publikacji, w której sugerowano, że „środowiska żydowskie zażądały usunięcia krzyży” przy drogach prowadzących do Treblinki. Jak podkreśla ks. Marcin Gołębiowski, rzecznik kurii drohiczyńskiej, informacja ta nie ma pokrycia w faktach.Redaktor Wojciech Sumliński zwrócił się do nas drogą mailową z prośbą o ustosunkowanie się, czy takie żądania wpłynęły do kurii. Nie zdążyłem mu odpowiedzieć, kiedy on już opublikował to jako pewnik. I cały czas wisi na jego profilach w mediach społecznościowych to, że kuria drohiczyńska za pośrednictwem Ministerstwa Kultury i Dzieciństwa Narodowego otrzymała oficjalne żądanie od środowisk żydowskich, by usunąć krzyże przy drogach dojazdowych.– mówi.Według duchownego, kuria nigdy nie otrzymała żadnego pisma, wniosku ani nacisku, o których wspominał autor wpisu w mediach społecznościowych.Na stan mojej obecnej wiedzy nic takiego nie miało miejsca. Prawdą nie jest, jakoby na kurię drohiczyńską ktokolwiek miał wpływać czy kierować żądania usunięcia krzyży– zaznacza.Ks. Gołębiowski przypomina, że przekazał autorowi wpisu oficjalną odpowiedź i poprosił o sprostowanie, ponieważ jego publikacja wprowadza odbiorców w błąd.Poprosiłem, by tę informację sprostował, bo ona wprowadza czytelników w błąd. Nawet jeśli cel jest szczytny, podstawą działań nie mogą być nieprawdziwe informacje– podkreśla.Zamieszanie wywołało reakcję społeczną – wiele osób zaczęło dzwonić do kurii, deklarując gotowość obrony krzyży. Ks. Gołębiowski ocenia te odruchy jako szczere i płynące z troski, ale zwraca uwagę, że ich źródło jest fałszywe.Widzę poruszenie oddolne, ludzie mówią, że chętnie staną w obronie krzyży. Ale musimy dementować nieprawdziwe informacje. Nie było żadnych nacisków ani żądań – ani oficjalnych, ani nieoficjalnych– mówi.Duchowny dodaje, że w przeszłości temat krzyży w okolicy Treblinki pojawiał się w debatach medialnych, m.in. w artykułach prasowych, ale współcześnie nie wpłynęło do kurii nic, co uzasadniałoby twierdzenia o rzekomych żądaniach usunięcia symboli religijnych.Zapewniam, że ani oficjalnie, ani nieoficjalnie nie wpłynęło do nas nic, jakobyśmy mieli krzyże usuwać– podsumowuje rzecznik./fa

Dec 5, 20257 min

Ep 12237Grzegorz Płaczek: Sprawa ekshumacji na Wołyniu budzi etyczną grozę

Poseł Konfederacji w rozmowie z Katarzyną Adamiak mówi o fałszu poglądu, że na Ukrainie nie istnieje problem banderyzmu. Wg Grzegorza Płaszczka rząd musi zmienić politykę ws. ekshumacji na Wołyniu.

Dec 5, 202524 min

Ep 12237Ks. prof. Robert Woźniak: Tischner nauczył mnie, że celem kapłaństwa jest doprowadzić człowieka do wolności i prawdy

W paryskim domu pallotynów, w przestrzeni od lat związanej z polską refleksją religijną i filozoficzną, ks. prof. Robert Woźniak opowiada o duchowym wymiarze Paryża, o własnym odkrywaniu kapłaństwa i o tym, co w nauczaniu ks. Józefa Tischnera pozostaje dla niego kluczem do zrozumienia współczesności.Rozmowa zaczyna się od pytania o osobiste znaczenie nauczania Tischnera. Ksiądz Woźniak przywołuje słynne słowa filozofa wypowiedziane na wykładzie:„Jestem człowiekiem, potem filozofem, potem trochę długo, długo nic i dopiero księdzem”.A jednak sam odbierał go inaczej:„Moje doświadczenie Józefa Tischnera jest takie, że był księdzem, człowiekiem, filozofem i że to wszystko było gdzieś na jednym poziomie. To był taki człowiek integralny”.Woźniak podkreśla, że dopiero jako ksiądz naprawdę zrozumiał Tischnera:„Jako kleryk go nie rozumiałem, jako ksiądz go zrozumiałem. Rzeczywiście to kapłaństwo było u niego pewną cechą, pewnym kształtem jego człowieczeństwa”.Czy młody człowiek może zrozumieć Tischnera?Ksiądz profesor odpowiada z przekonaniem, że tak — pod warunkiem wysiłku intelektualnego:„Warto czytać tylko książki, których nie rozumiemy. (…) Każdy jest w stanie zrozumieć Tischnera, jeśli tylko w to włoży serce i czas i intelekt”.Paryż – miasto wielkiej teologiiW dalszej części rozmowy ks. Woźniak tłumaczy, dlaczego Paryż pozostaje dla niego miejscem wyjątkowym duchowo:„To miasto, w którym powstawała wielka teologia, która zdecydowała i doprowadziła do Soboru Watykańskiego II”.Dodaje również, że wybór kard. Lustigera przemienił oblicze paryskiego Kościoła, czyniąc go laboratorium duchowej odnowy:„Dobre miejsce także dlatego, że chyba jest takim przyczółkiem, taką awangardą pokazującą, czym mogłoby być życie Kościoła w zlaicyzowanym świecie”.Paryski Kościół określa jako żywą wspólnotę:„Wspólnotą, piękną liturgią, w dużej mierze pewnego rodzaju skromnością”, tworzoną przez „ludzi z biedniejszej sfery, ale także szlachtę”.Metafizyka — wciąż niezbywalna?Na pytanie o miejsce metafizyki w świecie nowych technologii, w tym sztucznej inteligencji, Ksiądz Profesor odpowiada bez wahania:„Myślę, że ona jest niezbywalna, to znaczy nawet jeśli byśmy chcieli od niej uciec, (…) to myślę, że przed metafizyką nie uciekniemy”.Dla niego metafizyka nie jest próbą łatwych wyjaśnień, lecz przestrzenią piękna i tajemnicy:„W metafizyce przede wszystkim jest jakieś piękno, które otwiera na przyszłość”.Przywołuje też najważniejsze pytania ludzkiej egzystencji, o których pisał Jan Paweł II w Fides et Ratio:„Jaki jest sens życia, po co istnieję, czy warto istnieć, co jest prawdą?”.Jego zdaniem młodzi ludzie także dziś te pytania noszą w sobie — nawet jeśli nie zawsze znajdują dorosłych, którzy pomogą im je wypowiedzieć.Ulubiony święty i ulubiony cytatGdy pojawia się pytanie o „ulubionego świętego”, nasz rozmówca wskazuje na Ireneusza z Lyonu:„To jest święty, który ma klucz do zrozumienia naszej epoki”.Przywołuje centralne dla jego teologii zdanie:„Chwałą Boga jest człowiek żyjący, a życiem człowieka jest oglądanie Boga”.I dodaje, że właśnie to zdanie… najlepiej streszcza, co najcenniejszego znajduje u Tischnera:„Za to lubię Tischnera — że nauczył mnie, iż celem mojego działania duszpasterskiego i celem mojego bycia człowiekiem jest, żebym dojrzał intelektualnie i dojrzał w wolności”.Wywiad kończy się prostym podsumowaniem tej Tischnerowskiej lekcji:„To jest cel życia księdza — żeby człowiek zakwitnął w poznaniu prawdy i w wolności”.

Dec 5, 202512 min

Ep 12236Nauczyciel w więzieniu, bo nie używał genderowych zaimków? Wybranowski analizuje sprawę Burke’a

Choć media opisywały sprawę jako historię o nauczycielu, który „nie chciał używać zaimków genderowych”, Tomasz Wybranowski z Dublina podkreśla, że to uproszczenie. Jak mówi, wokół tematu narosło wiele mitów, a sama Irlandia jest mocno podzielona.Jest wiele przekłamań i tak naprawdę najgorszą sytuację ma centryczna prawda, ostrzeliwana z obu stron okopów– zaznacza.Wybranowski przypomina, że fundamentem sprawy jest irlandzka Gender Recognition Act z 2015 roku, która wymaga od instytucji publicznych, w tym szkół, respektowania deklarowanej tożsamości płciowej.To ustawa, która pozwala na zmianę płci prawnej wyłącznie na podstawie własnej deklaracji. Ja to nazywam głupotą i aberracją – mówię to jako obywatel– dodaje.W tym kontekście szkoła Wilson's Hospital School poprosiła nauczycieli o używanie nowych zaimków wobec jednego z uczniów. Enoch Burke odmówił, powołując się na przekonania religijne. Sprawa nie zakończyła się jednak na sporze światopoglądowym. Sąd zakazał mu wchodzenia na teren szkoły, ale Burke – mimo zawieszenia i późniejszego zwolnienia – regularnie wracał na jej teren.Został aresztowany za uporczywe naruszanie postanowień sądu. Sprawa nie dotyczy trans ani ideologii, tylko łamania zakazów– cytuje Wybranowski orzeczenie Sądu Apelacyjnego z marca 2023 roku.W czerwcu 2025 roku szkoła otrzymała nagrodę od organizacji LGBTQ+ za działania na rzecz inkluzywności – również za sposób, w jaki postąpiła w sprawie Burke’a. To, zdaniem korespondenta, pokazuje szerszy kontekst polityczny i presję poprawności. Sam Wybranowski w swojej ocenie stara się pozostać wyważony.Ja się absolutnie solidaryzuję z panem Burkiem, natomiast nie solidaryzuję się z tym, że łamał prawo. Dura lex, sed lex– mówi.

Dec 5, 20257 min

Ep 12235Ukraiński kapitał wchodzi w polskie kopalnie. „Ludzie pytają, czy to tak powinno wyglądać”

Ukraińska spółka chce wydobywać węgiel w PolscePoseł Wesoły opisuje w Poranku Radia Wnet informację, która poruszyła Śląsk: ukraińska spółka – Coal Energy, zarejestrowana w Luksemburgu — przygotowuje się do wejścia w polskie górnictwo. Chodzi o złoże Bytom–Miechowice i prywatną kopalnię Siltech, gdzie zasoby szacowane są na 25 milionów ton.Kapitał ukraiński przygotowuje się do przejęcia tej kopalni, mówiąc, że biznes jest opłacalny i da się na tym zarobić– mówi poseł. Podkreśla, że inwestorzy z Ukrainy widzą w polskim węglu potencjał, którego polski rząd – jego zdaniem – nie chce dostrzec.Oni patrzą biznesowo. Nie są w Unii Europejskiej, a jeśli narobią Polsce kłopotów, to ich to nie interesuje. To się nie zgadza z tym, co mówią nasi menadżerowie i co mówi dziś rząd– dodaje.„Pomagamy Ukrainie, a u nas przejmują firmy”Wesoły mówi, że reakcje społeczne są wyraźne – to temat, o którym mówi się, zwłaszcza w momentach pogarszającej się sytuacji ekonomicznej górników, takich jak brak barbórkowej premii w Jastrzębiu.Prawie 12 tysięcy spółek z kapitałem ukraińskim w Polsce, prawie 30 tysięcy firm w dwa lata. My wspieramy Ukrainę, pomagamy ludziom, a kapitał ukraiński przejmuje firmy. Ludzie o tym rozmawiają i pytają, czy to tak powinno wyglądać– podkreśla. Zaznacza, że nie chodzi o antagonizowanie narodów, ale o potrzebę debaty. Jak mówi, „trzeba refleksji nad tą sprawą. To wzbudza dyskusję i trudno się dziwić”.Choć tematem numer jeden są ukraińskie inwestycje, Wesoły osadza je w szerszym sporze o politykę klimatyczną i kondycję polskiej energetyki. Twierdzi, że węgiel jest wciąż najbardziej opłacalny, a kłopoty branży wynikają nie z rynku, lecz z unijnych regulacji.Węgiel i energia z węgla jest nadal najtańszą energią. Green Deal wymusił na energetyce stan, w którym dziś jesteśmy– mówi. Poseł uważa, że Polska może i powinna odrzucić Zielony Ład, jeśli chce zatrzymać proces uzależniania się od zagranicznych graczy.Polska musi powiedzieć Zielonemu Ładowi nie. To kwestia być albo nie być gospodarki i naszych portfeli. Jeśli ETS2 i elektryki wejdą w takim kształcie, ludzie zbankrutują– dodaje.

Dec 5, 202519 min

Ep 12234Grzywaczewski: Waszyngton chce z Rosją zrobić deal. Pokój stał się biznesem

Decyzja administracji Donalda Trumpa o czasowym zawieszeniu części sankcji na Lukoil – obowiązującym aż do kwietnia 2026 roku – wywołała w USA debatę o tym, jaki model polityki wobec Rosji zaczyna dominować w Waszyngtonie. Tomasz Grzywaczewski, korespondent i dziennikarz przebywający w Tennessee, nie ma wątpliwości, że motywacja jest czysto biznesowa.To kolejny dowód pokazujący, że administracji Donalda Trumpa zależy po prostu na tym, żeby jak najszybciej nawet nie tyle doprowadzić do zawarcia pewnego porozumienia pokojowego, ale żeby po prostu dobić interesu z Rosją– mówi.Według Grzywaczewskiego to właśnie charakter negocjacji najlepiej pokazuje zmianę logiki amerykańskiej polityki. Po stronie USA rozmowy prowadzi Steve Witkoff, deweloper, a nie dyplomata czy wojskowy. Po stronie rosyjskiej – również nie dyplomata, lecz człowiek wywodzący się z biznesu, pracownik m.in. Goldmana Sachsa.O pokoju na Ukrainie rozmawiają biznesmeni. Ludzie zajmujący się dobijaniem tak zwanych dili. To jest bardzo znamienne – sam skład osobowy delegacji pokazuje, gdzie rozłożone są akcenty. O kwestiach bezpieczeństwa nie rozmawiają wojskowi, rozmawiają osoby od robienia interesów–podkreśla.Grzywaczewski wskazuje, że rozmowy wpisują się w głębszy kontekst: gigantyczne projekty technologiczne USA, które mają przygotować kraj do rywalizacji z Chinami. Projekty Genesis i Stargate – współczesne odpowiedniki programu Apollo czy Projektu Manhattan – wymagają ogromnych nakładów, energii i surowców, szczególnie metali ziem rzadkich.Sztuczna inteligencja jest koszmarnie kosztochłonna. Do tego potrzebujemy pieniędzy, metali ziem rzadkich, surowców energetycznych. Nic dziwnego, że w rozmowach z Rosją pojawia się temat Norylska czy projektów energetycznych, bo AI po prostu pochłania gigantyczne ilości energii– zauważa.Ta logika ma jednak swoją cenę – i może ją zapłacić Ukraina. Doniesienia Der Spiegel, o które dopytywała prowadząca, wskazują na obawy europejskich liderów, że USA mogłyby zgodzić się na wymuszenie na Kijowie cesji terytorialnych.Ta próba dobicia interesu z Rosją może skutkować ogromną presją na Ukrainę, żeby oddała nieokupowane części Donbasu. A to nie jest zwykły teren – to twierdza Donbas, potężnie ufortyfikowana od lat. Oddanie jej oznacza odsłonięcie miękkiego ukraińskiego podbrzusza i przekazanie obywateli pod rządy zbrodniczego imperium– przestrzega Grzywaczewski.Podkreśla też, że logika „resetu” nie jest nowa. USA już od końcówki prezydentury Obamy przesuwają priorytety w stronę Chin, a Rosję próbują traktować jako zasób do wykorzystania – tyle że historia pokazuje, iż kolejne resety kończyły się agresją.Amerykanom może się wydawać, że można robić interesy z bandziorami. Ale to trochę jak z deweloperem, który przyjeżdża, żeby dogadać budowę apartamentowca, a trafia na kolesi z bejsbolami. Rosja już nie raz pokazała, jak kończą się resety– mówi.Konsekwencje ewentualnego „dealowego pokoju” sięgają daleko poza Ukrainę. Jeżeli bezpieczeństwo Europy stanie się dla Waszyngtonu drugorzędne wobec interesów gospodarczych i technologicznych, to Polska znajdzie się w świecie znacznie mniej stabilnym niż ten, który znaliśmy przez ostatnie trzy dekady.

Dec 5, 202517 min

Ep 12233Ziemowit Barański: Nigdy nie kwestionowałem statusu KRS. Apel o wykonanie orzeczeń TSUE tego nie dotyczył

Sędzia Ziemowit Barański, który nie został nominowany przez prezydenta Karola Nawrockiego, tłumaczy swoje motywacje do podpisania przed kilku laty apelu ws. wykonania orzeczeń TSUE.

Dec 4, 202529 min