PLAY PODCASTS
Radio Wnet

Radio Wnet

3,593 episodes — Page 47 of 72

Ep 12968Prezes PKOL Radosław Piesiewicz, z Mediolanu: Kacper Tomasiak ma wszystkie możliwości ku temu, by pójść śladami Stocha

W programie olimipijskim Radia Wnet także Adam Bucholz, dziennikarz Skijumping.pl. Audycję prowadzi Kamil Kowalik.

Feb 10, 202614 min

Ep 12967Mieszkańcy Bielan alarmują: planowana spalarnia i centra logistyczne zagrożeniem dla dzielnicy

Mieszkańcy północnych Bielan oraz Stowarzyszenie Czyste Bielany protestują przeciwko planom dalszego rozwoju instalacji odpadowych i centrów logistycznych w rejonie Radiowa i Wólki Węglowej.

Feb 10, 202618 min

Ep 12966Porozmawiajmy o Sporcie: zimowe igrzyska - nadzieje, porażki i dramaty pierwszych dni

W audycji przenosimy się również na słoneczną Teneryfę.

Feb 10, 202656 min

Ep 12965Chaos wokół KSeF trwa. Pracownicy KAS i przedsiębiorcy w potrzasku braku informacji

Problemy z logowaniem, nerwowe infolinie, obawy o bezpieczeństwo danych i milczenie Ministerstwa Finansów – wokół Krajowego Systemu e-Faktur narasta chaos informacyjny.

Feb 10, 202619 min

Ep 12964Epstein, Maxwell i elity Zachodu. „To nie był samotny pedofil”

Afera Jeffreya Epsteina to jeden z największych skandali obyczajowych i kryminalnych XXI wieku. Epstein – amerykański finansista i skazany za wykorzystywanie seksualne nieletnich – zmarł w 2019 roku w więzieniu, gdzie czekał na proces za handel ludźmi i przestępstwa na tle seksualnym.W ostatnich dniach Departament Sprawiedliwości USA opublikował ponad trzy miliony nowych stron akt na mocy Epstein Files Transparency Act, podpisanej przez Donalda Trumpa. Ujawnione materiały – obejmujące dokumenty, nagrania i zdjęcia z postępowań FBI oraz spraw Epsteina i Ghislaine Maxwell – nie anonimizują osób publicznych, ale mogą zawierać treści fałszywe lub niezweryfikowane, przekazane do śledczych przez osoby trzecie.W rozmowie na antenie Radia Wnet sprawę komentował Adam Gniewecki, który konsekwentnie odcina się od uproszczonej narracji, według której Epstein był wyłącznie „potworem z Nowego Jorku”, działającym w pojedynkę.„Jeżeli spojrzymy na jego życiorys, majątek i relacje, to nie da się utrzymać tezy, że był samotnym przestępcą. To była dobrze zorganizowana operacja, wymagająca zaplecza finansowego, logistycznego i ochrony na najwyższym poziomie”.Gniewecki przypomina, że Epstein – syn nauczycielki i miejskiego urzędnika – zrobił oszałamiającą karierę mimo braku ukończonych studiów. Kluczowa okazała się sieć kontaktów oraz relacja z miliarderem Lesem Wexnerem, jedynym klientem jego funduszu hedgingowego i faktycznym źródłem ogromnego majątku.„Mówimy o rezydencji na Manhattanie wartej dziesiątki milionów dolarów, prywatnym Boeingu 727 nazwanym Lolita Express oraz dwóch wyspach na Karaibach. Tego nie buduje się bez parasola ochronnego”.„Honey trap” dla możnych tego świataZdaniem publicysty Epstein i jego najbliższa współpracowniczka Ghislaine Maxwell stworzyli klasyczny mechanizm znany służbom specjalnym jako honey trap – pułapkę opartą na seksie, kompromitujących nagraniach i zależnościach.„To była fabryka kompromatów. Dziewczęta, loty prywatnym samolotem, luksusowe rezydencje i wyspy – wszystko po to, by wpływowe osoby same wchodziły w sytuacje bez wyjścia”.Gniewecki podkreśla, że w opublikowanych aktach i materiałach śledczych przewijają się nazwiska polityków, dyplomatów, członków rodzin królewskich i ludzi świata finansów. Choć formalnie wielu z nich nie usłyszało zarzutów, skala kontaktów – jego zdaniem – nie może być przypadkowa.„Jeżeli ktoś pojawia się dziesiątki razy w rezydencji Epsteina, lata jego samolotem i korzysta z gościnności na wyspach, to nie jest to zwykła znajomość towarzyska”.Śmierć, która rodzi więcej pytań niż odpowiedziKulminacyjnym momentem afery była śmierć Epsteina w nowojorskim areszcie w sierpniu 2019 roku. Oficjalnie – samobójstwo. Jednak okoliczności zdarzenia do dziś budzą wątpliwości.„Nie działał monitoring, strażnicy nie wykonali obchodu, a Epstein – jako więzień wysokiego ryzyka – przebywał sam w celi. Do tego złamana kość gnykowa, typowa raczej dla uduszenia niż powieszenia”.Gniewecki przypomina, że zaledwie dwa dni przed śmiercią Epstein sporządził testament, przekazując majątek funduszowi powierniczemu z utajnionymi beneficjentami.„To wygląda jak zamknięcie sprawy zanim ruszyłby proces, który mógłby pociągnąć za sobą zbyt wielu wpływowych ludzi”.Szczególne miejsce w tej historii zajmuje Ghislaine Maxwell, córka brytyjskiego magnata prasowego Roberta Maxwella. Według Gnieweckiego to ona była architektką zaplecza operacyjnego Epsteina.„Ona stała w cieniu, rzadko pojawia się w dokumentach, ale bez niej ten mechanizm by nie działał. Rekrutacja dziewcząt, logistyka, kontakty – to była praca wymagająca ogromnej dyskrecji”.Publicysta przypomina, że Robert Maxwell był przez lata powiązany z izraelskimi służbami, a jego państwowy pogrzeb w Jerozolimie tylko wzmocnił spekulacje o głębszym tle całej historii.Sprawa zamknięta? Tylko formalnieChoć Ghislaine Maxwell odsiaduje wieloletni wyrok, a Epstein nie żyje, Gniewecki nie ma wątpliwości, że sprawa została zamknięta jedynie na poziomie formalnym.„My znamy ułamek prawdy. Mechanizm kompromitacji elit był zbyt rozbudowany, by wszystko miało skończyć się na jednej osobie i jednym procesie”.Rozmowa w Radiu Wnet pokazuje, że afera Epsteina to nie tylko kryminalna historia, ale opowieść o władzy, pieniądzach i bezkarności. I – jak sugeruje Gniewecki – o systemie, który nadal funkcjonuje, choć zmienił nazwiska i miejsca./fahttps://wnet.fm/2026/02/02/miliony-dokumentow-i-chaos-informacyjny-co-wynika-z-akt-epsteina/

Feb 10, 202621 min

Ep 12963Epstein, Maxwell i elity Zachodu. „To nie był samotny pedofil”

Afera Jeffreya Epsteina to jeden z największych skandali obyczajowych i kryminalnych XXI wieku. Epstein – amerykański finansista i skazany za wykorzystywanie seksualne nieletnich – zmarł w 2019 roku w więzieniu, gdzie czekał na proces za handel ludźmi i przestępstwa na tle seksualnym.W ostatnich dniach Departament Sprawiedliwości USA opublikował ponad trzy miliony nowych stron akt na mocy Epstein Files Transparency Act, podpisanej przez Donalda Trumpa. Ujawnione materiały – obejmujące dokumenty, nagrania i zdjęcia z postępowań FBI oraz spraw Epsteina i Ghislaine Maxwell – nie anonimizują osób publicznych, ale mogą zawierać treści fałszywe lub niezweryfikowane, przekazane do śledczych przez osoby trzecie.W rozmowie na antenie Radia Wnet sprawę komentował Adam Gniewecki, który konsekwentnie odcina się od uproszczonej narracji, według której Epstein był wyłącznie „potworem z Nowego Jorku”, działającym w pojedynkę.„Jeżeli spojrzymy na jego życiorys, majątek i relacje, to nie da się utrzymać tezy, że był samotnym przestępcą. To była dobrze zorganizowana operacja, wymagająca zaplecza finansowego, logistycznego i ochrony na najwyższym poziomie”.Gniewecki przypomina, że Epstein – syn nauczycielki i miejskiego urzędnika – zrobił oszałamiającą karierę mimo braku ukończonych studiów. Kluczowa okazała się sieć kontaktów oraz relacja z miliarderem Lesem Wexnerem, jedynym klientem jego funduszu hedgingowego i faktycznym źródłem ogromnego majątku.„Mówimy o rezydencji na Manhattanie wartej dziesiątki milionów dolarów, prywatnym Boeingu 727 nazwanym Lolita Express oraz dwóch wyspach na Karaibach. Tego nie buduje się bez parasola ochronnego”.„Honey trap” dla możnych tego świataZdaniem publicysty Epstein i jego najbliższa współpracowniczka Ghislaine Maxwell stworzyli klasyczny mechanizm znany służbom specjalnym jako honey trap – pułapkę opartą na seksie, kompromitujących nagraniach i zależnościach.„To była fabryka kompromatów. Dziewczęta, loty prywatnym samolotem, luksusowe rezydencje i wyspy – wszystko po to, by wpływowe osoby same wchodziły w sytuacje bez wyjścia”.Gniewecki podkreśla, że w opublikowanych aktach i materiałach śledczych przewijają się nazwiska polityków, dyplomatów, członków rodzin królewskich i ludzi świata finansów. Choć formalnie wielu z nich nie usłyszało zarzutów, skala kontaktów – jego zdaniem – nie może być przypadkowa.„Jeżeli ktoś pojawia się dziesiątki razy w rezydencji Epsteina, lata jego samolotem i korzysta z gościnności na wyspach, to nie jest to zwykła znajomość towarzyska”.Śmierć, która rodzi więcej pytań niż odpowiedziKulminacyjnym momentem afery była śmierć Epsteina w nowojorskim areszcie w sierpniu 2019 roku. Oficjalnie – samobójstwo. Jednak okoliczności zdarzenia do dziś budzą wątpliwości.„Nie działał monitoring, strażnicy nie wykonali obchodu, a Epstein – jako więzień wysokiego ryzyka – przebywał sam w celi. Do tego złamana kość gnykowa, typowa raczej dla uduszenia niż powieszenia”.Gniewecki przypomina, że zaledwie dwa dni przed śmiercią Epstein sporządził testament, przekazując majątek funduszowi powierniczemu z utajnionymi beneficjentami.„To wygląda jak zamknięcie sprawy zanim ruszyłby proces, który mógłby pociągnąć za sobą zbyt wielu wpływowych ludzi”.Szczególne miejsce w tej historii zajmuje Ghislaine Maxwell, córka brytyjskiego magnata prasowego Roberta Maxwella. Według Gnieweckiego to ona była architektką zaplecza operacyjnego Epsteina.„Ona stała w cieniu, rzadko pojawia się w dokumentach, ale bez niej ten mechanizm by nie działał. Rekrutacja dziewcząt, logistyka, kontakty – to była praca wymagająca ogromnej dyskrecji”.Publicysta przypomina, że Robert Maxwell był przez lata powiązany z izraelskimi służbami, a jego państwowy pogrzeb w Jerozolimie tylko wzmocnił spekulacje o głębszym tle całej historii.Sprawa zamknięta? Tylko formalnieChoć Ghislaine Maxwell odsiaduje wieloletni wyrok, a Epstein nie żyje, Gniewecki nie ma wątpliwości, że sprawa została zamknięta jedynie na poziomie formalnym.„My znamy ułamek prawdy. Mechanizm kompromitacji elit był zbyt rozbudowany, by wszystko miało skończyć się na jednej osobie i jednym procesie”.Rozmowa w Radiu Wnet pokazuje, że afera Epsteina to nie tylko kryminalna historia, ale opowieść o władzy, pieniądzach i bezkarności. I – jak sugeruje Gniewecki – o systemie, który nadal funkcjonuje, choć zmienił nazwiska i miejsca./fahttps://wnet.fm/2026/02/02/miliony-dokumentow-i-chaos-informacyjny-co-wynika-z-akt-epsteina/

Feb 10, 202621 min

Ep 12962Bezpieczeństwo na kredyt? Śliwka: SAFE federalizuje dług UE

Gościem poranka Radio Wnet był Andrzej Śliwka, radca prawny i poseł Prawa i Sprawiedliwości. Głównym tematem rozmowy była procedowana w ekspresowym tempie ustawa dotycząca wdrożenia środków z instrumentu SAFE, który – jak podkreślał poseł – wbrew narracji rządu nie jest żadnym „prezentem” dla Polski, lecz wieloletnią pożyczką obciążającą finanse publiczne.Śliwka zwracał uwagę, że rząd planuje powołanie kolejnego funduszu pozabudżetowego, obsługiwanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego, do którego miałyby trafić środki z SAFE, a decyzje inwestycyjne podejmowałby resort obrony.„Rząd przez wiele miesięcy mówił, że to są środki dodatkowe, że to będą jakieś dotacje czy donacje. Nic bardziej mylnego. To jest pożyczka.”Utajniona lista i brak kontroli parlamentarnejJednym z najostrzejszych zarzutów posła PiS był brak transparentności w przygotowaniu wniosku o środki z SAFE. Jak podkreślał, dokument został złożony bez zgody Sejmowej Komisji Obrony Narodowej i bez akceptacji Zwierzchnika Sił Zbrojnych.„Ten wniosek został złożony bez aprobaty Komisji Obrony Narodowej i bez akceptacji Zwierzchnika Sił Zbrojnych. Nie widziałem tam informacji, że zatwierdził go szef Sztabu Generalnego czy prezes Agencji Uzbrojenia.”Śliwka relacjonował, że lista projektów finansowanych z SAFE – obejmująca 139 pozycji i licząca ponad 300 stron – została parlamentarzystom udostępniona dopiero dzień przed posiedzeniem komisji.„Radiosłuchacze i obywatele będą spłacali tę pożyczkę przez dekady, a nie wiedzą, na co dokładnie pójdą setki miliardów złotych.”Poseł wskazywał na paradoks sytuacji, w której – jego zdaniem – szczegóły planów znają urzędnicy Komisji Europejskiej, ale nie polscy obywatele.„Niemiecki czy francuski urzędnik Komisji Europejskiej wie, na co Polska chce wydać te środki. Polacy – nie.”„Polski przemysł obronny” – definicja bez odpowiedziW rozmowie powrócił wątek deklaracji rządu, że 80 proc. środków z SAFE trafi do polskich firm. Śliwka podawał te zapowiedzi w wątpliwość, wskazując na brak jasnej definicji „polskiego przemysłu obronnego”.„Zadałem pytanie, czy firma zarejestrowana w Polsce, ale z kapitałem zagranicznym, to jest polski przemysł obronny. Nie dostałem odpowiedzi.”W jego ocenie utajnienie listy beneficjentów może maskować błędy w doborze wykonawców.„Nie wiemy, czy na tej liście nie ma wydmuszek – podmiotów bez licencji, bez doświadczenia, z zagranicznymi podwykonawcami.”SAFE jako narzędzie polityczne UEPoseł PiS ostrzegał również przed warunkowością środków i możliwością wykorzystywania SAFE jako instrumentu nacisku politycznego przez Komisję Europejską, podobnie jak miało to miejsce przy Krajowym Planie Odbudowy.„To przykład wielkiej patologii. Komisja Europejska będzie chciała używać SAFE jako instrumentu politycznego.”Jako przykład wskazywał sytuację Węgier oraz potencjalne spory o praworządność.„Według widzimisię biurokraty europejskiego może zostać wstrzymana płatność, bo ktoś uzna, że Polska nie realizuje jakiegoś orzeczenia TSUE.”Ryzyko dla finansów MONŚliwka alarmował, że przerzucenie spłaty zobowiązań z SAFE i Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych na budżet Ministerstwa Obrony Narodowej może mieć katastrofalne skutki.„To w perspektywie dwóch lat może doprowadzić do bankructwa MON.”Podważał też rządowe deklaracje o rekordowych wydatkach na obronność.„Mówienie, że wydajemy 200 miliardów złotych na obronność, to jest nieprawda. W Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych w ubiegłym roku niewydatkowane zostało 20 miliardów złotych – i tyle samo dwa lata temu.”Oczekiwania wobec Rady Bezpieczeństwa NarodowegoNa koniec rozmowy poseł PiS odniósł się do zaplanowanej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, wyrażając nadzieję, że prezydent uzyska pełną informację o warunkach finansowych SAFE.„Jakie będzie oprocentowanie, jaka marża Komisji Europejskiej, jak zdefiniowany jest polski przemysł obronny – to są kluczowe pytania.”Zwrócił też uwagę na wątek Ukrainy w instrumencie SAFE.„Musimy wiedzieć, ile środków rząd chce przeznaczyć na projekty związane z Ukrainą – bo SAFE przewiduje różne scenariusze współpracy.”

Feb 10, 202621 min

Ep 12961„Jedna awaria może sparaliżować Bałtyk”. Alarmujący głos eksperta

Marek Grzybowski, prezes Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego, był gościem Radia Wnet.Punktem wyjścia rozmowy była setna rocznica Gdyni, ale głównym tematem stały się sankcje wobec Rosji i ich skutki dla transportu morskiego.Zdaniem profesora sankcje nie zatrzymały handlu surowcami, lecz doprowadziły do powstania globalnego mechanizmu ich obchodzenia.„Sankcje stworzyły globalny system omijania sankcji. Ropa jest przeładowywana na legalne statki i trafia do rafinerii jako w pełni legalny surowiec.”Grzybowski wyjaśniał, że w procederze uczestniczą zarówno tzw. floty cieni, jak i jednostki pływające pod oficjalnymi banderami państw Unii Europejskiej. Ropa i gaz są mieszane i sprzedawane dalej jako produkty „czyste” pod względem formalnym.Ekspert zwrócił uwagę na poważne zagrożenia dla Bałtyku.„To są stare zbiornikowce w złym stanie technicznym. Jedna poważna awaria może zablokować porty w całym regionie i doprowadzić do katastrofy ekologicznej.”Jak podkreślał, skala zjawiska jest znana decydentom.„Wszyscy wiedzą, co się dzieje. Satelity i sztuczna inteligencja widzą każdy ruch statków. Problemem nie jest wiedza, tylko reakcja.”Paradoksalnie – jak dodał – to właśnie omijanie sankcji stabilizuje dziś ceny energii.„Gdyby ten system się załamał, gaz i paliwa byłyby dziś znacznie droższe.”/fa

Feb 10, 202617 min

Ep 12960Beata Kempa: Dam się pokroić, że Michał Woś nie popełnił błędu

Gościem Poranka Radia Wnet była Beata Kempa – wieloletnia minister i obecna doradczyni prezydenta RP Karola Nawrockiego. Rozmowa dotyczyła zarówno bieżących obowiązków w Kancelarii Prezydenta, jak i zbliżającej się Rady Gabinetowej, która – jak podkreślała Kempa – ma szczególne znaczenie w kontekście bezpieczeństwa międzynarodowego i wewnętrznego Polski.Rada Gabinetowa i bezpieczeństwo państwaJednym z głównych tematów rozmowy była zaplanowana Rada Gabinetowa. Beata Kempa zaznaczyła, że jej agenda obejmuje zarówno kwestie międzynarodowe, jak i sprawy kluczowe dla bezpieczeństwa wewnętrznego.„To bardzo ważne posiedzenie z punktu widzenia polityki międzynarodowej, naszego bezpieczeństwa, ale także bezpieczeństwa wewnętrznego.”Wśród tematów znalazły się m.in. udział Polski w Radzie Pokoju, program Safe dotyczący uzbrojenia oraz współpracy obronnej, a także kwestia wschodnich kontaktów marszałka Czarzastego i jego dostępu do informacji niejawnych oraz weryfikacji przez specsłużby. Kempa zwracała uwagę, że w obecnej sytuacji geopolitycznej standardy bezpieczeństwa muszą być szczególnie restrykcyjne.„Bezpieczeństwo państwa polskiego jest priorytetem. Ankieta bezpieczeństwa i jej bardzo dokładne sprawdzenie są warunkiem sine qua non dostępu do najważniejszych dokumentów.”Spór wokół ankiety bezpieczeństwa marszałka SejmuCentralnym wątkiem rozmowy stała się sprawa marszałka Sejmu i brak odpowiedniej transparentności w kwestii ankiety bezpieczeństwa.„Druga osoba w państwie, jak każdy polityk, powinna być transparentna. Złożenie ankiety bezpieczeństwa naprawdę nie jest trudne – sama składałam ją wielokrotnie.”Była szefowa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów podkreślała, że procedury związane z dostępem do informacji niejawnych są standardem, zwłaszcza dla osób pełniących najwyższe funkcje państwowe.„Osoby, które mają dostęp do dokumentów ściśle tajnych, muszą przejść drobiazgową procedurę. Nie przyjmuję do wiadomości, że można to bagatelizować.”Kempa argumentowała, że po rosyjskiej agresji na Ukrainę sytuacja bezpieczeństwa uległa zasadniczej zmianie.„Mamy do czynienia z potężnym agresorem. Wszelkie przejawy kontaktów osób pełniących najwyższe funkcje z kręgami powiązanymi z Kremlem muszą być absolutnie sprawdzane.”USA, polityka zagraniczna i krytyka publicznych sporówW rozmowie pojawił się również wątek relacji ze Stanami Zjednoczonymi oraz kontrowersyjnych wypowiedzi marszałka Czarzastego dotyczących Donalda Trumpa. Kempa oceniła je jako nieprzemyślane i szkodliwe.„Takich spraw nie załatwia się na konferencjach prasowych, w potoku słów. Polityki zagranicznej w ten sposób się nie uprawia.”Doradczyni prezydenta podkreślała, że Stany Zjednoczone pozostają kluczowym gwarantem bezpieczeństwa regionu.„Europa jest w powijakach, jeśli chodzi o uzbrojenie i realne zdolności obronne. Gdyby doszło do zagrożenia, bez USA zostalibyśmy sami. Historia już nas tego uczyła.”Jej zdaniem próby osłabiania relacji transatlantyckich są niebezpieczne i mogą mieć długofalowe konsekwencje.Sprawa Michała Wosia i zarzuty politycznej presjiW końcowej części rozmowy Kempa odniosła się do wniosku o uchylenie immunitetu posła Michała Wosia, związanego ze śledztwem dotyczącym działań w Służbie Więziennej.„Znam ministra Wosia jako osobę niezwykle skrupulatną i doskonale znającą prawo. Dam się pokroić, że nie popełnił błędu.”Według Kempy zarzuty wobec Wosia mają charakter polityczny i pojawiają się w momentach niewygodnych dla obecnej władzy.„Takie działania uruchamia się wtedy, gdy trzeba coś przykryć. To są realizacje uzgadniane politycznie.”Podkreślała też, że ataki na polityków dawnej Solidarnej Polski są – jej zdaniem – elementem szerszej strategii.„Jesteśmy najbardziej zwalczaną grupą przez Donalda Tuska. Ale będziemy stawiać temu solidarny opór.”/fa

Feb 10, 202617 min

Ep 12959Wybory na Węgrzech. Prof. Szymanowski: Raczej wygra Viktor Orbán

Gościem Poranka Radia Wnet był prof. Maciej Szymanowski, były dyrektor Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka. Rozmowa dotyczyła zbliżających się wyborów parlamentarnych na Węgrzech i realnych szans premiera Viktora Orbána na kolejne zwycięstwo.Zdaniem profesora, medialne doniesienia o przewadze opozycji należy traktować z dystansem.„To już przerabialiśmy cztery lata temu. Wtedy też pisano, że opozycja wygrywa, a skończyło się kolejnym zwycięstwem Orbána.”Szymanowski zwracał uwagę na opublikowany niedawno, liczący ponad 300 stron program głównej partii opozycyjnej Tisza.„To jest program o wszystkim i o niczym. Nie ma w nim kluczowych kwestii, jak podatki. To rodzi dużą niepewność.”Ekspert podkreślał, że choć sytuacja gospodarcza Węgier jest trudniejsza, niż oczekują obywatele, nie jest aż tak zła, jak bywa przedstawiana w polskich mediach. W jego ocenie wyborcy mogą nie chcieć ryzykować zmiany władzy na rzecz słabo zorganizowanej opozycji.W rozmowie pojawił się także wątek wsparcia, jakiego Orbánowi udzielił Donald Trump.„Trump jest wdzięczny Orbánowi, bo był jedynym premierem UE, który otwarcie poparł go w kampanii, gdy nie było wiadomo, czy wróci do Białego Domu.”Na pytanie o prognozę wyborczą profesor odpowiedział ostrożnie, ale jednoznacznie.„Jako historyk nie powinienem prorokować, ale z tego, co widzę i słyszę, powiedziałbym, że raczej wygra Viktor Orbán.”/fa

Feb 10, 202612 min

Ep 12958„Gdzie są te pieniądze?” Związkowiec z KWK Budryk o kryzysie w JSW i referendum płacowym

Gościem Radia Wnet był Mirosław Dynak, szef Niezależnego Związku Zawodowego „Kadra” w KWK Budryk, działającej w strukturach Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Rozmowa szybko przybrała ton alarmowy. Związkowiec mówił o głębokim kryzysie w spółce wydobywającej – jak podkreślał – „surowiec strategiczny”, a jednocześnie o planach sięgania do kieszeni pracowników.Dynak nie krył oburzenia skalą problemów finansowych i decyzjami zarządczymi z ostatnich lat. W jego ocenie sytuacja JSW jest efektem złego gospodarowania i braku odpowiedzialności osób zarządzających.„Jastrzębska Spółka Węglowa, która wydobywa surowiec strategiczny, jest teraz w tarapatach. Jak to możliwe, żeby w ciągu trzech lat tyle pieniędzy zaoszczędzonych przez poprzedni zarząd zostało – moim zdaniem – wyprowadzone ze spółki spółki doradcze”.Związkowiec odwoływał się także do wcześniejszych okresów w historii górnictwa, wskazując na powtarzalny – jego zdaniem – schemat zmian kadrowych po zmianach politycznych.„Jeżeli ktoś bardzo dobrze zarządza i jest wydobycie, jest zbyt, jest zysk, to nagle musimy zmienić zarząd i dać kogoś, kto nie zna się na górnictwie. Tak było w 2007–2008 roku, później w 2015 i tak jest teraz, w 2026 roku. Naprawdę jestem zbulwersowany tym, co się dzieje.”W centrum rozmowy znalazł się projekt porozumienia przewidujący ograniczenia świadczeń dla górników. Dynak podkreślał, że po raz kolejny koszty kryzysu mają ponieść pracownicy, podczas gdy kwestie wynagrodzeń i odpowiedzialności zarządów pozostają – jak mówił – poza dyskusją.„Znowu chce się sięgnąć do kieszeni pracowników. Jest projekt porozumienia, są ograniczenia. A ja się pytam: jak mieliśmy prawie osiem miliardów zysku, to gdzie te pieniądze są? W czyje ręce one poszły?”Związkowiec zwracał uwagę, że mimo ogromnych przepływów finansowych w górnictwie, nikt – według niego – nie poniósł realnych konsekwencji za złe decyzje.„Od lat nikt, kto zarządzał w górnictwie, nie poniósł żadnych konsekwencji swojego złego zarządzania. Dlaczego mamy takich gospodarzy, którzy nie umieją gospodarować?”W rozmowie pojawił się także wątek planowanego referendum pracowniczego dotyczącego obniżek płac. Dynak precyzyjnie wskazał termin i zasady głosowania.„Referendum będzie 12 lutego. Zacznie się o godzinie drugiej w nocy i skończy się o trzeciej w nocy 13 lutego.”Jak dodał, dokument przedstawiony pracownikom budzi duże poczucie niepewności.„Jest tylko projekt porozumienia. Ograniczenie wypłaty węgla na dwa lata i dalej nie pisze się, co będzie później. Każdy górnik będzie głosował zgodnie z sumieniem. Jedno jest pewne – na tę chwilę wyjścia nie ma.”/fa

Feb 10, 202610 min

Ep 12957Mec. Artur Wdowczyk: Wymiar sprawiedliwości? Tu nie ma czego ratować!

Adwokat Artur Wdowczyk w rozmowie z Jakubem Pilarkiem stawia tezę, że polski wymiar sprawiedliwości jako dziecko zgniłego kompromisu przy Okrągłym Stole jest nie do zreformowania.

Feb 9, 202631 min

Ep 12956Fake newsy wygrywają z faktami. Agnieszka Romaszewska o wojnie informacyjnej i relacjach z Ukrainą

Fake newsy, gra na emocjach i celowe podsycanie zawiści skutecznie wypierają fakty z debaty publicznej – także w kwestii relacji polsko-ukraińskich.

Feb 9, 202635 min

Ep 13389Studio Lwów 09.02.2026 r.: brak prądu i energii we Lwowie, rola szkół w codzienności mieszkańców

Artur Żak w rozmowie z Wojciechem Jankowskim informuje o przerwach w dostawach prądu na terenie Lwowa.

Feb 9, 202625 min

Ep 12955Serwis Międzynarodowy 09.02.2026: lewica w Wielkiej Brytanii i Francji w ogniu afery Epsteina

W programie również o ostrożnym optymizmie po pierwszej turze rozmów amerykańsko-irańskich w Maskacie, a także analiza wyników przyspieszonych wyborów parlamentarnych w Japonii.

Feb 9, 202629 min

Ep 12954Robert Bąkiewicz ostro o postawionych mu zarzutach: chodzi tylko o zemstę i zamknięcie mi ust

W polskiej przestrzeni publicznej nie ma bardziej dehumanizowanego człowieka niż ja - ocenia lider Ruchu Obrony Granic.

Feb 9, 202614 min

Ep 12953Małżeńska bliskość w codzienności i życie Polonii w Cambridge – Cała naprzód 09.02.2026 r.

Korina Nowak (Związek Dużych Rodzin TrzyPlus) opowiada o trwającym aktualnie XII Tygodniu Małżeństwa, które w tym roku odbywa się pod hasłem „Bliskość w codzienności”. W ramach akcji, w kilkudziesięciu miastach w Polsce oraz online odbywają się liczne wydarzenia, mające na celu promocję małżeństwa i relacji. Są to m.in. randki małżeńskie, warsztaty, spotkania ze specjalistami, wydarzenia kulturalne, rekreacyjne i sportowe oraz konkurs fotograficzny. Tydzień Małżeństwa trwa do 14 lutego. Więcej szczegołów na stronie insternetowej 3plus.plW drugiej połowie audycji przenosimy się do Cambridge, gdzie redaktor Konrad Mędrzecki rozmawia z Sebastianem Leśniewskim i Piotrem Czosnyką, gospodarzami audycji Polish Waves w Radiu Cambridge. Goście opowiadają o realiach życia Polonii w Anglii, a także mówią o tym, jak zachowują polską tożsamość kulturową za granicą.

Feb 9, 202649 min

Ep 12952Alicja Dzisiewicz – Studio Wilno – 05.02.2026 r.

Mickiewicz jak chleb, łączy kultury, a literatura zamienia mit w żywy dialog. O Środach Literackich jako przestrzeni prawdziwej rozmowy.

Feb 9, 202629 min

Ep 12951"Polakożerca" - Nieregularnik literacki - 08.02.2026 r.

Kim był Ludolf von Alvensleben? Za co ten niemiecki zbrodniarz wojenny jest odpowiedzialny? Dlaczego umknął wymiarowi sprawiedliwości? Opowiada o tym Filip Gańczak, autor książki pt. "Polakożerca". Natomiast Elżbieta Sieradzińska, autorka biografii "Serce w ogniu. Burzliwe życie Josephine Baker", wyjaśni na czym polegał fenomen tej niepospolitej artystki, jaką działalność prowadziła ona podczas II wojny światowej i co sprawiło, iż popadła w finansowe tarapaty.

Feb 9, 202657 min

Ep 12950Igrzyska Mediolan–Cortina 2026: dramat Lindsey Vonn i gorące dyskusje po otwarciu imprezy

Po dwóch dniach rywalizacji Polacy nie mają jeszcze medalu,

Feb 9, 202643 min

Ep 12949Aleksandra Fedorska: Wykluczenie AfD z udziału w Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa jest już niemożliwe

Dziennikarka Aleksandra Fedorska w rozmowie z Jaśminą Nowak wskazuje na rosnące znaczenie niemieckiej partii AfD. Jej wojskowi eksperci wezmą udział w Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.

Feb 9, 202612 min

Ep 12949Prof. Grosse: Europa nie ma autonomii strategicznej. Bez USA nie zbuduje realnego bezpieczeństwa

W rozmowie na antenie Radia Wnet Tomasz Grosse, politolog i wykładowca Uniwersytet Warszawski, odniósł się do narastającej w Unii Europejskiej debaty o tzw. autonomii strategicznej. Wątek ten ma być jednym z głównych tematów zbliżającej się Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa.Zdaniem prof. Grossa hasło uniezależnienia się Europy od Stanów Zjednoczonych funkcjonuje głównie na poziomie politycznej narracji, a nie realnych zdolności wojskowych.„Decyzje dotyczące takich funduszy i projektów zapadają w Radzie Unii Europejskiej większością kwalifikowaną. A to oznacza, że Niemcy i Francja mają tu najwięcej do powiedzenia i zawsze coś chcą w zamian.”Pieniądze za warunki: interesy Berlina i ParyżaPolitolog zwrócił uwagę, że wszelkie europejskie inicjatywy obronne – w tym finansowanie – nigdy nie są bezinteresowne.„Tego typu fundusze europejskie nie są dawane na piękne oczy. Zawsze ktoś chce coś ugrać, najczęściej chodzi o zakupy w korporacjach zbrojeniowych Francji i Niemiec.”W jego ocenie ten mechanizm od lat towarzyszy zarówno wsparciu dla Ukrainy, jak i projektom skierowanym do państw członkowskich UE, w tym Polski.Niemcy bez broni jądrowejKluczowym elementem analizy prof. Grossa jest kwestia odstraszania nuklearnego. Jak podkreślał, Niemcy nie posiadają własnej broni jądrowej.„Niemcy nie mają broni jądrowej żadnej. Poza uczestnictwem w programie Nuclear Sharing są w dużym stopniu uzależnieni od Amerykanów.”To właśnie dlatego – zdaniem politologa – Berlin, mimo ostrych deklaracji o autonomii strategicznej, unika realnej konfrontacji ze Stanami Zjednoczonymi i Donald Trump.„Zależy im na tym, żeby nie rozdrażniać Trumpa i łagodzić spory transatlantyckie.”Francja i Wielka Brytania nie zastąpią USAW europejskiej debacie coraz częściej pojawia się pomysł objęcia państw UE parasolem nuklearnym przez Francja i Zjednoczone Królestwo. Prof. Grosse studzi jednak te oczekiwania.„Francja i Zjednoczone Królestwo nie mają triady nuklearnej.”Wskazał także na kolejny, fundamentalny brak:„Nie mają broni nuklearnej średniego zasięgu. To są bardzo poważne mankamenty.”Zbrojenia wymagają czasu i pieniędzyZapytany o możliwość szybkiego nadrobienia tych braków przez europejski przemysł zbrojeniowy, prof. Grosse nie pozostawił wątpliwości.„To wymaga ogromnych inwestycji. Nie da się tego zrobić z dnia na dzień.”Jego zdaniem zarówno Francja, jak i Wielka Brytania nie dysponują dziś wystarczającym potencjałem fiskalnym, by samodzielnie zbudować pełnowymiarowe zdolności odstraszania nuklearnego.Niemcy nie chcą „francuskiego przycisku”Nawet gdyby Paryż oczekiwał finansowania takich programów przez Berlin, pojawia się bariera polityczna.„Niemcy nie chcą skokowego wzrostu pozycji Francji w Europie. De facto staliby się zakładnikiem francuskim, jeśli chodzi o przycisk nuklearny.”Zdaniem politologa to kolejny dowód, że wewnątrz UE brak jest zgody co do kierunku i realnych fundamentów autonomii strategicznej.Francja kontra Niemcy: narastające podziałyRozbieżności między Paryżem a Berlinem nie ograniczają się do kwestii nuklearnych. Prof. Grosse wskazał także na spór o protekcjonizm gospodarczy.„Prezydent Macron chce, żebyśmy kupowali tylko produkty wyprodukowane w Unii Europejskiej. Kanclerz Merz mówi bardzo wyraźnie: nie.”W jego ocenie te różnice będą się pogłębiać.„To tylko pokazuje, że spory między Niemcami a Francuzami raczej się nasilają, a nie zmniejszają.”Wniosek: Europa bez USA jest słabszaAnaliza prof. Tomasza Grossa prowadzi do jednoznacznego wniosku: europejska autonomia strategiczna pozostaje projektem politycznym, a nie realną alternatywą dla sojuszu transatlantyckiego.„Bez Stanów Zjednoczonych Europa nie ma dziś zdolności, które dawałyby jej pełne bezpieczeństwo.”

Feb 9, 202618 min

Ep 12948Wołowina z Ameryki Południowej już w UE. Ardanowski: Rząd ma czas tylko do marca

W rozmowie w Poranku Wnet Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa, odniósł się do informacji o pierwszym transporcie wołowiny z Ameryki Południowej do Europy drogą lotniczą. Choć chodziło o cztery tony mięsa, poseł podkreślał, że znaczenie tego wydarzenia jest symboliczne.„Nie chodzi o te cztery tony wołowiny, tylko o to, że umowa już zaczyna działać.”Zdaniem Ardanowskiego to potwierdza wcześniejsze ostrzeżenia, że nawet bez pełnej ratyfikacji porozumienie handlowe między Unią Europejską a krajami Mercosur jest stopniowo wdrażane.Komisja Europejska i „rozwiązania tymczasowe”Były minister zwracał uwagę na rolę Komisji Europejskiej i naciski największych państw UE.„Pomimo tego, że Parlament Europejski skierował sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, pani von der Leyen i Niemcy chcą wprowadzić rozwiązania tymczasowe. Umowa ma działać, a handel ma dalej trwać.”Ardanowski podkreślał, że takie rozwiązania mogą obowiązywać miesiącami, a nawet latami, zanim TSUE wyda rozstrzygnięcie, co w praktyce oznacza otwarcie rynku na import z Ameryki Południowej.Jednym z kluczowych problemów – według rozmówcy Radia Wnet – jest brak tzw. klauzul lustrzanych, czyli wymogu stosowania przez producentów z Mercosur tych samych standardów, które obowiązują rolników w UE.„Kraje Ameryki Południowej jednoznacznie stwierdziły, że żadnych klauzul lustrzanych nie będzie. One mają swoją politykę rolną i nie zamierzają realizować tego, czego Europa by oczekiwała.”Ardanowski przytoczył dane, które – jego zdaniem – pokazują skalę nierównej konkurencji.„Grunty w krajach Mercosur stanowią 7% użytków rolnych świata, a zużycie pestycydów 28%. Sześćdziesiąt procent pestycydów stosowanych w Ameryce Południowej to są te, które są zabronione w Unii Europejskiej.”Najostrzejsza krytyka dotyczy struktury importu wołowiny. Były minister podkreślał, że do Europy nie trafią odpady produkcyjne, lecz najbardziej wartościowe elementy tuszy.„Nie będą wpływały gorsze wyręby czy żołądki krowie. Będą wpływały te najlepsze wyręby – polędwica, rostbef, antrykot.”To właśnie sprzedaż tych części – jak zaznaczał – decyduje o opłacalności hodowli bydła mięsnego w Polsce i innych krajach UE.„Jeżeli te najlepsze wyręby będą wpływały do Europy, zniszczą hodowlę bydła mięsnego w Europie.”Ardanowski odniósł się także do kwestii logistyki, która jeszcze kilka lat temu wydawała się barierą ekonomiczną.„Transport lotniczy się opłaca, choć kiedyś wydawało się, że jest bardzo kosztowny.”Po odprawie celnej w portach i hubach logistycznych mięso – jak podkreślał – staje się produktem europejskim i może swobodnie krążyć po całym rynku UE, również trafiając do Polski.Były minister wskazał, że istnieje jeszcze możliwość formalnej reakcji ze strony państw członkowskich.„Można te warunki tymczasowe powstrzymać, ale muszą wystąpić rządy poszczególnych krajów. Termin jest coraz krótszy – do początku marca.”Jego zdaniem odpowiedzialność spoczywa na całym rządzie, a nie na pojedynczych ministrach.„To jest kwestia determinacji, a nie opowiadania bajek. Rząd to jest premier i ministrowie. Rząd in gremio występuje.”Na zakończenie Ardanowski nie krył emocji, wzywając do szybkiej decyzji.„Rząd Polski ma pewną szansę, ale na Boga – zacznijcie działać, a nie tylko opowiadać banialuki.”/fa

Feb 9, 202618 min

Ep 12947Rowerem przez zamarzniętą Zatokę Pucką. „Czułem się, jakbym był w innym świecie”

Zima nad Bałtykiem potrafi zaskakiwać, ale to, co wydarzyło się na Zatoce Puckiej, było doświadczeniem niemal surrealistycznym. Gościem audycji był Mariusz Krzywiel, właściciel sklepu Rowerowe Przymorze, który przejechał rowerem z Rewy do Kuźnicy i z powrotem… po lodzie.Jak podkreślał, pomysł narodził się trochę przypadkiem, ale nie był pozbawiony przygotowań. Kluczowe okazały się doświadczenia z mroźnych zawodów kolarskich oraz odpowiedni sprzęt.„Wystartowałem w mistrzostwach Polski amatorów w kolarstwie przełajowym przy minus dziewięciu stopniach i wtedy stwierdziłem: kurczę, w takich temperaturach też da się jeździć” – mówił.Decydujący był dzień o najsilniejszych mrozach, wybrany na podstawie prognoz i obserwacji lodu. Największe obawy budził fragment w rejonie Rybitwiej Mielizny.„To było jedyne miejsce, gdzie rowerem było naprawdę ciężko przejechać. Lód wyglądał jak zaorane pole, pełne wertepów” – relacjonował nasz gość, dodając, że przejrzysty lód miał miejscami ponad 15 centymetrów grubości.Samotna jazda po środku zatoki była jednak przede wszystkim przeżyciem estetycznym i emocjonalnym.„Czułem się, jakbym był w innym świecie. Lód był przeźroczysty, świecący, a w pewnym momencie gładki jak lodowisko czy lotnisko” – opisywał, zaznaczając, że takich warunków nie da się już dziś doświadczyć, bo wszystko przykrył śnieg.W rozmowie pojawił się także wątek bezpieczeństwa i ostrzeżenie dla naśladowców. Kolarz podkreślał, że miał kolce do wychodzenia z lodu, kontakt z kolegami na krótkofalówce i stale sprawdzał warunki.„To, że ja miałem bezpiecznie, nie znaczy, że ktoś teraz spróbuje i też będzie bezpiecznie. To jest bardzo zmienne” – zaznaczył.Na koniec opowiadał o zimowych aktywnościach na Zatoce Puckiej: kajtach, wingach, łyżwach i nartach. Zima się kończy, ale to tylko zapowiedź kolejnego sezonu sportów – tym razem już na wodzie.

Feb 9, 202611 min

Ep 12946„Mamy się z czego cieszyć”. Surmacz o globalnym awansie InPostu

Rozmowę w Poranku Radia Wnet zdominowała informacja, która – jak podkreśla Wojciech Surmacz – od samego rana była w sieci interpretowana błędnie. W przestrzeni medialnej pojawiły się tezy, że FedEx przejmuje InPost, a jego założyciel sprzedaje firmę zagranicznemu gigantowi.„Padła informacja, że FedEx przejmuje InPost, że Rafał Brzoska to zdrajca, zmienia właściciela. Proszę państwa – nic bardziej mylnego.”Surmacz zaznaczył, że mamy do czynienia nie z przejęciem, lecz z wejściem inwestorów do spółki, która już wcześniej funkcjonowała w międzynarodowym układzie kapitałowym.Zdaniem dziennikarza skala transakcji jest bezprecedensowa w historii polskiego prywatnego biznesu po transformacji ustrojowej.„To jest chyba największa transakcja po ’89 roku w sektorze prywatnym w Polsce – nie mówię o bankach czy prywatyzacjach, tylko o czysto prywatnym biznesie.”W strukturze właścicielskiej InPostu – jak wyjaśniał – działają obecnie trzej kluczowi inwestorzy: czeska PPF Group, amerykański fundusz Advent oraz FedEx. Żaden z nich nie przejmuje jednak kontroli operacyjnej.„Rafał Brzoska dalej pozostaje szefem. Spółka pozostaje w Krakowie, ma tutaj siedzibę. Uspokajamy wszystkich, którzy się boją, że podatki wyjadą – wszystko zostaje tutaj.”Surmacz podkreślał, że ta transakcja nie jest sygnałem słabości, lecz momentem historycznym dla polskiego kapitału prywatnego.„To jest dokładnie to, o czym zawsze marzyliśmy po ’89 roku – że polska firma pojawi się na poziomie globalnym i stanie się globalnym graczem.”W jego ocenie to pierwszy tak wyraźny przykład, w którym polska spółka zbudowana od podstaw staje się partnerem dla największych światowych firm logistycznych, nie tracąc przy tym centrum decyzyjnego w kraju.„Rafał Brzoska zostaje w Polsce, nigdzie się nie wybiera. Obserwujemy proces, którego wcześniej po prostu nie było.”Gość Poranka Wnet zwrócił uwagę, że nerwowe reakcje części komentatorów wynikają z niezrozumienia mechanizmów rynku kapitałowego i inwestycji typu growth.„Mamy się z czego cieszyć, a nie panikować. To jest inwestycja, a nie sprzedaż. To jest wejście na wyższy poziom.”Jego zdaniem warto poczekać na kolejne komunikaty spółki i inwestorów, bo transakcja jest świeża i będzie jeszcze szczegółowo opisywana./fa

Feb 9, 202616 min

Ep 12945Przemysław Czarnek: Mamy do czynienia ze skoordynowaną akcją Tuska, Sikorskiego i Czarzastego

Poseł PiS prof. Przemysław Czarnek zarzuca, że wypowiedź Włodzimierza Czarzastego o Donaldzie Trumpie jest elementem świadomej akcji rządowej, której celem jest kreowanie nastrojów antyamerykańskich.

Feb 9, 202614 min

Ep 12944„Skok na Lasy Państwowe”. Sałek: Pod hasłem ochrony przyrody ktoś chce przejąć kontrolę

Poranek Wnet rozpoczyna cykl rozmów o sektorze leśno-drzewnym. Punktem wyjścia są decyzje środowiskowe i moratoria, które – jak wskazuje redakcja – ograniczają pozyskanie drewna w strategicznych rejonach, a w efekcie dotykają nie tylko tartaków, ale całych łańcuchów dostaw. Gościem audycji był Paweł Sałek, poseł PiS, specjalista ochrony środowiska i były doradca prezydenta Andrzeja Dudy.Sałek podkreślił, że branża to nie wąski wycinek gospodarki, ale cały system – od lasu po meble.„To jest cały sektor leśno-drzewny. Ten sektor odpowiada za 4% polskiego PKB. W całym sektorze pracuje około 450 tysięcy ludzi.”„Jedna złotówka z lasu przynosi pięć złotych gospodarce”Poseł PiS przywoływał wskaźniki ekonomiczne, by pokazać skalę ryzyka. Według niego ograniczanie gospodarki leśnej uderza nie tylko w przemysł, ale i w budżety lokalne, rynek pracy oraz bezpieczeństwo surowcowe.„Są takie wyliczenia, że jedna złotówka pozyskana w lesie z tytułu drewna przynosi 5 złotych gospodarce.”W tym miejscu Sałek formułuje tezę, że obecny kurs polityki środowiskowej nie jest „ochroną przyrody”, tylko narzędziem nacisku na polską gospodarkę leśną.„Główne ostrze wymierzone w naszą gospodarkę leśną… jest skierowane poprzez rzekomą ochronę przyrody. Co jest po prostu fałszem i szkodliwym działaniem dla całej gospodarki.”Kolejnym wątkiem rozmowy był pellet – paliwo, do którego w ostatnich latach zachęcano tysiące gospodarstw domowych. Sałek stawia sprawę ostro: problemem ma być brak wsadu, czyli surowca do produkcji.„Pelletu nie ma, pelletu nie będzie na tę chwilę ze względu na to, że po prostu nie ma surowca do wytworzenia tego pelletu… moce przerobowe w naszych firmach są, ale niestety nie ma wsadu.”W jego ocenie ograniczenia w gospodarce leśnej przekładają się bezpośrednio na rynek opału i rosnącą zależność od importu.„Jak nie ma wsadu, to nie ma z czego tego zrobić. Trzeba szukać tego pelletu zupełnie gdzie indziej.”Sałek sporo miejsca poświęcił Lasom Państwowym – zarówno jako strukturze gospodarczej, jak i strategicznemu zasobowi państwa. Krytykował pomysł zmian ustawowych i mechanizmy finansowe, które – jak twierdzi – mają osłabić przedsiębiorstwo.„Dzisiaj po prostu jest skok na Lasy Państwowe, jest propozycja, żeby około 200 milionów rocznie zabierać z tej firmy na ochronę przyrody.”Wskazywał też na powstawanie nowych rezerwatów, koncepcję „lasów społecznych” i moratoria dotykające m.in. Podlasia czy Bieszczadów – a więc regionów, gdzie drewno i jego przerób tworzą lokalne gospodarki.„Robi się ogromne ilości rezerwatów, ogromne ilości wyłączeń z gospodarki leśnej… a jednocześnie mówi się: zabierzmy pieniądze z Lasów Państwowych.”UE, TSUE i „sądowe blokowanie planów urządzania lasu”W rozmowie pojawił się też wątek presji unijnej i potencjalnych zmian prawnych wynikających z orzeczeń i sporów dotyczących planów urządzania lasu. Sałek ostrzegał, że dopuszczenie szerokiej kontroli sądowej może prowadzić do paraliżu gospodarki leśnej na dużą skalę.„Chce się, aby na etapie przygotowania planu urządzenia lasu osoby fizyczne albo organizacje miały prawo zaskarżać tego typu dokument do sądu.”Przywołał przykład Puszczy Białowieskiej i sytuacji, w której – jak mówi – wyrok sądu wstrzymuje działania gospodarcze, a konsekwencją są rosnące dopłaty.„Mamy wyrok sądu, który wstrzymuje działania. A w 2012 dokładamy co roku 30 milionów złotych rocznie i to od kilkunastu lat trwa.”„Kto zarządza jedną trzecią kraju, ten steruje państwem”W finale Sałek formułuje polityczno-strategiczną tezę: Lasy Państwowe są tak dużym zasobem, że walka o kontrolę nad nimi jest w istocie walką o wpływ na państwo i gospodarkę.„Jeśli ktoś będzie miał możliwość zarządzania jedną trzecią kraju… no to steruje państwem. Steruje gospodarką, steruje całym sektorem.”Poseł apelował o udział w konsultacjach projektowanych zmian i o zbiórkę podpisów „w obronie Lasów Państwowych”.Prowadząca zapowiedziała, że to dopiero początek cyklu i że Radio Wnet wróci do wątków eksportu/importu drewna oraz konsekwencji zmian dla gospodarstw domowych ogrzewających domy pelletem./fa

Feb 9, 202614 min

Ep 12943Sprawa zabójstwa ks. Blachnickiego. „Bez wyczyszczenia służb nie można mówić o suwerenności”

W marcu 2023 roku, ponad 30 lat po śmierci ks. Franciszka Blachnickiego, Instytut Pamięci Narodowej ustalił, że założyciel Ruchu Światło-Życie został zamordowany. – W wyniku gry operacyjnej i działań operacyjnych wydziału 11 Departamentu I MSW – a więc komunistycznego wywiadu – w jego najbliższe otoczenie wysłano dwójkę zdeterminowanych, perfidnych i doświadczonych agentów komunistycznych służb – małżeństwo państwa Gontarczyków, którzy mieli ostatecznie zniszczyć księdza. Później nastąpiła śmierć i zabójstwo księdza Franciszka Blachnickiego. Wiemy już dzisiaj, że było to zabójstwo– mówił w 2023 roku ówczesny prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Nawrocki O sprawie mówił w Poranku Radia Wnet dziennikarz Tomasz Szymborski. Tłumaczył, dlaczego przełom nastąpił dopiero po latach i co sprawiło, że pierwsze postępowanie zakończyło się fiaskiem.„Kilka lat temu zostało wszczęte drugie śledztwo Instytutu Pamięci Narodowej, gdyż pierwsze zostało brutalnie przerwane. Prokurator Skwara wszczął to śledztwo, zbulwersowany niedoróbkami, które doprowadziły do umorzenia pierwszego postępowania.”Zdaniem Szymborskiego kluczowym problemem pierwszego śledztwa były elementarne zaniedbania, których – jak podkreśla – nie powinien popełnić doświadczony prokurator.„Podczas pierwszego śledztwa doszło do kardynalnych, szkolnych błędów, które prokuratorowi z kilkudziesięcioletnim stażem nie powinny się zdarzyć.”Najpoważniejszym z nich był brak ekshumacji.„Prokurator Ewa Koj nie zrobiła podstawowej rzeczy. To znaczy nie ekshumowała ciała księdza Blachnickiego, który został zamordowany w Niemczech, a pochowany jest w Polsce, w sanktuarium Ruchu Światło-Życie.”Dopiero późniejsze ustalenia potwierdziły, że duchowny został otruty, choć – jak zaznacza rozmówca Radia Wnet – przedwczesne ujawnianie szczegółów toksykologicznych mogło utrudnić dalsze czynności.Szymborski przypomniał, że śmierć ks. Blachnickiego nastąpiła krótko po wizycie w jego ośrodku w Carlsbergu pary agentów PRL-owskiej Służby Bezpieczeństwa.„W jego pokoju pojawiła się para, która później okazała się agentami SB – Andrzej Gontarczyk pseudonim ‘Jon’ oraz Jolanta Gontarczyk-Lange, TW ‘Panna’. Wkrótce po tej wizycie ksiądz zmarł.”Początkowo niemiecki lekarz stwierdził zator płucny, jednak – jak wynika z późniejszych ustaleń – ta diagnoza była błędna. Wkrótce po śmierci duchownego agenci zostali ewakuowani do Polski, mimo że niemiecki kontrwywiad był już na ich tropie.Jednym z najbardziej kontrowersyjnych wątków pozostaje – według Szymborskiego – postawa współczesnych służb wobec śledztwa IPN.„Z moich informacji wynika, że Agencja Wywiadu nie chce współpracować z prokuratorami IPN. Myślę, że z bardzo prostego powodu – chroni swoją agenturę.”Dziennikarz wskazuje, że część agentów mogła zostać przejęta przez służby III RP.„Wszystko na to wskazuje, że Jolanta Lange została przejęta z całym dobrodziejstwem inwentarza przez służby III Rzeczpospolitej. I że nie działali sami – była cała logistyka i obsługa agentury, także w otoczeniu duchownych.”Rozmowa zeszła także na szerszy problem ciągłości aparatu bezpieczeństwa po 1989 roku i koncepcję tzw. „opcji zero”.„Ta sprawa pokazuje, że bez wyczyszczenia służb trudno mówić o suwerennym państwie.”Jednocześnie Szymborski studził postulaty radykalnych rozwiązań w obecnej sytuacji geopolitycznej.„Wyobraźmy sobie, co by się stało, gdyby dziś wprowadzono opcję zero, kiedy za wschodnią granicą trwa wojna. Być może najlepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie instytucji równoległej, która stopniowo przejmowałaby zadania służb.”Zdaniem dziennikarza próby paraliżowania śledztwa nadal trwają – m.in. poprzez podsuwanie fałszywych tropów, które mają odciągać prokuratorów od kluczowych ustaleń. Mimo upływu niemal czterech dekad odpowiedzialność karna za zabójstwo ks. Blachnickiego wciąż nie została rozliczona. /fa

Feb 9, 202611 min

Ep 12942„To było działanie antypolskie”. Wildstein ostro o roli Czarzastego i rządu

W rozmowie na antenie Radia Wnet Bronisław Wildstein skomentował działania marszałka Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który publicznie odniósł się do kandydatury Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Publicysta podkreślał, że problem nie dotyczy samej oceny amerykańskiego polityka, lecz faktu, kto i w jakiej roli ją wygłasza.„On oczywiście jak każdy ma prawo do własnej opinii, ale jak ją wyraża, to nie jako prywatna osoba, tylko jako marszałek Sejmu. W tym momencie przestaje to być jego opinia, a zaczyna być stanowisko państwa polskiego. A wtedy zaczynają się liczyć interesy państwa.”Zdaniem Wildsteina interes ten jest oczywisty – strategiczny sojusz ze Stanami Zjednoczonymi. Publiczne, arbitralne i – jak zaznacza – aroganckie oceny amerykańskiego prezydenta uznał za działanie nie tylko niestosowne, ale i niezrozumiałe z punktu widzenia racji stanu.Szczególnie niepokojący – według rozmówcy Radia Wnet – jest wątek ujawniony przez dziennikarzy, że wystąpienie marszałka miało być konsultowane z Ministerstwem Spraw Zagranicznych.„Jeżeli to zostało uzgodnione z MSZ-em, to jest sprawa dużo poważniejsza. To znaczy, że Polska zaczyna grać przeciwko własnym interesom w imię cudzych interesów – interesów europejskiego establishmentu.”Wildstein wyraźnie odróżnia Europę jako wspólnotę od – jak to określa – oligarchicznego establishmentu politycznego, który obawia się Trumpa i jego zapowiedzi powrotu do fundamentów demokracji oraz cywilizacji zachodniej. W tym kontekście przywołał również reakcje europejskich elit na wypowiedzi Trumpa dotyczące Grenlandii.„On nie mówił o najechaniu Grenlandii, tylko o bezpieczeństwie Arktyki w warunkach narastającego zagrożenia wojennego. Cała histeria wokół tego była farsą, napędzaną przez tych samych ludzi”.Publicysta zwrócił uwagę na wypowiedzi europejskich liderów, w tym Emmanuela Macrona, sugerujących zbliżenie z Chinami jako przeciwwagę dla USA. W jego ocenie to kierunek sprzeczny z wartościami Zachodu i element niebezpiecznej gry geopolitycznej.„Mówi się o zwracaniu się ku Chinom – państwu quasi-totalitarnemu, które jest zaprzeczeniem demokracji. A jednocześnie próbuje się skłócić Polskę z Ameryką. To jest działanie wbrew naszym interesom.”Wildstein podkreślił, że w sytuacji realnego zagrożenia ze strony Rosji Polska nie może liczyć na militarną ochronę Europy, a jedynym realnym sojusznikiem pozostają Stany Zjednoczone – obok własnych zdolności obronnych.„Nie Europa będzie nas broniła, jeśli Rosja zaatakuje Polskę. Jeżeli na kogoś możemy liczyć, to przede wszystkim na siebie, a w drugiej kolejności na Amerykę.”/fa

Feb 9, 202619 min

Ep 12941Włoska feeria barw i olimpijski apel o pokój. Czesław Lang o otwarciu igrzysk Mediolan–Cortina

Kolorowe, artystyczne i przesiąknięte włoskim temperamentem – takie było otwarcie XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan–Cortina d’Ampezzo.

Feb 8, 202619 min

Ep 12940W norze Hobbita – Tolkieniada 07.02.2026 r.

Ryszard Derdziński oprowadza redaktora Konrada Mędrzeckiego po swojej tolkienowskiej bibliotece!Oprócz rzadkich wydawnictw znajdują się tam też liczne tolkienowskie artefakty i grafiki.

Feb 7, 202622 min

Ep 12939Perełki Wrocławia i Horyzont w Beláir – Tygodniowy Kalejdoskop Kulturalny 07.02.2026 r.

Juliusz Woźny kontynuuje swoją opowieść o nieznanych perełkach miasta Wrocław. Tym razem zaprowadza nas do Sali Seniora w XVII w., gdzie odbyło się Posiedzenie Rady Miejskiej, co uwiecznił malarz Georg Schultz. Gościmy też Antoninę Grzędkowską (Fundacja św. Mikołaja), która mówi o programie dotacyjnym "Grunt to rodzina", w ramach którego wspierane są rodzinne domy dziecka i rodzinne piecze zastępcze. Celem projektu jest wsparcie rozwoju, edukacji i dobrostanu dzieci i młodzieży poprzez tworzenie bezpiecznego dom sprzyjającemu nauce i rozwijaniu pasji. W ramach programu można otrzymać dofinansowanie, o które wnioski można składać do 1 marca. Następnie odwiedzają nas saksofonista i kompozytor Grzech Piotrowski oraz wokalistka i wiolonczelistka Tamara Belher. Opowiadają o dwóch albumach: debiutanckiej płycie śpiewaczki zatytułowanej Beláir oraz kolejnym wydawnictwie slynnego improwizatora Horizon, powstałym we współpracy z Aivindem Aarsetem (gitara elektryczna i efekty) oraz perkusisty Terjego Isungseta. Tamara Behler zdradza, jaką drogę przeszła, aby nagrać debiut oraz mówi o swoich inspiracjach i muzach. Grzech Piotrowski dzieli się swoimi doświadczeniami ze współpracy ze skandynawskimi artystami oraz mówi, co przemawia z jego improwizacji. Na koniec przenosimy się do Śródziemia w Sosnowcu. Innymi słowy Ryszard Derdziński oprowadza Konrada Mędrzeckiego po swojej domowej, hobbickiej bibliotece, gdzie znajduje się jedna z największych kolekcji tolkienowskich wydawnictw w Polsce!

Feb 7, 20261h 37m

Ep 12938Prof. Krystyna Pawłowicz: Zapisy konstytucji doprowadziły do utraty realnej władzy Narodu nad terytorium Polski

W kolejnym odcinku "Prawa bez cenzury" prof. Krystyna Pawłowicz wskazuje na główne dysfunkcje polskiej ustawy zasadniczej. Wg niej doprowadziły one do patologii samolikwidacji naszej suwerenności.

Feb 6, 20269 min

Ep 12937Halucynacje na Elbrusie. Paweł Mamoń o cienkiej granicy między przygodą a śmiercią

Wspinaczka w wysokich górach to nie tylko fizyczne wyzwanie, ale przede wszystkim sprawdzian psychiki i umiejętności przekraczania własnych granic – mówi podróżnik Paweł Mamoń. W rozmowie opowiada o tym, kto powinien myśleć o takich wyprawach, jak wyglądają warunki na dużych wysokościach i jak cienka bywa granica między przygodą a tragedią.– To jest dla kogoś, kto poszukuje wrażeń, kto lubi wiedzieć, co jest za zakrętem, co jest wyżej, jak wysoko może zajść i jakie temperatury może wytrzymać. Później przychodzi niesamowita satysfakcja z tego, co się osiągnęło. Ale wysokie góry są niebezpieczne. Wielu ludzi przepłaciło tę ciekawość życiem – przypomina.Psychika ważniejsza niż siłaPodróżnik podkreśla, że w górach równie ważna jak kondycja fizyczna jest znajomość własnego organizmu i odporność psychiczna.– Kluczowa jest znajomość swojego organizmu i tego, na co można sobie pozwolić, ale też jak daleko możemy się posunąć, przekraczając swoje słabości. Powyżej 4,5 tysiąca metrów powietrze się rozrzedza i organizm zaczyna to bardzo mocno odczuwać – pojawiają się bóle głowy, przyspieszony oddech, rośnie tętno – mówi.Na takich wysokościach nawet najprostsze czynności stają się ogromnym wysiłkiem.– Tam się nie biega jak w filmach. Postawienie kolejnego kroku wiąże się z nabraniem dwóch, trzech oddechów. Nawet latem powyżej 5 tysięcy metrów są temperatury ujemne, a powyżej 6 tysięcy dochodzą do minus 30 stopni. Trzeba gotować wodę, nieść jedzenie, robić aklimatyzację i wszystko dobrze zaplanować – opisuje.

Feb 6, 202610 min

Ep 12936Jakub Pilarek: Wydanie listu gończego nie zmienia sytuacji Zbigniewa Ziobro na Węgrzech

Dziennikarz Radia Wnet Jakub Pilarek komentuje decyzję Prokuratury Krajowej o wystawieniu listu gończego za Zbigniewem Ziobro. Bez znaczenia dla polityka przebywającego na Węgrzech - mówi.

Feb 6, 20269 min

Ep 12935Szeremietiew: Polska w kluczowym momencie. Sojusz z USA ma fundamentalne znaczenie

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty wpisuje się w nurt polityczny obecny w części elit europejskich, które dążą do ograniczenia wpływów Stanów Zjednoczonych i odbudowy relacji z Rosją – ocenił prof. Romuald Szeremietiew. Były minister obrony narodowej wskazał, że takie działania mogą mieć poważne konsekwencje dla bezpieczeństwa Polski.Marszałek Czarzasty umieszcza się w tej linii, która jest realizowana przez elity europejskie, mówiące o uwolnieniu się od kurateli amerykańskiej i przekształceniu Unii w superpaństwo, a także o odblokowaniu relacji z Rosją, o czym w Berlinie znów zaczynają marzyć. Moim zdaniem wykonał to, co wykonał, mieszcząc się właśnie w tej linii– powiedział.

Feb 6, 202612 min

Ep 12934Antyamerykańska Kożuszek o sprawie Czarzasty-Rose: To nie jest spór o suwerenność, tylko gra polityczna szkodzi Polsce. Kożuszek: To nie jest spór o suwerenność, tylko gra polityczna

Polska nie jest dziś w sytuacji geopolitycznej, w której może sobie pozwolić na antyamerykańskie uniesienia – ocenia dziennikarz "Gazety Polskiej", publicysta i znawca polityki USA.

Feb 6, 202620 min

Ep 12933Niepełnosprawność to nie koszt. „Największą barierą wciąż jest system - i nasze myślenie”

Dyskryminacja, brak dostępności i nieskuteczne rozwiązania systemowe wciąż utrudniają codzienne życie milionom osób niepełnosprawnych.

Feb 6, 202657 min

Ep 12932Prof. Rafał Wiśniewski w Sekcji Lewackiej - 05.02.2026 r.

Swobodna, publicystyczno-towarzyska rozmowa Milo Kurtisa z prof. Rafałem Wiśniewskim dot. sportu, zdrowia, kultury i przemian społecznych.

Feb 6, 202635 min

Ep 12931Zwiastuny kryzysu gospodarczego w Irlandii - Studio Dublin - 06.02.2026 r.

Eksperci spodziewają się podwyżek podatków; niezbędnych do przynajmniej częściowego zbilansowania budżetu.

Feb 6, 202628 min

Ep 12930Wiatraki nie wystarczą: czego uczą rekordy zimowego zapotrzebowania na prąd?

Uczestnicy programu Stowarzyszenie Antywiatrakowców im. Don Kichota wskazują, że w dni rekordowego zapotrzebowania system opiera się głównie na energetyce cieplnej.

Feb 6, 20267 min

Ep 12929Piotr Matczuk: afera Czarzasty-Rose to sprawa kilkudniowa, ale o długich konsekwencjach

Wymiana zdań między marszałkiem Włodzimierzem Czarzastym a ambasadorem USA w Polsce oraz reakcja premiera Donalda Tuska wywołały polityczną burzę.

Feb 6, 202624 min

Ep 12913POLE SIŁOWE DZIĘKI AI: POLSKA PLATFORMA ANTYDRONOWA. 67 odcinek audycji Limes inferior

Druga część rozmowy z założycielami Seraphim Defence Systems, prezesem firmy Łukaszem Gmysem i jej dyrektorem technologicznym Łukaszem Grzybowskim.Jak działa i jak będzie chronić naszą przestrzeń platforma MACS (Mobile Autonomous Counter-UAV System)?W jaki sposób zatrudnić AI do obrony przed dronami?Budować czy kupować: czy w Polsce można stworzyć innowacyjną i działającą platformę antydronową? Dlaczego warto?

Feb 6, 202633 min

Ep 12928„Tak nie prowadzi się dyplomacji”. Parys o skutkach słów marszałka Czarzastego

Gościem Radia Wnet był Jan Parys, były minister obrony narodowej, ekspert ds. bezpieczeństwa i polityki zagranicznej, który komentował eskalację napięć wokół wypowiedzi marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego oraz reakcję ambasadora USA Toma Rose'a. Zdaniem Parysa problemem nie jest sam fakt odmowy czy krytycznego stanowiska wobec inicjatyw amerykańskich, lecz forma i brak dyplomatycznej procedury.„Nie chodzi o to, że marszałek odmówił. Chodzi o to, w jaki sposób to zrobił i jak to uzasadniał. W dyplomacji są sposoby odmowy, które nikogo nie urażają”.Ekspert zwracał uwagę, że wypowiedzi dotyczące polityki zagranicznej – zwłaszcza w imieniu Sejmu – powinny być konsultowane z MSZ.„Jest obyczaj, że wszelkie rozmowy międzynarodowe prowadzi się na podstawie materiałów z MSZ. Trzeba ustalić, czy marszałek tego dopełnił, bo mam wrażenie, że mówił od siebie”.Parys podkreślał, że przenoszenie brutalnego języka krajowych sporów politycznych na relacje międzynarodowe niesie realne koszty dla państwa.„Nie można przenosić obyczajów z krajowych polemik na stosunki zagraniczne. Tam trzeba zachować dużo większą subtelność, bo w przeciwnym razie płaci za to cały kraj”.W jego ocenie decyzja ambasady USA o zawieszeniu kontaktów z marszałkiem Sejmu oznacza faktyczne zamrożenie dyplomacji parlamentarnej.„Marszałek nie będzie podróżował do Stanów Zjednoczonych, nie będą go odwiedzać delegacje amerykańskie. To jest zawieszenie dyplomacji parlamentarnej”.Parys ostrzegał również przed politycznymi skutkami jednoznacznego poparcia marszałka Czarzastego przez rząd Donalda Tuska.„Takie poparcie oznacza, że kurs antyamerykański staje się celem rządu. To sygnał, że relacje z USA są traktowane podrzędnie”.Ekspert podkreślał, że mimo medialnej burzy nie dojdzie do realnego zerwania sojuszu wojskowego.„Nie będzie żadnych konsekwencji militarnych. To jest kryzys medialny, nie realny. Ale atmosfera się psuje, a zaufanie się zużywa”.Na koniec rozmowy Jan Parys zwrócił uwagę na długofalowe skutki dla pozycji Polski w regionie.„Wszystkie państwa wokół widzą, że premier i marszałek mają dziś złe relacje z USA. To obniża zdolność manewru politycznego i dyplomatycznego naszego kraju”./fa

Feb 6, 202623 min

Ep 12927PiS alarmuje ws. Czarzastego. Macierewicz: stawką jest bezpieczeństwo Polski

Gościem Odysei Wyborczej Radia Wnet był Antoni Macierewicz, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości oraz były minister obrony narodowej. Parlamentarzysta komentował napiętą sytuację związaną z liderem Lewicy, marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym.W ostatnich dniach pojawiły się bowiem informacje dotyczące podejrzanych, "wschodnich"kontaktów Czarzastego oraz kwestia tego, czy polityk ten był faktycznie i kompleksowo sprawdzony przez kontrwywiad.Dyskusja dotyczyła również najnowszych informacji o tym – ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Tom Rose poinformował o zerwaniu kontaktów z Czarzastym; decyzja została ogłoszona po publicznych wypowiedziach polityka Lewicy krytycznych wobec prezydenta USA Donalda Trumpa.Zdaniem Macierewicza obecny spór nie jest konfliktem na linii Polska–Stany Zjednoczone, lecz starciem wewnętrznym dotyczącym kierunku polityki państwa.„To nie jest konflikt Stanów Zjednoczonych z Polską. To jest konflikt formacji prorosyjskiej, która chce rządzić w Polsce, wobec Stanów Zjednoczonych”.Polityk PiS przekonywał, że działania marszałka Sejmu prowadzą do osłabienia strategicznego sojuszu z USA, który – jego zdaniem – stanowi fundament bezpieczeństwa kraju.„Działanie pana Czarzastego zmierza do zerwania układu między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Do tego, żeby Polska została podporządkowana zarówno Rosji, jak i Niemcom”.Macierewicz przypomniał również swoją rolę w rozmowach ze stroną amerykańską w czasie, gdy był ministrem obrony narodowej.„W 2016 roku zawarliśmy układ ze Stanami Zjednoczonymi o obecności wojsk USA w Polsce. Wtedy było to 4,5 tysiąca żołnierzy, dziś jest ich ponad 11 tysięcy”.W jego ocenie dalsze wzmacnianie relacji wojskowych z USA jest możliwe, jeśli Polska utrzyma obecny kurs.„Prezydent Trump zapowiada, że jest gotów zwiększyć obecność wojsk amerykańskich, jeżeli Polska będzie konsekwentnie rozwijać sojusz ze Stanami Zjednoczonymi”.W rozmowie padły także zarzuty dotyczące przeszłości politycznej Włodzimierza Czarzastego oraz jego – jak to określił Macierewicz – „związków środowiskowych”.„Jego działalność, począwszy od 1983 roku, od momentu wejścia do aparatu PZPR, aż po dzień dzisiejszy, musi zostać jednoznacznie omówiona i rozliczona”.Polityk PiS odniósł się również do kwestii ankiety bezpieczeństwa, której marszałek Sejmu nie miał wypełnić.„Jest jedynym politykiem na tym poziomie, który nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa. Wszyscy inni takie dokumenty składali”.Macierewicz zapowiedział, że sprawa będzie miała dalszy ciąg zarówno w Sejmie, jak i na forum Rady Bezpieczeństwa Narodowego.„Musimy doprowadzić do tego, żeby wszyscy posłowie poznali pełną prawdę o działaniach pana Czarzastego i byli świadomi konsekwencji”.Na zakończenie rozmowy podkreślił, że jego zdaniem stawką sporu jest bezpieczeństwo i niepodległość państwa.„Stany Zjednoczone wspierają niepodległość Polski. To nie USA są zagrożeniem, lecz działania polityków, którzy ten sojusz chcą osłabić”./fa

Feb 6, 202613 min

Ep 12926Waleczny do samego końca: wspomnienie Zbigniewa Macieja Dowgiałło

4 lutego odszedł Zbigniew Maciej Dowgiałło – ceniony malarz, kurator sztuki i grafik. Alicja Kadrow, uczennica i przyjaciółka zmarłego, wspomina mistrza. Musimy jak najwięcej wspominać o Maćku, żeby Jego pamięć trwała jak najdłużej. Była to osoba niezwykła. Była to osoba dobra, wesoła, mająca całą masę przyjaciół, nie bojąca się łamać schematy. Zawsze myślał najpierw o innych, później dopiero o sobie. Waleczny do samego końca.~ wspomina Alicja Kadrow. Redaktor Konrad Mędrzecki zaznacza, że pamięć o zmarłym artyście pozostanie – wiele z jego dzieł prezentowane jest w wielu galeriach w Polsce, w tym jeden obraz ozdabia galerię Radia Wnet. Gość programu zaznacza, że Zbigniew Dowgiałło zajmował się nie tylko malarstwem i grafiką komputerową, robił także zdjęcia i pisał scenariusze.Bardzo wszechstronnie uzdolniony artystycznie człowiek.~ zaznacza przyjaciółka artysty.Zbigniew Maciej Dowgiałło urodził się w 1961 roku w Gdańsku. Studiował w PWSSP w Gdańsku oraz na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie w 1986 roku uzyskał dyplom z malarstwa w pracowni Stefana Gierowskiego. Był malarzem, zajmował się grafiką komputerową i projektowaniem 3D. Uczestniczył w wystawach „ekspresji lat osiemdziesiątych”. W swojej twórczości łączył malarstwo sztalugowe z technikami cyfrowymi. Jego prace znajdują się w kolekcjach muzealnych i prywatnych, m.in. Muzeum Narodowego w Warszawie oraz Muzeum Sztuki w Łodzi.

Feb 6, 20267 min

Ep 12925Europa chce uniezależnić się od USA. Jan Bogatko: To zła wiadomość dla Polski

Gościem poranka Radia Wnet był Jan Bogatko, który relacjonował zmieniające się nastroje polityczne w Niemczech i Francji wobec Stany Zjednoczone oraz debatę o uniezależnieniu Europy od amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa, technologii i energii.Punktem wyjścia do komentarza była sytuacja w Niemczech, gdzie — jak zauważył Bogatko — „zima zawsze przychodzi niespodziewanie”, także w polityce. Relacje Berlina i Paryża z Waszyngtonem ulegają wyraźnemu ochłodzeniu, a europejscy politycy coraz częściej mówią o potrzebie strategicznej samodzielności.„Mówi się w Berlinie i w Paryżu, że to kurs Donalda Trumpa zmusza Europejczyków do nowych przemyśleń. Unia Europejska nie powinna być dłużej zależna od USA. To jest zła wiadomość dla Polski”.Bogatko podkreślał, że narracja o europejskiej potędze rozmija się z realiami wojskowymi.„Bez parasola nuklearnego Unia Europejska jest karłem, bezzębnym karłem. Tu się nic nie zmieniło”.W jego ocenie próby budowania europejskiej niezależności wynikają nie tylko z obaw przed polityką Donald Trump, ale także z ambicji politycznych Berlina i Paryża. Szczególnie mocno wybrzmiały słowa nowego kanclerza Niemiec.„Kanclerz Friedrich Merz uderzył pięścią w stół i powiedział: będziemy mocarstwem. Musimy mówić językiem polityki potęgi”.Jednocześnie — jak zauważył korespondent — tej „potęgi” nie widać w gospodarce wewnętrznej, mimo pierwszych sygnałów ożywienia. Równolegle trwają prace nad ograniczeniem zależności Europy od amerykańskich technologii, armii i surowców energetycznych.„Najlepiej pomogłoby w tym uruchomienie obu gazociągów z Rosji. Głośno się tego nie mówi, ale jest to w pamięci”.Bogatko krytycznie odniósł się także do roli urzędników unijnych w Brukseli.„To jest nowa szlachta — bezpodatkowa, jak w średniowieczu — która decyduje o strategicznych zwrotach Europy”.W handlu, jak podkreślał, Unia Europejska próbuje dywersyfikować kierunki współpracy, zawierając porozumienia z Mercosurem, Indiami i Indonezją oraz negocjując z Meksykiem i Australią.Na koniec Bogatko zwrócił uwagę na zmiany w sektorze technologicznym, szczególnie we Francji.„Rząd Emmanuel Macron planuje zakazać urzędnikom korzystania z amerykańskich platform, takich jak Google Meet, Zoom czy Teams”.Zdaniem korespondenta Radia Wnet wszystko to świadczy o głębokiej zmianie kursu politycznego Europy.„Zmiany są na całego i prowadzą do tego, że Zachód będzie czerwony”.

Feb 6, 20269 min

Ep 12924Marcin Przydacz: Czarzasty, któremu Tusk dał drugie życie, musi się wytłumaczyć z kontaktów z Rosjanką

Prezydencki minister Marcin Przydacz w Poranku Wnet komentuje kolejne odsłony sprawy rosyjskiej znajomej Włodzimierza Czarzastego. Temat ten będzie dyskutowany na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.

Feb 6, 202623 min

Ep 12923Referendum w Krakowie. „Podpisują się wyborcy od prawa do lewa”

Gościem poranka Radia Wnet był Piotr Bartosz, działacz Konfederacja i Ruch Narodowy, zaangażowany w zbiórkę podpisów pod referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksander Miszalski.Bartosz podkreślał, że zaangażowanie Konfederacji i środowisk narodowych było naturalną konsekwencją wcześniejszej krytyki polityki miejskiej. Choć nie podał oficjalnej liczby zebranych podpisów, zapewniał, że akcja przebiega sprawnie.„Podpisów jest zebrane naprawdę dużo. Z nieoficjalnych źródeł wiem, że zbiórka idzie bardzo dobrze i podpisów jest wiele”.Jak zaznaczył, sam aktywnie uczestniczył w zbiórce — m.in. na Placu Imbramowskim — a reakcje mieszkańców były zaskakująco szerokie politycznie.„Osoby, które podpisują karty referendalne, są od prawa do lewa. Do mnie podchodziły osoby, które głosowały na pana Aleksandra Miszalskiego, ale po prawie dwóch latach jego rządów ogromnie się zawiodły”.Zdaniem Bartosza, inicjatywa nie wymagała aktywnego „nagabywania” przechodniów.„Nie musimy podchodzić do ludzi. Sami podchodzą i dopytują. Na Placu Imbramowskim udało się zebrać prawie 500 podpisów w cztery godziny”.W rozmowie wskazał trzy główne zarzuty, które — według relacji zbierających podpisy — najczęściej podnoszą mieszkańcy Krakowa. Pierwszym jest obsadzanie stanowisk w spółkach miejskich osobami powiązanymi politycznie.„Zatrudnianie partyjnych kolegów w spółkach miejskich to argument, który mieszkańców najbardziej oburza”.Drugim kluczowym problemem jest sposób wprowadzania Strefy Czystego Transportu, przeciwko której — jak przypominał — protestowały różne środowiska obywatelskie.„Procedura była skandaliczna. Ten temat bardzo mocno zdenerwował nie tylko mieszkańców Krakowa, ale też okolicznych miejscowości”.Trzecim zarzutem są premie wypłacane w spółkach miejskich, które — zdaniem Bartosza — stały się dodatkowym impulsem do poparcia referendum. W dalszej części rozmowy polityk krytykował również kierunek światopoglądowy władz miasta.„Widzimy zblatowanie się ze światopoglądową lewicą: patronaty, stanowiska, finansowanie organizacji promujących rozwiązania, z którymi jako środowisko narodowe i Konfederacja się nie zgadzamy”.Na zakończenie rozmowy Bartosz zapowiedział dalsze zaangażowanie w akcję referendalną, podkreślając, że inicjatywa ma charakter oddolny i ponadpartyjny.

Feb 6, 20267 min

Ep 12922KRS po wyjaśnieniach sędziego Łubowskiego. Sędzia Dalkowska: Pięć decyzji Rady

Gościem poranka Radia Wnet była Anna Dalkowska, sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego i członek Krajowej Rady Sądownictwa, która relacjonowała przebieg i konkluzje ostatniego posiedzenia plenarnego Rady.Posiedzenie dotyczyło wyjaśnień złożonych przez Dariusza Łubowskiego w związku z prowadzonym przez niego postępowaniem dotyczącym europejskiego nakazu aresztowania wobec posła Marcin Romanowski.„Podczas posiedzenia plenarnego Krajowej Rady Sądownictwa odbyła się dyskusja dotycząca wyjaśnień złożonych przez pana sędziego Dariusza Łubowskiego. Członkowie Rady, w tym parlamentarzyści, mieli możliwość wypowiedzenia się w zakreślonym czasie”.Jak wyjaśniła sędzia Dalkowska, Rada przyjęła pięć konkretnych decyzji. Pierwsza dotyczy wniosku do Rzecznika Dyscyplinarnego Prokuratora Generalnego o wszczęcie czynności wyjaśniających wobec prokuratorów Dariusza Ślepokura i Piotra Woźniaka.„Pan sędzia wskazał, że otrzymał telefon od prokuratorów będących stroną w tym postępowaniu, co w jego ocenie mogło budzić podejrzenie próby wpływania na treść rozstrzygnięcia. Takie działania w państwie demokratycznym nie są dopuszczalne”.Drugim krokiem było skierowanie wniosku o rozważenie zatrzymanie sędzi Beaty Najar, która – mimo formalnego przejścia w stan spoczynku – pełniła zarówno funkcje administracyjne prezesa sądu, jak i czynności orzecznicze.„Konstytucja i prawo przewidują wyjątek od immunitetu w przypadku ujęcia na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa. W tym wypadku w grę może wchodzić przestępstwo urzędnicze z artykułu 231 Kodeksu karnego”.Trzecia decyzja dotyczyła lustracji referatu sędzi Beaty Najar, czyli analizy akt i czynności orzeczniczych – bez ingerencji w merytoryczną treść orzeczeń.„Rada nie ma kompetencji do oceniania zasadności rozstrzygnięć. Może jednak badać kwestie związane z niezależnością i niezawisłością sędziowską”.Czwarty wniosek zakładał uznanie, że odwołanie sędziego, wcześniej pozostawione bez biegu, zostało złożone w terminie i powinno zostać merytorycznie rozpoznane przez KRS.Ostatnia decyzja dotyczyła zawiadomienia Prokuratora Generalnego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa mobbingu wobec sędziego Łubowskiego oraz innych sędziów.„Nie przesądzamy o winie. Korzystamy z obowiązku zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Relacja sędziego wzbudziła jednak poważne wątpliwości co do charakteru działań podejmowanych wobec niego po wydaniu rozstrzygnięcia”.W końcowej części rozmowy Anna Dalkowska zapowiedziała dalszy ciąg debaty wokół sądownictwa, przypominając o ustawie leżącej obecnie na biurku prezydenta./fa

Feb 6, 20267 min