PLAY PODCASTS
Radio Wnet

Radio Wnet

4,155 episodes — Page 74 of 84

Ep 12196Papież w Libanie. Świadek eksplozji w porcie Bejrutu: Miasto wyglądało jak pod śniegiem

Po wizycie papieża Leona XIV w bejruckim porcie dziennikarze Radia Wnet – Krzysztof Skowroński i Mikołaj Murkociński – rozmawiali z panią Dorotą, przewodniczką grupy pielgrzymkowej i świadkiem wydarzeń z 4 sierpnia 2020 roku.Pani Dorota przypomniała, że w magazynach portowych składowano 2750 ton saletry amonowej, o której niebezpieczeństwie władze były wielokrotnie ostrzegane. Eksplozja „w kilka sekund zniszczyła pół miasta”, powodując śmierć około 220 osób, ponad 5 tysięcy rannych i pozbawiając 300 tysięcy mieszkańców domów.W rozmowie opisała moment wybuchu: potężny huk, przerwane połączenia, „grzyb pyłu nad Bejrutem” oraz bezsilność wobec chaosu, który uniemożliwił dotarcie do najbliższych. Wschodnie dzielnice miasta – mówiła – wyglądały o świcie „jak pokryte śniegiem”, od tysięcy odłamków szkła. Wspominała też niezwykłą solidarność Libańczyków, którzy już następnego dnia masowo porządkowali ulice i organizowali pomoc.https://wnet.fm/2025/12/02/studenci-z-libanu-dla-radia-wnet-polska-ma-racje-ws-tych-inzynierow-chwala-karola-nawrockiego/Spotkanie papieża z rodzinami ofiar poruszyło ją szczególnie: Leon XIV przytulał bliskich zmarłych, rozdawał różańce i – jak mówiła – dawał sygnał, że nie zapomina o chrześcijanach Wschodu i ich dramatycznej sytuacji.Pani Dorota oceniła wizytę jako „ogromną nadzieję” dla Libańczyków, podkreślając, że odbyła się pod hasłem pokoju i jedności. Wspomniała również o imponującej organizacji mszy, na którą przygotowano 100 tysięcy krzeseł, oraz o wyjątkowej atmosferze porannego oczekiwania pielgrzymów.Na koniec dodała, że choć obowiązywał zakaz wnoszenia flag narodowych, polska grupa „oczywiście przemyciła biało-czerwone”, a radość była tym większa, gdy odnalazła na miejscu polskich żołnierzy z ONZ.https://wnet.fm/2025/12/02/leon-xiv-opuszcza-liban-wyjazd-jest-trudniejszy-od-przyjazdu/

Dec 2, 202527 min

Ep 12194Studenci z Libanu dla Radia Wnet: Polska ma rację ws. tych „inżynierów”. Chwalą Karola Nawrockiego

Po zakończeniu papieskiej mszy w Bejrucie, kończącej pielgrzymkę Ojca Świętego, dziennikarze Radia Wnet rozmawiali z młodymi Libańczykami, którzy – jak opisuje Mikołaj Murkociński – sami podeszli do polskiej grupy pielgrzymów, widząc biało-czerwone flagi. Studenci mówili, że Leon XIV jest dla nich „papieżem pokoju”, a jego mocne odwołania do wspólnoty międzynarodowej oraz wezwanie do zakończenia konfliktów w regionie bardzo ich poruszyły.Niespodziewanie rozmowa zeszła na temat Polski. Jak relacjonuje Murkociński, młodzi Libańczycy deklarowali sympatię do naszego kraju, podkreślając szacunek dla polskiej mentalności i polityki migracyjnej.Podeszli do nas, ponieważ zobaczyli flagi polskie i powiedzieli, że bardzo lubią prezydenta Karola Nawrockiego, co bardzo nas zaintrygowało, ponieważ nie wiedzieliśmy, że meandry polskiej polityki są tak znane na Bliskim Wschodzie. Powiedzieli, że bardzo lubią mentalność polską i przede wszystkim doceniają to, że Polska nie zgadza się na nielegalną migrację i również, że Polska nie przyjmuje tych wszystkich, jak to powiedzieli, inżynierów i lekarzy.Jak mówili, sami przyjadą do Polski, ale przyjadą legalnie. Natomiast jeżeli chodzi o prezydenta, to stwierdzili, że jest on bardzo popularny w mediach społecznościowych w Libanie– relacjonuje dzienikarz.Silnie zaznaczyła się również obecność pielgrzymów Radia Wnet, którzy razem z dziennikarzami uczestniczyli w uroczystościach.Biało-czerwone flagi były widoczne, a w pewnym momencie nasi pielgrzymi zaczęli skandować: „Niech żyje papież!”– wspomina Krzysztof Skowroński. Do okrzyków dołączyli Libańczycy, którzy potrzebowali czasu, by zorientować się, jak spontanicznie reagować na słowa papieża.Brakowało takich żywiołowych reakcji. Dopiero pod koniec pojawiły się okrzyki „Viva el Papa” w różnych językach. Język jest tu barierą, bo Liban to kraj wielu religii, ale też wielu języków– podkreśla.

Dec 2, 20256 min

Ep 12193Leon XIV zakończył wizytę w Libanie. Relacja Radia Wnet: Kiedy papież odleci, może się zacząć

Papież Leon XIV zakończył we wtorek swoją pielgrzymkę do Libanu. Jak relacjonują z Bejrutu wysłannicy Radia Wnet Krzysztof Skowroński i Mikołaj Murkociński, trzydniowa wizyta przebiegła w atmosferze wielkiego poruszenia, a jej głównym przesłaniem było nawoływanie o pokój i apel o odbudowę zaufania między wspólnotami religijnymi. Papież odleciał z Bejrutu przed 13 lokalnego czasu; w Rzymie spodziewany był po 16.Krzysztof Skowroński relacjonuje, że od pierwszych chwil pobytu Leon XIV akcentował konieczność przebaczenia i pojednania. W Pałacu Prezydenckim spotkał się z prezydentem, premierem i przewodniczącym parlamentu. Przypomniał im, że „w Libanie są rzemieślnikami pokoju”, a odpowiedzialność za przyszłość kraju wymaga wzajemnego zrozumienia i współpracy.Symbolicznym punktem pielgrzymki była wizyta w miejscowości Annaya – miejscu związanym ze św. Charbelem. Papież podkreślał tam uniwersalność przesłania pustelnika.„Tych, którzy żyją bez Boga, nauczył modlitwy, tych, co żyją w hałasie – ciszy, tych żyjących dla pozorów – skromności, tych poszukujących bogactw – ubóstwa”– mówił. Apelował, by „nie bać się wędrować pod prąd” i budować życie na wartościach, które nie ulegają kryzysom politycznym ani ekonomicznym.https://wnet.fm/2025/12/02/libanie-badz-proroctwem-dla-calego-bliskiego-wschodu/Następnego dnia Leon XIV odwiedził narodowe sanktuarium w Harissie, gdzie ofiarował Matce Bożej złotą różę. To jedno z najważniejszych miejsc libańskiego chrześcijaństwa. Papież wzywał tam do odważnej miłości. W sanktuarium przypomniał także o roli osób konsekrowanych, które prowadzą większość szkół i szpitali w kraju – w państwie, gdzie nierzadko to właśnie Kościół wypełnia luki w strukturach publicznych.Istotnym elementem wizyty było również spotkanie na Placu Męczenników – miejscu symbolicznym dla libańskiej historii i tożsamości. Papież przypomniał tam, że Liban jest przestrzenią spotkania religii.„Tu minarety i wieże kościelne stoją koło siebie, kłaniając się niebu.”To odwołanie do tradycji współistnienia wyznań, która od czasów wojny domowej bywa trudna, ale pozostaje fundamentem libańskiej państwowości.https://wnet.fm/2025/12/01/maryja-niosla-boga-papiez-niesie-pokoj-biskup-tarabay-o-znaczeniu-wizyty-leona-xiv-w-libanie/Leon XIV szczególnie mocno zwrócił się do młodzieży. Podczas spotkania w patriarchacie maronickim i w homilii nad Zatoką Świętego Jerzego wezwał młodych, by pozostali w swoim kraju i budowali jego przyszłość mimo dramatycznej sytuacji ekonomicznej:„To wy będziecie budowali Liban przyszłości. Musicie żyć w pokoju z innymi religiami obecnymi tutaj i na całym Bliskim Wschodzie”.Wśród świadectw młodych pojawiły się głosy o rozczarowaniu Zachodem. Jak relacjonował Krzysztof Skowroński, jeden z uczestników spotkania, młody Libańczyk, powiedział: „Zachód nas zdradził. Mamy tylko Watykan, który nas broni”.https://wnet.fm/2025/12/01/leon-xiv-w-libanie-gorace-powitanie-i-tlumy-wiernych-w-sanktuarium-sw-charbela/Pielgrzymka miała także wymiar międzyreligijny – w nuncjaturze apostolskiej papież spotkał się z przedstawicielami islamu i społeczności druzów. Murkociński przypominał, że relacje chrześcijańsko-druzyjskie miały w historii trudne momenty, ale dziś są jednym z modeli odbudowy społecznej zgody.Na zakończenie, podczas dzisiejszej mszy, dziennikarze Radia Wnet usłyszeli od jednego z libańskich żołnierzy podsumowanie atmosfery w kraju. Jak mówił, „dziś jest spokój, ale kiedy Leon XIV odleci, to może się zacząć jeszcze raz”. Nawiązywał w ten sposób do groźby wznowienia izraelskich nalotów rakietowych.Wizyta papieża była chwilą nadziei – ale jak podkreślają korespondenci Radia Wnet – odpowiedź na to, czy papieskie przesłanie wpłynie na libańską politykę i bezpieczeństwo, przyniesie dopiero czas.

Dec 2, 202547 min

Ep 12192Porozmawiajmy o Sporcie: mistrzostwa świata w piłce ręcznej kobiet, polskie kluby w kratkę w Lidze Konferencji

Polki pewnie awansowały do rundy zasadniczej rozgrywanego w Niemczech i Holandii mundialu.

Dec 2, 202557 min

Ep 12189„Służby są sparaliżowane po czystkach nowej władzy. Rosjanie robią, co chcą”

Według Woyciechowskiego głębokie czystki w ABW i SKW po zmianie rządu doprowadziły do paraliżu operacyjnego, który Rosja wykorzystuje, eskalując działania dywersyjne.Ekspert ds. służb specjalnych Piotr Woyciechowski ostro ocenia stan polskich służb po zmianie władzy. Mówi o „paraliżu” po czystkach kadrowych, grzechu założycielskim III RP w obszarze bezpieczeństwa oraz o dywersantach, którzy na terytorium Polski „robią, co chcą, jak chcą i gdzie chcą”.„Po owocach ich poznacie”. Służby po 13 grudniaWoyciechowski twierdzi, że pierwsze miesiące po przejęciu władzy przez obecną koalicję przyniosły głębokie osłabienie polskich służb specjalnych – zwłaszcza kontrwywiadu.

Dec 2, 202515 min

Ep 12188Zamiast reparacji – jałmużna? Ostre słowa Budzisza o polityce Tuska wobec Niemiec

Budzisz podkreśla, że reparacje wojenne od Niemiec dotyczą państwa polskiego, nie tylko żyjących ofiar, a pokój na Ukrainie może zostać wynegocjowany bez udziału Warszawy.Po wizycie w Berlinie premier Donald Tusk zapowiedział, że jeśli Niemcy nie przedstawią satysfakcjonujących propozycji, Polska może sama wypłacić świadczenia dla jeszcze żyjących ofiar nazizmu.Marek Budzisz, analityk Strategy & Future, uważa, że to mylenie pojęć:Tu nie chodzi o zadośćuczynienie dla osób, które przeżyły II wojnę, tylko o zadośćuczynienie dla państwa polskiego za gigantyczne zniszczenia– podkreśla.Zwraca uwagę, że zasadniczą kwestią są reparacje wojenne od Niemiec oraz zwrot zagrabionych dóbr kultury, które wciąż znajdują się za Odrą:Należałoby zacząć od oddania dóbr kultury ukradzionych przez państwo niemieckie– mówi.Wsparcie dla ofiar wojny Budzisz nazywa obowiązkiem państwa polskiego, ale podkreśla, że:To nie pozostaje w żadnym związku z odszkodowaniami ze strony państwa niemieckiego.

Dec 2, 202519 min

Ep 12187Mariusz Błaszczak: Koalicja z Grzegorzem Braunem byłaby jedną wielką kompromitacją

Wiceprezes PiS M. Błaszczak zdecydowanie odżegnuje się od wizji koalicji jego partii z Konfederacją Korony Polskiej G. Brauna. Ten człowiek koncentruje się na radykalizmie - mówi o liderze KKP.

Dec 2, 202524 min

Ep 12186Relacja Radia Wnet: Garść ziemi, cedr i zboże. Symboliczne dary dla Leona XIV w Bejrucie

Bezpośrednia relacja Krzysztofa Skowrońskiego z Bejrutu: „Przygotowujemy się do mszy świętej. To największe zgromadzenie Libańczyków od wizyty Jana Pawła II”.W Bejrucie trwają przygotowania do mszy świętej, która ma zgromadzić największą liczbę Libańczyków od czasu wizyty św. Jana Pawła II w 1997 roku. Na miejscu są dziennikarze Radia Wnet – Krzysztof Skowroński i Kazimierz Gajowy, którzy relacjonują zarówno atmosferę, jak i symboliczne gesty papieża Leona XIV i libańskiej młodzieży.Dzień wczorajszy – jak podkreśla Skowroński – był pełen znaczeń. Zaczęło się od wizyty Ojca Świętego u św. Szarbela.Tam jest przesłanie dla świata dotyczące modlitwy i tego, żeby nie płynąć głównym nurtem– mówi redaktor.Papież zdefiniował, jakim symbolem dla świata jest św. Szarbel: pustelnik, który przez modlitwę i milczenie staje się wyrzutem sumienia dla kultury hałasu i pośpiechu.Harissa w LibanieKolejnym punktem była Harissa – najważniejsze sanktuarium maronickie w Libanie. Leon XIV podarował tam Matce Bożej różę.To też bardzo ważny symbol dla Libańczyków– zaznacza Skowroński. Gest prosty, ale czytelny: zawierzenie kraju, który od lat mierzy się z kryzysem politycznym, gospodarczym i społecznym.Następnie papież wziął udział w spotkaniu ekumenicznym. To właśnie tam padły słowa, które dobrze streszczają libańską mozaikę religijną: Liban jest miejscem, gdzie „krzyże stoją tuż obok meczetów, gdzie znaki i symbole chrześcijańskie towarzyszą znakom muzułmańskim”.Spotkanie z młodymi w BejrucieNajbardziej poruszające okazało się jednak wieczorne spotkanie z młodymi.Młodzież naprawdę pokazała, co potrafi. Ja takiego Leona XIV uśmiechniętego jeszcze nie widziałem– opowiada Kazimierz Gajowy. Młodzi Libańczycy mówili o wojnie, kryzysie, emigracji, ale też o decyzji, by mimo wszystko zostać.Na scenie wystąpiła także młoda muzułmanka, która opowiedziała, jak jej chrześcijańska koleżanka przyjęła ją z rodziną, gdy musieli opuścić południe kraju.Przyjęła ją jak siostrę, a jej matkę jak kuzynkę– relacjonuje Gajowy.Dary dla papieżaNajmocniej zapisały się jednak w pamięci symboliczne dary wręczone papieżowi:garść ziemi – „że ta ziemia nie jest na sprzedaż, że ona jest nasza i my tu zostaniemy”;cedr – znak głębokich, silnych korzeni Libanu;zboże z wysadzonych silosów w bejruckim porcie – przypomnienie tragedii, o której świat szybko zapomniał.Młodzież powiedziała: nikt o nas nie pamiętał. Jest tylko jeden kraj, jest tylko jedna instytucja – Kościół i Watykan. „Liczymy na ciebie, Ojcze Święty, że nam pomożesz, byśmy tu zostali”– relacjonuje korespondent Studia Bejrut.Krzysztof Skowroński podkreśla, że papież usłyszał od młodych coś jeszcze: rachunek sumienia wobec poprzednich pokoleń.Powiedzieli, że ich ojcom i matkom nie udało się doprowadzić do pokoju i dobrobytu. „My jesteśmy nowym pokoleniem – my to zrobimy”. To najbardziej papieża ucieszyło– mówi Gajowy.Msza święta w Zatoce św. JerzegoDziś papież będzie sprawował mszę w Zatoce św. Jerzego, miejscu, gdzie w 1975 roku wybuchła wojna domowa.To właśnie tu rozpoczęła się wojna. Mam nadzieję, że dziś się zakończy– mówi Gajowy.Niebo jest błękitne, choć są chmury– dodaje Skowroński. To zdanie dobrze oddaje stan libańskiej duszy: kraj nadal rozdarty kryzysami, ale wciąż zdolny do nadziei i do słów kluczowych tej pielgrzymki: „pokój” i „zostań”.

Dec 2, 20255 min

Ep 12191Radio Wnet w Libanie - Leon XIV przy grobie św. Charbela

święty Szarbel nie zostawił po sobie żadnych tekstów. Prowadził życie mnicha, żył w izolacji, żył w ciszy. Papież Leon zwracał uwagę na wartość tych zalet, tego stylu życia.

Dec 1, 20251h 17m

Ep 12185Grzegorz Braun wyprzedzi słabnącą Konfederację? Sommer o prawicy, budżecie i książce o niewolnictwie Słowian

Redaktor naczelny "Najwyższego Czasu" ocenia stan Konfederacji, komentuje prognozy dotyczące wzrostu poparcia dla Grzegorza Brauna oraz przedstawia zarys ekonomicznych pomysłów jego środowiska.

Dec 1, 202536 min

Ep 12184Łukasz Pawłowski: wyraźnie widać, że premier Tusk już się podniósł po wyborach prezydenckich

Szefa rządu raczej nie będą martwić spadki sondażowe u koalicjantów - ocenia prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej.

Dec 1, 202526 min

Ep 12183Niemcy zwrócą Polsce 73 dzieła sztuki. Cezary Gmyz: pytanie, co będą chcieli uzyskać w zamian

Niemcy od dawna mocno naciskają na zwrot tzw. kolekcji Hermanna Göringa. Powinniśmy zdecydowanie odmówić - wskazuje dziennikarz tygodnika "Do Rzeczy".

Dec 1, 202518 min

Ep 12182Jacek Dziedzina: Mamy problem z mówieniem o Kościele w oderwaniu od rzeczywistości politycznej

Zastępca redaktora naczelnego Gościa Niedzielnego Jacek Dziedzina w rozmowie z Jaśminą Nowak komentuje wybór kard. Grzegorza Rysia na metropolitę krakowskiego.

Dec 1, 202513 min

Ep 12181Koziński: Polacy nie chcą „ciepłych relacji” z Berlinem

Konsultacje w Berlinie. „To nie jest żadne nowe otwarcie”Punktem wyjścia rozmowy są polsko-niemieckie konsultacje międzyrządowe w Berlinie. Prowadząca rozmowę Jaśmina Nowak pytała, czy spotkanie Donalda Tuska z niemieckimi partnerami może oznaczać jakościową zmianę w relacjach obu państw.Agaton Koziński zbija ten entuzjazm i podkreśla, że jego zdaniem trudno mówić o jakimkolwiek przełomie. Jak zauważa, „to nie jest ani stare nowe otwarcie, ani nowe otwarcie”, a atmosfera wokół wizyty w niczym nie przypomina momentu politycznego przełomu. Odwołuje się przy tym do komentarzy w niemieckiej prasie.Bardzo mi się spodobała recenzja bodajże niemieckiego dziennika, który nazwał to przykrą lekcją obowiązkową. No, wypada się spotykać, bo jesteśmy sąsiadami, bo teoretycznie jesteśmy przyjaciółmi, no to się spotkajmy, ale tak naprawdę odbębniejmy to jak najszybciej i zapomnijmy, bo tam się właściwie nic nie klei– mówi.Koziński podkreśla, że relacje osobiste i polityczne między Donaldem Tuskiem a kanclerzem Merzem są skomplikowane. Z jednej strony obaj należą do tej samej rodziny politycznej na poziomie UE, z drugiej – w sprawach konkretnych, jak choćby umowa z krajami Mercosur, różnice są zasadnicze.Nie ma chemii, to widać wyraźnie, między obecnym kanclerzem Niemiec i Donaldem Tuskiem. Oni są jakby trochę skazani na siebie, bo są z tej samej rodziny, bo na poziomie Unii Europejskiej walczą o podobne sprawy, ale jednak w kwestiach bardziej praktycznych różnic jest bardzo dużo– mówi.Po polskiej stronie dochodzi czynnik krajowej opinii publicznej. Koziński przypomina, że obraz Niemiec w Polsce jest wyjątkowo negatywny.Niemcy cieszą się wyjątkowo dużą niepopularnością w Polsce. Polacy nigdy nie stali miłością do Niemiec, to wszyscy dobrze wiemy, ale to jest stopniowalne. A akurat teraz to stopniowanie jest wyjątkowo na niekorzyść Niemiec– zaznacza. I dodaje, że Tusk musi brać to pod uwagę.„Polacy nie chcą ciepłych relacji z Niemcami”Koziński idzie dalej i mówi wprost, że oczekiwanie polskiego społeczeństwa jest raczej odwrotne niż „zacieśnianie przyjaźni”.Polacy ewidentnie nie chcą, żeby polski rząd miał dobre, ciepłe relacje z rządem niemieckim. Bo zwyczajnie się obawiają, że Niemcy wykorzystają taką sytuację i będą naszym kosztem nabijali swoje punkty– ocenia.Przypomina przy tym współpracę Berlina z Moskwą.Niemcy nie mieli żadnych oporów, żeby kosztem Polski budować współpracę z Rosją, czego symbolem były rurociągi 1, 2, ale dobrze wiemy, że ta współpraca była na dużo większych polach. Jak się skończyła ta współpraca, obserwujemy wszyscy po Ukrainie– wskazuje.W jego ocenie w Polsce utrwaliło się przekonanie, że rząd Tuska mógł zrobić więcej, by ograniczyć niemiecko-rosyjskie zbliżenie.Czy polski rząd, zwłaszcza rząd Donalda Tuska, robił wystarczająco dużo, żeby ograniczyć pole tej współpracy rosyjsko-niemieckiej? Moim zdaniem przekonanie jest takie, że jednak nie. I tutaj można było zrobić zdecydowanie więcej– mówi.Gospodarka swoje, polityka swoje – i dylemat: Niemcy czy USA?Koziński podkreśla, że relacje gospodarcze Polski i Niemiec biegną dziś niemal własnym torem – niezależnie od politycznych napięć. Wskazuje, że handel między oboma krajami jest ogromny, a niemieckie inwestycje od lat przynoszą zyski zarówno firmom z Berlina, jak i polskiej gospodarce poprzez miejsca pracy i stabilne łańcuchy dostaw. Jak zauważa, ten „potężny” wymiar współpracy trwa, ale dzieje się właściwie poza sferą politycznych deklaracji, które w ostatnich latach uległy znacznemu ochłodzeniu.W ocenie Kozińskiego prawdziwe pytanie, przed którym stoi dziś Polska, dotyczy nie gospodarki, lecz bezpieczeństwa. Wskazuje, że kraj musi odpowiedzieć sobie na fundamentalną kwestię, z kim chce wiązać swoje strategiczne gwarancje. Jak wyjaśnia, z jednej strony pragmatyka podpowiada, że obecność Niemiec w europejskim systemie bezpieczeństwa jest ważna, z drugiej – realna siła i gotowość do działania leżą po stronie Stanów Zjednoczonych. To właśnie dlatego, zdaniem publicysty, Polska stoi dziś przed dylematem, czy rozwijać wojskową współpracę bliżej Berlina, czy jednak budować ją przede wszystkim w oparciu o Waszyngton.Aby zilustrować, jak bardzo te wybory stają się namacalne, Koziński przywołuje przykład Rumunii. Najpierw podpisanie przez Bukareszt dużego kontraktu z niemieckim Rheinmetallem na budowę fabryki zbrojeniowej, a kilka dni później – decyzję USA o wycofaniu części wojsk z rumuńskiego terytorium. Dla Kozińskiego to wyraźny sygnał, że w geopolityce każdy ruch ma swoje konsekwencje, a zbliżenie do jednego partnera może skutkować ochłodzeniem relacji z innym.W jego ocenie oznacza to jedno: choć Polska potrzebuje dialogu z Niemcami, to w kwestii bezpieczeństwa Stany Zjednoczone pozostają partnerem o wiele bardziej kluczowym.

Dec 1, 202515 min

Ep 12180Mogliśmy zablokować umowę UE-Mercosur? Ardanowski: rząd wolał uprawiać prymitywną propagandę

Francuski parlament sprzeciwił się ratyfikacji umowy handlowej UE z państwami Ameryki Południowej. Czy Polska wykorzysta ten sprzeciw? B. minister rolnictwa pozostaje sceptyczny.

Dec 1, 202521 min

Ep 12179Kopciuszek bez pantofelka, czyli Rossini w Białymstoku — Żebyś wiedział 01.12.2025 r.

Konrad Mędrzecki zdaje relacje ze spektaklu „Kopciuszek albo Tryumf dobroci” wystawianego w Operze i Filharmonii Podlaskiej.Rozmawia z sopranistką Pauliną Boreczko-Burą, która wciela się w postać Clorindy — złej siostry Kopciuszka. Wraz z nią wypowiada się operowy Dandini, lokaj księcia Don Ramiro. W tej roli odnalazł się Kamil Pękala. Słuchamy też rozmowy z prof. Violettą Bielecką, dyrektorką Opery i Filharmonii Podlaskiej. Dowiadujemy się m.in., jak wyglądały przygotowania do spektaklu, w jakim języku najwygodniej się śpiewa, a także, co jeszcze przygotowuje dla nas OiFP w tym sezonie.

Dec 1, 202516 min

Ep 12178Program Wschodni 29.11.2025 r.: Andrij Jermak usunięty z ośrodka władzy w Kijowie

Zawirowania na Bankowej. Oskarżenia Łukaszenki w stronę Zełenskiego. Żałoba w Tarnopolu.

Dec 1, 202553 min

Ep 12177Prof. Krasnodębski: Wpis Jad Waszem na portalu X ma związek z dyskusją ws. książki Grzegorza Rossolińskiego-Liebe

Socjolog i były europoseł prof. Zdzisław Krasnodębski uważa, że skandaliczny wpis Jad Waszem z portalu X ws. opasek z gwiazdą Dawida to element szerszej kampanii propagandowej.

Dec 1, 202525 min

Ep 12176„Maryja niosła Boga, papież niesie pokój”. Biskup Tarabay o znaczeniu wizyty Leona XIV w Libanie

Reporter Radia Wnet Mikołaj Murkociński relacjonuje, że podczas mszy świętej biskup maronicki z Sydney, Antoine-Charbel Tarabay, nawiązał do biblijnego nawiedzenia św. Elżbiety. Po liturgii dziennikarz Radia Wnet zapytał hierarchę, co konkretnie miał na myśli, zestawiając to wydarzenie z pielgrzymką papieża Leona XIV do Libanu.Biskup podkreślił bardzo ludzki wymiar biblijnego spotkania Maryi i Elżbiety. W jego interpretacji pośpiech obu wydarzeń ma głębokie znaczenie.Papież Leon przybywa do Libanu bardzo szybko. Minął jeszcze rok od rozpoczęcia jego pontyfikatu, a on już przybywa do Libanu. Podobnie jak Maryja przybyła do Elżbiety bardzo szybko, ponieważ Elżbieta miała już swoje lata i gdy tylko Maryja dowiedziała się, że Elżbieta jest w ciąży, natychmiast postanowiła się do niej udać– mówił.Według biskupa ta dynamika – pośpiech i natychmiastowa odpowiedź – ma być znakiem troski o Libańczyków.„Maryja przyszła z Bogiem. Papież przychodzi z przesłaniem pokoju”Drugą płaszczyzną paraleli, o której mówił Tarabay, było duchowe przesłanie spotkania Maryi z Elżbietą.Maryja przybyła do Elżbiety z panem Bogiem. Elżbieta rozpoznaje, że Maryja jest Matką Bożą. Papież Leon również przybywa do Libanu z przesłaniem pokoju, ale również z takim przesłaniem do Libańczyków, że nie są oni zapomniani– wskazuje.Hierarcha podkreślił, że wizyta papieża niesie nie tylko gest duchowy, ale i przypomnienie, że Watykan widzi dramat Libanu.Biskup Tarabay akcentował również wymiar społeczny misji papieża.To również przesłanie takie, że i muzułmanie, i chrześcijanie mogą żyć wspólnie, mogą żyć nie bijąc się, bez wojny. I to powinien być taki mocny przekaz tej wizyty– dodaje.W maronickiej interpretacji papież ma być głosem jedności w kraju, którego tkanka społeczna jest dramatycznie nadwyrężona kolejnymi kryzysami.Kolejna odpowiedź biskupa dotyczyła emocjonalnego wymiaru obu wydarzeń. Elżbieta w biblijnej scenie „się raduje”, podobnie jak Libańczycy radują się z przyjazdu papieża. Ale ta radość wiąże się również z oczekiwaniem uzdrowienia.Najmocniejszym akcentem wypowiedzi biskupa było – jak przekazuje Murkociński – domaganie się sprawiedliwości.Ksiądz biskup zwraca uwagę na to, co według niego powinno najmocniej wybrzmieć – domaganie się sprawiedliwości ze strony papieża Leona. Chodzi o to, aby powiedzieć wszystkim, aby zakończyć przemoc, wojnę, ale również aby państwo miało jedynie prawo do posiadania broni– opisuje Murkociński.

Dec 1, 202513 min

Ep 12175„Nie zaczynajmy reformy od zabijania szpitali powiatowych”. Dr Żochowski o kłamstwie założycielskim systemu

Krzysztof Żochowski ze Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych mówi w Poranku Radia Wnet, że kryzys ochrony zdrowia nie jest nowym zjawiskiem, ale trwałym mechanizmem, wynikającym z błędnych założeń systemu. W jego ocenie to właśnie polityczna fikcja – obietnica pełnego, powszechnego dostępu do usług zdrowotnych przy jednocześnie jednych z najniższych nakładów w Europie – stworzyła dzisiejszą zapaść.Ten kryzys jest zjawiskiem permanentnym, ale to wynika z pewnego kłamstwa. To wynika z kłamstwa założycielskiego systemu opieki zdrowotnej w Polsce, gdzie każdemu zawsze wszystko się należy, praktycznie pełny dostęp do usług zdrowotnych za najniższą w Europie składkę– mówi.Dyrektor podkreśla, że koszty medycyny są w gruncie rzeczy podobne na całym świecie, bo urządzenia i leki produkuje kilka globalnych firm, a koszty ich wytwarzania są stałe.Medycyna kosztuje mniej więcej tyle samo wszędzie. (…) Jeżeli jest jeden producent, to on ma te same koszty. A w Polsce są takie same choroby jak w innych krajach europejskich, tylko część PKB przeznaczona na opiekę zdrowotną szoruje po dnie– dodaje.Przez lata, jak tłumaczy, narastał „dług zdrowotny”, zwłaszcza po pandemii. Szpitale próbowały go odrabiać, ale teraz znów zaczyna się hamowanie.Nadchodzi czas ostrego hamowania w związku z brakiem środków finansowych… kolejki zaczną się wydłużać– podkreśla.Likwidacja szpitali powiatowych? „To nie tam leży problem”W ostatnich tygodniach powróciła informacja o planie likwidacji nawet 30 proc. szpitali, w praktyce głównie powiatowych. Żochowski stanowczo sprzeciwia się takiemu kierunkowi i wskazuje, że pacjenci trafiają do szpitala powiatowego nie dlatego, że chcą, ale dlatego, że system podstawowej opieki zdrowotnej i specjalistycznej ich nie obsługuje.To, że człowiek idzie do szpitala powiatowego, nie wynika z tego, że jemu już tak bardzo jest źle w domu, on by tak koniecznie chciał się na parę dni położyć. To wynika z niewydolności POZ-u i specjalistyki. (…) Gdyby człowiek w sensownym czasie zrobił badania i dostał konsultację, wielu chorych w ogóle by do szpitala nie trafiło– dodaje.Dlatego apeluje o właściwą kolejność reform. Jak stwierdza, "zanim zamordujemy jedną trzecią polskich szpitali (…) zapewnijmy Polakom możliwość sprawnego korzystania z POZ-u i specjalistyki”. Żochowski przypomina, że sieć szpitali była budowana w realiach dawnych dróg, połączeń i możliwości transportowych. Dziś kluczowe jest bezpieczeństwo pacjenta, zwłaszcza w stanach nagłychDla mnie kluczowym parametrem jest złota godzina. Jeżeli chory w odpowiednim terminie tej pomocy nie dostanie, to potem już nie ma o czym gadać. Albo umiera, albo zostaje kaleką– wskazuje.Powiatowe centra zdrowia i dramat fatalnych wycenJako wiceszef Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych Żochowski przedstawia propozycję środowiska: powiatowe centra zdrowia oparte na diagnostyce, leczeniu i sprawnym transporcie medycznym. Ale problemem – jak podkreśla – są nie tylko braki finansowe, lecz także niesprawiedliwa struktura wycen świadczeń. Obecnie podstawowe dziedziny – interna, chirurgia ogólna, ginekologia – są dramatycznie niedoszacowane. To działa jak finansowa kara dla szpitali powiatowych.Interna, chirurgia ogólna, podstawowa ginekologia – z tych chorób nie jesteśmy w stanie utrzymać szpitala. One są tak fatalnie wycenione, że gdyby szpital powiatowy zajmował się wyłącznie tym, do czego jest przeznaczony, natychmiast byłby bankrutem– opisuje.Jednocześnie niektóre specjalizacje mają wyceny oderwane od realnych kosztów.Mamy półki z konfiturami, gdzie pieniądze idą szerokim strumieniem… laryngologia, kardiologia, niektóre procedury neurochirurgiczne. Tam powstały kominy wycenowe. To wielka, niegodziwa niesprawiedliwość. Od zawsze o tym krzyczę, ale to wołanie na puszczy– wskazuje.

Dec 1, 202517 min

Ep 12174"Księżyc ma zapach "Warszawy" Nieregularnik literacki - 30.11.2025 r.

Co było największym grzechem polskiej transformacji ustrojowej? Jak ten okres wyglądał z perspektywy studenckiej? Na ile tamten czas zdeterminował losy osób wchodzących wtedy w dorosłość? To jedynie niektóre kwestie poruszone w rozmowie z Wojciechem Chmielewskim, autorem powieści pt. "Księżyc ma zapach Warszawy"

Dec 1, 202555 min

Ep 12173„Europa się rozbroiła”. Wildstein: Bez naszego regionu nie powstanie nowy porządek bezpieczeństwa

Bronisław Wildstein w Poranku Radia Wnet przypomina, że zbyt szybko przywykliśmy do myśli, iż ujawniony amerykańsko-rosyjski plan „po prostu jest”, tymczasem to sygnał fundamentalnej zmiany strategicznej.My już tak trochę zapomnieliśmy o tym ujawnionym ponad tydzień temu planie pokojowym amerykańsko-rosyjskim, a właściwie amerykańskim. Ale on wskazuje nam kierunek, w jakim podąża Donald Trump, obecny prezydent– komentuje pisarz.Wildstein podkreśla, że sam sposób prowadzenia rozmów pokazuje ich charakter. Jak mówi, „te rokowania są prowadzone głównie z Rosją, ponad głowami Ukrainy".Zresztą nie tylko ponad głowami Ukrainy, bo tam były pasusy dotyczące Polski, a nikt Polski o zdanie nie zapytał. To jest taka imperialna postawa amerykańska, która może wywoływać sprzeciw– dodaje.W jego ocenie Trump fundamentalnie nie rozumie rosyjskiej polityki, bo próbuje sprowadzić ją do logiki handlowej.Trumpowi się wydaje, że da się to załatwić poprzez ekonomiczną transakcję. Że jeśli to opłaci się Rosji ekonomicznie, to ona powinna na to pójść. Ale nie na tym polega polityka rosyjska. Ta wojna Rosji się nie opłaca ekonomicznie. Cała polityka Putina się Rosji ekonomicznie nie opłaca– zaznacza.Wildstein przypomina, że Rosja od stuleci nie kieruje się kalkulacją gospodarczą, tylko „stawia na imperialny rozwój, na odzyskanie swojej strefy wpływów, zastraszenie sąsiadów i zdominowanie obszaru, który uważa za własny".Megalomania i sprawczość Trumpa. „To ma dwie strony”Wildstein zaznacza, że nie chodzi jedynie o błędną ocenę Rosji. Ważne jest także to, jak Trump widzi siebie samego.Trump chce pozostać w historii jako ten, który zawarł układ pokojowy z Rosją, coś, czego nie udało się jego poprzednikom– wskazuje. Jednocześnie przypomina, że ta sama cecha potrafiła czynić Trumpa politykiem skutecznym:„To jest polityk niesłychanie sprawczy. On potrafił odwrócić nieomal historię w Ameryce, zmienić charakter Partii Republikańskiej, zdobyć władzę wbrew wszystkim. Ale w polityce międzynarodowej potrafi zachowywać się zupełnie nieracjonalnie, zwłaszcza wobec Rosji”.Dlatego, jak mówi, iluzją jest myślenie, że Ameryka może po prostu się wycofać.To nie jest prawda, że Stany mogą się zamknąć na swoim obszarze. Izolacjonistyczny projekt MAGA jest nie do zrealizowania. Gdyby Ameryka zamknęła się w granicach swojego państwa, byłaby to katastrofa. Jej interesy są światowymi interesami– mówi.Europa rozbrojona i niekonsekwentna.Wildstein zwraca uwagę, że Europa ma potencjał, by realnie wzmocnić Ukrainę, ale sama z siebie ten potencjał wytraca. Podkreśla, że gospodarczo przewyższa Rosję wielokrotnie, choć nie potrafi tego przełożyć na działanie.Europa sama się rozbroiła. Teoretycznie byłaby w stanie naprawdę wspomóc Ukrainę tak, żeby mogła odparć rosyjską inwazję– ocenia. Problemem, jak wyjaśnia, są narodowe interesy i brak decyzji. Państwa UE nie wykorzystują dostępnych narzędzi i wciąż pozostają uwikłane w zależność od Moskwy.Nie potrafią wykorzystać zamrożonych rosyjskich funduszy, nie potrafią zrezygnować z rosyjskich surowców. Europa ciągle pośrednio kupuje gaz i ropę od Rosji– mówi.Wildstein podsumowuje, że w tej kwestii nawet krytyka Trumpa jest uzasadniona, bo europejskie deklaracje stoją w sprzeczności z realnymi działaniami.Nowa architektura bezpieczeństwaWildstein uważa, że załamanie tradycyjnego motoru europejskiego – osi francusko-niemieckiej – stwarza przestrzeń dla nowego układu.Ten układ niemiecko-francuski zgrzyta bardzo mocno. Niemcy chcą prowadzić swoją politykę. To otwiera możliwość przeformułowania relacji Ameryki z Europą– mówi.Według niego USA mogą oprzeć się na państwach realnie zagrożonych Rosją. Wskazuje, „tym kimś innym mogą być państwa Europy Środkowo-Wschodniej – od krajów skandynawskich po Turcję. Ten stan rzeczy otwiera przed nami wielkie szanse”.Zastrzega jednak, że Polska musi chcieć podmiotowości.To możliwe wtedy, kiedy Polacy wybiorą władzę, która chce podmiotowości polskiej, a nie są klientami Berlina– zaznacza.

Dec 1, 202514 min

Ep 12172Leon XIV w Libanie. Gorące powitanie i tłumy wiernych w sanktuarium św. Charbela

Reporter Radia Wnet Mikołaj Murkociński jest w miejscowości Annaya, gdzie Leon XIV jako pierwszy papież w dziejach będzie modlił się przy grobie najbardziej znanego maronickiego świętego – św. Szarbela. Choć jest zimno i pada rzęsisty deszcz, okolice sanktuarium wypełniły tłumy Libańczyków oraz przybyłych pielgrzymów.Jest bardzo dużo ludzi, bardzo dużo Libańczyków (…) dystrybuowane są flagi Libanu i Watykanu oraz pamiątkowe chorągiewki pielgrzymki Leona XIV– relacjonuje Murkociński.Dzień rozpoczyna się w miejscowości Annayy, następnie papież uda się m.in. do sanktuarium Matki Bożej Pani Libanu w Harissie, a także do centrum Bejrutu, gdzie na Placu Męczenników odbędzie się spotkanie ekumeniczne. Wieczorem papież spotka się z młodzieżą. Jest to pierwsza apostolska podróż zagraniczna Leona XIV.https://wnet.fm/2025/11/30/papiez-w-bejrucie-prawda-i-pojednanie-droga-do-pokoju/„Libańczycy są rzemieślnikami pokoju”W przemówieniu, wygłoszonym mimo ulewy, Leon XIV podkreślał determinację mieszkańców kraju.Libańczycy są rzemieślnikami pokoju. Mimo wszystkich przeciwności potraficie budować przyszłość– mówił, wzywając polityków i duchownych różnych obrządków do wspólnego działania na rzecz pokoju.Reporter Wnet obserwował przygotowania w górach Libanu wraz z lokalną rodziną. Wszędzie widać banery i entuzjazm, znacznie większy niż podczas niedawnej wizyty papieskiej w Turcji.Mimo intensywnego programu i trudnych warunków część uczestników pielgrzymki podkreśla, że atmosfera wynagradza zmęczenie.

Dec 1, 20258 min

Ep 12190Radio Wnet w Libanie - Leon XIV przybył do Bejrutu

Podroż apostolska Ojca Świętego potrwa do 2 grudnia.

Nov 30, 202559 min

Ep 12195Radio Wnet w Libanie - Bejrut czeka na Ojca Świętego

Nov 29, 202536 min

Ep 12171Morawiecki zabrał głos ws. doniesień o konflikcie wewnątrz PiS

Mateusz Morawiecki nazywa doniesienia o swoim „odsunięciu” od Rady Programowej PiS „wyssanymi z palca” i podkreśla rolę prof. Piotra Glińskiego oraz prezydenta Karola Nawrockiego.Były premier Mateusz Morawiecki odniósł się do medialnych doniesień o rzekomym konflikcie w Prawie i Sprawiedliwości oraz własnym „odsunięciu” od prac programowych partii. Jak podkreślił, informacje o jego usunięciu z Rady Programowej określa jako całkowitą fantazję.To są jakieś kompletnie wyssane z palca opowieści. Nigdy nie byłem żadnym pretendentem do Rady Programowej– stwierdził. Przypomniał, że od wielu lat szefem Rady Programowej jest prof. Piotr Gliński i – jak dodał – prezes Jarosław Kaczyński to potwierdził.Morawiecki wskazał, że jego główna rola po wyborach skupia się na pracach Zespołu Pracy dla Polski.W ramach Zespołu Pracy dla Polski opracowaliśmy sześć potężnych raportów. Podstawowe zadanie to przyciąganie ekspertów – profesorów, doktorów – w obszarach mieszkalnictwa, energetyki, demografii. I to bardzo dobrze się udaje– mówił.Jak wyliczał, zespół zorganizował kilkanaście debat i przygotował „kilka dużych raportów”, które mają być materiałem wyjściowym do dalszych prac programowych.Trzeba mieć pewien zaczyn, na podstawie którego można tworzyć konkretne rozwiązania – zaznaczył.Programowy ul PiSByły premier podkreślił też rolę prof. Piotra Glińskiego w porządkowaniu dyskusji programowych. Pozytywnie ocenił konwencję w Katowicach, którą nazwał „ulem programowym” i „burzą mózgów”.Morawiecki odniósł się również do spekulacji dotyczących jego relacji z prezydentem Karolem Nawrockim. Zaznaczył, że niedawno spotkał się z prezydentem, a następnie udał się na kolejne spotkania w regionie.Kilka dni temu widziałem się z panem prezydentem. Dziś przyjechałem później do Lublina, stąd jadę do Kraśnika na spotkanie z mieszkańcami – relacjonował.Były premier mocno podkreślił znaczenie pozycji Nawrockiego wśród młodego elektoratu.Cieszę się, że pan prezydent tak szeroko korzysta z kompetencji i prerogatyw. Pan prezydent ma poparcie ponad 70% młodych ludzi. To jest gigantyczna wartość. Nie zatraćmy tej wartości – apelował.

Nov 29, 20258 min

Ep 12170Moc literatury i Ikona litewskiej kultury — Tygodniowy Kalejdoskop Kulturalny 29.11.2025 r.

Waldemar Michalski, prezes Fundacji Historia i Kultura zaprasza na Targi Książki Historycznej, które odbywają się w dniach 27-30 listopada w Arkadach Kubickiego Zamku Królewskiego w Warszawie. Jak mówi, na wydarzeniu wystawia się 170 wydawnictw na 100 stoiskach! Obejmuje to wydawnictwa naukowe, mainstreamowe, antykwariaty oraz książki publikowane przez muzea. W kolejnym odcinku Krucjat radiowych, dr Bartłomiej Dźwigała wyjaśnia, w jaki sposób początek adwentu był obchodzony przez Krzyżowców żyjących w Jerozolimie w XII wieku! Na koniec audycji Mariusz Malec i Jarosław Cymerman zapoznają słuchaczy z postacią Mikalojusa Konstantinasa Čiurlionisa — litewskiego kompozytora i malarza o polskich korzeniach. Zapraszają też na spektakl Konstanty Mikolaj Čiurlionis. Trajektorie wystawianego w Teatrze na Pohulance, Centrum Kultury w Nowej-Wilejce oraz wileńskim Teatrze Studio.

Nov 29, 20251h 31m

Ep 12169Krucjaty radiowe. Adwent Krzyżowców

Dr Bartłomiej Dźwigała przenosi nas do początku XII w. i przybliża, jak wyglądał początek adwentu obchodzony przez Krzyżowców. Przybliża historię Bazyliki Grobu Pańskiego i rozjaśnia pewien specyficzny ryt liturgiczny i mówi, w jaki sposób był on związany z oczekiwaniem na Boże Narodzenie. Następnie do współczesnych Krzyżowców dołącza Łukasz Witkiewicz a rozmowa zwraca się w kierunku średniowiecznego Betlejem.

Nov 29, 202547 min

Ep 12168Wybory w Hondurasie w cieniu obaw o stan tamtejszej demokracji

Grupa 32 byłych szefów państw i rządów zebranych w ramach Inicjatywy Demokratycznej Hiszpanii i Ameryk (Grupo IDEA) wyraziła w czwartek zaniepokojenie sytuacją wyborczą w Hondurasie.

Nov 28, 20259 min

Ep 12166Ryszard Czarnecki w Sekcji Lewackiej - 27.11.2025 r.

Były europoseł PiS mówi o mechanizmach rządzących Unią Europejską i o bieżącej sytuacji międzynarodowej.

Nov 28, 202550 min

Ep 12165Protest irlandzkich kierowców - Studio Dublin - 28.11.2025 r.

W audycji powracamy również do tematu kryzysu mieszkaniowego na Szmaragdowej Wyspie.

Nov 28, 202528 min

Ep 12164Tomasz Żyrmont powraca z nowym singlem „Linebreaker”

Pianista i kompozytor Tomasz Żyrmont prezentuje nowy singiel „Linebreaker” – energetyczną, wielowarstwową opowieść o pulsującym Londynie. Utwór zapowiada nadchodzącą płytę artysty.

Nov 28, 202517 min

Ep 12163Robert Czyżewski: Wojna na Ukrainie to nie walka o granice, lecz o tożsamość

Rozmowa z Robertem Czyżewskim odsłania Ukrainę inną niż kresowa. To opowieść o Odessie, małorosyjskości i wojnie, która rozstrzyga się w sferze tożsamości.

Nov 28, 202524 min

Ep 12162Senyszyn o Czarzastym: Nie nadaje się na marszałka

W Odysei Wyborczej Radia Wnet Joanna Senyszyn, polityk lewicy i była kandydatka na prezydenta Polski krytycznie wypowiedziała się o nowym marszałku Sejmu Włodzimierzu Czarzastym. Jej zdaniem ten polityk w ogóle nie powinien być marszałkiem Sejmu.Tak, uważam, że nie powinien zostać marszałkiem, dlatego, że to nie jest człowiek o kompetencjach na drugą osobę w państwie. No i właśnie już się popisał na samym początku, zapowiedział marszałkowskie weto, podczas gdy taka instytucja w ogóle nie istnieje– zwróciła uwagę.Senyszyn tłumaczy, że realnie chodzi o znany z czasów PiS mechanizm „zamrażarki”, czyli blokowania projektów opozycji przez marszałka poprzez nienadanie numeru druku.Owszem, to w praktyce Sejmu występowało i to się nazywa zamrażarka. (…) W okresie rządów PiS-u to dotyczyło właśnie opozycji. No i teraz jak widać Czarzasty wszedł w buty PiS-u. Widocznie jego ideałem jest PiS– mówi.Według Senyszyn obecna strategia marszałka ma jeden cel: zbudować twardy, antypisowski elektorat i poprawić własny wizerunek po słabym wyniku w wyborach.Chce skonsolidować wokół siebie taki bardzo twardy elektorat antypisowski, który chce ostrych rozliczeń. (…) Do tej pory ugrupowanie Czarzastego oscyluje między 5 a 7 proc. (…) Przede wszystkim swój wizerunek chce w jakiś sposób ukształtować, dlatego że do tej pory to miał przecież kompromitujące wyniki. Kandydat z ostatniego miejsca w jego okręgu wyborczym pokonał go, wicemarszałka Sejmu, miał prawie dwukrotnie więcej głosów– stwierdziła.W ostrym tonie ocenia też posła Tomasza Trelę, który twierdzi, że jej krytyka wynika z zazdrości.Większość polityków nie była ani pierwszą osobą w państwie, ani drugą, a pan Trela nie jest nawet tysięczną osobą w państwie. (…) On akurat zrobił się takim podnóżkiem Czarzastego, dlatego że kiedyś był wśród buntowników przeciwko Czarzastemu i szykował się na szefa partii. No a później się pokajał, ślubował Czarzastemu wierność, miłość i uczciwość partyjną aż do śmierci– dodała.Joanna Senyszyn obrazowo opisuje relacje Czarzastego z Donaldem Tuskiem. Przekonuje, że Włodzimierz Czarzasty w relacjach z silniejszymi politycznie partnerami – jak Donald Tusk – będzie zachowywał się ulegle, bez gotowości do otwartego konfliktu. Według niej całą swoją frustrację i potrzebę dominacji będzie natomiast „odreagowywał” na słabszych: pracownikach partyjnych i posłach zależnych od jego decyzji. Podkreśla, że jako szef partii zachowuje kontrolę nad układaniem list wyborczych, więc ma realne narzędzie nacisku – może nagradzać lojalnych i karać niepokornych, decydując o ich politycznej przyszłości.Prezydent Nawrocki, nominacje i otwarta wojna na górzeW kolejnej części rozmowy z Magdaleną Uchaniuk była kandydatka na prezydenta ocenia prezydenturę Karola Nawrockiego oraz komentuje konflikt na linii prezydent i rząd.Bardzo źle oceniam prezydenta Nawrockiego, ponieważ on już na samym początku wyraźnie powiedział, że będzie prowadził wojnę z rządem. (…) Sens był taki, że będzie robił wszystko, chciałby nawet przyspieszonych wyborów, będzie robił wszystko, żeby PiS wygrał kolejne wybory– powiedziała. Jej zdaniem prezydent powinien współpracować z rządem, a nie szukać konfrontacji, tymczasem spór eskaluje, a Donald Tusk „chętnie podejmuje rękawicę”.W wątku nominacji sędziowskich przypomina, że prezydent otwarcie domagał się konsultowania projektów ustaw na wczesnym etapie:„Prezydent wyraźnie to powiedział, że chciałby, żeby na przykład projekty ustaw były z nim konsultowane jeszcze na etapie, kiedy są projektami, a nie przychodziły dopiero jako uchwalone”.Senyszyn uznaje to już za przekroczenie granic:„Tego rodzaju żądanie to jest nadinterpretacja kompetencji prezydenta. (…) Wizja pewnej istotnej instytucji, w której Polska jest członkiem, to powinna być jakaś spójna”.Nowa Fala i nowe rozdanie na lewicyW końcowej części rozmowy Senyszyn przechodzi do swojego projektu politycznego – partii Nowa Fala, której dokumenty zostały już złożone do sądu. Jak poinformowała, dokumenty złożyła pod koniec sierpnia, a teraz czeka na rejestrację przez sąd.Zapytana, czy będzie „walczyć z Czarzastym” i konkurować z innymi formacjami lewicy, odpowiada, że kluczowe są cele programowe: walka z biedą i nierównościami, prawa kobiet i mniejszości oraz powstrzymanie powrotu PiS do władzy.Przede wszystkim będę nawoływać do głosowania na moją partię, jako partię demokratyczną, która zapewni zarówno obywatelom Rzeczypospolitej i obywatelkom walkę z biedą, dlatego, że ciągle w Polsce mamy dwa miliony osób, które żyją w ubóstwie, w tym 400 tysięcy dzieci, które żyją w skrajnej nędzy i to jest, uważam, dla lewicowej partii największe wyzwanie, ale także dla obecnej koalicji– oceniła.

Nov 28, 202523 min

Ep 1216186 lat temu Niemcy przewieźli krakowskich profesorów do KL Sachsenhausen

Maciej Krzyżanowski w rozmowie z Magdaleną Uchaniuk relacjonuje podróż na uroczystości do Sachsenhausen. Krakowska młodzież weźmie udział w w Marszu Pamięci Młodych.

Nov 28, 202517 min

Ep 12160Konflikt interesów w polskiej polityce energetycznej. Prof. Pieńkowski: Wszyscy eksperci są związani z przemysłem

Specjalista zwraca uwagę na zależności finansowe pomiędzy ekspertami od energetyki, a inwestorami OZE i rządem: „Istnieje konflikt interesu wśród wszystkich zaangażowanych ekspertów”.

Nov 28, 202518 min

Ep 12159Dr Świder: Big Techy zarabiają miliardy, USA blokują regulacje, a Europa jest bezbronna wobec AI i deepfake’ów

„Big Techy chcą Europy bez regulacji. USA wykorzystują przewagę i naciskają”W rozmowie z Radiem Wnet dr Wojciech Świder, ekonomista z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, ocenił, że unijne rozporządzenie AI Act powstało, by chronić obywateli, ale jego wdrażanie jest blokowane, głównie przez interesy amerykańskich gigantów technologicznych.Unia Europejska próbuje się bronić przed zagrożeniami. To bardzo dobre. Natomiast strona amerykańska bardzo mocno nas naciska, żebyśmy tego nie robili. Wykorzystują swoją przewagę i mają mocne karty, żeby nam zabraniać bronienia się przed tymi zagrożeniami– wskazał.Świder podkreślał, że USA stosują nacisk polityczno-gospodarczy, by zablokować europejskie ograniczenia dotyczące sztucznej inteligencji, bo na deregulacji najbardziej zarabiają Big Techy.Deepfake’i bez kontroli. „Granica między prawdą a syntetykiem właściwie zniknęła”Regulacje miały m.in. zobowiązać platformy do oznaczania materiałów wygenerowanych przez AI. To jednak, jak mówił Świder, praktycznie nie działa.Widzimy już dziś bardzo realistyczne materiały wideo, które nie są oznaczane. Ludzie, nie tylko starsi, nie są w stanie odróżnić, co jest syntetyczne, a co nagrane w naszym świecie– zauważył.Sytuację pogorszyło pojawienie się nowych, bardzo zaawansowanych generatorów wideo.Nowe narzędzia sprawiły, że granica już praktycznie się zatarła. Jesteśmy zalewani filmami, których nie da się odróżnić od rzeczywistości– mówił ekspert.Według Świdra prawo istnieje, ale nie jest egzekwowane, a internet pozostaje globalny i pełen treści tworzonych poza UE, czyli poza unijnym nadzorem.„Amerykanie lobbowali, żeby złagodzić AI Act. Chcą, żeby Big Tech zarabiał u nas na danych”Kolejna część rozmowy dotyczyła presji ze strony USA, które mają duży wpływ na kierunek polityki europejskiej.Pojawiły się informacje, że Amerykanie bardzo mocno lobbują, aby niektórych zapisów AI Act nie implementować, niektóre wycofać, inne złagodzić. Chodzi o to, żeby Big Techy mogły bardzo łatwo wejść na europejski rynek i zarabiać na naszych danych– zaznaczał. Jak tłumaczył Świder, Big Techy robią to z prostego powodu: zyski z AI będą kosmiczne.Big Tech zarabia na chaosie. Meta nawet do 10 proc. przychodów czerpie z reklam, które promują oszustwa finansowe oraz produkty zakazane– mówił.Rozmowa dotyczyła też oszustw w sieci i podszywania się pod twórców finansowych. Dr Świder opowiadał o własnych doświadczeniach – prowadząc profil z 100 tys. obserwujących, stał się celem masowych wyłudzeń i kradzieży wizerunku.Powstają profile, które kopiują moje zdjęcia, moje posty i kontaktują się z moimi odbiorcami. To zjawisko masowe – przez kilka lat powstało około 200–300 takich kont– stwierdził gość Magdaleny Uchaniuk.Według Świdra technicznie można byłoby łatwo te fałszywe konta blokować, ale Big Tech nie ma interesu, by to robić.„To walka z wiatrakami. Najważniejsza jest ostrożność”Świder podkreślał, że zgłaszanie profili niczego nie rozwiązuje, bo pojawiają się nowe. Wskazuje na brak skutecznych narzędzi państw – oszuści działają z krajów poza UE i bez trudu ukrywają lokalizację.To jest bardzo trudne do ścigania. Najwięcej mogłaby zrobić Unia, ale jeśli zależymy od USA pod względem bezpieczeństwa, to Amerykanie mają ogromną siłę przetargową– ocenił. Dlatego podkreśla, że „dzisiaj najważniejsza linia obrony to ostrożność użytkownika; sprawdzać profile, nazwy, liczbę obserwujących, bo inne mechanizmy zawodzą.”Zapytany o sytuację w Polsce, Świder przyznaje wprost, że "tego typu oszustwa są bardzo trudne do znalezienia, ponieważ wiele działań jest prowadzonych spoza Europy, przez VPN-y, mafia działa globalnie.Podaje przykład Turcji:„Turcja wyłączyła Instagram na trzy dni i wymusiła dostosowanie algorytmów. Da się. Ale w Europie byłoby to trudne politycznie.”Wniosek jest gorzki: UE była nadzieją na silne regulacje, ale USA i Big Techy skutecznie rozmywają przepisy, a Europa staje się jedynie „rynkiem do zarabiania”.

Nov 28, 202515 min

Ep 12158CZY LEKARZ POTRZEBUJE AI? 61 odcinek audycji Limes inferior

Czy cyfryzacja pomaga czy utrudnia pracę lekarzom? W jaki sposób podnieść efektywność zastosowań nowoczesnych technologii w medycynie? Jak unikać pułapki techno-hype i osiągać realną poprawę jakości opieki zdrowia? Gościem Limes inferior jest Paweł Ciesielka, prezes polskiej firmy bioinformatycznej Proacta, zajmującej się m.in. tworzeniem algorytmów predykcyjnych, wspierających lekarzy m.in. w prognozowaniu ewolucji choroby i prowadzeniu procesu leczenia pacjenta.

Nov 28, 202527 min

Ep 12157Niemcy oszczędzają na wszystkim. „Autostrady w remoncie, domy wychłodzone, jarmarki barykadowane”

W porannej relacji z Saksonii Jan Bogatko, korespondent Radia Wnet, kreśli obraz kraju pod coraz większą presją: społeczną, gospodarczą i polityczną.Bogotko opowiada, że mimo przedświątecznego nastroju w Bonn – iluminacji, jarmarków, choinek – widać narastającą oszczędność. Nawet renomowane hotele trzymają niższą temperaturę w pokojach, a urządzenia są wyłączane, by zmniejszyć zużycie energii.Lodówki wyłączone, sale konferencyjne wychłodzone. Niemcy oszczędzają. Kalendarze adwentowe droższe, bo czekolada droga. Widać, że wychodzą z ligi państw bardzo bogatych– ocenia. W podróży przez Niemcy widzi też inne znaki spowolnienia:„Autostrady w naprawie, za to coraz więcej radarów i mandatów. Gminy żyją z kar.”Bogatko nawiązuje również do informacji o odwoływaniu jarmarków światecznych. Korespondent potwierdza, że bezpieczeństwo staje się jednym z głównych tematów świąt.Bogatko zwraca uwagę, że kryzys społeczno-gospodarczy przekłada się na sondaże. Instytut Forsa podaje, że gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę, wygrałaby je AfD.Nie wiem, czy to dobry wybór dla Polski, ale może dla Niemiec byłby to wybór dobry – bo doprowadziłby do głębszych zmian. Ten rząd zmian nie jest w stanie przeprowadzić– mówi.Polsko-niemieckie relacje: Bez sprawy reparacji nic się nie ruszyKorespondent przypomina o nadchodzącym szczycie rządowym Polska–Niemcy. Uważa jednak, że przełomu nie będzie, bo rząd niemiecki pozostaje twardy w kluczowych kwestiach – zwłaszcza w sprawie reparacji.Jest straszliwy upór po stronie rządu Niemiec. Rząd Tuska robi wszystko, żeby reparacji nie było. Uznał wszystkie roszczenia Niemiec– stwierdza.Pod koniec rozmowy Bogatko komentuje alarmujące dane gospodarcze. Niemcy tracą tysiące miejsc pracy, a gospodarka – dotąd motor Europy – słabnie.Produkcja przenosi się do Indii i Chin. Energia droga, rewolucja energetyczna wszystko spowalnia. Lokomotywa Niemiec sapie, jakby jechała cały czas pod górę– mówi.To z kolei pogłębia napięcia w społeczeństwie.Jesteśmy blisko – w cudzysłowie – wojny domowej. Skrajna lewica, Antifa, aktywiści ostatniego pokolenia. Nastroje są zaognione jak nigdy– mówi.

Nov 28, 202513 min

Ep 12156Mikołaj Murkociński z Libanu: Miasto szykuje się na historyczną pielgrzymkę Leona XIV

Liban czeka na papieżaDziennikarze Radia Wnet są w Libanie, gdzie relacjonować będą pielgrzymkę papieża Leona XIV, który już w niedzielę odwiedzi kraj. Korespondent Mikołaj Murkociński relacjonuje, że ekipa redakcji wylądowała o świcie i natychmiast zobaczyła, jak intensywne są przygotowania.Jechaliśmy w nocy, byliśmy zmęczeni, ale od razu było widać, że ta pielgrzymka już się zaczęła. Droga z lotniska, która przez lata była zupełnie ciemna, teraz jest wspaniale oświetlona. Na wszystkich billboardach jest papież Leon XIV– opisuje.W relacji Mikołaja Murkocińskiego pojawia się również tło całej pielgrzymki, jej przesłania i znaczenia.Jednym z głównych przesłań papieża jest jedność chrześcijan. Dlatego odwiedza dziś Iznik, miejsce pierwszego soboru sprzed 1700 lat. Tam będzie modlił się z patriarchą Bartłomiejem I– mówi.To wydarzenie ma być jednym z bardziej znaczących gestów pontyfikatu – symbolicznym wezwaniem do zasypania podziałów między Kościołem wschodnim a zachodnim.https://wnet.fm/2025/11/17/reporter-radia-wnet-o-ruinach-strachu-i-codziennych-porachunkach-w-srodkowej-syrii/Bejrut w pełnej mobilizacji. Trzy strefy bezpieczeństwa i tłumy dziennikarzyChoć pielgrzymka jeszcze się oficjalnie nie rozpoczęła, przygotowania są widoczne na każdym kroku. Murkociński wyjaśnia, że pierwszy dzień pobytu ekipy to głównie logistyka.Musimy zapewnić stabilne połączenie, organizujemy internet, odbieramy akredytacje w Ministerstwie Informacji. Gdy papież będzie odprawiał mszę w centrum Bejrutu, miasto zostanie zablokowane. Powstaną trzy strefy, w których nie będzie można się swobodnie poruszać– relacjonuje.Do Libanu przybywa także coraz więcej pielgrzymów z Polski.W tle relacji słychać zachwyt miejscem, z którego nadaje korespondent. Murkociński pokazuje widzom i słuchaczom Morze Śródziemne oraz historyczne fragmenty Byblos.Po tej stronie plaży, którą państwo widzą, były kiedyś stocznie fenickie. Fenicjanie znali to morze jak własną kieszeń – ale potrzebowali statków. Te statki powstawały właśnie tutaj– mówi./fa

Nov 28, 20257 min

Ep 12155Produkujemy 400 dronów rocznie. Ukraina 9 tysięcy... dziennie! - mówi Maciej Kawecki w rozmowie z Katarzyną Adamiak

W czwartek opublikowany został raport "Polska Armia Dronów". W Poranku Wnet Katarzyna Adamiak rozmawia z jednym z jego autorów, drem Maciejem Kaweckim. Podaje on szokujące dane o polskim potencjale.

Nov 28, 202515 min

Ep 12154„Minuta materiału kosztuje dwa tysiące euro”. Geremek o handlu wojennymi archiwami

W Poranku Radia Wnet reżyser i dokumentalista Rafał Geremek opisał kulisy pracy nad filmami historycznymi. Punktem wyjścia jest niedawny skandal w Niemczech, gdzie dom aukcyjny chciał sprzedać ogromną kolekcję dokumentów z czasów II wojny światowej; wiele z tych materiałów mogły być jedynymi śladami życia ofiar niemieckich zbrodni.Geremek wskazuje jednak na inną, mniej widoczną patologię: od dekad twórcy na całym świecie muszą płacić Niemcom fortuny za korzystanie z materiałów archiwalnych, nawet jeśli dotyczą one ich własnej rodzinnej historii.Niemcy mają największe archiwa. Stany i Brytyjczycy też mają dużo, Rosjanie ogrom – ale tam nie mamy dostępu. A jeśli chcemy kupić minutę niemieckiego materiału, to kosztuje półtora do dwóch tysięcy euro. To jest czysty handel historią– wskazuje.Geremek opowiada o twórczyni filmu o mordach na polskiej inteligencji w Wielkopolsce, która wśród archiwów rozpoznała swojego dziadka.To była autorska produkcja, bez dużych pieniędzy. Poprosiła o fragment – oni ani o centymetr nie zeszli z ceny. Nawet nie zaproponowali 20 proc. mniej. Zero refleksji– opisuje. Reżyser nazywa to znieczulicą, eufemizmem dla handlu tragedią.Geremek podkreśla, że zdjęcia z czasów II wojny, które w USA czy w zasobach Wikipedii są dostępne jako domena publiczna, w Niemczech nadal podlegają pełnej kontroli i opłatom.W teorii można ich użyć za darmo, jeśli projekt jest non-profit. Ale dokumentaliści muszą zarobić choćby grosz, więc automatycznie wypadają z tej kategorii. To blokuje wszystko– dodaje. Tymczasem Amerykanie uwolnili tysiące nagrań, które zdobyli w 1945 roku.„Kolonialna postawa wobec polskiej pamięci”. Opowieść z niemieckiej fundacjiGeremek wspomina sytuację z fundacją, która miała materiały propagandowe o bombardowaniu Polski.Pani powiedziała, że absolutnie nie mogę tego wykorzystać. Potem dodała, że Niemcy ‘już przeszli nazizm’, a my nie – więc moglibyśmy się nim zachłysnąć. To było skrajnie rasistowskie podejście– mówi. Reżyser wskazuje, że niemieckie instytucje wciąż traktują polską pamięć z pozycji wyższości.AI zmieni wszystkoGeremek przewiduje, że w przyszłych latach sytuacja archiwów może się całkowicie zmienić dzięki sztucznej inteligencji.Jeśli ożywimy postacie ze zdjęć – nagrania nie będą potrzebne. To będzie wielka batalia, bo właściciele archiwów już widzą, że tracą klienta– mówi.Reżyser w drugiej części rozmowy, dotyczącej niemieckiej pamięci i wypierania własnych zbrodni, wskazuje, że w badaniach Polacy często nie istnieją jako ofiary III Rzeszy.Jeśli Niemcy nie mają wiedzy o swoich zbrodniach w Polsce, zaczynają wierzyć, że to Polacy wyrządzili im krzywdę. To tworzy grunt pod fałszywe narracje– mówi.

Nov 28, 202515 min

Ep 12153Wojna na Ukrainie bez końca? „Jedyną drogą zgniecenie rosyjskiej gospodarki”

Ukraina nie wierzy w pokójKorespondent Radia Wnet Dmytro Antoniuk podkreśla, że na Ukrainie nie ma już złudzeń co do jakiegokolwiek porozumienia z Rosją. Sygnały o rzekomych negocjacjach, wizytach Orbana w Moskwie czy propozycjach Trumpa są odbierane jako ruchy pozorne, bo – jak mówi – to Moskwa nie ma żadnej woli zakończenia wojny.Nie będzie żadnego porozumienia, żadnego zawieszenia broni, żadnego pokoju. Z jednej prostej przyczyny: Moskwa tego nie chce. Putin jest przekonany, że wygrywa tę wojnę i że może zabrać, co chce– dodaje.Antoniuk przypomina słowa rosyjskiego przywódcy, który zażądał wycofania ukraińskich wojsk z terenów okupowanych jako warunku rozmów. W jego ocenie „żaden polityk w Ukrainie nigdy czegoś takiego nie podpisze.”Pytany o stosunek Ukraińców do Donalda Trumpa, mówi wprost:„Jasne, że nie lubimy Trumpa, bo jest prorosyjski. Wszystko, co robi, jest ku korzyści Kremla. Chodzi mu tylko o powrót do business as usual z Moskwą, kosztem Ukrainy.”Antoniuk wyjaśnia, że Ukraina wielokrotnie doświadczała od administracji Trumpa wstrzymywania dostaw broni oraz ograniczania dostępu do danych wywiadowczych.Trump mówi teraz: podpiszcie plan pokojowy albo Ameryka nie będzie przekazywała broni ani informacji. To są tylko pozory działania na rzecz pokoju– ocenia.Czy Ukraina poradzi sobie bez USA?Choć Ukraina jest wdzięczna za dotychczasowe wsparcie, Antoniuk zaznacza, że najbardziej konsekwentna pomoc pochodziła nie od Trumpa, lecz od poprzedniej administracji USA.Byliśmy wielokrotnie świadkami zawieszania dostaw broni czy informacji. A teraz znów słyszymy, że jeśli nie zgodzimy się na plan pokojowy, to pomoc zostanie odcięta– dodaje.Antoniuk ocenia, że Zachód ma tylko jedno realne narzędzie wpływu na Rosję.Jedyną szansą Ukrainy, Polski i całej Europy jest dociśnięcie rosyjskiej gospodarki. Jeśli to zrobimy, Rosja będzie zmuszona zakończyć tę wojnę– mówi.Przypomina, że rosyjska gospodarka jest w stanie zapaści, a sytuacja ma się dramatycznie pogorszyć w nadchodzących miesiącach.Jeżeli kraje europejskie przestaną kupować rosyjskie towary, ta wojna zacznie być dla Rosji nie do udźwignięcia– mówi.W końcowej części prowadząca rozmowę Katarzyna Adamiak zwraca uwagę na paradoks, który komplikuje zachodnie wezwania do pełnego embarga na rosyjskie surowce. Podkreśla, że nawet Ukraina – mimo wojny – musiała kupić rosyjski gaz. Dziennikarka mówi to wyraźnie, by uporządkować proporcje i pokazać, że uzależnienie od Rosji nie dotyczy jedynie państw Unii EuropejskiejA propos handlu – 350 milionów metrów sześciennych rosyjskiego gazu kupiła Ukraina w czerwcu. To nie jest tak, że tylko my, z perspektywy UE, jesteśmy zakładnikami Rosji. Wy też w trakcie wojny musicie korzystać z rosyjskiego gazu– mówi.

Nov 28, 202511 min

Ep 12152Gursztyn: Polska debata ucieka od Rosji. Państwo żyje tylko wojną wewnętrzną

Polska debata o bezpieczeństwieW Poranku Radis Wnet Piotr Gursztyn przedstawił szeroki obraz tego, jak wygląda dziś polska rozmowa o bezpieczeństwie i przyszłości wojny na Ukrainie. Podkreśla, że choć Zachód dyskutuje o nowych planach USA, negocjacjach i ewentualnym końcu wojny, w Polsce prawdziwa debata nie istnieje – bo całe życie polityczne sprowadza się do krajowej wojny podjazdowej.Odwołując się do informacji ujawnionych przez Bloomberga na temat rozmów amerykańsko-rosyjskich, Gursztyn przechodzi do szerszego kontekstu i mówi o stanie państwa.Słowo debata trochę mi tu nie pasuje. Bo jeśli pan premier, czyli osoba najważniejsza w wykonawczym centrum polityki, jest bardziej skoncentrowany na walce z opozycją niż na Rosji… to może nie jest tak źle. Jeśli wrogiem numer jeden są ‘zbrodniarze pisowscy’, a nie Putin i Rosja, to chyba znaczy, że jesteśmy bardzo bezpieczni– ironizuje. Gursztyn mówi o państwie, które funkcjonuje tak, jakby wojna w ogóle go nie dotyczyła – jakby zagrożenie było jedynie abstrakcją.W kolejnum fragmencie rozmowy Gursztyn przechodzi do sprawy sabotażu kolejowego, która jego zdaniem obnaża prawdziwy stan polskich instytucji.Służby są bardziej skoncentrowane na ściganiu opozycji niż na ściganiu ludzi, którzy wysadzili tory pod Garwolinem. ABW ustaliła współpracowników dywersantów, ale prokuratura podległa panu ministrowi Żurkowi ich zwolniła. Człowiek, który ich woził, powiedział tylko, że ‘nie znał’ tych dwóch. Przypadkiem go wynajęli. I prokuratura to kupiła– komentuje.„Państwo robi akcje pokazowe, nie realne działania”Gursztyn podkreśla, że działania rządu mają charakter bardziej medialny niż operacyjny. Nawiązuje do sytuacji, w której tysiące żołnierzy patrolują toryTo, że kilka tysięcy żołnierzy w żółtych kamizelkach chodzi po torach przez kilka tygodni, to jest raczej akcja pokazowa. To nie jest odpowiedź państwa, które realnie spodziewa się zagrożenia. To jest gest– mówi.W polskiej debacie, zauważa, nie widać też podstawowych elementów, które w innych krajach są oczywistością: komunikacji kryzysowej, sygnałów o stanie przygotowań, planów mobilizacyjnych czy rozmów o systemie poboru.Gdyby coś naprawdę się działo, to rząd musiałby to komunikować obywatelom. My jednak nie widzimy nic. Ani reform, ani przygotowań, ani nawet debaty– stwierdza.„Rząd Tuska dowiaduje się o planach USA z mediów. Tak jak my”Najbardziej niepokojący jest dla Gursztyna fakt, że polskie władze – według jego relacji – nie były w ogóle poinformowane o amerykańskim planie dotyczącym Ukrainy, który zawiera aż 28 punktów.Właściwie wszystkiego ekipa Donalda Tuska dowiedziała się z mediów. Tak jak ja czy ty. Tomasz Siemoniak poszedł do radia państwowego i powiedział wprost: ‘Dowiedzieliśmy się od Niemców. Oni już wiedzieli od kilkunastu dni’– relacjonuje. Zdaniem Gursztyna to pokazuje, jak słaba jest pozycja Polski w kluczowych rozmowach o przyszłości regionu.W końcowym fragmencie rozmowy publicysta odnosi się do informacji o zatrzymaniu rosyjskiego hakera, który skopiował bazy danych jednego z największych polskich sklepów internetowych.Polska jest dziś jednym z najbardziej zagrożonych krajów na świecie, jeśli chodzi o cyberataki ze strony Rosji. Powinniśmy mieć pełne więzienia takich ludzi– dodaje. Tymczasem rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.Z jednej strony mamy surowe słowa ministra Żurka, że ‘nikt się nie ukryje, będą ścigani na całym świecie’. A z drugiej – rozlazłość w realnej reakcji. Paragraf mówi o karze od dziesięciu lat do dożywocia, ale ludzie dostają dwa–trzy lata. I system nie działa– mówi.

Nov 28, 202516 min

Ep 12151Apel do Premiera: Rektor Politechniki Łódzkiej Krzysztof Jóźwik o staraniach Łodzi o Centrum Kosmiczno-Obronnościowe ESA

W rozmowie z Radiem Wnet rektor Politechniki Łódzkiej, prof. Krzysztof Jóźwik, tłumaczy, na jakim etapie znajduje się inicjatywa powołania Centrum Kosmiczno-Obronnościowego Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) w Łodzi. Jak podkreśla, jest to moment kluczowy — miasto oraz lokalne środowiska akademicko-przemysłowe czekają na decyzję premiera.Profesor zaznacza, że projekt nie jest jeszcze w fazie realizacji, ale wszystko zależy od decyzji rządu:„Możliwe na pewno jest i o to właśnie się staramy, natomiast trudno mówić w tej chwili o powstawaniu. Ten nasz apel to apel o to, aby została podjęta taka decyzja. To w najbliższych dniach się stanie”.Do premiera Donalda Tuska został wysłany list poparcia pod którym — jak opisuje — znaleźli się reprezentanci najważniejszych środowisk Łodzi.„Są tam rektorzy wszystkich uczelni, przedstawiciele największych pracodawców, jak i przedstawiciele włodarzy miasta”.Czym ma być Centrum Kosmiczno-Obronnościowe ESA?Profesor wyjaśnia, że chodzi o oddział ESA, który miałby łączyć technologie kosmiczne i obronne. Nie tylko rakiety i nośniki, ale także technologie dual-use — o podwójnym zastosowaniu.„To różne technologie dotyczące badań kosmicznych: łaziki, materiały pracujące w niskich temperaturach, technologie żywności, gospodarka obiegu zamkniętego na wzór stacji kosmicznej”.Badania nad technologiami kosmicznymi mają również zastosowanie militarne:„Nie zawsze mamy możliwość, aby bezpośrednio stosować wodę czy by żywność była dostępna… To może mieć zastosowanie dla żołnierzy i użytkowników na polu walki”.Ważnym elementem są także napędy — w tym tworzone we współpracy z Airbusem systemy zdolne działać w obcej atmosferze.„Pracujemy nad napędem śmigłowym, który mógłby pracować w atmosferze Marsa. Ona jest zupełnie różna”.Dlaczego Łódź?Rektor PŁ jednoznacznie wskazuje, że Łódź ma wyjątkowy potencjał, by stać się centrum polskiej i europejskiej technologii kosmicznej.„To, co w Łodzi powstaje i to, co tworzymy na bieżąco, ma szerokie zastosowanie i jest nastawione na eksplorację kosmosu”.Ale są też powody praktyczne:„Łódź jest położona w centrum Polski, skomunikowana bardzo dobrze… a kolej dużych prędkości jeszcze to wzmocni”.Decyzja o ulokowaniu ESA w Łodzi miałaby też efekt społeczny:„Nasze miasto powoli się wyludnia, średnia wieku jest coraz wyższa. Tego typu centrum pozwoliłoby odmłodzić Łódź i zahamować ten trend”.Politechnika Łódzka już pracuje na zaplecze kosmiczne EuropyRektor przypomina, że uczelnia od lat rozwija technologie kosmiczne i ma absolwentów odnoszących sukcesy na arenie międzynarodowej.„Najważniejszym naszym absolwentem jest dr Sławosz Uznański-Wiśniewski… zawsze mówi, że ta uczelnia dała mu perspektywę i możliwości”.Uczelnia współpracuje z instytucjami zajmującymi się eksploracją kosmosu, w tym z przemysłem.„To wszystko wskazuje na to, że mamy tutaj już znaczące doświadczenia” — podsumowuje.Kiedy poznamy decyzję?Według profesora odpowiedź rządu może nadejść w każdej chwili:„Myślę, że to są dni najbliższe, w których ta decyzja zapadnie”.

Nov 28, 20256 min

Ep 12150„Dowody Pamięci”. Sebastian Jędrych: W każdej kopercie jest zdjęcie, którego rodzina nigdy nie widziała

W rozmowie z Radiem Wnet Sebastian Jędrych – współpomysłodawca i zastępca pełnomocnika Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Dowody Pamięci – wyjaśnia, dlaczego setki tysięcy kopert dowodowych z dokumentami naszych zmarłych przodków są dziś często niedostępne dla rodzin, naukowców i genealogów. Jak podkreśla, problem wynika z niejasnych przepisów o „interesie prawnym”, które urzędy interpretują w sprzeczny sposób, opierając się na rozbieżnych orzeczeniach sądów administracyjnych.— „41% urzędów nie robi problemu z wydaniem kopii dokumentacji po zmarłej osobie, ale pozostałe prawie 60% albo utrudnia dostęp, albo odmawia” — wskazuje nasz rozmówca. Sytuację dodatkowo skomplikował wyrok NSA z grudnia 2023 r., według którego prawo do kultu pamięci osoby zmarłej jest interesem prawnym… tylko wtedy, gdy kult ten jest „zagrożony”.Sebastian Jędrych tłumaczy, że w efekcie dostęp do kopert dowodowych został „praktycznie zablokowany”, choć znajdują się w nich bezcenne pamiątki rodzinne — zdjęcia, metryki, odpisy meldunków. — „Pierwszą kopertą, którą otrzymałem, była koperta mojego taty. Znalazłem w niej zdjęcie osiemnastoletniego taty, którego nigdy wcześniej nie widziałem” — opowiada. „W biednej, wiejskiej rodzinie nie było aparatu, a stare fotografie spłonęły w pożarze domu. To zdjęcie przetrwało tylko dlatego, że było w urzędzie”.Dlatego powstał Komitet Inicjatywy Ustawodawczej Dowody Pamięci, który chce usunąć wymóg wykazywania interesu prawnego i jasno określić katalog osób uprawnionych do dostępu: małżonek, wstępni, zstępni, rodzeństwo, osoby przysposobione, powinowaci oraz krewni boczni do czwartego stopnia.— „To rozwiązanie już istnieje w prawie o aktach stanu cywilnego, ale my je rozszerzamy tak, by dostęp był możliwy także wtedy, gdy ktoś umiera bezpotomnie” — wyjaśnia.W rozmowie zastępca pełnomocnika Komitetu opowiada też o problemie niszczenia kopert dowodowych — praktyce legalnej do 2009 r., której archiwa państwowe przez lata nie próbowały powstrzymać. — „Niektóre urzędy niszczyły koperty aż do ostatniego możliwego momentu. Możemy dziś tylko nad tym ubolewać” — mówi.Komitet rozpoczął zbiórkę 100 tys. podpisów potrzebnych do złożenia projektu ustawy w Sejmie. — „Czas mamy tylko do 9 stycznia. Końcówka zbiórki wypada w święta, dlatego prosimy ludzi, by wysłali podpisy do 3 stycznia” — apeluje. — „Zapraszam na stronę www.dowodypamięci.pl. Każdy podpis to poparcie dla idei, by rodziny mogły odzyskać dokumenty swoich przodków”.

Nov 28, 202517 min

Ep 12149Maciej Smoleń: Źle skonstruowane przepisy "antypirackie" służą... adwokatom piratów drogowych

Zdaniem znawcy motoryzacji Macieja Smolenia zaostrzenie prawa jest drogą donikąd, jeśli chodzi o bezpieczeństwo drogowe. Szczególnie, jeśli przepisy są błędnie skonstruowane.

Nov 27, 202530 min

Ep 12148Jacek Wilk: Konfederacja Korony Polskiej może decydować o kształcie przyszłego rządu

Konfederacja jako „języczek u wagi”?Jacek Wilk w Popołudniu Radia Wnet przyznaje, że układ sił pokazany w najnowszych sondażach otwiera przed Konfederacją Korony Polskiej realny wpływ na skład przyszłego rządu. Według posła, jeśli obecne trendy się utrzymają, to posłowie Korony mogą stać się kluczowi w powyborczych negocjacjach.Jeśli te tendencje się utrzymają, a trendy w sumie trzeba przede wszystkim śledzić, to faktycznie posłowie Konfederacji Korony Polskiej, którzy mam nadzieję będą w sile koła, czyli będzie ich przynajmniej piętnastu, a wygląda na to, że może być ich więcej, będą tak naprawdę decydować, kto może tworzyć rząd. No i bardzo różne konfiguracje wchodzą w grę– wskazuje były poseł. Podkreśla jednocześnie, że żadnych decyzji jeszcze nie ma, a przed ugrupowaniem „dużo rozmów i analiz”.Napięcia na prawicy. „Może być ciężko wyjść z tego z twarzą”W rozmowie pojawia się wątek ostrej wymiany zdań między Sławomirem Mentzenem a Jarosławem Kaczyńskim. Według Wilka te personalne konflikty mogą utrudnić ewentualną współpracę po wyborach.Prezes Kaczyński jest bardzo pamiętliwy. Z tego, co wiem, Sławomir Mentzen też– mówi Wilk.Jego zdaniem część wypowiedzi „poszła za daleko”, co może realnie utrudnić budowanie większości.W polityce nie powinno się mówić rzeczy, które potem uniemożliwiają jakiekolwiek porozumienie– zaznacza poseł.https://wnet.fm/2025/11/27/unijna-ankieta-dla-osmiolatkow-czarnik-to-element-genderowej-indoktrynacji-w-polskich-szkolach/Wilk odnosi się również do ostrego języka w polityce, zwłaszcza do publicznych wypowiedzi Donalda Tuska i Radosława Sikorskiego wobec Donalda Trumpa. Jego zdaniem takie działania mogą już dziś obniżać pozycję Polski w relacjach międzynarodowych.Widzimy, że Polska nie jest przy różnych stołach i możemy się domyślać, że między innymi z takich powodów– mówi.Dodaje, że ostre spory są naturalne, ale powinny dotyczyć argumentów, a nie ludzi.Możemy ostro dyskutować ad rem, ale jeśli kogoś obrażamy jako człowieka, to nie prowadzi do niczego dobrego. Wyborcy to widzą– podkreśla.

Nov 27, 20254 min

Ep 12147Unijna ankieta dla ośmiolatków. Czarnik: To element genderowej indoktrynacji w polskich szkołach

Magdalena Czarnik ze Stowarzyszenia Rodzice Chronią Dzieci alarmuje, że wyrok TSUE w sprawie małżeństw jednopłciowych to kolejny etap szerszego procesu, który – jej zdaniem – ma bezpośrednie przełożenie na polską szkołę. Jak podkreśla, Bruksela nie ogranicza się do politycznych deklaracji, lecz przesyła już do Polski konkretne narzędzia, które mają trafić do uczniów.Najświeższym przykładem jest unijna ankieta skierowana do dzieci w wieku od 8 do 17 lat, o której – jak mówi – powiadomione zostało polskie Ministerstwo Rodziny. W ankiecie, obok imienia i nazwiska, pojawia się pytanie o płeć z czterema możliwościami odpowiedzi.Nasze dzieci dostają informację, że mogą wybrać płeć męską, żeńską, mogą odmówić odpowiedzi, ale mogą też wybrać jakąś inną. To jest pierwszy krok do rozmywania podstawowych pojęć– wskazuje.Jej zdaniem nie chodzi jedynie o „dziwne pytania”, lecz o konsekwentny projekt ideologiczny, który łączy się z innymi procesami — jak obowiązkowa od przyszłego roku „edukacja zdrowotna”.Ta indoktrynacja idzie wielką falą. W różnych elementach jest wciskana do systemu pod przykrywką inkluzji. A tak naprawdę chodzi o zaburzenie tożsamości dzieci, żeby nie były potem w stanie założyć rodziny i tworzyć struktury suwerennego państwa– dodaje.Czarnik ostrzega również przed źródłami finansowania organizacji, które – jej zdaniem – stoją za wprowadzaniem tych zmian. Wskazuje na rolę ILGA Europe, parasolowej organizacji LGBT.Budżet ILGI jest finansowany do 70% przez Komisję Europejską. To nie są oddolne inicjatywy biednych, uciskanych homoseksualistów. To jest wielka agenda finansowana przez elity władzy tego świata– wskazuje. Jej zdaniem wspieranie takich działań w czasach kryzysu demograficznego ma charakter „depopulacyjny”.Można nazywać żabę orłem, ale żaba orłem nie będzie. Dwóch panów może żyć jak chce, mają różne możliwości prawne, ale nie są małżeństwem – bo małżeństwo jest fundamentem społeczeństwa właśnie ze względu na dzietność– podkreśla.W rozmowie pojawia się także wątek bezpieczeństwa państwa. Zdaniem Czarnik działania Unii Europejskiej nakładają się na wewnętrzne słabości polskiego systemu edukacji i administracji.Tworzy się nowych rzeczników praw dziecka, a jednocześnie niszczy się autorytet nauczyciela. To stała tendencja w tym nurcie – proszę to obserwować– zaznacza.Podkreśla, że środowiska rodziców zamierzają alarmować opinię publiczną i domagać się debaty, w którą – jak zapowiadała prowadząca – miałaby zostać włączona również strona rządowa oraz przedstawiciele organizacji LGBT.

Nov 27, 202510 min

Ep 12146Beata Daszyńska-Muzyczka: inicjatywa Trójmorza potrzebuje instytucjonalizacji

Im dalej od naszego regionu, tym bardziej widać jego potencjał - podkreśla przedstawicielka Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej do spraw Inicjatywy Trójmorza.

Nov 27, 202518 min