
Radio Wnet
4,155 episodes — Page 60 of 84
Ep 12881Serwis międzynarodowy 03.02.2026 r.: porozumienie handlowe Indie-USA, otwarcie przejścia granicznego w Rafah
W audycji również omówienie niedawnych wyborów w USA, tzw.midtermów oraz wpływu, jaki mogą one wywrzeć na politykę ogólnokrajową i międzynarodową.
Ep 12880Serwis Międzynarodowy 02.02.2026: napięcia irańsko-amerykańskie, afera Epsteina, Chińczycy wyrzuceni z Panamy
W Serwisie Międzynarodowym Radia Wnet rozmowa z dr. Witoldem Repetowiczem nt. sytuacji w północno-wschodniej Syrii. Zaprasza Mikołaj Murkociński.
Ep 12879Pełczyńska-Nałęcz nową zmienną w koalicji. Trudnowski: To będzie wyzwanie dla Tuska
Nowa liderka Polski 2050 wzmacnia swoją pozycję w koalicji rządzącej i może stać się dla Donalda Tuska trudnym partnerem.
Ep 12878„Świat fizyczny przypomniał o sobie”. Jakóbik o granicach transformacji energetycznej
Zdaniem Wojciecha Jakóbika obecna zima brutalnie przypomniała, że bezpieczeństwo energetyczne nie jest abstrakcją ani czysto rynkową kalkulacją. Polska – w przeciwieństwie do części państw UE – weszła w sezon grzewczy dobrze przygotowana.Przepisy o obowiązkowych zapasach gazu w Polsce obowiązują od dawna. Dopiero po inwazji Rosji na Ukrainę przekonaliśmy resztę państw członkowskich, że trzeba zbierać magazyny na zimę– mówi. Jakóbik podkreśla, że Polska spełniła unijny wymóg napełnienia magazynów, czego nie zrobiły Niemcy. Jak wskazje, „u nas ten cel został spełniony, w Niemczech nie. Tłumaczyli to argumentami ekonomicznymi, że nie opłaca się zbierać takich zapasów”.Efekt tej decyzji będzie – jego zdaniem – kosztowny. Dodaje, że teraz Niemcy będą musieli kupić drogo gaz, który dotrze trochę później. Zapłacą za błąd, który w dodatku był niezgodny z przepisami europejskimi.Publicysta zwraca też uwagę, że bezpieczeństwo jednego państwa przekłada się na całą wspólnotę.To są naczynia połączone. Ich problemy mogą być kiedyś łagodzone dostawami gazu z Polski– wskazuje. Zima kontra Zielony Ład: „świat fizyczny przypomniał o sobie”Drugim kluczowym wątkiem rozmowy jest odporność systemów energetycznych w warunkach ekstremalnych. Zdaniem Jakóbika ostatnie tygodnie pokazały granice transformacji opartej wyłącznie na odnawialnych źródłach energii.Świat fizyczny przypomniał o sobie. Ograniczenia fizyczne sprawiają, że nie jesteśmy w stanie jutro porzucić paliw kopalnych– mówi. Ekspert podkreśla, że w czasie silnych mrozów potrzebna jest energetyka pracująca w podstawie – niezależna od pogody.Atak zimy pokazał, że potrzebna jest energetyka, która da nam tyle energii, ile sobie zaplanujemy. W takich warunkach dwie trzecie energii w Polsce dawały paliwa kopalne– wskazuje. Jakóbik zaznacza, że nie oznacza to negowania sensu OZE, ale konieczność realistycznego planowania. I dodaje, że „to nie znaczy, że wiatraki czy panele są bez sensu, ale musimy planować w oparciu o obliczenia techników, a nie tylko idee, nawet szczytne”.W tym kontekście pojawia się również wątek energetyki jądrowej jako niezbędnego elementu przyszłego miksu.Węgiel, atom i konkurencyjność EuropyJakóbik wskazuje, że bezpieczeństwo zaczyna dziś wypierać dogmatyzm klimatyczny, także w Unii Europejskiej. Mówi, że „kraje, które chciałyby wyłączać energetykę jądrową, mówią dziś, że byłby to największy błąd stulecia”.Jego zdaniem Polska powinna prowadzić politykę korekt, a nie rewolucji.Ekspert zwraca też uwagę na globalny kontekst – zwłaszcza Chiny, które równolegle rozwijają wszystkie technologie. Wyjaśnia, że Chińczycy stawiają wszystko naraz: fotowoltaikę, wiatr, atom, gaz i nowy węgiel.Kluczowym wyzwaniem pozostaje konkurencyjność europejskiego przemysłu.„Polski przemysł ma jedne z najwyższych cen hurtowych energii w Europie. Bez ich obniżenia nie będziemy w stanie rywalizować ani z Amerykanami, ani z Chińczykami”./fa
Ep 12877Zima w USA; Bolesław Krzywousty Krzyżowcem; Wspomnienie Michniewicza – Tygodniowy Kalejdoskop Kulturalny 31.01.2026 r.
Prof. Mira Modelska Creech zdaje relację z mroźnego Chicago, w którym trwa zima stulecia. Następnie dr Bartłomiej Dźwigała wyjaśnia, dlaczego Bolesława Krzywoustego można nazwać polskim Krzyżowcem. Na koniec programu Stanisław Bukowski zapowiada najciekawsze nadchodzące koncerty muzyki poważnej, ze szczególnym uwzględnieniem tych, które odbywają się w Filharmonii Narodowej.
Ep 12877„To jest bulterier Tuska”. Semka o Czarzastym i grze o bezpieczeństwo państwa
Zapowiedź zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego przez prezydenta otwiera – zdaniem Piotra Semki – kilka wrażliwych tematów naraz. Jeden z nich dotyczy programu SAFE, czyli unijnego mechanizmu finansowania zakupów zbrojeniowych. Jak wskazuje publicysta, pojawiają się poważne obawy, czy nie doprowadzi on do uzależnienia państw frontowych od największych producentów broni w Europie Zachodniej.Pan prezydent chce się dowiedzieć, czy ten program SAFE przykuje nas do zachodnich praktyk unijnych, do niemieckich i francuskich wytwórni zbrojeniowych– mówi Semka.Dziennikarz zwraca uwagę, że integracja w ramach Unii Europejskiej bywa wykorzystywana w sposób czysto interesowny przez najsilniejszych graczy.Wiele rzeczy, które są przedstawiane jako pomysł Unii albo rozstrzygnięcie Unii, służy bezpośrednio partykularnym interesom dwóch krajów, które mają dziś najwięcej do powiedzenia – Francji i Niemiec– podkreśla.W tym kontekście zwołanie RBN ma być próbą postawienia jasnych pytań o realne konsekwencje programu SAFE dla polskiego przemysłu obronnego.Czarzasty jako „bulterier” i polityka wymiany usługDrugim wątkiem poruszanym podczas rozmowy są powiązania Włodzimierza Czarzastego oraz jego rola w obecnym układzie władzy. Semka ocenia, że marszałek Sejmu nie działa samodzielnie, lecz pełni funkcję politycznego wykonawcy woli premiera.Publicysta tłumaczy, że w tej relacji chodzi o mechanizm wzajemnych usług politycznych.Czarzasty gryzie tak, jak nie musi tego robić Tusk, bo ma takiego bulteriera do spuszczenia, a w zamian pan premier broni lidera lewicy bardzo wyraźnie– mówi. Semka zaznacza, że sprawa ewentualnych powiązań marszałka Sejmu z rosyjskim biznesem nie jest jedynie polityczną awanturą.To jest druga osoba w państwie. Jeżeli – nie daj Boże – coś zdarzyłoby się panu prezydentowi, to przejmuje nie tylko funkcję głowy państwa, ale i zwierzchnika sił zbrojnych. My musimy wiedzieć, co taka osoba ma w swojej przeszłości– dodaje. /fa
Ep 12876Szekspir w Gardzienicach i Vincent van Gogh w Krakowie – Cała naprzód 03.02.2026 r.
Rozmawiamy z Aleksandrem Jankowskim, radnym Gdańska i byłym wicewojewodą pomorskim. Nasz gość opisuje przyczyny i skutki awarii elektrociepłowni w Gdańsku i Sopocie oraz komentuje działania miasta oraz instytucji w związku z przerwami w dostawie ciepła. Następnie redaktorzy Małgorzata Kleszcz i Konrad Mędrzecki zdają relacje z wydarzeń kulturalnych, w których uczestniczyli w ostatnim czasie, czyli spektaklu Tymon z Aten w Gardzienicach i koncercie projektu Młynarski. Bynajmniej w NOSPR. Odwiedza nas też Marta Ławacz, która zaprasza słuchaczy na wykład o Stefanii Kossowskiej w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej, dziś o godz. 17:00. Łączymy się również z Katarzyną Novljaković z działu konserwacji Muzeum Narodowego w Krakowie, która przybliża historię obrazu Vincenta van Gogha Wiejskie chaty pośród drzew. Obraz jest wystawiany w Krakowie do 31 grudnia 2026 r.
Ep 12875Awaria elektrociepłowni w Gdańsku i Sopocie. Radny miasta: Wszystko sprowadza się do zaniedbań
Drugi dzień trwa awaria sieci elektrociepłowniczej w Gdańsku i Sopocie. Gościem Radia Wnet jest Aleksander Jankowski, radny miasta Gdańska i były wicewojewoda pomorski.
Ep 12874Śnieg w górach, słońce nad morzem i napięcia wokół Iranu - Studio Bejrut - 03.02.2026 r.
W audycji Studio Bejrut Kazimierz Gajowy relacjonował wyjątkowo zmienną zimową pogodę w Libanie – burze i ulewy nad wybrzeżem oraz dobre warunki narciarskie w górach Cedrów, skąd widać Morze Śródziemne.W części politycznej mówił o koncentracji napięć wokół Iranu i jego regionalnych sojuszników, w tym Hezbollahu i Hamasie, a także o symbolicznym, ograniczonym otwarciu przejścia w Rafah dla potrzeb humanitarnych.Wysłuchaj całej audycji już teraz! https://wnet.fm/2026/01/27/ue-przymyka-oko-na-rosje-dr-iwanek-to-polityczny-sukces-indii/
Ep 12873Porozmawiajmy o Sporcie: końcowe odliczanie do zimowych igrzysk, triumf Alcaraza w Australian Open
W audycji również omówienie meczów Ekstraklasy rozgrywanych w ramach pierwszej w 2026 roku kolejki.
Ep 12872Arsen w słodyczach? Alarmujące badania z Florydy. Czy w Polsce też jesteśmy zagrożeni?
W audycji poruszono temat alarmujących wyników badań przeprowadzonych na Florydzie. Administracja gubernatora Rona DeSantisa poinformowała, że spośród 46 przebadanych produktów cukierniczych aż 28 wykazało podwyższone stężenie arsenu.Jak podano na antenie:„Administracja gubernatora Florydy poinformowała, że przebadała słodycze i w większości z nich – 28 z 46 sprawdzonych produktów – wykazało podwyższone stężenie arsenu”.Badania przeprowadził stanowy Departament Zdrowia, a ich wyniki opublikowano w ramach programu Healthy Florida First. Władze ostrzegły, że długotrwałe spożywanie takich produktów może zwiększać ryzyko nowotworów, zwłaszcza u dzieci.Na antenie przytoczono fragment rozmowy ze stacji Fox News z pierwszą damą Florydy, Casey DeSantis, która mówiła:„Departament Zdrowia Stanu Floryda przebadał 46 produktów cukierniczych od 10 różnych firm i stwierdził, że 28 z nich zawiera podwyższony poziom arsenu.Są to produkty, po które nasze dzieci sięgają w sklepach spożywczych.Istnieje uzasadnione oczekiwanie, że nasze produkty spożywcze nie powinny zawierać toksycznych substancji”.Casey DeSantis podkreślała, że w niektórych przypadkach poziom arsenu był nawet:„30–40 razy wyższy niż w innych produktach spożywczych”.Zwracała uwagę, że problem nie dotyczy pojedynczego cukierka, lecz regularnego spożywania:„Nie chodzi o jeden kawałek, ale o regularne spożywanie dużych ilości.Jeśli dziecko zje więcej niż 96 cukierków Nerds, przekracza roczny bezpieczny limit arsenu”.W audycji przywołano także konkretne przykłady marek, takich jak Nerds, Twix czy Milky Way, których spożycie – zdaniem autorów badań – może szybko prowadzić do przekroczenia bezpiecznych norm.Pierwsza dama Florydy apelowała również o większą przejrzystość producentów:„Jeśli niektóre firmy potrafią produkować żywność bez dodatku arsenu, inne również powinny pójść w ich ślady.Chcemy niezależnych testów i współpracy między stanami”.Głos ekspertki z PolskiDrugą część audycji poświęcono rozmowie z dr Justyną Bylinowską z portalu dietetycy.org.pl, która wyjaśniała, skąd arsen bierze się w żywności.Jak podkreślała:„Słodycze nie są głównym ani pierwotnym źródłem arsenu.Najczęściej badanym produktem pod tym kątem w Polsce jest ryż”.Ekspertka tłumaczyła, że arsen pochodzi głównie z gleby i wody:„Ryż rośnie w zalanych wodą uprawach, w których rozpuszcza się arsen.Roślina pobiera go przez korzenie i później trafia on na nasze stoły”.Zwracała uwagę, że dzieci są szczególnie narażone:„Masa ciała dziecka jest niewielka, więc ta sama porcja oznacza większe stężenie.Dlatego u najmłodszych ryzyko jest wyższe”.Jednocześnie uspokajała:„Nie chciałabym od ryżu odwodzić konsumentów.W Polsce żywność jest regularnie badana i bezpieczna”.Wskazywała, że arsen może pojawiać się także w czekoladzie i produktach kakaowych:„Surowiec do masowej produkcji musi być tani.Często bierze się niższej jakości kakao, które może zawierać więcej zanieczyszczeń”.Skutki zdrowotne i profilaktykaDr Bylinowska wyjaśniała, że groźne jest przede wszystkim długotrwałe narażenie:„To substancja genotoksyczna.Może powodować nowotwory, choroby układu krążenia, zmiany skórne, a u dzieci – spowolnienie rozwoju”.Podkreślała znaczenie urozmaiconej diety:„Im bardziej zróżnicowana dieta, tym mniejsze ryzyko zatrucia metalami ciężkimi”.Zwróciła też uwagę na inne zagrożenia, m.in. rtęć w dużych rybach:„Szczególnie uważać trzeba na duże tuńczyki czy stare osobniki ryb”.Ekspertka przypomniała również o roli instytucji kontrolnych, takich jak Główny Inspektorat Sanitarny:„Produkty są weryfikowane.Jeśli normy są przekroczone, pojawiają się alerty i ostrzeżenia”.Na zakończenie rozmowy podsumowała:„Uratuje nas zrównoważona, urozmaicona dieta, oparta na warzywach, owocach i różnych producentach”.
Ep 12872Stanisław Żaryn: Czas na ograniczenie katalogu osób z dostępem do informacji niejawnych
Ekspert ds. bezpieczeństwa Stanisław Żaryn komentuje doniesienia o powiązaniach marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego z rosyjską przedstawicielką domu aukcyjnego z Sankt Petersburga.
Ep 12871KSeF wystartował, ePUAP padł. Mikosz: państwo umywa ręce, a przedsiębiorca zostaje sam
Krajowy System e-Faktur zaczął obowiązywać dla pierwszej grupy firm i już na starcie pojawiły się problemy z dostępem do systemu. Łukasz Mikosz, prezes zarządu Europejskiego Stowarzyszenia Przedsiębiorców Turystycznych, przekonuje, że ministerstwo przedstawia wdrożenie jako sukces, jednocześnie dystansując się od awarii po stronie narzędzi, z których korzysta przedsiębiorca. W rozmowie zwraca też uwagę na ryzyka prawne i bezpieczeństwa, wynikające z masowego gromadzenia danych o działalności firm.Awaria logowania i przerzucanie odpowiedzialnościMikosz relacjonuje, że jednym z kluczowych kłopotów po uruchomieniu systemu był brak możliwości logowania przez profil zaufany, co wynikało z niedostępności ePUAP. W jego ocenie przedsiębiorcy usłyszeli w praktyce komunikat: problem nie dotyczy KSeF ani Ministerstwa Finansów, bo to usługa zewnętrzna.Utrudnienia w uwierzytelnieniu z wykorzystaniem profilu zaufanego były spowodowane problemem technicznym z działaniem profilu zaufanego. Jest to usługa zewnętrzna, niezależna od systemu KSeF oraz Ministerstwa Finansów, dlatego nie mamy wpływu na jej dostępność ani poprawność działania– mówi gość Radia Wnet.
Ep 12870Młynarski w NOSPR! – Cała naprzód 03.02.2026 r.
Odwiedzamy katowickie NOSPR, gdzie rozmawiamy z artystami współtworzącymi projekt „Młynarski. Bynajmniej” na kilka godzin przed wielkim koncertem. W programie wypowiadają się: trębacz Piotr Schmidt, wokalista Wojciech Myrczek, pianista Krzysztof Herdzin oraz kontrabasista Andrzej Święs.
Ep 12869Spór o 44. LO: dwie decyzje prezydenta uchylone, miasto składa zażalenie do MEN
Sprawa zawieszenia dyrektora 44. Liceum Ogólnokształcącego w Krakowie trwa od połowy listopada i wciąż nie ma finału. Mariusz Graniczka, który został odsunięty od pełnienia obowiązków, przekonuje, że decyzja zapadła błyskawicznie, bez rozmowy z nim i bez weryfikacji okoliczności opisywanych w mediach. W rozmowie na antenie Radia Wnet opisuje też przebieg postępowań i kolejne rozstrzygnięcia komisji dyscyplinarnych.Dyrektor wskazuje, że zawieszenie zostało wydane decyzją prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego, na wniosek małopolskiej kurator oświaty Gabrieli Olszowskiej. Według Graniczki kluczowe jest to, że stało się to tego samego dnia, w którym ukazała się publikacja prasowa opisująca zdarzenie w jednej z klas.Decyzja o zawieszeniu i zarzut braku wysłuchaniaGraniczka twierdzi, że nie został wcześniej zapytany o przebieg sytuacji, a decyzję odbiera jako formę przesądzenia winy na starcie.W pierwszym dniu wydali wyrok, już osądzili mnie w pierwszym dniu. Kompletnie nie porozumiewając się ze mną– mówi.W jego relacji pojawia się też spór o to, jak wyglądały okoliczności zdarzenia, które stało się osią publikacji medialnej. Dyrektor stanowczo zaprzecza wersji, według której miał wymuszać na uczniu określone zachowanie, i podkreśla, że jego zdaniem przekaz prasowy był manipulacją, czemu mają przeczyć relacje uczniów i rodziców.To były czyste manipulacje. Najlepiej o tym wiedzą uczniowie i rodzice z mojej szkoły, z tej klasy– mówi Graniczka.
Ep 12868Andrzej Potocki: Giertych traktuje swoich czytelników na X jako kompletnych kretynów
Dziennikarz wPolsce24 Andrzej Potocki rozbiera na czynniki pierwsze manipulacje adwokata i posła KO Romana Giertycha w sprawie afery Epsteina i rzekomego udziału w niej Donalda Trumpa.
Ep 12867Awantura w KGHM. „Stabilna spółka została wciągnięta w polityczny wir”
Gwałtowne zmiany w KGHM, spadek kursu akcji o niemal 25 procent i rekordowe obciążenie podatkowe znów stawiają miedziowego giganta w centrum polityczno-gospodarczej burzy. Józef Czyczerski, przedstawiciel załogi w Radzie Nadzorczej spółki, mówi wprost, że jeszcze niedawno sytuacja była stabilna, a obecne zamieszanie zostało wywołane z zewnątrz.Jak podkreśla, decyzje personalne zapadły w sposób nagły i bez wyjaśnień, co jego zdaniem tylko pogłębiło niepokój wśród inwestorów i pracowników.Ja myślę, że było trochę spokojniej. W związku z tym Ministerstwo Aktywów Państwowych zrobiło coś, żeby wywołać awanturę. W błyskawicznym tempie zwołano nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy, zmieniono większość członków Rady Nadzorczej reprezentujących Skarb Państwa i natychmiast dokonano zmian w zarządzie.– mówi Józef Czyczerski.Nagła wymiana władzZmiany objęły prezesa oraz wiceprezesa do spraw aktywów. Co istotne, nawet członkowie Rady Nadzorczej nie zostali wcześniej poinformowani o powodach tej decyzji.To była tak gwałtowna zmiana, że nie usłyszałem żadnego uzasadnienia. A byli to ludzie związani nie tylko z układem politycznym, ale i z samą firmą. Sytuacja w spółce była stabilna, podejmowaliśmy działania, by neutralizować skutki podatku.– podkreśla.
Ep 12866Alarm w Azotach. Mularczyk: bez inwestycji Polska straci kopalnię siarki
Sytuacja Grupy Azoty znów wraca do debaty publicznej. Arkadiusz Mularczyk mówi o „momencie krytycznym”, w którym brak spójnej strategii może mieć skutki znacznie szersze niż kłopoty jednej spółki. W jego ocenie stawką jest nie tylko przyszłość przemysłu nawozowego, ale też bezpieczeństwo żywnościowe — a w praktyce to, czy Polska utrzyma kontrolę nad kluczowym surowcem, jakim jest siarka.Europoseł zwraca uwagę, że rząd planuje dokapitalizowanie Azotów (m.in. przez emisję obligacji i podwyższenie kapitału), ale jednocześnie — jak alarmują związki zawodowe — w tych planach może zabraknąć miejsca dla Siarkopolu, czyli kopalni, która dostarcza surowiec fundamentalny dla działalności całej grupy.Azoty i Siarkopol: „za dwa–trzy lata może być wygaszenie”Mularczyk tłumaczy, że obecnie eksploatowane złoże siarki może w perspektywie kilku lat stracić możliwość dalszego wydobycia. Związkowcy mają domagać się inwestycji w nowe złoże, które zapewniłoby stabilność na dekady.Związkowcy z Siarkopolu zwracają uwagę, że kopalnia nie będzie dofinansowana poprzez podwyższenie kapitału zakładowego spółki. To spowoduje, że złoże, które obecnie jest eksploatowane, za dwa–trzy lata straci możliwość dalszej eksploatacji i prawdopodobnie dojdzie do jego wygaszenia.– mówi Arkadiusz Mularczyk.W jego relacji pojawia się konkret: inwestycja w nowe złoże miałaby dać surowiec na 25–30 lat, co oznaczałoby stabilizację dla całego łańcucha produkcji nawozów.Siarka jest niezwykle ważnym elementem funkcjonowania całej Grupy Azoty. To jeden z największych europejskich producentów nawozów — podstawy dla rolnictwa i przemysłu żywnościowego.– podkreśla.
Ep 12866Program Wschodni 31.01.2026 r.: pytania o przyszłość Swietłany Cichanouskiej, ciągłe problemy energetyczne Ukrainy
Sprzeczne komunikaty wokół wyjazdu liderki białoruskiej opozycji z Wilna. Iluzoryczność "energetycznego zawieszenia broni" na Ukrainie.
Ep 12865Paweł Lisicki: ataki na Brauna obracają się przeciw PiS-owi. Partię Kaczyńskiego gubi arogancja
Wzrost poparcia dla Grzegorza Brauna jest konsekwencją błędów Prawa i Sprawiedliwości – ocenia Paweł Lisicki, redaktor naczelny Tygodnika Do Rzeczy.
Ep 12864Kijów znów pod ostrzałem. „To już nie rozejm, to była iluzja na kilka dni”
Po zaledwie kilku dniach względnego spokoju Ukraina znów znalazła się pod zmasowanym ostrzałem. Rosja zaatakowała w nocy Kijów, Charków i Dniepr, używając rakiet manewrujących, balistycznych, rakiet typu Ch-22 i Cyrkon oraz dronów. Jak relacjonuje korespondent Radia Wnet w Kijowie Dmytro Antoniuk, to, co jeszcze kilka dni temu nazywano zawieszeniem broni, było jedynie krótką iluzją.To trwało może cztery dni. I koniec. Dziś w nocy znów zaatakowano Kijów, Charków i Dniepr. Różne regiony Ukrainy. Z użyciem rakiet i dronów. W Kijowie mamy rannych, mamy trafienie w 25-piętrowy budynek mieszkalny, gdzie dron uderzył w jedno z mieszkań– mówi Dmytro Antoniuk, korespondent Radia Wnet w Kijowie.
Ep 12863Co sprawa Epsteina mówi o mentalności elit Zachodu? Wildstein: ci ludzie czują się bezkarni
Ujawnienie milionów dokumentów dotyczących Jeffreya Epsteina nie tylko podsyca sensację, lecz także odsłania ciemną stronę globalizacji, bezkarność elit i chaos informacyjny epoki internetu"
Ep 12862Andrzej Golec: Chcą rozwalić procedurę karną. To atak na nasze bezpieczeństwo
Prezes Stowarzyszenia Prokuratorów Ad Vocem Andrzej Golec krytykuje projektowane zmiany w kodeksie postępowania karnego. Ocenia je jako atak na bezpieczeństwo Polaków.
Ep 12861Piotr Kosmaty: Materiał dowodowy, który zgromadziłem ws. zabójstwa Jarosława Ziętary był bardzo mocny
W rozmowie z Jaśminą Nowak prokurator Piotr Kosmaty mówi o nowej odsłonie sprawy zabójstwa dziennikarza Jarosława Ziętary. Porusza także niewyjaśniony wątek służb specjalnych.
Ep 13475Studio Lwów 02.02.2026 r.: historia lwowskiej Rodziny Rodzin
Artur Żak w audycji rozmawia z Haliną Węcak, liderką instytucji, która opowiada o działaniach, inicjatywach oraz historii Rodziny Rodzin we Lwowie.
Ep 12860Koniec hegemonii PiS na prawicy? Łukasz Warzecha: partię czekają bratobójcze walki i rozpad na 2-3 ugrupowania
Obie Konfederacje notują wzrosty w sondażach. Zdaniem Łukasza Warzechy to proces nieodwracalny, napędzany porażką wyborczą PiS oraz brakiem wewnętrznych procedur sukcesji.
Ep 12859Polskie i rosyjskie tropy w aktach Epsteina. Komentarz Gabrieli Masztafiak
Departament Sprawiedliwości USA opublikował ok. 3 mln stron dokumentów związanych ze sprawą Jeffreya Epsteina. Wśród materiałów są nagrania, zdjęcia i korespondencja.
Ep 12858Artur Ludkowski - Studio Wilno - 29.01.2026 r.
O roli Domu Kultury Polskiej w Wilnie, nagrodzie Święty Krzysztof, pamięci Powstania Styczniowego, dialogu polsko-litewskim oraz znaczeniu kultury, bezpieczeństwa i mediów w regionie.
Ep 12857„London Manifest” – muzyczny portret Londynu oczami Tomasza Żyrmonta
Po 17 latach aktywnej obecności na londyńskiej scenie jazzowej pianista i kompozytor Tomasz Żyrmont prezentuje swój najnowszy album „London Manifest”.
Ep 12856Afera wokół KGHM: dymisje, podejrzenia insider tradingu i polityczne powiązania
Odwołanie kluczowych menedżerów KGHM odsłania kulisy polityczno-biznesowego układu związanego z byłym wiceministrem aktywów państwowych Robertem Kropiwnickim.
Ep 12855Fenomen Grateful Dead - Sekcja lewacka - 29.01.2026 r.
Gościem audycji jest Waldemar Rudziecki, animator kultury, promotor, impresario i producent.
Ep 12854Juliusz Erazm Bolek w Nieregularniku literackim - 01.02.2026 r.
Obchodzący 45-lecie twórczości literackiej poeta - którego poemat "Sekrety życia" przetłumaczono na 35 języków, a tom "Abrakadabra" uhonorowano nagrodą UNESCO - opowiada o swojej drodze pisarskiej.Czym charakteryzował się w Polsce Wielki Kryzys Ekonomiczny?Jakimi sposobami usiłowano mu przeciwdziałać?Kto najbardziej odczuł jego skutki?Powyższe kwestie porusza Kamil Piskała, autor książki pt. "Zredukowani. O społecznych skutkach Wielkiego Kryzysu".
Ep 12853Pełczyńska-Nałęcz liderką Polski 2050. Tomasz Żółciak: To nie tajemnica – Tusk jej nie lubi
Po rozstrzygnięciu wewnętrznych wyborów w Polsce 2050 i objęciu przywództwa przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, pytania o przyszłość ugrupowania oraz stabilność koalicji rządzącej nie zniknęły. Gościem Radia Wnet był Tomasz Żółciak, który wskazywał, że zakończenie partyjnych wyborów otwiera nowy, znacznie trudniejszy etap.To, że zakończył się pierwszy sezon serialu pod tytułem "kto będzie nowym przewodniczącym", nie oznacza, że nie ma sezonu drugiego. On właśnie się zaczyna – co dalej z partią i z koalicją– komentował. Zdaniem Żółciaka kluczową niewiadomą pozostaje postawa Szymona Hołowni.Wszystkie oczy są skierowane na Hołownię, który już wcześniej sygnalizował, że jeśli coś mu się nie spodoba, to on i tak zwani Szymonici zabiorą zabawki i zmienią piaskownicę– wskazał. Skala ewentualnego odejścia posłów może mieć realne znaczenie dla większości sejmowej.Koalicja ma dziś 240 głosów. Wystarczy odejście 10–11 osób i pojawia się nowy gracz, którego przy każdym ważniejszym głosowaniu trzeba będzie obsłużyć– zwraca uwagę. Jednocześnie rozmówca podkreślał, że druga strona partyjnego sporu raczej nie będzie dążyć do eskalacji.Paulina Hennig-Kloska uznała zwycięstwo Pełczyńskiej-Nałęcz i zadeklarowała wolę współpracy. Nowa liderka raczej będzie obniżać napięcie, a nie je podkręcać– ocenia. Relacje z Tuskiem i zmiana układu w koalicjiŻółciak zwracał uwagę na trudne relacje nowej liderki Polski 2050 z premierem Donaldem Tuskiem.W kampanii Pełczyńska-Nałęcz otwarcie mówiła, że dzwoni do premiera, a on nie odbiera, że prosi o spotkanie i go nie dostaje. To nie zaszkodziło jej w wyborach, ale teraz rodzi pytanie, jak ułoży relacje z resztą liderów– mówi. Dotychczasowe nieformalne „szczyty koalicyjne” odbywały się w wąskim gronie.Panowie – Tusk, Kosiniak-Kamysz, Czarzasty i Hołownia – spotykali się między sobą. Pełczyńska-Nałęcz to nowy, asertywny gracz, a nie jest tajemnicą, że premier jej nie lubi– dodał. Zdaniem dziennikarza może to prowadzić do zmiany dotychczasowych mechanizmów decyzyjnych.Może być tak, że ustalenia będą zapadały telefonicznie między trzema liderami, a Pełczyńska-Nałęcz będzie dowiadywała się o nich jako ostatnia. To nie poprawi klimatu współpracy– stwierdza. Nowa przewodnicząca stanie także przed wyzwaniem utrzymania jedności klubu. Żółciak mówi, że „ten, kto wygrywa, musi złożyć propozycje tym, którzy przegrali. Ryszard Petru już sygnalizuje, że czeka na rozmowę i ofertę. Takich osób może być 10–11”.Żółciak odniósł się również do pytania o stanowisko wicepremiera dla Polski 2050.Hołownia powinien mieć pretensje głównie do siebie. Tych spraw nie wynegocjował na początku kadencji, bo skupił się na marszałkowaniu i perspektywie prezydenckiej– mówi. Choć partia wcześniej rekomendowała Pełczyńską-Nałęcz na wicepremiera, sprawa pozostaje otwarta.Donald Tusk ewidentnie chciał przeczekać, aż ta telenowela się skończy. Teraz się skończyła, ale czy nowa liderka będzie chciała zostać wicepremierem i czy premier jej to zaproponuje – tego nie wiemy– konstatuje. Na koniec Żółciak oceniał, że dla premiera sytuacja wcale nie stała się prostsza. Jak mówi, „to będzie chleb pełnoziarnisty i sycący. Pełczyńska-Nałęcz jest ekspansywna, nie ogranicza się do swojego resortu i to tylko kwestia czasu, aż wejdzie w konflikt z innym ministrem”./fa
Ep 12852Miliony dokumentów i chaos informacyjny. Co wynika z akt Epsteina
Afera Jeffreya Epsteina to jeden z największych skandali obyczajowych i kryminalnych XXI wieku. Epstein – amerykański finansista i skazany za wykorzystywanie seksualne nieletnich – zmarł w 2019 roku w więzieniu, gdzie czekał na proces za handel ludźmi i przestępstwa na tle seksualnym.W ostatnich dniach Departament Sprawiedliwości USA opublikował ponad trzy miliony nowych stron akt na mocy Epstein Files Transparency Act, podpisanej przez Donalda Trumpa. Ujawnione materiały – obejmujące dokumenty, nagrania i zdjęcia z postępowań FBI oraz spraw Epsteina i Ghislaine Maxwell – nie anonimizują osób publicznych, ale mogą zawierać treści fałszywe lub niezweryfikowane, przekazane do śledczych przez osoby trzecie.O ujawnieniu dokumentów i aferze Epsteina mówił korespondent Radia Wnet w USA Tomasz Grzywaczewski. Jak podkreślał dziennikarz, skala ujawnionych materiałów jest bezprecedensowa, ale ich analiza wymaga ogromnej ostrożności.Odtajniono około 3,5 miliona dokumentów, głównie korespondencji mailowej. Panuje tu ogromny chaos. Nie jest jeszcze jasne, co dokładnie znajduje się w tych aktach, ale raczej nie będzie tu żadnego przełomu– ocenił.Zdaniem korespondenta Radia Wnet, wbrew temu, co sugerują media społecznościowe, dokumenty nie zawierają dowodów obciążających czołowych polityków USA.W tych nowo ujawnionych dokumentach nie znaleziono żadnych dowodów, które wskazywałyby na winę Donalda Trumpa czy innych prominentnych osób. Samo pojawienie się nazwiska w mailach czy wspólne zdjęcie z Epsteinem nie jest dowodem na udział w przestępstwie– mówił.Grzywaczewski zaznaczał, że Epstein celowo budował szeroką sieć kontaktów. Wskazywał, że „to pokazuje, jak bardzo ta globalna elita jest ze sobą połączona. To hermetyczny światek, w którym przewijają się te same nazwiska – biznes, polityka, show-biznes”.Rozmówca zwrócił uwagę na rolę mediów społecznościowych w eskalowaniu emocji wokół sprawy. Ocenił, że „ta sprawa nie nabrałaby takiego wymiaru, gdyby nie media społecznościowe. To one dziś żyją tą historią, tworząc kolejne teorie spiskowe i rozpowszechniając niezweryfikowane informacje”.Jako przykład podał pojawiające się w sieci fałszywe doniesienia dotyczące Elona Muska.W prawdziwych dokumentach Elon Musk odmówił zaproszenia na wyspę Epsteina. A mimo to pojawiają się sfabrykowane narracje, które szybko zaczynają żyć własnym życiem– dodał.Książę Andrzej i wątki rosyjskieJedyną postacią, która – zdaniem Grzywaczewskiego – jawi się w dokumentach szczególnie niekorzystnie, jest były książę Andrzej Mountbatten-Windsor. Wszystko wskazuje na to, że książę Andrzej był zamieszany w działalność przestępczą Epsteina. Został pozbawiony tytułu książęcego w związku z oskarżeniami o wykorzystywanie seksualne nieletnich– mówił.W dokumentach pojawiają się także liczne odniesienia do Rosji.W nowej partii akt słowo ‘Putin’ pojawia się ponad tysiąc razy, a ‘Rosja’ niemal sześć tysięcy razy. To jednak niczego jeszcze nie dowodzi – te wyliczenia zrobiła sztuczna inteligencja, a każdą relację trzeba analizować w kontekście– zaznaczył.Grzywaczewski wskazywał, że trop służb specjalnych może być ważniejszy niż wizja jednego „globalnego spisku”. Jak mówił, nie wierzy w teorie spiskowe, ale wierzy w spiski. I wskazał, że za taką karierą jak Epsteina bardzo często stoją działania służb specjalnych i zbieranie kompromatów.Podsumowując, korespondent Radia Wnet podkreślił, że ujawnione akta nie zmieniają układu sił w USA.Te nowe dokumenty nie są przełomowe. Nie wstrząsnęły amerykańską sceną polityczną i nie wpływają na pozycję Donalda Trumpa. W mediach głównego nurtu w Stanach to nie jest temat numer jeden– zwrócił uwagę.Jego zdaniem największym efektem ujawnienia akt jest osłabienie wizerunku elit.Pokazują, jak bardzo elity są oderwane od rzeczywistości. Dziś jednak trudniej niż kiedyś działać całkowicie w ukryciu – nawet po latach takie sprawy mogą wypłynąć i zostać ocenione przez opinię publiczną– powiedział./fa
Ep 12851Anna Maria Żukowska krytykuje Romana Giertycha za jego słowa o Donaldzie Trumpie
Posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska krytykuje reakcje posła KO Romana Giertycha na ujawnioną w USA tzw. aferę Epsteina. Adwokat sugeruje konieczność rewizji naszych relacji z Donaldem Trumpem.
Ep 12850Pakt w Senacie, własne listy do Sejmu. Woch o strategii Bezpartyjnych
Gościem Radia Wnet był Marek Woch, lider Ogólnopolskiej Federacji Bezpartyjni i Samorządowcy oraz prezes Stronnictwa Pracy. W rozmowie odniósł się zarówno do planów wyborczych swojego środowiska, jak i do propozycji głębokiej reformy systemu ochrony zdrowia.Woch podkreślał historyczne korzenie Stronnictwa Pracy oraz jego chrześcijańsko-demokratyczny charakter.Stronnictwo Pracy działa od 1937 roku. Należeli do niego Paderewski, Korfanty, Haller, a także Karol Wojtyła, późniejszy Jan Paweł II. Zostałem wybrany przez delegatów, żeby w Polsce odbudowywać chrześcijańską demokrację – opartą na rodzinie, wspólnocie i narodzie– powiedział.Pakt senacki, ale bez wspólnych list do SejmuJednym z wątków rozmowy była współpraca z innymi środowiskami prawicowymi, w tym z Grzegorzem Braunem.Zawarliśmy pakt senacki i ogłosiliśmy to publicznie w październiku. W wyborach w 2023 roku Bezpartyjni Samorządowcy zdobyli ponad milion głosów i nie uzyskali ani jednego mandatu. To pokazuje, że na prawicy odbieramy sobie głosy– dodał. Woch zaznaczył jednak wyraźnie, że start do Sejmu planowany jest z samodzielnych list.Nie ma decyzji o wspólnym starcie do Sejmu. 25 kwietnia organizujemy kongres programowy i ogłosimy samodzielny start Bezpartyjnych Samorządowców. Mamy struktury, doświadczenie i zaplecze organizacyjne– wskzał. Zapewniał jednocześnie, że jego środowisko pozostaje otwarte na rozmowy. Jak mówił, „wyobraża sobie współpracę i z PiS, i z Konfederacją, i nawet z Szymonem Hołownią. My jesteśmy środowiskiem centroprawicowym i nie zamykamy drzwi przed nikim”.NFZ do likwidacji, pieniądze do regionówNajobszerniejszą część rozmowy zajęła kwestia ochrony zdrowia. Marek Woch przedstawił radykalną propozycję likwidacji Narodowego Funduszu Zdrowia.NFZ to instytucja patologiczna i niekonstytucyjna. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego sprzed 22 lat nigdy nie został realnie wykonany. Zmieniono nazwę ustawy, ale system pozostał ten sam– mówił. Zdaniem Wocha centralne zarządzanie finansami ochrony zdrowia prowadzi do rozmycia odpowiedzialności. Jak dodał, „minister mówi, że nie odpowiada za szpitale, tylko starosta i marszałek, a starosta i marszałek nie dostają pieniędzy. To jest system, w którym nikt za nic nie odpowiada”.Alternatywą ma być przekazanie środków bezpośrednio do samorządów.„Podzielmy pieniądze na 16 województw. Marszałek i starostowie będą zarządzać środkami i nie będą mogli się wymigać od odpowiedzialności. Dziś odpowiedzialność jest rozproszona celowo.”Woch ostro skrytykował zapowiedzi ograniczania liczby szpitali oraz politykę rządu Donalda Tuska.Wiceprezes NFZ mówi, że połowę szpitali trzeba zlikwidować. To jest zwijanie Polski na odcinku ochrony zdrowia. Tymczasem raporty Najwyższej Izby Kontroli od lat pokazują, gdzie pieniądze są marnowane– zaznaczył. Lider Bezpartyjnych Samorządowców zwracał uwagę na dramatyczne statystyki zdrowotne.25 procent mężczyzn nie dożywa 65. roku życia. Żyjemy najkrócej w Europie. Ktoś musi wziąć za to odpowiedzialność i my chcemy ją wziąć.– zapewnił. Na koniec rozmowy Woch podkreślał, że samorządy są zdolne do skutecznego zarządzania także w tak wrażliwym obszarze jak zdrowie. Dodał, że „samorządy potrafią budować drogi, żłobki, przedszkola. Potrafią też zabezpieczyć świadczenia medyczne. Problemem nie są kompetencje, tylko brak pieniędzy i brak odpowiedzialności”./fa
Ep 12849Zimowy test Europy. Fedorska: Niemcy na progu kryzysu gazowego
Wyjątkowo mroźna zima w Europie ponownie kieruje uwagę na bezpieczeństwo energetyczne. W rozmowie na antenie Radia Wnet Aleksandra Fedorska, redaktor naczelna Radio Debata, ostrzega, że sytuacja gazowa w części państw Unii Europejskiej — zwłaszcza w Niemczech — staje się coraz bardziej napięta.„Polska jest dziś bardzo dobrze zaopatrzona w gaz. Mamy około 90 procent napełnienia magazynów i nawet przy niższych temperaturach poradzilibyśmy sobie bez problemu. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w Niemczech.”Jak tłumaczy Fedorska, Niemcy weszły w zimę z wyraźnie mniejszymi zapasami surowca niż inne kraje UE.„Niemcy są o około 20 procent w tyle za innymi państwami Unii Europejskiej. Jesienią mieli w magazynach zaledwie 70 procent gazu. Dziś to już około 22 procent, a w niektórych regionach, jak Bawaria, sytuacja jest naprawdę bardzo trudna.”Gaz, prąd i energetyczny hazardProblem Niemiec potęguje struktura ich systemu energetycznego.„Jest problem ze słońcem, jest problem z wiatrem, więc prąd musi być obecnie produkowany także z gazu. Elektrownie gazowe pracują pełną parą, bo trzeba wypełnić lukę w dostawach energii.”Fedorska zwraca uwagę, że w przeciwieństwie do Niemiec Francja znajduje się w znacznie lepszej sytuacji.„Francja ma łatwiej, bo ma rozbudowaną sieć dostaw i przede wszystkim atom. Niemcy tego komfortu już nie mają.”Rosyjski gaz wraca bocznymi drzwiamiJednym z kluczowych wątków rozmowy jest sposób, w jaki rosyjski gaz wciąż trafia na niemiecki rynek — mimo politycznych deklaracji o uniezależnieniu się od Moskwy.„Pod płaszczykiem obecnego kryzysu do Niemiec dociera rosyjski gaz i to pełną parą. Tyle że nie bezpośrednio. Rosyjskie LNG trafia do gazoportów w Belgii, Francji i Holandii, tam jest regazyfikowane i dalej, już jako ‘anonimowy’ gaz, płynie do Niemiec.”Jak podkreśla dziennikarka, surowiec ten stanowi dziś istotną część niemieckiego bilansu energetycznego.„Ten gaz pokrywa obecnie około jednej czwartej niemieckich potrzeb. Formalnie nie jest to nielegalne, bo LNG nie jest jeszcze objęte sankcjami. Te wejdą dopiero z początkiem przyszłego roku.”Techniczne granice magazynów i rosnące cenyFedorska zwraca też uwagę na techniczne ograniczenia wydobycia gazu z magazynów.„Jeśli poziom napełnienia spada poniżej 20 procent, wydobycie gazu staje się coraz trudniejsze technicznie. Niemcy próbują podgrzewać kawerny, żeby zwiększyć ciśnienie, ale to wszystko podnosi koszty.”Konsekwencją są rosnące ceny surowca w całej Europie.„Już teraz mamy szalony wzrost cen gazu, a w kolejnych tygodniach trzeba się spodziewać kolejnej fali podwyżek.”Kto dostanie gaz, a kto zapłaci cenęW razie dalszego pogorszenia sytuacji Niemcy wdrożą scenariusze awaryjne.„Gaz będzie gwarantowany dla gospodarstw domowych, szkół, szpitali i produkcji prądu. Natomiast przemysł — zwłaszcza chemiczny — dostanie tylko minimalne ilości.”Najbardziej zagrożone są duże koncerny przemysłowe.„Najmocniej ucierpi przemysł chemiczny, na przykład BASF. To dołoży kolejne cegiełki do kryzysu branży, która i tak jest już w bardzo trudnej sytuacji.”Lekcja EnergiewendeZdaniem Fedorskiej obecna zima brutalnie weryfikuje niemiecką transformację energetyczną.„Ta zima pokazała, że Niemcy niewiele się uczą na swoich błędach. Gdyby miały dziś działające elektrownie jądrowe, które same wygasiły, sytuacja byłaby znacznie łatwiejsza.”Na koniec rozmowy dziennikarka zwraca uwagę na geopolityczny paradoks.„Mówi się jedno, robi się drugie. Niemcy chcą być politycznym czempionem walki z Rosją, a gdy przychodzi energetyczna trwoga, korzystają z rosyjskiego gazu sprowadzanego przez inne kraje.”
Ep 12848„Na bogato, ale bez konkluzji”. Tak wyglądał kongres Konfederacji Grzegorza Brauna w Łochowie
W sobotę w Łochowie inicjatyw narodowych, gospodarczych i samorządowych, organizowany przez środowiska związane z Grzegorzem Braunem. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele Konfederacji Korony Polskiej, a także reprezentanci innych ugrupowań prawicowych i środowisk konserwatywnych. Na miejscu była dziennikarka Radia Wnet, Hanna Tracz, która relacjonowała przebieg kongresu.Na początku trafiłam do zabytkowego pałacyku w Łochowie i pomyślałam: czy to już wszystko? Na sali było może 70–80 osób. Dopiero później okazało się, że to tylko jeden z paneli, a równolegle odbywały się jeszcze trzy inne– opisuje dziennikarka. Jak relacjonuje Hanna Tracz, właściwe centrum wydarzenia znajdowało się w dużym kompleksie hotelowym sąsiadującym z pałacem.Obok pałacu jest ogromny kompleks hotelowy. Tam były trzy wielkie sale, każda na kilkaset osób. Jednocześnie odbywały się cztery panele, a według organizatorów zarejestrowało się około 700 osób i faktycznie było to widać– dodała. Zdaniem reporterki Radia Wnet wydarzenie miało wyraźnie elitarny i formalny charakter.Średnia wieku uczestników to około 40–50 lat, ale było też sporo ludzi młodych, w wieku 25–30 lat. Większość stanowili mężczyźni. Wszyscy byli bardzo elegancko ubrani – rzeczywiście było "na bogato"– wskazuje. Wśród uczestników dominowali członkowie Konfederacji Korony Polskiej, ale obecni byli także sympatycy i przedstawiciele innych środowisk.Byli wyborcy Grzegorza Brauna, przedsiębiorcy – zresztą w sobotę zawiązano tam fundację Przedsiębiorcy Prawicy. Był też na przykład członek Nowej Nadziei, więc to nie była wyłącznie jedna partia– dodaje Hanna Tracz. Na kongresie pojawili się także parlamentarzyści i znani publicyści. Jak relacjonowała, byli wszyscy posłowie Konfederacji Korony Polskiej – poseł Fritz, poseł Skalik – a także Janusz Korwin-Mikke, Jan Pospieszalski, Monika Jaruzelska, prof. Ziemowit Malecha czy dr Jerzy Majcher.Panele dotyczyły przede wszystkim kwestii bezpieczeństwa w szerokim ujęciu.W tytule dominowało bezpieczeństwo – energetyczne, strategiczne, żywnościowe, prawne, życia i rodziny. To nie były rozmowy powierzchowne. Było dużo szczegółów i bardzo wiele pytań od publiczności– wskazuje. Dyskusje trwały długo i miały intensywny charakter. Jak mówi, „panele trwały ponad dwie godziny. Potem była krótka przerwa i kolejne dyskusje. Siedząc między salami, co chwilę było słychać oklaski – z jednej, z drugiej strony”.Jak zaznacza Hanna Tracz, kongres nie zakończył się ogłoszeniem konkretnych konkluzji programowych.„Nie było podsumowań ani gotowych konkluzji. To była raczej wymiana myśli i propozycji. Program Konfederacji Korony Polskiej już istnieje i – jak usłyszałam – kongres ma być raczej źródłem inspiracji do jego aktualizacji”.Podczas wydarzenia obecny był również sam Grzegorz Braun.„Grzegorz Braun był bojowo nastawiony, wzywał do działania. Był na miejscu, rozmawiał z ludźmi, fotografował się. Odmówił mi wywiadu, ale powiedział, że chętnie przyjmie zaproszenie do programu na żywo.”Jak podsumowuje reporterka Radia Wnet, atmosfera wydarzenia była raczej spokojna i koleżeńska./fa
Ep 12847Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wygrała wybory w Polsce 2050. Co dalej z partią?
Ostatniego dnia stycznia w Polsce 2050 (Szymona Hołowni) zakończył się wewnętrzny, partyjny proces wyborczy. Członkowie ugrupowania wybrali nową przewodniczącą – została nią Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej, która w powtórzonej drugiej turze głosowania pokonała Paulinę Hennig-Kloskę stosunkiem 350 do 309 głosów.Pierwsze głosowanie musiało zostać unieważnione z powodów proceduralnych. Władze ugrupowania wskazywały wtedy na nieprawidłowości organizacyjne i wątpliwości co do regulaminowego przebiegu wyborów, m.in. związane z liczeniem głosów i zgłaszanymi protestami części delegatów. Decyzja o powtórzeniu drugiej tury miała – według kierownictwa partii – zapewnić transparentność procesu i uniknąć podważania jego wyniku.Zdaniem Tomasza Grodeckiego wynik wewnętrznych wyborów w Polsce 2050 nie oznacza stabilizacji, lecz raczej zapowiedź dalszych napięć i możliwego rozpadu ugrupowania.To dla tej partii niewiele nowego. Ona już jest szczątkowa. Ten wynik oznacza, że ten spór będzie cały czas gorący, nie że będzie się tlił, tylko będzie otwarty i trwały– ocenia. Grodecki wskazuje, że zwycięstwo Pełczyńskiej-Nałęcz oznacza wybór osoby mniej podporządkowanej głównemu nurtowi koalicji rządzącej, co jego zdaniem osłabia wewnętrzną spójność formacji.Większe gwarancje jakiejś jedności dawała jednak Paulina Hennig-Kloska. Ona gwarantowała lepszy kontakt z premierem, z zapleczem rządowym, z tymi wszystkimi konfiturami w postaci stanowisk ministerialnych i posad w spółkach Skarbu Państwa– dodaje. W tym kontekście rozmówca zwraca uwagę na zapowiedzi Szymona Hołowni, który deklarował możliwość odejścia z klubu parlamentarnego wraz z grupą posłów.Jeżeli Hołownia zrealizuje swoją zapowiedź i odejdzie, to nie będzie to 15 czy 16 posłów. To będzie góra pięć, sześć osób. Ten klub się rozpadnie, pytanie tylko, na jak małe części i co z niego zostanie– komentuje. Zdaniem Grodeckiego scenariusz utraty większości przez rząd Donalda Tuska jest mało prawdopodobny, choć sytuacja stanie się dla koalicji bardziej uciążliwa.Nawet kilku posłów mniej to problem. Dogadywanie się z większą liczbą podmiotów jest po prostu bardziej upierdliwe, mówiąc kolokwialnie. To nie jest dobre właściwie dla nikogo– mówi. W rozmowie pojawia się również wątek relacji nowej liderki Polski 2050 z premierem.Teraz Donald Tusk będzie musiał znaleźć dla niej czas. Wcześniej nie była na tyle ważna, żeby z nim porozmawiać, a teraz będzie musiał się pochylić, bo to jest potrzebne do utrzymania władzy– ocenia. Grodecki podsumowuje, że przed działaczami Polski 2050 stoją nie tylko polityczne, ale też bardzo przyziemne dylematy.Wybory są za dwa lata, a przez te dwa lata trzeba przeżyć. Rodziny są do wykarmienia – to są realne problemy dla działaczy tej partii– mówi. /fa
Ep 13048Krucjaty radiowe. Bolesław Krzywousty – nasz Krzyżowiec!
Dr Bartłomiej Dźwigała wyjaśnia, dlaczego Bolesława Krzywoustego można nazwać Krzyżowcem!
Ep 12846KSeF a bezpieczeństwo danych. Przedsiębiorcy biją na alarm
Od 1 lutego ma ruszyć Krajowy System e-Faktur. Przedsiębiorcy patrzą na niego z rosnącym niepokojem. Seweryn Przeździęk, przedsiębiorca, który od miesięcy testuje integrację systemów z KSeF, mówi wprost: problemem nie jest technologia, lecz sposób, w jaki system został zaprojektowany.„Technicznie to jest bardzo poprawnie zbudowany system. Problem leży w koncepcji jego działania.”Największe zagrożenie dotyczy dostępu do faktur. W praktyce pracownik, który ma jedynie odebrać fakturę za dostawę towaru, może uzyskać wgląd we wszystkie faktury firmy – w tym ceny, umowy czy koszty wynagrodzeń.„On nie widzi jednej faktury. On widzi wszystkie.”Jeszcze poważniejsze ryzyko wiąże się z certyfikatami właścicieli firm. Przekazanie ich zewnętrznym systemom lub informatykom może – często nieświadomie – dać dostęp do wszystkich spółek danego przedsiębiorcy.Zdaniem Przeździęka państwo nie potrafi dziś odpowiedzieć na te wątpliwości, a przedsiębiorcy nie mają realnych narzędzi, by ryzyko ograniczyć.„To jest bubel informatyczny pod kątem koncepcji działania.”/fa
Ep 12845„Pokarmem jest informacja”. Anna Popek o mediach, wolności słowa i tym, co naprawdę jemy
Świat przyspieszył, polityka coraz mocniej wchodzi w codzienne życie, a informacja stała się jednym z najcenniejszych „surowców”. Anna Popek w rozmowie z Radiem Wnet mówiła o tym, dlaczego końcówka 2025 roku jest momentem granicznym – i czemu bez wolnych mediów oraz rzetelnej debaty trudno dziś podejmować rozsądne decyzje.Punktem wyjścia była zapowiadana debata w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Nie miała być pokazem retoryki, lecz próbą spokojnej analizy tego, co wydarzyło się w ostatnich miesiącach.„Nie chodzi o jakieś takie efektowne retoryczne popisy, tylko o taką analizę sytuacji, która wydaje się jest zwrotna. Zupełnie jest to punkt graniczny”.Jak podkreślała Popek, do rozmowy zaproszono osoby o dużym doświadczeniu i szerokim spojrzeniu – po to, by spróbować zrozumieć mechanizmy, a nie tylko reagować na bieżące emocje.Rolnicy, Mercosur i to, co ląduje na talerzuJednym z kluczowych tematów debaty miała być umowa Mercosur i sytuacja polskich rolników. Popek zwracała uwagę, że to nie jest problem jednej grupy zawodowej, lecz kwestia zdrowia i bezpieczeństwa wszystkich konsumentów.„Tak mówimy: rolnicy, rolnicy, ale tak naprawdę my to jemy potem. A to, jak jemy, powoduje, że się czujemy dobrze albo źle.”W jej ocenie największym wyzwaniem jest dziś uświadomienie społeczeństwu, że sprawa jakości żywności dotyczy każdego – od rodzin z dziećmi po system ochrony zdrowia. Jak wskazała, „to nie jest interes rolników. To jest interes wszystkich.”Szczególnie mocno wybrzmiał temat wolności pracy dziennikarzy. Popek przypominała, że problemy z presją polityczną nie są nowe, ale dziś przybierają formy, które prowadzą do autocenzury.Wspominała początki swojej pracy w telewizji i zasadę prezentowania dwóch stron sporu jako fundament etyki zawodowej.W tym kontekście pojawił się temat internetu i podcastów. Popek przyznała, że to właśnie potrzeba dłuższych, spokojnych rozmów skłoniła ją do stworzenia własnego formatu. Opisywała swój podcast jako „mini studio śniadaniowe” – ciepłe, bezpieczne miejsce, sprzyjające szczerości.Jednocześnie otwarcie mówiła o tym, że internet to nie tylko wolność, ale też ogromna konkurencja i konieczność nauczenia się nowych zasad gry.„Pokarmem jest informacja”Najważniejsza myśl, która przewijała się przez całą rozmowę, dotyczyła sensu tworzenia treści. Popek podkreślała, że nie chodzi o popularność ani o efektowne tezy, lecz o realną wartość dla odbiorcy.I dodawała słowa, które stały się puentą rozmowy:„My zmieniamy świat na podstawie tego, jacy jesteśmy. A jesteśmy tacy… jak pokarm, który przyjmujemy, a tym pokarmem jest informacja.”To właśnie dlatego – jej zdaniem – długie, uczciwe rozmowy, sprawdzanie faktów i samodzielne docieranie „w teren” stają się dziś ważniejsze niż kiedykolwiek.„W czasach sztucznej inteligencji musi być ktoś, kto pojedzie sprawdzić, jak jest naprawdę.”/fa
Ep 12844Gabriel Janowski: rolnictwo to fundament państwa. Bez jakości i przetwórstwa Polska przegra konkurencję
Wejście Ukrainy do Unii Europejskiej, ekspansja agroholdingów i zaniedbanie programów jakościowych mogą zagrozić przyszłości polskiego rolnictwa – ostrzega b. minister rolnictwa.
Ep 12843„To wciąga jak narkotyk”. Paweł Mamoń o górach, halucynacjach i granicy, zza której się nie wraca
Góry nie zaczynają się od mięśni. Zaczynają się w głowie. Od ciekawości, od pytania „co jest wyżej” i od momentu, w którym człowiek po raz pierwszy przekracza własną granicę. Paweł Mamoń, podróżnik i miłośnik wysokich gór, w rozmowie radiowej opowiadał o tym, co naprawdę dzieje się z człowiekiem na dużych wysokościach – i dlaczego tak wielu wraca tam mimo realnego ryzyka.„Dla kogoś, kto poszukuje wrażeń, kto lubi wiedzieć, co jest za zakrętem, kto lubi wiedzieć, co jest wyżej, jak wysoko może zajść, jak je temperatury może wytrzymać.”To jednak nie jest opowieść o romantycznej przygodzie. Raczej o cienkiej linii między euforią a tragedią.Góry nie wybaczają. Psychika ważniejsza niż siłaMamoń podkreślał, że wysokie góry szybko weryfikują wyobrażenia. Powyżej 4,5 tysiąca metrów zaczyna się fizjologia, z którą nie da się negocjować: ból głowy, duszność, przyspieszony oddech, zimno. Każdy krok wymaga wysiłku, a błędy kosztują więcej niż na nizinach.„Powyżej 4,5 tys. metrów powietrze zaczyna się bardzo mocno rozrzedzać… Postawienie kroku następnego wiąże się z nabraniem dwóch, trzech oddechów nieraz.”Dlatego – jak mówił – kluczowa jest znajomość własnego organizmu i umiejętność ocenienia, kiedy należy się wycofać.„Znajomość swojego organizmu, na co można sobie pozwolić, ale też jak daleko możemy się posunąć przekraczając swoje granice.”Elbrus i moment, gdy rzeczywistość się rozpadaNajmocniejsza część rozmowy dotyczyła Elbrusa – góry pięknej, ale zdradliwej. Mamoń opisywał ją jako teren czynny sejsmicznie, z wyziewami siarki, które potrafią wpływać na świadomość. To tam jego partner z wyprawy zaczął doświadczać halucynacji.„Te wyziewy siarki spowodowały już halucynacje.”„Powiedział: ‘przecież widziałem cię, jechałeś maluchem’. A mnie tam w ogóle nie było.”To właśnie w takich momentach – tłumaczył – ludzie tracą orientację, wybierają zły kierunek i giną, spadając w przepaście.„Bardzo często ludzie tam właśnie giną na Elbrusie, bo podczas tych halucynacji idą nie w tą stronę, gdzie trzeba.”Uzależnienie od wysokości i rywalizacjaDlaczego więc wracają? Dlaczego ryzykują ponownie? Mamoń nie uciekał od trudnych odpowiedzi. Mówił wprost o uzależnieniu, o potrzebie sprawdzenia się i o rywalizacji, która potrafi przysłonić rozsądek.„To wciąga jak narkotyk, jak uzależnienie.”„Wchodzi jakiś element rywalizacji – kto szybciej wejdzie, kto wyżej wejdzie – i niestety nieraz to się kończy w taki sposób.”W tym kontekście wspomniał też o dramatycznych historiach z Himalajów, gdzie w sytuacjach granicznych wybór bywa brutalny.„Albo giną dwie osoby, albo jedną osobę się zostawia. Dla ratowania własnego życia.”Nocna burza i decyzja, która ratuje życieInnym obrazem, który zostaje w pamięci, była nocna burza pod Elbrusem. Błyskawice, wiatr dochodzący – jak relacjonował – do 130–140 km/h i moment, w którym odwrót przestaje być możliwy. Jedyną opcją było schronienie się za niewielkimi skałami.„Musimy się schronić za tymi skałami.”„Małe bryłki lodu nas bombardowały… nie można było ustać na nogach.”Po dwóch godzinach cisza. Pogoda odpuściła, a grupa mogła kontynuować wejście.„W pięknej pogodzie stanęliśmy wszyscy na szczycie.”Co zostaje po powrocie „na dół”Mimo wszystkich zagrożeń Mamoń mówił też o tym, co góry dają pozytywnego. O perspektywie, która zmienia sposób patrzenia na codzienne problemy.„Stanąć na szczycie i spojrzeć na świat z tej perspektywy… jest jakiś rodzaj euforii.”„Daje to moc w codziennym życiu. Dużo łatwiej jest pokonywać małe bariery.”Na koniec wrócił jeszcze do Kaukazu – regionu pięknego, ale naznaczonego konfliktami – i zostawił prostą, osobistą refleksję.„Konflikty tworzą politycy, a nie ludzie. Ludzie, których tam poznaliśmy, byli cudowni. To przepiękne miejsce.”
Ep 12842Irlandia między tradycją a gospodarczym hamowaniem - Studio Dublin - 30.01.2026 r.
W audycji Studio Dublin prowadzonej przez Tomasza Wybranowskiego i Bogdana Feręca pojawiły się dwa wyraźne wątki: znaczenie irlandzkiej tradycji religijnej w życiu publicznym oraz narastające problemy gospodarcze Irlandii.Pierwsza część rozmowy dotyczyła świętej Brygidy, jednej z głównych patronek Irlandii, której święto – obchodzone 1 lutego – od 2023 roku jest oficjalnym dniem wolnym od pracy. Jak podkreślano, mimo postępującej sekularyzacji, Kościół i tradycja religijna wciąż pozostają ważnym elementem irlandzkiej tożsamości.Kościół niby jest odsunięty na bok, ale cały czas przewija się w rozmowach, w myśleniu i w zachowaniu Irlandczyków– mówił Bogdan Feręc.Wspomniano także o tradycyjnych krzyżach świętej Brygidy, które do dziś wiesza się w domach i samochodach jako symbol ochrony i początku wiosny.Drugim, wyraźnie dominującym tematem były problemy gospodarcze Irlandii. Feręc zwracał uwagę, że kraj wszedł w fazę tzw. recesji technicznej, co nie oznacza jeszcze kryzysu, ale jest sygnałem ostrzegawczym.PKB Irlandii spadło o 0,6% w czwartym kwartale i o 0,3% w trzecim. To już pozwala mówić o recesji technicznej– relacjonował.W audycji mówiono o odpływie specjalistów za granicę, problemach mieszkaniowych oraz rosnących kosztach życia. Zdaniem komentatorów, wysokie ceny energii, mieszkań i żywności sprawiają, że mieszkańcy zaczynają mocno ograniczać wydatki, co odbija się na handlu wewnętrznym.Sklepy świecą pustkami. Ludzie po prostu zaczęli bardzo oszczędzać– mówili. Choć rządowe inwestycje budowlane mogą w krótkim okresie podtrzymać wzrost, prowadzący i gość Studia Dublin zgodnie podkreślali, że bez głębszych zmian strukturalnych irlandzka gospodarka może w kolejnych latach wyraźnie wyhamować./fa
Ep 12841Atom z cnotą albo bez sensu. Eksperci ostrzegają: Polska może zmarnować historyczną szansę
Energetyka jądrowa cieszy się dziś w Polsce rekordowym, blisko 90% poparciem społecznym. Jak podkreślają eksperci w audycji Stowarzyszenia Antywiatrakowców im. Don Kichota, sam entuzjazm nie wystarczy.
Ep 12840Mec. Majkowska: proces ws. słów skierowanych do J. Owsiaka był pierwszym w XXI w. procesem o czary
Wyrok skazujący w tej sprawie będzie miał efekt mrożący dla wolności słowa - mówi adwokat.
Ep 12839Marcin Kędryna: porozumienie ws. ambasadorów blokuje Tusk, nie Sikorski
Szef MSZ byłby gotów na kompromis z prezydentem, jednak prezes Rady Minister świadomie wybiera konfrontację - mówi publicysta.
Ep 12838„Mocarstwowe marzenia” Merza i niemiecka panika. Berlin wprowadza nowe prawo
Słowa kanclerza Friedricha Merza o konieczności nauczenia się „języka polityki siły” i budowy europejskiego mocarstwa wywołały w Niemczech falę komentarzy. Dla Jana Bogatki nie są one jednak zapowiedzią realnej zmiany, lecz raczej polityczną fantazją.To nie są plany, to są marzenia raczej. Marzenia ma prawo mieć każdy, także i kanclerz Merz, dlatego że marzenia uskrzydlają. Nie wiem, co on wymyśli, jeżeli chce być mocarstwowy, ale to budzi pewną wesołość w Niemczech– mówi Jan Bogatko.Publicysta dodaje, że w polityce coraz częściej mówi się o sile, ale rzadko widać jej realne fundamenty.Polityka to jest dyplomacja, to jest to, czego nie słychać, a skutki dopiero widać. Często mówi się o potędze, ale kiedy przychodzi moment próby, okazuje się, że wszystko stoi na bardzo kruchych podstawach– podkreśla.
Ep 12837Mariusz Staniszewski: Bez taniej, stabilnej energii nie będzie rozwoju
Polska powinna odejść od ideologicznego podejścia do transformacji energetycznej i wrócić do stabilnych źródeł energii – przede wszystkim węgla – jeśli chce uniknąć drożyzny i utraty konkurencyjności.