
Radio Wnet
4,155 episodes — Page 77 of 84
Ep 12045Rafał Ziemkiewicz ostrzega, że Polska powiela schematy znane z upadku II RP, a życie publiczne zdominował „kundlizm” — mentalność, która rozbija wspólnotę i niszczy państwowość.
W dyskusji prowadzonej przez Wojciecha Surmacza w Radiu Wnet Rafał Ziemkiewicz wraca do jednego z kluczowych motywów swojej twórczości: tezy, że współczesna Polska powiela błędy II Rzeczpospolitej – zarówno na poziomie polityki państwa, jak i mentalności elit. Publicysta najwięcej miejsca poświęca diagnozie polskiej klasy politycznej oraz temu, co nazywa „kundlizmem” – zjawiskiem opisanym przez Melchiora Wańkowicza, a jego zdaniem wciąż żywym i widocznym w polskim życiu publicznym.Ziemkiewicz przypomina, że wańkowiczowskie pojęcie nie dotyczyło „zawiści”, jak powszechnie się sądzi, ale głębokiej strukturalnej mieszanki cech szlacheckich i chłopskich, które w najgorszym wydaniu dały nowy typ polskiego polityka:„Polak porozbiorowy stał się takim kundlem szlachecko-chłopskim, który wziął z każdego źródła cechy najgorsze. Po szlachcie – puszenie się i pogardę dla innych, ale bez honoru. Po chłopie – chytrość i donosicielstwo, ale bez pracowitości”.To – jak tłumaczy – ma przełożenie na dzisiejsze konflikty polityczne, gdzie brak poczucia wspólnoty i demonstrowania realnej lojalności wobec państwa zastępuje walka partyjnych plemion.W Polsce nie ma demosu. Są stronnictwa, które czują się ze sobą całkowicie niezwiązane. Każde uważa, że to ono jest szlachtą, a tamci to chamstwo, które trzeba wyplenić– komentuje.Drugim motywem rozmowy jest analogia między II RP a współczesnością.Ziemkiewicz wielokrotnie podkreśla, że jego książka Jakie piękne samobójstwo nie jest publikacją historyczną, lecz ostrzeżeniem przed myśleniem, które już raz doprowadziło Polskę do katastrofy.Publicysta pokazuje, jak w latach 30. elity polityczne II RP żyły w fałszywym poczuciu mocarstwowości i niezdolności do chłodnej kalkulacji. W jego ocenie ten sam schemat widać dziś — zarówno po stronie rządzących, jak i opozycji.Wtedy sanacja i opozycja ścigały się, kto bardziej postawi Niemców do pionu. Dziś dzieje się to samo: polityka zagraniczna pod publiczkę, urojona mocarstwowość, wiara, że świat działa według jakichś zasad moralnych– diagnozował.Szczególnie krytykuje polityków, którzy – jak mówi – nie rozumieją natury sojuszy i międzynarodowych zobowiązań.Jest jakieś złudzenie, że świat żyje w porządku moralnym, że sojusznicy są dobrem i nie zdradzą. Tymczasem polityka to nie walka dobra ze złem, tylko interesów– zaznaczył.Ziemkiewicz twierdzi też, że w polskiej polityce wciąż żywy jest „gen Targowicy” – odwoływania się do sił zewnętrznych, gdy w kraju przegrywa się polityczną walkę:W tym ośmioleciu 2015-2023 korowody jeździły do TSUE i Brukseli, żeby pomogły się uporać z przeciwnikami. To jest współczesny odpowiednik tamtego myślenia– stwierdził.Mimo rozległości historycznych odniesień Ziemkiewicz sprowadza swoją tezę do prostego wniosku: Polska powtarza strukturalne błędy, bo nie zadała sobie trudu zbudowania nowych elit od 1989 roku.Ziemkiewicz przekonuje, że w Polsce istnieje środowisko, które można uznać za elitę, ale jego zdaniem nie ma ono realnego wpływu na bieg wydarzeń. W praktyce państwem rządzą – jak podkreśla publicysta – układy i przyzwyczajenia wyrosłe jeszcze z PRL-u, wciąż funkcjonujące dzięki narracji, że to one odegrały kluczową rolę w obaleniu komunizmu.
Ep 12044Elżbieta Chojna-Duch: Grozi nam katastrofa finansów publicznych i politycy muszą sobie uświadomić skalę zagrożenia
W Poranku Wnet prof. Elżbieta Chojna-Duch analizuje katastrofalny stan deficytu budżetowego i wzywa polityków, by otworzyli oczy na ten problem.
Ep 12043Wyciek ze śledztwa po ataku na kolej. Dobrzyński: To działanie przeciwko Polsce
Seria ostatnich aktów sabotażu na polskiej kolei – szczególnie zdarzenie pod Garwolinem, gdzie doszło do uszkodzenia torów – budzi poważny niepokój służb. Sprawcy – według komunikatów rządu Ukraińcy działający na zlecenie Moskwy – uciekli już na Białoruś. Według władz to nie incydent, lecz element szerszej kampanii dywersyjnej wymierzonej w Polskę i inne państwa regionu.W rozmowie z Radiem Wnet rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński był pytany przez Krzysztofa Skowrońskiego o to, co robią służby specjalne, by zminimalizować takie zdarzenia.Mam ograniczoną możliwość przekazywania informacji, dlatego że naturalną rzeczą jest, że służby rosyjskie, które nam tutaj próbują siać zamęt i dywersję, bardzo chciałyby wiedzieć, co nasi funkcjonariusze robią, w którą stronę zmierzają i jakie zamierzają podejmować czynności. Polskie służby specjalne pracują nad tym, żeby wyjaśnić okoliczności i wyłapać wszystkich sprawców tego zdarzenia. Są już pierwsze zatrzymania, te osoby są przesłuchiwane, jest ustalana rola poszczególnych osób i ich udział w tym zdarzeniu– mówił.Komentował też działalność niektórych mediów, które ujawniły szczegóły działań służb. W jego ocenie "mówienie o tym, jakie ślady zostały zabezpieczone na miejscu zdarzenia, jakie przedmioty zostały znalezione, jakie ślady są teraz analizowane, to jest działanie przeciwko Polsce, przeciwko bezpieczeństwu państwa".https://wnet.fm/2025/11/18/prezydent-nawrocki-dla-radia-wnet-o-wspolpracy-z-rzadem-i-sluzbami-nie-czuje-sie-dobrze-poinformowany/Rosyjska dywersja na torachDobrzyński zaznacza, że zamach na infrastrukturę kolejową wpisuje się w widoczną eskalację działań rosyjskich służb specjalnych. Zaczynało się od prowokacji na granicy, później były nalepki i hasła antynatowskie, następnie akty wandalizmu na pomnikach, potem podpalenia obiektów – teraz przyszedł czas na sabotaż infrastruktury krytycznej.Według niego podobne scenariusze rozgrywają się w Czechach, na Słowacji, Litwie i w Niemczech. Wszystkie tropy prowadzą do jednego źródła:„Te grupy mają jednego mocodawcę. To są służby rosyjskie wywiadowcze, służby specjalne Rosji.”Pytany o działania podejmowane przez polskie służby, Dobrzyński stanowczo odmawia ujawnienia operacyjnych szczegółów – ostrzegając, że każde słowo wypowiedziane publicznie jest natychmiast analizowane przez stronę rosyjską.Rosjanie bardzo chcieliby wiedzieć, co nasi funkcjonariusze robią, w którą stronę zmierzają i jakie zamierzają podejmować czynności– stwierdził. Podkreślił, że zatrzymano już pierwsze osoby mogące mieć związek z aktem sabotażu, a ich rola jest ustalana.Dobrzyński nie zgadza się z opinią, że kolejne akty sabotażu pokazują słabość Europy.Potrafimy zapobiegać. Do wielu zdarzeń nie dochodzi dzięki wcześniejszym ruchom polskich służb specjalnych. O tych innych rzeczach żadne służby nie informują– dodał. Zwraca uwagę, że wymiana danych wywiadowczych w ramach UE realnie wzmacnia bezpieczeństwo Polski.Dobrzyński był też pytany o to, czy szefowie służb specjalnych pojawią się w Pałacu Prezydenckim. Odpowiada, że to nie jego kompetencja, a decyzja należy do premiera.To premier powołuje szefów służb i myślę, jeśli prezydent zaprosi premiera i szefów służb, to z pewnością do takiego spotkania dojdzie, ale daleki jestem od spekulowania– wskazał.
Ep 12042Aleppo w ruinach, Homs pełne skrajności. „Tego nie da się wyobrazić”
Mikołaj Murkociński, wysłannik Radia Wnet do Syrii, relacjonuje sytuację z Homsu, dokąd wrócił po wizycie w Aleppo. Podkreśla ogrom zniszczeń w historycznym centrum miasta – wpisanym na listę UNESCO – i dramatyczne warunki życia tamtejszych chrześcijańskich rodzin, które podczas wojny pozostały na miejscu.To, w jakich warunkach ci ludzie mieszkają, trudno sobie wyobrazić– podkreśla, opisując ciasne, ciemne pomieszczenia, brak podstawowych sprzętów i opiekę nad niepełnosprawnymi dziećmi sprawowaną często przez samotne, starsze osoby.Reporter odwiedził rodziny korzystające z pomocy Caritas Polska i innych organizacji. Zwraca uwagę, że po zmianie władzy w 2023 roku wielu urzędników straciło pracę z dnia na dzień, co pogłębiło kryzys społeczny.https://wnet.fm/2025/11/17/reporter-radia-wnet-o-ruinach-strachu-i-codziennych-porachunkach-w-srodkowej-syrii/Murkociński przywołuje także fragment wywiadu z syryjskim politologiem, który oskarża państwa Zachodu o podsycanie podziałów religijnych w regionie. Kontrasty społeczne są widoczne również na ulicach Homsu – od dzielnic chrześcijańskich po muzułmańskie, od pozornie normalnego miejskiego ruchu po kwartały całkowicie zrównane z ziemią.Reporter podkreśla, że mimo pozorów „normalności” syryjskie miasta pozostają naznaczone wojną, a społeczność chrześcijańska w Aleppo dosłownie wymiera – dzieci stanowią jedynie 2 proc. wiernych, a większość młodych wyemigrowała za granicę.Na koniec Murkociński zaprasza na kolejne materiały z Syrii, w tym wywiad z arcybiskupem Homsu, duchownym, który uciekł z niewoli Państwa Islamskiego.
Ep 12041Sikorski zaatakował prezydenta. Zdecydowany komentarz doradcy Nawrockiego
Wystąpienie Radosława Sikorskiego w Sejmie – w dużej mierze poświęcone atakom na prezydenta Karola Nawrockiego po jego słowach z 11 listopada o Unii Europejskiej – doczekało się ostrej odpowiedzi ze strony Pałacu Prezydenckiego. Doradca prezydenta ds. europejskich, Jacek Saryusz-Wolski, zarzuca szefowi MSZ zarówno błędną interpretację konstytucji, jak i ignorowanie trwającej już procedury zmian traktatów unijnych.W rozmowie z Radiem Wnet polityk nie ma wątpliwości, że spór nie jest jedynie akademicką dyskusją o zapisach prawnych. Chodzi o to, kto realnie kształtuje politykę zagraniczną Polski oraz jaką wizję Unii Europejskiej rząd próbuje narzucić opinii publicznej – i prezydentowi.Na pewno nie jest tak, jak mówi minister Sikorski, że prezydent jest długopisem, że prezydent jest ustami, które mają powtarzać to, co decyduje w dziedzinie polityki zagranicznej Rada Ministrów– podkreśla Saryusz-Wolski.Punktem wyjścia do ataku Sikorskiego na Karola Nawrockiego była teza, że prezydent, zabierając głos w sprawach europejskich w duchu „Unia tak, wypaczenia nie”, przekracza swoje konstytucyjne kompetencje. Zdaniem Saryusza-Wolskiego to odwrócenie porządku rzeczy.Doradca prezydenta zarzuca szefowi MSZ „wybiórczą lekturę” konstytucji – ograniczenie się do artykułu 146, który mówi, że politykę zagraniczną prowadzi Rada Ministrów. Jak przypomina, ten przepis trzeba czytać razem z artykułem 126, określającym rolę głowy państwa.Saryusz-Wolski przypomina, że to właśnie w tym przepisie wpisano rolę strażnika suwerenności i bezpieczeństwa państwa. W jego ocenie działania prezydenta na arenie międzynarodowej nie są więc żadnym „wychodzeniem poza kompetencje”, lecz wypełnianiem konstytucyjnego obowiązku.I dodaje, że z takiej „holistycznej” lektury ustawy zasadniczej wynika, że to raczej rząd powinien brać pod uwagę linię wyznaczaną przez prezydenta, a nie odwrotnie.Ta hierarchia zawarta w konstytucji mówi o tym, że to raczej Rada Ministrów powinna się "słuchać" prezydenta, niż odwrotnie prezydent powinien kopiować, "papugować", to, co postanawia Rada Ministrów– dodał.Drugi kluczowy zarzut Saryusza-Wolskiego dotyczy samego obrazu Unii Europejskiej, jaki w swoim sejmowym wystąpieniu kreślił Radosław Sikorski. Szef MSZ miał przekonywać, że nie ma żadnego projektu traktatu, który prowadziłby do „federalizacji” czy głębokiej zmiany UE, więc ostrzeżenia prezydenta to straszenie na wyrost.Doradca prezydenta odpowiada na to z niedowierzaniem. Przypomina, że Parlament Europejski już przyjął wniosek o zmianę traktatów, uruchamiając formalnie artykuł 48 Traktatu o Unii Europejskiej – procedurę zmiany podstawowych dokumentów wspólnoty.Jest wręcz niesłychane, że minister spraw zagranicznych poświadcza, że nie wie o tym i neguje fakt, że artykuł 48 traktatu Unii w sprawie zmiany traktatów został uruchomiony dwa lata temu przez Parlament Europejski (…) i że jest projekt traktatu autorstwa Parlamentu Europejskiego– zaznacza polityk.Saryusz-Wolski idzie dalej: albo – jak mówi – minister w „złej wierze pomija ten fakt”, albo rzeczywiście nie ma świadomości, że proces zmian traktatowych już trwa. Jedno i drugie uznaje za rzecz nie do przyjęcia u szefa polskiej dyplomacji.Równolegle doradca prezydenta broni użytych przez Karola Nawrockiego sformułowań o „oddawaniu po kawałku suwerenności” i „pełzającym zawłaszczaniu kompetencji” przez instytucje unijne. W jego ocenie to nie emocjonalne chwyty, lecz trafny opis zjawiska dobrze znanego w literaturze naukowej i w orzecznictwie sądów konstytucyjnych państw członkowskich.To jest zjawisko tak zwanego pełzającego zawłaszczania kompetencji, które jest opatrzone bogatą literaturą naukową. (…) Neguje fakt, że proces zawłaszczania kompetencji ma miejsce– dodaje.Doradca przypomina, że podobne wątpliwości wobec przekraczania traktatowych kompetencji przez instytucje UE wyrażano w wyrokach i stanowiskach dziewięciu trybunałów konstytucyjnych, w tym niemieckiego Trybunału Federalnego.Obrona Unii przez krytykę centralizacjiSikorski – relacjonuje Saryusz-Wolski – stara się przedstawiać każdą krytykę obecnego kierunku integracji jako antyeuropejskość i krok w stronę polexitu. Doradca prezydenta odwraca tę logikę. Według niego to właśnie obecne „zapędy centralizacyjne”, unijne podatki, wspólny dług i warunkowość budżetowa, a także polityki takie jak Zielony Ład i pakt migracyjny, niosą ryzyko rozsadzenia Unii od środka.Potężna część debaty w tej materii w Unii i literatury przedmiotu mówi o tym, że te zapędy centralizacyjne, to zawłaszczanie kompetencji niszczy Unię Europejską i jej zagraża. A zatem powstrzymywanie tej centralizacji jest de facto obroną Unii Europejskiej przed rozpadem– wskazuje.Zwalczanie tendencji centralizacyjnych, tego wychodzenia poza traktaty, co w debacie prawniczej jest nazywane ultra vires, czyli działaniem poza granicami prawa, jest działaniem na rzecz i w obronie Unii Europejskiej, taka jaka ona powinna być– dodaje.„Zaczepne, płytkie, w złym momencie”Oceniając samo wystąpienie Sikorskieg
Ep 12040Kacper Sztuka: od strony technicznej jestem całkiem innym kierowcą w porównaniu do początku sezonu / 18.11.2025 r.
W miniony weekend Kacper Sztuka sięgnął po swój kolejny tytuł. Kierowca z Cieszyna mistrzostwa serii Eurocup-3 zakończył na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej.Rozmowę prowadzą Kamil Kowalik i Piotr Nałęcz.
Ep 12039Ryszard Czarnecki dołączy do Grzegorza Brauna? W sieci ruszyły plotki
W sieci krąży nagranie, na którym Grzegorz Braun w życzliwym tonie zapowiada wystąpienie Ryszarda Czarneckiego. Po fali spekulacji eurodeputowany PiS w Radiu Wnet skomentował plotki o politycznym transferze. W środę w mediach społecznościowych zaczął krążyć film z Parlamentu Europejskiego, na którym Grzegorz Braun zapowiada wystąpienie europosła PiS Ryszarda Czarneckiego. W nieco prowokacyjnym, ale życzliwym tonie lider Konfederacji Korony Polskiej przedstawia gościa jako „przedstawiciela reżimu eurokołchozowego” i liczy na „owocne skandalizowanie”.
Ep 12038Polska przestrzeń powietrzna w stanie podwyższonej czujności. Ekspert: „Musimy nadrobić stracone trzy lata”
Kolejne rosyjskie ataki rakietowe i dronowe na Ukrainę wywołały falę napięć także w Polsce.
Ep 12037Polityczna wojna na górze po aktach dywersji. Dlaczego Sikorski atakuje Nawrockiego?
Zamiast wspólnego frontu wobec rosyjskich prowokacji – ostre słowa Radosława Sikorskiego pod adresem prezydenta. Ekspert Klubu Jagiellońskiego mówi w Radiu Wnet o niebezpiecznej logice polaryzacji.Wystąpienie szefa MSZ Radosława Sikorskiego w Sejmie po ujawnieniu aktów dywersji wobec Polski było bardziej wymierzone w prezydenta Karola Nawrockiego niż w Rosję – ocenia w rozmowie z Radiem Wnet dr Paweł Musiałek, prezes Klubu Jagiellońskiego. Jego zdaniem w czasie realnego zagrożenia państwo powinno wysyłać przede wszystkim sygnały jedności.
Ep 12036USA chcą "okrążyć" Rosję? Grzywaczewski o grze Amerykanów
W korespondencji Tomasza Grzywaczewskiego również o kolejnych odpryskach "afery Epsteina"; jest coraz więcej poszlak sugerujących, że Donald Trump wiedział o występkach nieżyjącego już przestępcy seksualnego.
Ep 12035Serwis Międzynarodowy: saudyjsko-amerykański przełom, procesy w Aleppo i przyszłość syryjskich chrześcijan”
Mikołaj Murkociński relacjonuje kulisy zbliżenia USA i Arabii Saudyjskiej, pierwszego publicznego procesu sprawców masakr w Syrii oraz dramatyczną sytuację chrześcijan w Dolinie Wadi an-Nasarah.
Ep 12034Żubr jaki jest każdy widzi (albo i nie!) + opowieść o Wandzie Wermińskiej — Cała naprzód 19.11.2025 r.
Prof. Wanda Olech (SGGW), czołowa specjalistka w dziedzinie żubrologii w Polsce, przybliża te majestatyczne stworzenia — ich zwyczaje i życie w naturalnym środowisku. Omawia, jak żubry radzą sobie z trudnymi warunkami atmosferycznymi oraz jakie praktyki zarządzania populacją tych zwierząt są stosowane. Profesor dzieli się też informacjami o historiach ochrony żubrów w Polsce oraz zastanawia się nad ich przyszłością.Następnie rozmawiamy z Michał Klubińskim, muzykologiem i publicystą muzycznym, który przedstawia sylwetkę Wandy Wermińskiej — przedwojennej primadonny Teatru Wielkiego w Warszawie, nazywanej "matką opery polskiej". We wtorek 18 listopada przypadła 125. rocznica jej urodzin! Specjalista przybliża jej życiorys, dokonania i opowiada najciekawsze anegdotki z jej scenicznego (i nie tylko) życia!Na koniec audycji krótka relacja z wizyty w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. W piątek 21 listopada odbędzie się tam otwarcie wystawy czasowej Moc słów. O językach żydowskich, którą Radio Wnet miało szansę zobaczyć przedpremierowo! Rozmawiamy z dr Tamarą Sztymą, kuratorką ekspozycji, która przybliża nam, jakie eksponaty można tam zobaczyć, a także mówi pokrótce o językach, które już nie funkcjonują.
Ep 12033Studio Lwów 17.11.2025 r.: uroczysty pogrzeb żołnierzy Września w Mościskach
Głównym tematem była uroczystość poW audycji zaprezentowano wypowiedzi kluczowych osób zaangażowanych w prace badawcze i ekshumacyjne: dr. hab. Karola Polejowskiego, p.o. prezesa IPN, oraz Macieja Dancewicza, wiceprezesa Fundacji Wolność i Demokracja.Druga część programu przeniosła słuchaczy do Drohobycza, gdzie odbyły się obchody Święta Niepodległości zorganizowane przez Polskie Kulturalno-Oświatowe Stowarzyszenie „Odrodzenie” kierowane przez Marię Galas. W audycji znalazły się rozmowy z panią prezes, a także komentarz konsula Michała Bogdanowicza z Konsulatu Generalnego RP we Lwowie. Podkreślono ogromne zaangażowanie miejscowej społeczności polskiej, w tym młodzieży, w pielęgnowanie polskiej kultury i pamięci historycznej mimo trudnych warunków wojennych, w jakich żyje dzisiejsza Ukraina. Audycję wzbogaciło także wykonanie utworu „Orlątko” przez Andrzeja Łuczaka – młodego członka stowarzyszenia „Odrodzenie”.chówku ekshumowanych żołnierzy Wojska Polskiego poległych we wrześniu 1939 roku.
Ep 12032Studio Białoruskie 19.11.2025 r.: echa dywersji na polskiej kolei
W tym wydaniu prowadzący przyglądają się dwóm kluczowym wydarzeniom ostatnich dni: rosyjskiej dywersji na polskich torach kolejowych oraz o rosnącej roli Białorusi w destabilizacji regionu. W pierwszej części audycji prowadzący omawiają szczegóły sabotażu, do którego doszło w okolicach Puław oraz ustalenia dotyczące sprawców działających na zlecenie rosyjskich służb. W rozmowie pojawia się również wątek białoruski – zarówno milczenie reżimu Łukaszenki, jak i jego możliwa rola w koordynacji działań dywersyjnych. Olga Siemaszko analizuje geopolityczny kontekst incydentu, wskazując na zbieżność czasową z rozmowami Mińsk–Waszyngton oraz napięciami w relacjach Białorusi z Polską i Litwą.W audycji poruszono także temat sytuacji na litewsko-białoruskiej granicy oraz decyzji Wilna dotyczących jej ponownego otwarcia.Gościem programu jest Aleksiej Dzikawicki, prezes Stowarzyszenia Diaspora Białoruska w Polsce, który opowiada o powodach powołania organizacji, problemach białoruskich uchodźców i migrantów w Polsce oraz o raporcie dotyczącym prześladowań diaspory przez reżim Łukaszenki. Dzikawicki podkreśla brak jakiegokolwiek wsparcia konsularnego dla Białorusinów za granicą oraz potrzebę zwiększenia świadomości polskich instytucji o sytuacji uchodźców politycznych.
Ep 12031Bożonarodzeniowa Karta Podarunkowa - Studio Bejrut - 18.11.2025 r.
W audycji nie tylko o aktualnych działaniach pomocowych Fundacji Fenicji, ale i o aktualnej sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie.
Ep 12030Zbigniew Ziobro: Bez Czarzastego nie byłoby afery Rywina
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro z okazji objęcia przez Włodzimierza Czarzastego funkcji marszałka Sejmu wspomina czasy afery Rywina, w której polityk Lewicy grał pierwsze skrzypce.
Ep 12029Polskość, czyli... Henryk Sienkiewicz - Prawo cytatu: audycja Jana Majchrowskiego - 18.11.2025 r.
Jak w każdy wtorek o godzinie 19:30 były nie tylko cytaty. Tym razem o Sienkiewiczu i z Sienkiewicza, w tym te, które krzepią serca Polaków także w dzisiejszych, trudnych czasach.
Ep 12028Serwis Międzynarodowy: Droga do Damaszku - północna Syria, stanowisko RB ONZ ws. planu pokojowego Trumpa dla Strefy Gazy
W najnowszym wydaniu „Drogi do Damaszku” Mikołaj Murkociński łączy się z północy Syrii, by przedstawić najświeższe wydarzenia na Bliskim Wschodzie.
Ep 12027Krzysztof Wołodźko: Czarzasty jako marszałek Sejmu to smutne, symboliczne zamknięcie afery Rywina
"Grupa trzymająca władzę" w pełni wraca do politycznych łask - ubolewa publicysta.
Ep 12026Relikwie na froncie i rozmowy o trudnej historii. Krzysztof Jabłoński o Ukrainie
Krzysztof Jabłoński, były dziennikarz TVP Info, mówi w Radiu Wnet, że jego droga ostatnich lat prowadziła przez frontowe miasta, klasztory i rozmowy o najtrudniejszych rozdziałach historii polsko-ukraińskiej.O bieżącej polityce wypowiada się w zdecydowany sposób.Drugą osobą w państwie stał się stary komuch. Człowiek, który jest bezwstydnym przykładem powrotu tzw. elit PRL-owskich, moskiewskich marionetek– mówi o wyborze Włodzimierza Czarzastego na marszałka Sejmu. Dodaje, że całe życie wita się hasłem „Precz z komuną” i „chyba jeszcze długo będzie ono aktualne”.Ostatnia jego wyprawa rozpoczęła się nietypowo – we włoskim Gargano, miejscu objawień św. Michała Archanioła.Zakupiłem relikwie, kamienie z groty i figurki Michała Archanioła. Chciałem je rozwieźć kapelanom wzdłuż frontu, żeby wesprzeć żołnierzy– tłumaczy.Jeździł przez Słowiańsk, Sumy, Charków i Dniepr. Widział ludzi „kłębki nerwów”, miasta obudowane siatkami antydronowymi i drogę, którą w jedną dobę zabezpieczono na nowo przed rosyjskimi atakami.WołyńW rozmowie pojawia się także temat trudnej pamięci o 1943 roku – rzezi Wołyńskiej.Z różnymi reakcjami się spotykam, ale najczęściej spokojnymi. Wielu Ukraińców zna tylko swoją wersję historii, bez polskich źródeł– mówi o ludobójstwie popełnionym przez ukraińskich nacjonalistów na ludności polskiej.Przywołuje historię historyczki, która po studiach znała jedynie określenie „wojna polsko-ukraińska”.Pytam: patrzyliście w polskie źródła? Odpowiedź: nie było takich. To jest problem programów nauczania– wskazuje.Przypomina również o Ukraińcach ratujących Polaków.Są setki ustalonych nazwisk świętych ludzi, którzy ratowali Polaków i ginęli tak samo. A bohaterami robi się morderców. Coś jest nie tak– mówi.
Ep 12025Życie między ruinami. Relacja reportera Radia Wnet z Aleppo
W poranku Radia Wnet reporter Mikołaj Murkociński połączył się ze słuchaczami ze Starego Miasta w Aleppo. Miasto żyje, ale ruiny wciąż wyznaczają jego krajobraz.Życie powróciło już na ulice tego miasta. Bardzo aktywne miasto, ale z drugiej strony te ruiny i zniszczenia powstałe w wyniku wojny– opisuje.Murkociński opowiada o wizycie u najbiedniejszych rodzin chrześcijańskich, zorganizowanej przy wsparciu Caritas Polska.To są rodziny, które nie uciekły z miasta, nie uciekły z Syrii, które po prostu nie miały możliwości, aby opuścić kraj. Mieszkają w bardzo trudnych warunkach, często liczne, bez źródeł utrzymania– relacjonuje. Zaznacza jednak, że są też pozytywne historie: dzięki polskiej pomocy rozwinęły się m.in. cukiernia i szwalnia, które dziś dobrze sobie radzą.https://wnet.fm/2025/11/18/w-sercu-zniszczonego-aleppo-murkocinski-rekonstrukcja-nawet-sie-nie-zaczela/Reporter przypomina, że przed 2011 rokiem w Aleppo mieszkało ok. 400 tys. chrześcijan, obecnie zostało ich tylko około 25 tys.Aleppo dobrze obrazuje całą sytuację w Syrii. Rozmowa będzie dotyczyła tego, czy chrześcijanie będą tu jeszcze za 10 lat obecni– zapowiada audycję Droga do Damaszku.Opisując centrum miasta, porównuje zniszczenia do obrazów z Drezna po II wojnie światowej.Chodzi się po stertach ruin i ta odbudowa w ogóle nie postępuje. Jeżeli coś jest odbudowywane, to z inicjatywy prywatnej. Nie ma żadnego planu generalnego– podkreśla. Wskazuje na ciężkie sankcje ekonomiczne, które dotąd blokowały odbudowę, ale zauważa, że ich zniesienie może otworzyć drogę do szerszych prac.To absolutnie pole do popisu dla Polski, dla polskich ekspertów. Mamy ogromne doświadczenie w odbudowywaniu miast– dodaje.
Ep 12024Aukcja pamiątek z obozów. Hanna Radziejowska o wstrząsającej skali odkrycia
Aukcja w niemieckim domu aukcyjnym wstrząsnęła opinią publiczną zarówno w Polsce, jak i w Niemczech. Wśród wystawionych na sprzedaż przedmiotów znalazły się listy, dokumenty i pamiątki z obozów koncentracyjnych – w wielu przypadkach ostatnie ślady po ludziach zamordowanych przez Niemców.Jak podkreśla Hanna Radziejowska z berlińskiego oddziału Instytutu Pileckiego, skala tej kolekcji i sposób jej zaprezentowania obnażyły problem, którego w Polsce wciąż nie wypowiedziano do końca. Radziejowska przyznaje, że wiadomości o aukcjach takich materiałów w Niemczech niestety nie są zaskoczeniem.Czasami krążą takie materiały, listy z gett, listy z obozów koncentracyjnych, różne dokumenty, których Trzecia Rzesza i cały ten niemiecki system terroru wyprodukował– mówi. Tym razem jednak, jak podkreśla, uderzyła nie pojedyncza pamiątka, lecz rozmiar i precyzja całej kolekcji.Ta kolekcja ewidentnie była zbierana przez wiele lat. Było to podzielone starannie na różne obozy: Pawiak, Dachau, Auschwitz, Majdanek. To była gigantyczna kolekcja– relacjonuje.Wielu badaczy, z którymi rozmawiała, miało poczucie, że czegoś takiego nie widzieli nigdy w życiu. Najbardziej bolesny okazał się jednak fakt, że – wbrew pierwszym medialnym narracjom – znaczna część tych pamiątek dotyczyła nie osób żydowskich, lecz polskich więźniów politycznych.Zdecydowana większość tych materiałów, na pewno więcej niż połowa, to są polscy więźniowie polityczni– podkreśla Radziejowska.Wiele z tych listów prawdopodobnie nigdy nie trafiło do rodzin. Dla części więźniów mogły być jedynym śladem ich ostatnich dni. Tymczasem cena wywoławcza wielu dokumentów wynosiła zaledwie 500 euro.Dylemat etyczny i wątpliwa narracja domu aukcyjnegoDom aukcyjny argumentował, że część materiałów pochodzi od potomków ofiar, a całość miała rzekomo stanowić „projekt badawczy kolekcjonera”. Radziejowska jest sceptyczna wobec takich tłumaczeń.Oni tak napisali, bo potrzebowali się usprawiedliwić. Mówili głównie, że nie chcieli zranić uczuć. Czy tak jest naprawdę?– pyta.Jej zdaniem struktura i sposób zebrania dokumentów sugerują raczej długotrwałe pozyskiwanie obozowych materiałów na rynku kolekcjonerskim. Zwraca uwagę, że w Niemczech właśnie odchodzi pokolenie odpowiedzialne za tworzenie systemu terroru, a w prywatnych domach odnajdują się masowo dokumenty, które nigdy nie powinny trafić do obrotu.Reakcja Polski i dalsze krokiPo nagłośnieniu sprawy przez Międzynarodowy Komitet Auschwitz oraz polskie media, a następnie interwencji polityków, aukcja została wstrzymana. Trwają rozmowy o tym, jak trwale uniemożliwić podobny handel. W grę wchodzi nawet mechanizm prawny nakazujący automatyczne przekazywanie takich przedmiotów do Polski lub instytucji pamięci.Jednocześnie Instytut Pileckiego, mając już kopie części kolekcji, rozpoczął rekonstrukcję losów osób stojących za konkretnymi dokumentami.Odtwarzamy historię, szukamy informacji, co za każdym dokumentem, jaka historia się kryje– zapowiada Radziejowska. Wśród materiałów odnaleziono m.in. listy więźniarek Ravensbrück, członków pierwszego transportu do Auschwitz, dokumenty ofiar Majdanka czy ślady powiązane z działalnością grupy Ładosia.
Ep 12023BBN o chaosie w służbach: Boją się Tuska. Dlatego unikają spotkań z prezydentem
Gościem Poranka Wnet był Arkadiusz Puławski, zastępca dyrektora gabinetu szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. W rozmowie o dywersji na linii Warszawa–Lublin i wojnie hybrydowej Rosji z Polską urzędnik BBN kreśli obraz państwa, które reaguje, ale wciąż nie ma spójnego systemu odpowiedzi. Puławski na początku rozmowy odwołuje się do informacji przedstawionej w Sejmie przez premiera Donalda Tuska na temat próby wysadzenia torów w Mice i sabotażu koło Puław. Jak przypomina, w Puławach – według słów premiera – miało dojść do próby wykolejenia pociągu. W Mice znamy już znacznie więcej szczegółów.Jak ja to rozumiem, doszło rzeczywiście do eksplozji, do detonacji wywołanej działaniem osób zadaniowanych przez obce służby specjalne. Wszystko wskazuje na to, że przez rosyjskie służby specjalne. W wyniku eksplozji doszło do wycięcia kawałku szyny na jednym z torów– mówi.https://wnet.fm/2025/11/19/900-stron-tajemnic-prezydent-ujawni-aneks-do-raportu-wsi/Premier mówił w Sejmie o „katastrofie na wielką skalę” i „zamachu”. Puławski nie wyklucza takiej interpretacji, ale zwraca uwagę na drugi, jego zdaniem bardzo prawdopodobny scenariusz.Możemy dopuścić tę pierwszą interpretację jako ostateczną, że mogło chodzić o zamach i wywołanie szkód, strat i ofiar na wielką skalę. To możemy przyjąć. Ale możemy również przyjąć, że to był tylko sygnał. Że to było takie ostrzeżenie– ocenił.Podkreśla wymiar psychologiczny całej operacji.Informacja o tym, że Rosja tutaj jest, że wprowadza swoich ludzi i oni w sposób niezauważony mogą wywołać taki mały incydent,. W związku z tym zdolna jest do działań jeszcze na innych kierunkach, jeszcze bardziej spektakularnych– dodał.Puławski otwarcie krytykuje sposób, w jaki premier Donald Tusk zrelacjonował zdarzenia w Sejmie.Ton wczorajszej wypowiedzi pana premiera był bardzo alarmistyczny. Uważam, że ta informacja była zbyt alarmistyczna, to jest sianie takiej paniki, ja zawsze odbieram jako działanie psychologiczne obliczone na rynek wewnętrzny– mówił.Puławski ostrzega, że Polska reaguje wycinkowo – zawsze na ostatni atak, a nie na logikę całej wojny hybrydowej.Moim zdaniem dajemy się Rosjanom tutaj wodzić za nos, a my musimy mieć kompleksowy system odpowiedzi na takie rzeczy– wskazuje.Co robić? Kontrwywiad, granice, system wielodomenowyW sferze praktycznych działań Puławski wskazuje kilka kierunków. Po pierwsze – wzmocnienie kontrwywiadu i odejście od wykorzystywania służb w rozgrywkach politycznych:Dajmy więcej pieniędzy kontrwywiadowi, przestańmy używać kontrwywiadu cywilnego i wojskowego do uganiania się za jakimiś politykami czy przeciwnikami politycznymi. Tylko powiedzmy im: słuchajcie, macie pieniądze, takie są wasze zadania. Waszym zadaniem jest upilnowanie teraz Polski– zaznacza.Po drugie – ograniczenie ryzyka w relacjach z Rosją i Białorusią, również na poziomie decyzji transportowych:„Zamknijmy takie połączenie, nie otwierajmy kolejnych możliwości, dajmy więcej pieniędzy kontrwywiadowi. Dlaczego w takim razie otwieramy przejście, połączenie autobusowe między Królewcem a Warszawą? To jest proszenie się o kłopoty”.Po trzecie – budowa spójnego systemu ochrony państwa:„Musimy się przygotowywać na różnego rodzaju zagrożenie, ale kompleksowo. To znaczy, skoro była sytuacja z dronami, no to nie koncentrować się tylko na budowaniu systemów antydronowych. Skoro była sytuacja z koleją, to nie pilnować tylko szlaków kolejowych. Musimy stworzyć system takiego kompleksowego, wielowektorowego, wielodomenowej obrony przed zagrożeniami. Musimy to mieć”.Kryzys zaufania: szefowie służb, premier i prezydentW końcowej części rozmowy Puławski odnosi się do napięcia pomiędzy rządem a prezydentem Karolem Nawrockim. Zdaniem gościa Radia Wnet to nie jest tylko kwestia „stylu współpracy”, ale realny problem bezpieczeństwa:Weszliśmy w nową fazę wojny hybrydowej, bardzo niebezpieczną, bo już widać ukierunkowaną na jakieś katastrofy związane z cywilami. Odcinanie prezydenta, zwierzchnika sił zbrojnych od kontaktu bezpośredniego z przedstawicielami służb specjalnych, czy ich szefami, jest skandalem. To jest osłabianie odporności państwa na te działania hybrydowe– ocenił.Puławski nie ma wątpliwości, że obecni szefowie służb znajdują się pod silnym naciskiem politycznym.Szefowie służb boją się Donalda Tuska i dali się, że tak powiem, wmanewrować w taką sytuację, w której on zabrania im wykonywać ich ustawowe obowiązki– mówi.https://wnet.fm/2025/11/19/polska-w-defensywie-wobec-dywersji-ekspert-w-ciagu-12-miesiecy-beda-ofiary-wsrod-cywilow/Aneks do raportu WSINa końcu rozmowy pojawia się temat aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Puławski studzi oczekiwania.Aneks do likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych grzeje opinię publiczną od dawna i wszyscy chcą zobaczyć, co tam jest, szczególnie dziennikarze, bo będą chcieli znaleźć tam newsy. Ja nie znam jego treści, natomiast bazując na tym wszystkim, co już usłyszałem do tej pory od osób, które znają tematykę i im wierzę: jego ujawnienie nie wywo
Ep 12022Polska w defensywie wobec dywersji. „To kwestia czasu, aż zginą cywile”
Rosyjsko-białoruska wojna hybrydowa przeciwko Polsce – od presji migracyjnej, po podpalenia i sabotaże kolejowe – trwa już piąty rok. Jednak zdaniem Piotra Woyciechowskiego, eksperta ds. służb specjalnych, sposób działania państwa pozostaje wciąż reaktywny i nieskuteczny.W rozmowie z Radiem Wnet podkreśla, że Polska „od lat nie odpowiada adekwatnie”, a konsekwencje mogą być dramatyczne.Nie dokonujemy aktu retorsji, odwetu w sposób zapewniający nam skuteczną obronę w ramach tej wojny hybrydowej. Wszystko co robimy, jest na naszym terytorium – reakcja, nie akcja, nie ofensywa. To jest głęboko osadzona defensywa– mówi zaznaczając, że to zarzut czyniony nie tylko pod adresem obecnego rządu, ale i poprzedniego. Ekspert ostrzega, że sabotaże na torach, podpalenia magazynów i instalacji to jedynie preludium.Jeżeli nie przeniesiemy tych działań na teren wroga, to zapewniam panią, nie minie rok i będziemy mieli ofiary śmiertelne wśród ludności cywilnej– alarmuje.Woyciechowski wskazuje, że sabotaż na torach, podpalenia infrastruktury i presja migracyjna to elementy tej samej operacji wymierzonej w destabilizację państwa.Teraz (Rosjanie i Białorusini) skupią się już po prostu na ataku na ludności cywilnej po to, żeby wywołać panikę, brak zaufania do państwa i radykalne zmniejszenie odporności społecznej– wskazuje.Woyciechowski zaznacza, że napór hybrydowy trwa nieprzerwanie od 2020 r..To jest piąty rok. Nie zmniejszyło się to. Wręcz są cykle zwiększenia tego naporu. To oznacza, że przez te pięć lat państwo polskie adekwatnie nie odpowiedziało– stwierdza. Podkreśla, że Polska ma instrumenty, które pozwalają na działania asymetryczne, lecz brakuje decyzji politycznej.„Odcinanie prezydenta od służb to skandal”Ekspert ostro krytykuje brak bezpośrednich kontaktów prezydenta ze służbami.Odcinanie prezydenta, zwierzchnika sił zbrojnych, od kontaktu osobistego z szefami służb jest skandalem. To osłabianie odporności państwa– mówi.Wyjaśnia, że część najważniejszych informacji nie może być przekazywana dokumentowo.Są rzeczy, które mówi się we cztery oczy, w bezpiecznych pomieszczeniach, bez możliwości podsłuchu. To pozwala podejmować najważniejsze decyzje– zaznacza Piotr Woyciechowski.
Ep 12021Cyfrowy Okręg Przemysłowy? Klub Metali Ziem Rzadkich proponuje nowy model rozwoju Polski
Debata w Klubie Metali Ziem Rzadkich ponownie skręciła w stronę pytania, jak zbudować w Polsce przewagi przemysłowe w czasach, gdy energetyka i sztuczna inteligencja definiują globalną rozgrywkę o technologiczną przyszłość. Tym razem to Szczepan Ruman, były prezes Świętokrzyskiej Grupy Przemysłowej Industria, zaproponował ideę „cyfrowego okręgu przemysłowego” – współczesnej odpowiedzi na historyczny Centralny Okręg Przemysłowy.Rozmowa szybko rozszerzyła się na temat stanu energetyki, potencjału polskich specjalistów i przyszłych centrów danych, które coraz częściej „wprowadzają się” do budynków elektrowni.„Cyfrowy okręg przemysłowy”Ruman rozpoczął od stwierdzenia, że Polska potrzebuje nowego, spójnego modelu rozwojowego, który wykorzysta rosnącą obecność Polaków w światowej branży technologicznej.Te branże, które tu były wymienione, polscy absolwenci informatyki, firmy satelitarne, ludzie od kryptografii kwantowej… Polacy stanowią dużą część najbardziej cenionych pracowników w firmach AI w Stanach Zjednoczonych– wskazał. Jak podkreślał, właśnie w Polsce dojrzewa potencjał do stworzenia „cyfrowego okręgu przemysłowego”, obszaru specjalizacji w sztucznej inteligencji, technologiach satelitarnych i centrach danych.To współczesna odpowiedź na COP – bez „betonu i hut”, ale z laboratoriami, softwarem i przemysłem cyfrowym.Energetyka jako największa bariera rozwojuWątek szybko przeszedł w kierunku energii – jej cen, strukturalnych problemów i europejskiej polityki klimatycznej. To właśnie energia, zdaniem uczestników debaty, decyduje dziś o konkurencyjności każdej gałęzi przemysłu. Ruman zwrócił uwagę na paradoks europejskiego rynku energetycznego.To jest takie drugie perpetuum mobile. Jak firmy energetyczne podnoszą ceny, to rośnie cena węgla. Jak rośnie cena węgla – rośnie cena energii– mówił.Przypomniał, że gdy w 2022 roku Europa zmagała się z kryzysem energetycznym, polskie firmy węglowe nie wykorzystały swojego potencjału stabilizacyjnego:„Powinniśmy wtedy zachować ceny, bo polski węgiel miał dawać bezpieczeństwo. A wiele firm stwierdziło: skoro w Amsterdamie jest drożej, to i my sprzedamy drożej”.Ruman podkreślił również, że świat technologii zaczyna wracać do źródeł energii – dosłownie.Są centra danych, które lokuje się wprost w budynkach elektrowni węglowych– mówił, wskazując na przykład amerykańskich inwestycji.Zwrócił uwagę, że Polska, dysponując istniejącą infrastrukturą energetyczną, mogłaby z tego skorzystać – o ile elektrownie będą konserwowane i utrzymywane.Krzysztof Skowroński zauważył, że „system energetyczny niszczymy także przez to, że jest mało pieniędzy na naprawy. Elektrownie mogą przestać działać, zanim ruszą wiatraki”. Ruman odpowiedział pół-ironicznie, odwołując się do zmian narracji globalnych gigantów.Bill Gates chciałby już do tych naszych elektrowni wrócić i centra danych Microsoftu tam lokować. Jemu się łatwo zawraca. Gorzej zawrócić Unię Europejską– dodał.Ruman podsumował wizję jednym zdaniem:Nie zrobimy drugiego Centralnego Okręgu Przemysłowego. Ale możemy stworzyć cyfrowy okręg przemysłowy.To nie była luźna metafora — lecz propozycja nowej mapy rozwoju. Takiej, która łączy: energetykę opartą na stabilnych źródłach, polski potencjał w AI i inżynierii, rozwój centrów danych, aktywną politykę przemysłową i powrót do ambicji II RP – ale w wersji XXI wieku.
Ep 12020„Cena energii zabija europejski przemysł”. Ostra diagnoza w Klubie Przyjaciół Metali Ziem Rzadkich
W Radiu Wnet, w Klubie Przyjaciół Metali Ziem Rzadkich, spotkali się trzej doświadczeni menedżerowie: Tomasz Zdzikot (były prezes KGHM i Poczty Polskiej), Krzysztof Domarecki (założyciel i główny akcjonariusz Grupy Selena) oraz Szczepan Ruman (były prezes Świętokrzyskiej Grupy Przemysłowej Industria). Dyskusję prowadził Krzysztof Skowroński, który skierował rozmowę zarówno ku polskim inwestycjom, jak i globalnej przyszłości przemysłu.KGHM i „drill baby drill” premieraRozmowa rozpoczęła się od ostatniej wizyty Donalda Tuska na budowie nowego szybu górniczego KGHM w Retkowie i hasła premiera: „Wiercimy, nie gadamy”. Zdzikot oceniał te zapowiedzi ostrożnie, przypominając, że inwestycje górnicze są procesem wieloletnim.KGHM to nasze srebra rodowe (...) W tym przypadku mówimy o inwestycjach w trzy nowe szyby: GG2, Redków i Gaworzyce. To wszystko inwestycje wspierające wydobycie miedzi. Miedzi, która jest surowcem krytycznym według wszystkich nomenklatur. Oczywiście to są inwestycje kosztowne. Łącznie te trzy szyby mają kosztować mniej więcej około 9 miliardów złotych, a inwestycja potrwa kilkanaście lat– mówił. Zwrócił też uwagę, że przez lata ani rząd PO-PSL, ani PiS nie poradziły sobie z problemem podatku miedziowego.Polski wymiar podatku miedziowego jest po prostu horrendalny. (…) Hamuje możliwości inwestycyjne firmy– zaznaczał.Energetyczna spirala, która wymknęła się spod kontroliPunktem zwrotnym rozmowy był moment, w którym Skowroński zapytał o wpływ kosztów energii na inwestycje KGHM, w tym na koszty drążenia szybów. Wtedy głos zabrał Szczepan Ruman, przedstawiając obraz, który mógłby być case study europejskiego upadku energetycznego.Cena energii stanowi chyba 23 proc. w ogóle kosztów górnictwa. W związku z czym to jest troszeczkę takie perpetuum mobile. Jak nasze firmy energetyczne podnoszą ceny energii, to rośnie cena węgla. Jak rośnie cena węgla, to rośnie cena energii– wskazywał.Ruman opisał, jak w 2022 r., podczas kryzysu gazowego wywołanego przez Putina, PGE podniosła ceny energii dla przemysłu z ok. 400 zł do prawie 2,5 tys. zł za MWh, mimo że elektrownie węglowe nie poniosły porównywalnych kosztów. To – jak powiedział – dowód na to, że krajowe koncerny energetyczne również nie zdały egzaminu.Domarecki: Europa przegrała walkę o cenę energiiNajbardziej poruszające fragmenty padły jednak z ust Krzysztofa Domareckiego – przedsiębiorcy prowadzącego fabryki na kilku kontynentach. Jego analiza była brutalnie precyzyjna.Po pierwsze – różnice w cenach energii:W Polsce średnia cena to 750 zł za megawatogodzinę. W Stanach płacimy trochę poniżej 300 zł. W Chinach duże firmy mają między 200 a 250. W Brazylii 90–130 zł. W Kazachstanie 220 zł– wyliczał.Po drugie – wnioski:Elity europejskie zapomniały, że rozgrywka o cenę energii jest najbardziej podstawową rozgrywką, jeśli chcesz mieć konkurencyjny przemysł– dodał. Domarecki przytoczył rozmowy z liderami biznesu z Niemiec i Holandii. Ich konkluzje są dla Europy druzgocące.Politycy niemieccy przez ostatnie 15 lat zapomnieli, co jest źródłem bogactwa. Przyzwyczaili się, że pieniądz jest i można go wydawać bez konsekwencji– wskazał.Najmocniejsze było jednak porównanie, które padło później:Gdyby Polska była, tak jak Niemcy, światowym gigantem przemysłowym, żyjącym z eksportu i z nadwyżki eksportowej, która wytworzyła to bogactwo, to elity polskie nie doprowadziłyby do zamknięcia 23 reaktorów atomowych, które napędzały niemiecką energię przez lata. Tymczasem wyobraźmy sobie, że elity niemieckie to zrobiły– wskazał.
Ep 12017Burza wokół wyników Bielskiej Jesieni: „Zamiast nakarmiona sztuką, czuję się wydrenowana” – mówi artystka Izabela Ołdak
Artystka Izabela Ewa Ołdak komentuje wyniki 47. Biennale malarstwa Bielska jesień i zastanawia się, co one mówią o aktualnym stanie sztuki współczesnej.
Ep 12019Wywiad Krzysztofa Skowrońskiego z prezydentem Karolem Nawrockim
W rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim prezydent Karol Nawrocki odniósł się do bieżących i strategicznych wyzwań, przed którymi stoi Polska. Wśród poruszonych zagadnień znalazły się m.in. kwestie zmiany konstytucji, współpracy głowy państwa ze służbami i premierem, finansów państwa, a także wybór postkomunisty Włodzimierza Czarzastego na marszałka Sejmu.
Ep 12014Prof. Mieczysław Ryba: wybór Czarzastego na marszałka Sejmu wpisuje się w narrację PiS-u o "koalicji 13 grudnia"
Jest coraz więcej wyrazów tego, że wracamy do czasów PRL; rząd już przywrócił ubekom wysokie emerytury – zauważa politolog.
Ep 12013Rosja prowadzi Tuska jak po sznurku – prof. Grochmalski ujawnia mechanizm
Prof. Grochmalski: rosyjskie służby od lat mają szczegółowy portret psychologiczny Tuska i przewidziały dokładnie, jakie decyzje podejmie po powrocie do władzy. Dziś realizują swój scenariusz. Profesor Piotr Grochmalski nie zostawia złudzeń: Donald Tusk od lat jest obiektem szczególnego zainteresowania rosyjskich służb. Jeszcze w 2005 roku powstały szczegółowe analizy psychologiczne premiera, które dokładnie przewidywały jego reakcje i decyzje po ewentualnym powrocie do władzy.Ten scenariusz zrealizował się w 100 procentach– mówi ekspert.
Ep 12012Piotr Cywiński: ambasador Niemiec obraził cały naród polski
Słowa Bergera to skrajna arogancja, bezczelność i lekceważenie. To nie tylko osobista obraza Mularczyka, to atak na nas wszystkich - podkreśla wieloletni korespondent polskich mediów w Niemczech.
Ep 12011Partia Pracy zaostrza politykę migracyjną. „To dopiero początek”
Partia Pracy zapowiada rewolucję w polityce migracyjnej: weryfikacja statusu co 30 miesięcy, wyższe zapomogi za wyjazd i groźba deportacji. Labour kopiuje duński model i… hasła Nigela Farage’a. Rząd Keira Starmera (Partia Pracy) zaskoczył wszystkich – lewicowy gabinet zapowiedział rewolucję w polityce migracyjnej Wielkiej Brytanii. Nowe przepisy mają powstrzymać nielegalną migrację przez Kanał La Manche i znacząco ograniczyć liczbę osób przebywających w UK na podstawie statusu uchodźcy.Główne zmiany w polityce migracyjnej Wielkiej Brytanii 2025Weryfikacja statusu co 30 miesięcy – jeśli kraj pochodzenia uznano za bezpieczny, migrant musi wrócić do domu3000 funtów + bilet lotniczy za dobrowolny wyjazd z Wielkiej BrytaniiOdmowa = przymusowa deportacja (nawet całych rodzin)Zewnętrzne ośrodki przetwarzania wniosków – powrót pomysłu Rwandy oraz obozów w Albanii i na brytyjskich wyspach na Atlantyku (wzór australijski)
Ep 12010Maciej Ruczaj: Musimy prowadzić aktywną politykę w ramach grupy V4
Były ambasador Polski na Słowacji Maciej Ruczaj podkreśla znaczenie naszych relacji z państwami tworzącymi z Polską grupę V4. Jako przykład pozytywnej polityki na tym polu wskazuje Karola Nawrockiego.
Ep 12009Dywersja na kolei? Warzecha: „Nie wykluczam żadnego scenariusza”
Sabotaż na kolei pokazuje, że Polska pozostaje łatwym polem działania dla obcych wywiadów — ocenia Łukasz Warzecha. Publicysta podkreśla, że państwo wciąż nie informuje w pełni o incydentach. Łukasz Warzecha ocenia, że wciąż wiemy bardzo niewiele o sabotażu na polskiej kolei. Publicysta podkreśla, że państwo od dawna nie przedstawia pełnych raportów dotyczących incydentów związanych z bezpieczeństwem — czego przykładem jest nierozstrzygnięta sprawa wlotu grupy dronów na terytorium Polski.Jak wskazuje, uszkodzenie torów, które mogło doprowadzić do wykolejenia pociągu, nie zostało wychwycone przez żaden system bezpieczeństwa. Zauważono je jedynie dzięki czujności maszynisty.
Ep 12008W sercu zniszczonego Aleppo. Murkociński: Rekonstrukcja nawet się nie zaczęła
– Nie ma kamienia na kamieniu – mówi korespondent Radia Wnet, stojąc wśród ruin Aleppo. Wojna skończyła się tu lata temu, ale miasto wciąż czeka na odrodzenie. Aleppo — największe miasto Syrii, położone niedaleko granicy z Turcją — pozostaje symbolem katastrofy wojny, która od 2011 roku zniszczyła znaczną część kraju. Mikołaj Murkociński, reporter Radia Wnet, dotarł do miasta po wizycie w Homs i relacjonuje, jak wygląda dziś to niegdyś kilkumilionowe centrum handlowe i kulturowe Bliskiego Wschodu.To jedno z najstarszych miast świata. Miejsce, gdzie od wieków krzyżowały się wpływy arabskie, perskie, tureckie, kaukaskie i chrześcijańskie. Do wybuchu wojny żyły tu setki tysięcy chrześcijan, a Aleppo słynęło z wyjątkowej kuchni oraz bogatej tradycji kupieckiej. Jednak od rozpoczęcia konfliktu miasto stało się jednym z najbardziej zniszczonych punktów na mapie Syrii.
Ep 12007Prof. Grażyna Cichosz: Jakość mięsa i nabiału zaczyna się od tego, co zwierzęta jedzą
W programie Piotra Ostaszewskiego "Studio Ostoja" prof. Grażyna Cichosz mówi o wyzwaniach, które stoją dziś przed ludźmi, którzy chcą się zdrowo odżywiać i nie chorować.
Ep 12006Serwis Międzynarodowy: Droga do Damaszku - przystanek Aleppo
Mikołaj Murkociński nadaje z Aleppo – największego miasta Syrii, które po obaleniu reżimu Baszara al-Asada wciąż zmaga się z ruiną, odbudową i nową, niepewną tożsamością państwa.
Ep 12005Zagubione dzieło i syrenka na ścianie. Dr Anna Manicka o omyłkowym porzuceniu obrazu i polskich śladach Picassa
Punktem wyjścia rozmowy jest zdumiewająca historia zaginionego obrazu Pablo Picassa — Martwa natura z gitarą, który zniknął podczas transportu z Madrytu do Granady. Okazało się, że praca nigdy nie opuściła stolicy Hiszpanii — osoby odpowiedzialne za transport zapomniały go zapakować. Dzieło odnalazła mieszkająca nieopodal Pani, która myślała że paczka jest przesyłką od kuriera, na którą czekała. Dr Anna Manicka podkreśla, że podczas transportu dzieł sztuki zachowuje się szczególną uważność i skrupulatność. Jak mówi, podczas jej 36-letniej pracy w Muzeum Narodowym podobna sytuacja wydarzyła się tylko raz.Generalnie pracownicy muzeum, wysyłając wielki transport, sprawdzają każdy jeden drugiego i na tym polega bezpieczeństwo. Ludzkie sprawdzanie jest jedyną gwarancją.Ślady Picassa w PolsceDr Anna Manicka wspomina wizytę hiszpańskiego artysty w Polsce w 1948 roku i anegdotę o spontanicznym rysunku syrenki w warszawskim mieszkaniu:Picasso zawsze nosił węgiel w kieszeni — jak widział białą ścianę, nie mógł się powstrzymać. Narysował syrenkę z młotem w dłoni. I ona rzeczywiście była bardzo atrakcyjna, zachowały się dwa zdjęcia.Niestety, owo dzieło zostało zamalowane, choć można było je ocalić poprzez zdjęcie wierzchniej ściany muru, jak było m.in. w przypadku prac Francisco Goi w XIX w. Pablo Picasso przebywał w Warszawie w 1948 r., a przybył tu na Kongres Pokoju.Natomiast w Krakowie kupił kożuszek zakopiański dla syna i dla żony. Ten kożuszek, to tak dodam, do niczego się nigdy, prawie nigdy nie przydał. Na wystawie tej, która była razem z tą wystawą z Malagi, było zdjęcie ogromne, na którym Francoise Gillot jest w Kożuszku. Jest to początek festiwalu filmowego w Cannes.W dalszej części rozmowy, dr Anna Manicka diagnozuje aktualny stan sztuki współczesnej w Polsce. Zaprasza także na własny cykl wykładów w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej — „Historia sztuki z przymrużeniem oka”, wyjaśniając, że pokazuje w nich sztukę „z licznymi nawiązaniami do współczesności” i z myślą o zwykłym odbiorcy./ab
Ep 12004"Pojechałem na Ukrainę walczyć, ponieważ powstrzymanie Rosji to nasz żywotny interes" Rozmowa z polskim ochotnikiem
Pojechałem walczyć z nienawiści do narodu rosyjskiego. Skrzywdzono kiedyś moją rodzinę. Uważałem, że mam rachunki do wyrównania - dodaje gość "Popołudnia Wnet".
Ep 12003Miłosz Lodowski: musimy zrobić wszystko, by następna kadencja prezydencka odbywała się w ramach nowej konstytucji
Każda instytucja państwa polskiego jest do wymyślenia od nowa - mówi publicysta.
Ep 12002Opowieść o dziejach Armenii w Sekcji Lewackiej - 13.11.2025 r.
Gościem Milo Kurtisa jest dr Krzysztof Jabłonka. Rozmowa skupia się również na kwestii patriotyzmu.
Ep 12001Martwa natura z gitarą i Konkurs Chopinowski dla ludzi bez talentu — Cała naprzód 17.11.2025 r.
Dr Anna Manicka, historyk sztuki i kuratorka Muzeum Narodowego w Warszawie, mówi o Pablu Picassie - jego związkach z Polską oraz dziełach w kolekcji MNW. Zaczynem rozmowy jest niedawno odnaleziony obraz artysty - Martwa natura z gitarą (1919 r.). Praca zaginęła przy okazji transportu z Madrytu na wystawę w Granadzie, jednak omyłkowo paczka została pozostawiona na ulicy. Gość analizuje też aktualny stan sztuki współczesnej w Polsce i przedstawia portret polskich odbiorców sztuki.Aktorzy Łukasz Matecki i Wojciech Solarz zapraszają na spektakl Konkurs Chopinowski dla ludzi bez talentu, wystawianego przez Teatrzyk Gędźba. Sztuka podejdzie do minionego wydarzenia muzycznego z szacunkiem, ale i dozą poczucia humoru. W Jury Konkursu zasiądą m.in. Martha Argerich, Jerzy Maksymiuk i Zenek Martyniuk. Program przewiduje też muzykę, wybrzmią piosenki o Chopinie i szeroko pojętej kulturze wysokiej. Spektakl będzie wystawiany 20 i 26 listopada w Teatr Scena Współczesna (al. Jerozolimskie 181A) o godz. 19:30.
Ep 12000Porozmawiajmy o Sporcie: Polacy w barażach do piłkarskiego mundialu
W audycji również omówienie w pozostałych grupach eliminacji w strefie europejskiej oraz rzut oka na tenisowy Billie Jean King Cup.
Ep 11999"Magnat z Pałacu Prasy" - Nieregularnik literacki - 16.11.2025 r.
Dlaczego Marian Dąbrowski jest postacią zapomnianą? Co zawdzięcza mu Zakopane, a co Melpomena? Czym charakteryzował się na niwie polityki? W jaki sposób funkcjonował największy koncern prasowy II RP? To jedynie niektóre kwestie, o których opowiada Piotr Legutko, autor książki pt. "Magnat z Pałacu Prasy".
Ep 11998Prof. Tomasz Grosse: Polska jest w trakcie wojny hybrydowej. To egzamin dla władz państwowych
Rosnące akty dywersji, kryzys polityczny w Warszawie, napięcia w relacjach z UE oraz niepewność wokół przyszłości współpracy transatlantyckiej — zdaniem politologa Polskę czekają ogromne wyzwania.
Ep 11995Rolnicy są na krawędzi upadku. Strajk to gest desperacji – mówi Jan Krzysztof Ardanowski
W rozmowie z Jaśminą Nowak poseł Jan Krzysztof Ardanowski mówi, że ceny za płody rolne osiągnęły dziś poziom sprzed 20 lat. Ostrzega przed krachem tego sektora gospodarki.
Ep 11994Skandaliczna aukcja przedmiotów z Holokaustu. „Niepojęte, że nikt wcześniej nie reagował”
Skandaliczna aukcja w niemieckim domu aukcyjnym została zablokowana po fali oburzenia w Polsce. Dom aukcyjny planował sprzedaż ponad 600 dokumentów i pamiątek po ofiarach niemieckich obozów – od listów i kart pocztowych po akta medyczne więźniów Auschwitz, Dachau i Ravensbrück.Gabriela Masztafiak, dziennikarka i publicystka, podkreśla w rozmowie z Radiem Wnet, że skala tej afery odsłania głębszy problem odpowiedzialności za pamięć o ofiarach. Zwraca uwagę, że to materiały o wyjątkowej wadze historycznej.To były listy, akta osobowe, dokumenty dotyczące pracy przymusowej, a nawet dokumentacja medyczna zawierająca wrażliwe dane. Wszystko wystawione do swobodnej sprzedaży, za kilkaset euro– tłumaczy.Dziennikarka zaznacza, że podobna aukcja odbyła się już w 2019 roku, a informacje o niej… zniknęły z oficjalnej strony domu aukcyjnego. Jej zdaniem rodzi to pytania o to, w jaki sposób prywatne osoby weszły w posiadanie takich zbiorów oraz dlaczego nikt wcześniej nie reagował.Pytanie brzmi: jak dom aukcyjny wszedł w posiadanie tych przedmiotów i jak ta osoba stała się "właścicielem" tak obszernej kolekcji? To nie są rzeczy, które powinny krążyć na wolnym rynku– podkreśla Masztafiak.https://wnet.fm/2025/11/17/andrzej-przylebski-musimy-oduczyc-niemcow-besserwisserstwa/Szczególnie bulwersujący był także plan sprzedaży listu i akwareli autorstwa Bronisława Czecha, legendarnego polskiego narciarza i olimpijczyka zamordowanego w Auschwitz, oraz telegramów z informacjami o śmierci więźniów.Dziennikarka zauważa, że polskie instytucje – MSZ, MKiDN czy Urząd ds. Kombatantów – zareagowały stanowczo, domagając się natychmiastowego wstrzymania licytacji. Jednak, jak mówi, taka czujność powinna być uruchamiana zanim dojdzie do podobnych skandali.To jest zapis tragedii i niewyobrażalnego bestialstwa. Te przedmioty mają nieocenioną wartość muzealną i powinny trafić do rodzin lub do miejsc pamięci. Państwo polskie musi reagować zawczasu, a nie dopiero wtedy, gdy aukcja ma się odbyć za kilka godzin– podkreśla.
Ep 11993„Bieda i wiara”. Polski głos z Burundi: dramatyczna codzienność i apel o wsparcie
Małgorzata Gosiewska, europosłanka PiS, przebywa w Burundi, gdzie odwiedza polskie misjonarki – karmelitanki Dzieciątka Jezus. Siostry prowadzą szpitale, przychodnie i szkoły – od przedszkola po zawodówki – w kraju, który zmaga się z dramatyczną biedą.To miejsce beznadziei, w którym siostry dają ludziom szansę na lepszy los– podkreśla Gosiewska.O sytuacji w swojej placówce mówiła też siostra z Krakowa, misjonarka od 27 lat pracująca w Afryce.Mamy 120 łóżek, ale bywa, że przyjmujemy dwa razy więcej chorych. Na położnictwie kobiety śpią na materacach, bo musimy przyjąć każdą– opowiada. Wiele ciężarnych dociera z odległych wiosek pieszo lub na noszach. Od dwóch lat w Burundi brakuje paliwa – karetki często nie mają jak wyjechać.Życie zwykłych ludzi to przede wszystkim praca na małych poletkach i walka o wyżywienie rodziny. Na wioskach funkcjonują tylko kościół, szkoła i szpital.Prąd znika nawet w stolicy. W szkołach na wioskach nie ma go w ogóle– mówi siostra. Dzieci idą do szkoły nawet półtorej godziny w jedną stronę. Często jedyny posiłek dostają właśnie tam.Bieda jest przytłaczająca. Ludzie stoją na ulicach, bo pracy nie ma. A jednocześnie wszyscy są uśmiechnięci i życzliwi– opisuje Gosiewska.Nie brakuje niebezpieczeństw – napadów, kradzieży, blokad drogowych – ale siostry cieszą się ogromnym szacunkiem mieszkańców.Gosiewska zachęca do wsparcia zbiórki prowadzonej przez parafię na warszawskim Bemowie:Każda złotówka pomoże dzieciom godnie przeżyć święta. Siostry marzą też o budowie porodówki – mają projekt, brakuje im środków– mówi. Link do zbiórki dostępny jest na jej profilu w mediach społecznościowych.
Ep 11992Andrzej Przyłębski: Musimy oduczyć Niemców „besserwisserstwa”
Były ambasador Polski w Niemczech Andrzej Przyłębski komentuje skandaliczne słowa niemieckiego ambasadora Miguela Bergera, skierowane do posła do PE Arkadiusza Mularczyka.W weekend miała miejsce wymiana na portalu X między europosłem Arkadiuszem Mularczykiem (PiS) a ambasadorem Niemiec w Polsce Miguelem Bergerem.Szanowny Panie Ambasadorze, chętnie przekażę Panu osobiście Raport o stratach wojennych – dokument jasno ukazujący skalę zniszczeń oraz nierozliczony dług Niemiec wobec Polski. Jest to kluczowy element zrozumienia, jakie kroki są niezbędne po stronie Niemiec, aby budować prawdziwe, partnerskie i odpowiedzialne relacje polsko- niemieckie– napisał do niemieckiego dyplomaty polski polityk, reagując na wpis reklamujący wywiad w TVN24.Skandaliczna reakcjaW reakcji na wpis Mularczyka ambasador napisał w sposób, który przez polityków PiS i komentatorów związanych z prawicą został uznany za skandaliczny.Szanowny panie pośle, myli się pan sądząc, że pański „raport” i pański aktywizm będą kształtować przyszłość naszych relacji. Ciągłe podziały kreowane przez ludzi takich jak pan, pomagają jedynie Putinowi– zwrócił się Berger do Mularczyka.W Poranku Radia Wnet zachowanie Miguela Berger komentuje były ambasador RP w Niemczech prof. Andrzej Przyłębski. Polski dyplomata przyznaje, że Manuela Bergera zna już kilka lat jako osobę niezbyt przyjazną Polsce.Pamiętam kilka jego wystąpień, m.in. w obronie Nord Stream, czy podczas kurtuazyjnego spotkania z wiceministrem Szymonem Szynkowskim vel Sękiem, kiedy atmosfera się zagęszczała, bo on reprezentował twardą niemiecką linię– mówi Przyłębski.Dyplomacja w niemieckim wydaniuRozmówca Krzysztofa Skowrońskiego dodaje, że w tej perspektywie z jednej strony zachowanie Niemca go nie dziwi, z drugiej jednak strony trzeba je ocenić jako bardzo nieprofesjonalne u dyplomaty z tak dużym stażem.To, co on wypisuje to jest wysoce niestosowne. Branie słowa raport w cudzysłów, kiedy to jest oficjalny dokument, wypracowany przez wiele lat zgodnie z metodologią przez grupę naukowców. Jest to dokument przyjęty przez parlament i przez rząd, opatrzony notą i wysłany do Niemiec. A pan Berger uznaje to za jakiś „pseudo dokument” i obwinia posła Mularczyka o psucie stosunków polsko-niemieckich. A to on je tak naprawdę bardzo mocno psuje– krytykuje Niemca Polak.Zdaniem Andrzeja Przyłębskiego jest oczywiste, że Miguel Berger chciałby opierać relacja polsko-niemieckie o takich ambasadorów, jak Andrzej Byrt, Marek Prawda, czy Jerzy Margański.Którzy kładli po sobie uszy i nigdy nie stali na tej samej wysokości oczu, jak to Niemcy ładnie mówią. Ale takie wiernopoddańćze gesty dawno się już skończyły. Niemcy słabną, a Polska, mimo wszystko, rośnie. I rzeczywiście możemy zaczać rozmawiać jak partnerzy– mówi Przyłębski.Sugestie Bergera, że Mularczyk gra na korzyść Putina były ambasador uważa za żałosne. Przypomina, że przez lata to właśnie Niemcy były adwokatem rosyjskiej polityki. Przyłębski zdecydowane odrzuca „besserwiserstwo” Niemiec.Musimy ich tego oduczyć– podkreśla.
Ep 11991Andrzej Przyłębski: Musimy oduczyć Niemców "besserwisserstwa"
Były ambasador Polski w Niemczech Andrzej Przyłębski komentuje skandaliczne słowa niemieckiego ambasadora Miguela Bergera o raporcie ws. reparacji, skierowane do posła do PE Arkadiusza Mularczyka.