PLAY PODCASTS
NEW

NEW

321 episodes — Page 3 of 7

S2 Ep 26Wielu Rosjan wierzy, że NATO jest wrogiem śmiertelnym

Podcast z cyklu "NATO Explained'23" został zrealizowany ze wsparciem Departamentu Dyplomacji Publicznej NATO.Zapraszamy do słuchania i czytania magazynu Nowa Europa Wschodnia Online - to 10 artykułów i 8 godzin podcastów.

May 4, 202327 min

S13 Ep 5Janoś: Niemcy tylko warunkowo zdolne

Niemcom brakuje wiarygodności, która została solidnie nadwyrężona błędami w polityce wobec Federacji Rosyjskiej. Błędy te nie bez racji mogą być traktowane jako jedna z przyczyn tego, że Rosja Putina mogła czuć się bardziej ośmielona do podejmowania coraz bardziej wrogich działań wobec państw położonych przy jej zachodnich granicach.

Apr 22, 202356 min

S13 Ep 7Parafianowicz: Siła militarna a rząd dusz

Rosja znowu atakuje w Ukrainie. Celem jest Charków, drugie co do wielkości miasto w kraju. Opisując sposób, w który Rosja wykorzystuje siłę militarną Zbigniew Parafianowicz zwrócił uwagę na urbicyd, zabójstwo miast. Artykuł został opublikowany w pierwszym numerze magazynu Nowa Europa Wschodnia Online. Obecnie wszystkie numery magazynu dostępne są bezpłatnie z kodem PATRONITENEW. Uruchomiliśmy także konto Patronite. Magazyn jest bezpłatny, ale będziemy wdzięczni, jeżeli wesprzesz jego rozwój i dołączysz do społeczności Patronów.

Apr 19, 202345 min

S10 Ep 10Humanistyka jest bronią. To też mówi po co Homer

Jaki jest sens zajmowania się starożytnością dzisiaj, w XXI wieku? Jakiej edukacji, jakiej kultury potrzebujemy, by skuteczniej radzić sobie w zglobalizowanym świecie? Czy edukacja klasyczna może nam pomóc w zapewnieniu sobie bezpieczeństwa? Na pytania filologów klasycznych z Uniwersytetu Jagiellońskiego odpowiada Jarosław Kociszewski, który przekonuje, że humanistyka może być bronią.

Apr 11, 20231h 5m

S13 Ep 2Kociszewski: Polska, kraj z zespołem stresu pourazowego. Wywiad z Edwardem Lucasem

Edward Lucas, słynny brytyjski korespondent w Europie Środkowej i Wschodniej opowiada, jak agresja Rosji na Ukrainę zmieniła i zmieniać może znaczenie Polski w regionie i dla całej Europy. Rozmowa zostałała opublikowana w pierwszym numerze magazynu Nowa Europa Wschodnia Online. Obecnie wszystkie numery magazynu dostępne są bezpłatnie z kodem PATRONITENEW. Uruchomiliśmy także konto Patronite. Magazyn jest bezpłatny, ale będziemy wdzięczni, jeżeli wesprzesz jego rozwój i dołączysz do społeczności Patronów.

Apr 11, 202325 min

S10 Ep 9Po co Homer i intelektualista we współczesnym świecie

Czy w przestrzeni publicznej jest dziś miejsce dla intelektualistów? Jaka jest obecnie rola filozofów, teologów i historyków starożytności? Sebastian Duda, filozof i teolog, opowiada także o etosie intelektualisty i zastanawia się, jakiej edukacji potrzebujemy oraz jak możemy reagować na zmiany cywilizacyjne.

Apr 4, 20231h 0m

S8 Ep 43NEWs: Cela na Putina nie czeka, ale oskarżenie o zbrodnie ma znaczenie

Prezydent Rosji jest ścigany za zbrodnie wojenne. Nakaz aresztowania wydał Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze. Głównym przestępstwem Władimira Putina, zdaniem Trybunału, jest deportacja w głąb Rosji ukraińskich dzieci. Nad Dnieprem decyzja wywołała satysfakcję, że działania przywódcy Rosji doczekały się takiego osądu. Najpopularniejszym memem w ukraińskim internecie stał się ten o nazwie „Lady Haga” mówi reporter i znawca Ukrainy oraz Rosji Michał Potocki z Dziennika Gazety Prawne, z którym rozmawia Michał Żakowski, Radio 357

Mar 22, 202315 min

S10 Ep 8Po co Homer pomiędzy nicością a nicością

Czym jest dziedzictwo antyczne, materialne i duchowe? Czy należy je chronić, a jeśli tak, to po co? Czy humanistyka może wybrnąć z kryzysu i jak jej w tym pomóc? Jaka jest w tym rola mediów? O miejscu antyku we współczesnym świecie i o ochronie jego dziedzictwa rozmawiają Krzysztof Bielawski i Jacek Hajduk, filologowie klasyczni z Uniwersytetu Jagiellońskiego, i Cezary Łasiczka z radia TOK FM.

Mar 21, 20231h 1m

S13 Ep 1Kociszewski: Przywództwo

Magazyn jest tutaj: magazyn.new.org.pl.Pakiet zawiera pliki PDF, Mobi, ePub oraz dotępy do audio.

Mar 16, 20235 min

S8 Ep 42NEWs: Xi może rządzić Chinami do końca życia

Xi Jin Ping włada wszystkimi najważniejszymi urzędami w Chinach, a jego „panowanie” przypieczętowali delegaci ostatniego Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych. Przywódca ChRL przekonuje rodaków do „wielkiego kupowania” dóbr, by pobudzić gospodarkę kraju po trzech latach walki z COVID-19. Na czym polega fenomen Xi i czym różni się od legendarnego Mao? Dlaczego teraz Chiny potrzebują tak silnego lidera? Czy Pekin może być rozjemcą w świecie? Michał Żakowski rozmawia z Michałem Boguszem, ekspertem OSW

Mar 15, 202315 min

S10 Ep 7Świat stracił pamięć. Po co Homer?

Najsłynniejszy polski filolog klasyczny, Tadeusz Zieliński, podczas wykładu wygłoszonego w Petersburgu w 1901 roku, mówił: „Zakorzeniło się społeczeństwie mniemanie, że starożytność jako pierwiastek kultury współczesnej pozbawiona jest wszelkiego znaczenia, gdyż z dawien dawna prześcignęły ją postępy myśli nowoczesnej. Znawca sprawy natomiast powie wam, że nasza kultura umysłowa i moralna nigdy tak blisko świata antycznego nie stała, nigdy go tak bardzo nie potrzebowała. A i my też nigdy tak do jego zrozumienia i przyjęcia nie byliśmy przygotowani jak właśnie w dobie obecnej. Nastręcza się atoli pytanie, w jaki sposób wykształcenie klasyczne wpływa na umysłowe i moralne udoskonalenie ludzkości”.Czy słowa te nie brzmią obecnie równie aktualnie jak 120 lat temu? Czy dziś, w 2023 roku – w świecie pandemii i kryzysów władzy, wielkich migracji i wyniszczających wojen – wartości, jakie niesie ze sobą kultura klasyczna, nie stanowią punktu orientacyjnego jeszcze pewniejszego? Czy powrotu do źródeł – do wspólnego europejskiego dziedzictwa – nie potrzebujemy bardziej niż kiedykolwiek?„Bardzo istotne jest postawienie pytania o miejsce tradycji antycznej w naszym codziennym myśleniu – mówi prof. Karolina Wigura, publicystka i uczona, historyczka idei. – Jest ono istotne, ponieważ żyjemy obecnie w epoce, która straciła pamięć. My nie pamiętamy nawet własnego kanonu lektur. Kto z nas, po zakończeniu szkoły średniej, zajmuje się jeszcze Kochanowskim albo Rejem? Kto cytuje polskich klasyków myśli albo literatury, występując w radiu albo telewizji? My, historycy idei, jesteśmy wytrenowani w tym, żeby rozmawiać ze zmarłymi. I czy ci zmarli są sprzed dwudziestu lat, czy sprzed dwóch tysięcy lat, to nie ma większego znaczenia. Z nimi się po prostu rozmawia”.Ale rozmowa ze zmarłymi to także rozmowa z przyjaciółmi. Czytając Arystotelesa, Platona, Cycerona czy św. Augustyna, pozostajemy w stałym dialogu z tradycją. Niezależnie od tego, czy rozmowę tę prowadzimy w szkole (na lekcji łaciny czy polskiego), w sali wykładowej czy w przestrzeni publicznej. Dialog ten trwa od kilku tysiącleci, przeżywa, co jasne, lepsze i gorsze momenty, a co jakiś nawet czas – i w takim momencie zdajemy się tkwić obecnie – pojawia się pytanie, czy nie pojawiło się ryzyko trwałego zerwania tego dialogu. Są to zwykle momenty głębokiego kryzysu cywilizacyjnego. W takich chwilach obecność antyku zdaje się istotniejsza niż w czasie pokoju i spokoju. To kryzys bowiem zmusza człowieka do zadawania pytań o sprawy najważniejsze. A do tych należą przecież: sens i cel życia, dziedzictwo i tradycja, istota wspólnoty.Nie chodzi tu bynajmniej o nostalgię. Nie chodzi też o bezcelowe szafowanie nazwiskami, tytułami czy cytatami z dzieł Greków i Rzymian. Tradycja ta jest nie tylko początkiem, ale i wspólną płaszczyzną, szeroką platformą, która daje możliwość porozumienia. „Ludziom, którzy się ze sobą nie zgadzają, którzy reprezentują inne poglądy, którzy mają sprzeczne analizy rzeczywistości, pozwala to znaleźć wspólny grunt” – zauważa Wigura.Idealnie byłoby – choć jest to oczywiście projekt utopijny – gdyby można było powiedzieć: niezależnie od tego, po której stronie jesteśmy i jakie mamy poglądy, wszyscy czytaliśmy Platona i Arystotelesa. Wówczas, mimo że się różnimy, w istocie jesteśmy razem, wszyscy – w Polsce i Europie, w świecie Zachodu – jesteśmy wspólnotą. Bez wspólnej bazy myślowej konstruktywny dialog okazuje się niezwykle utrudniony.Kiedy w rozmowie spotykają się osoby o bardzo różnych poglądach, pewna wspólna baza, a tę stanowi określona edukacja, okazuje się niezbędna. Wigura mówi: „W książce, która napisaliśmy wspólnie z Tomaszem Terlikowskim, Polka ateistka kontra Polak katolik, ponieważ tak bardzo się nie zgadamy, to elementy filozoficzne są w którymś momencie ostatnią deską ratunku: «Zupełnie nie rozumiem, jak ty myślisz o świecie, nie przyjmuję tego sposobu myślenia, ale przynajmniej możemy porozmawiać o tekście, który oboje czytaliśmy i on do nas mówi»”.To, kim jesteśmy i jak myślimy o świecie, stanowi wypadkową wielu czynników. Na naszą samoświadomość składają się długie wieki nawarstwiających się na siebie poglądów, wątków, dzieł. Edukacja klasyczna nie może i nie powinna mieć jednak charakteru ekskluzywnego. Im powszechniejsza jest bowiem znajomość łaciny (jak w ogóle: wiedza), tym cała społeczność silniej stoi na nogach. Wykształcenie klasyczne przekłada się w sposób bezpośredni na inne, bardzo różne obszary życia.Krzysztof Bielawski, hellenista i współprowadzący rozmowę, przypomina: „Był taki eksperyment paręnaście lat temu w edukacji niemieckiej, że zlikwidowano łacinę w szkołach, co oczywiście odbiło się automatycznie spadkiem liczby miejsc na filologii klasycznej, dlatego że nie było potrzeby produkowania tych nauczycieli na potrzeby szkół, ale po pięciu latach, gdy zrobiono badania, okazało się, że ogólne wyniki dotyczące możliwości, umiejętności, abstrakcyjnego myślenia u młodzieży spadły tak gwałtownie, że w ciągu roku przywrócono system

Mar 14, 20231h 2m

S8 Ep 41NEWs: Gruzini protestują przeciwko putinizacji kraju

Kobieta z flagą UE oblewana strumieniami wody z armatki policyjnej stała się symbolem protestów w Gruzji. Tysiące ludzi wyszło na ulice, by powiedzieć NIE nowemu prawu wpychającemu, według nich, kraj w objęcia Rosji. Czy Tibilisi jest coraz bliżej Kremla? Jakie podziały są w polityce Gruzji i co łączy tę kaukaską republikę z dyktaturą Władimira Putina? Czy protesty wymuszą odejście od prowokacyjnej propozycji o zagranicznych agentach? Z dr Konradem Zasztowtem, ekspertem od Kaukazu i Azji Centralnej z Wydziału Orientalistycznego Uniwersytetu Warszawskiego rozmawia Michał Żakowski.

Mar 8, 202311 min

S8 Ep 40NEWs: Izrael i Palestyna osiągają temperaturę wrzenia

Izraelski prawicowy rząd ma problemy niewidziane od dekad. Żydowscy osadnicy zaatakowali palestyńskie miasto w zemście za zabicie dwóch z nich. W izraelskich miastach trwają protesty przeciwko reformie sądownictwa. Jedna z gazet zapytuje: kiedy Amerykanie przestaną udawać, że wszystko działa normalnie w Izraelu Benjamina Netanjahu? Z Jarosławem Kociszewskim, byłym korespondentem mediów polskich w Izraelu rozmawia Michał Żakowski.

Mar 2, 202314 min

S8 Ep 39NEWs: Prezydent Biden niespodziewanie odwiedził Kijów

Joe Biden z zaskoczenia odwiedził Kijów. Zadziwił determinacją, by pojawić się w strefie wojennej. W ten sposób pokazał wiarę w zwycięstwo Ukrainy. To też próba zjednoczenia Zachodu i samych Amerykanów wokół wsparcia Kijowa w wojnie z Rosją. Prezydent Biden zapowiada dalszą pomoc chwili, gdy kiedy Rosja szykuje się do ofensywy. Czy Amerykanie namawiali Ukraińców do kontruderzenia? Jakie znaczenie ma wizyta Bidena w Kijowie i Warszawie? Na pytania Michała Żakowskiego odpowiadał Robert Pszczel, niezależnym ekspertem ds. bezpieczeństwa i byłym dyrektorem Biura Informacyjnego NATO w Moskwie.

Feb 20, 202320 min

S8 Ep 38NEWs: Dylematy Erdogana po trzęsieniu ziemi w Turcji

Trzęsienie ziemi w Turcji i Syrii wpływa na polityczne decyzje Recepa Erdogana. Chce trzeciej kadencji prezydenckiej i dlatego musi do siebie przekonywać wyborców dotychczas wierny elektorat partii AKP. Wyborcy żądają odpowiedzi czy ich kraj jest gotowy na kolejne katastrofy, które przewidują naukowcy. Przed Erdoganem stoją także wyzwania dot. współpracy z Zachodem i Rosją. Trzęsienie ziemi postawiło go w trudnym położeniu, mówi Michałowi Żakowskiemu kierownik Zespołu Turcji Kaukazu i Azji Centralnej Ośrodka Studiów Wschodnich Krzysztof Strachota

Feb 16, 202311 min

S8 Ep 37Prezydent Pavel wprowadza wnosi nową jakość nie tylko w Czechach

Chce Ukrainy w NATO. Zdenerwował Chiny telefonem na Tajwan. Jego pierwsze posunięcia już prowokują setki żartów i memów na temat charyzmy i „mocnego, żołnierskiego charakteru”. Nowy prezydent Czech rozpocznie swoje urzędowanie na początku marca. Petr Pavel to były wojskowy, generał oraz wysoki oficer w NATO. Przekonał do siebie Czechów twardą postawą wobec Rosji. Kim jest i dlaczego oznacza mocny zwrot w polityce Czech? O tym Michał Żakowski rozmawia z Marcinem Czyżniewskim z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Feb 9, 202311 min

S11 Ep 13Ukraińcy w Polsce. Tu jeszcze wiele może i powinno się zdarzyć

Podcast został zrealizowany w ramach czwartego Stołu Niemiecko-Polskiego poświęconego tematyce wschodniej. W 2022 r. do Stołu zaproszeni zostali eksperci z Ukrainy, a tematem rozmów była wojna obronna Ukrainy zaatakowanej przez Rosję.

Dec 19, 202225 min

S9 Ep 12Niemi świadkowie historii. Mniejszości i jeńcy w Auschwitz

Ofiarami rasistowskiej polityki III Rzeszy padali członkowie rozmaitych grup i mniejszości etnicznych, wyznaniowych czy seksualnych. W Birkenau zarejestrowano 21 tysięcy członków społeczności Romów i pokrewnych im Sinti. Choroby, głód, a później planowana zagłada spowodowały, że zaledwie co siódmego z nich wyprowadzono żywego podczas likwidacji obozu.Niezwykle wysoką śmiertelność odnotowywano także pośród ok. 15 tysięcy radzieckich jeńców wojennych przywiezionych do obozu. Część z nich, w szczególności oficerów politycznych, nie rejestrowano, tylko od razu kierowano na śmierć. Tylko nieliczni spośród 12 tysięcy zarejestrowanych przeżyli. Jeńcy przywiezieni do Auschwitz po napaści Niemiec na ZSRR w 1941 roku byli katowani, przydzielani do najcięższych pracy oraz traktowani gorzej niż inne grupy więźniów, za wyjątkiem Żydów. Ich sytuacja zaczęła się stopniowo poprawiać od połowy 1942 roku, gdy Niemcy potrzebowali więcej rąk do pracy. Początkowo rejestrowani jeńcy rosyjscy otrzymywali numer na skrawkach materiału, który mieli naszywać na mundury. Okazało się jednak, że wielu umierało, a pozostali zabierali zmarłym części lub całe ubrania razem z numerami, co powodowało zamieszanie w obozowych rejestrach. Stąd pomysł, by numery tatuować po lewej stronie klarkii piersiowej. Dopiero później, od wiosny 1942 roku, Niemcy zaczęli systematycznie tatuować na lewym przedramieniu numery wszystkim rejestrowanym więźniom.Do Auschwitz-Birkenau deportowano także około 400 „Badaczy Pisma Świętego”, których obecnie nazwalibyśmy Świadkami Jehowy. Trafiali do obozów koncentracyjnych z powodu głębokiego przywiązania do swoich przekonań. Odmawiali nie tylko służby wojskowej, ale nawet pracy w przemyśle zbrojeniowym, co w III Rzeszy było karane. Mieli możliwość odzyskania wolności w zamian za pisemne wyrzeczenie się zasad religijnych. W Auschwitz-Birkenau nikt takiego dokumentu nie podpisał.Niezwykle trudno jest stwierdzić, ilu dokładnie homoseksualistów trafiło do obozu. Według Bogdana Piętki z Muzeum Auschwitz-Birkenau, mogło ich być 77. Jacek Lachendro zaznacza, że niemiecki badacz Rainer Hoffschildt mówi o ponad 130. Nieścisłości wynikają z niejednoznacznego oznaczenia tej kategorii więźniów. Niektórzy otrzymywali różowe trójkąty oznaczające uwięzienie na podstawie paragrafu skazującego homoseksualistów, ale byli też tacy, którzy mogli otrzymać trójkąt czerwony przeznaczony dla więźniów politycznych czy zielony oznaczający kryminalistów. Z badań historyków wysnuć natomiast można wniosek, że ludzie ci należeli do grup wyjątkowo źle traktowanych. Podcast powstał w ramach projektu Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego sfinansowanego przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP. Zadanie publiczne finansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie „Dyplomacja publiczna 2022”. Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

Dec 8, 202230 min

S11 Ep 12Atak na Ukrainę ukazał problemy rozwojowe Rosji. Testuje też sojusze

Podcast został zrealizowany w ramach czwartego Stołu Niemiecko-Polskiego poświęconego tematyce wschodniej. W 2022 r. do Stołu zaproszeni zostali eksperci z Ukrainy, a tematem rozmów była wojna obronna Ukrainy zaatakowanej przez Rosję.

Dec 6, 202223 min

S9 Ep 11Niemi świadkowie historii. Kobiety i dzieci w Auschwitz-Birkenau

Z pierwszym transportem kobiet do Auschwitz w marcu 1942 roku trafiło 999 niemieckich więźniarek z Ravensbrück, które miały zorganizować obóz kobiecy. Tego samego dnia przywieziono identyczną liczbę młodych Żydówek ze Słowacji. Początkowo władze obozowe wydawały się nie wiedzieć, co zrobić z tak dużą liczbą kobiet. Trudno było im wszystkim znaleźć odpowiednie zajęcia. Dopiero latem większość spośród już wtedy 17 tysięcy więźniarek przeniesiono do tzw. Frauen-Lager (niem. obozu kobiecego) w Birkenau, gdzie zatrudniono je przy pracach budowlanych i rolnych. Kobiety wykształcone, zwłaszcza znające języki obce, zatrudniano w administracji, a personel medyczny trafiał do obozowych szpitali.– Kobiety, które osadzano w obozie, bardzo szybko ulegały zmianom fizycznym – mówi Teresa Wątor-Cichy z Muzeum Auschwitz-Birkenau. – Już przy rejestracji w obozie większość miała goloną głowę. Traciły coś, co jest elementem piękna, troski, rozpoznania dla kobiety. Więźniarki mówiły, że stały w grupie jako koleżanki, które znały się od wielu lat i nagle nie mogły siebie nawzajem rozpoznać. Praca w obozie ponad siły i minimalne ilości wyżywienia powodowały, że traciły wagę. Brak urządzeń sanitarnych, więc i możliwości mycia się, powodował, że ich skóra stawała się szara i szorstka. Kolejnym elementem, który bardzo niepokoił więźniarki, były zmiany związane z fizjologią: zatrzymanie się menstruacji, właśnie z powodu utraty wagi, z powodu strachu, traumatycznych przeżyć, przez które przechodziły i których były świadkami – dodaje.W zbiorach Muzeum znajduje się kilkanaście portretów więźniarek narysowanych przez Zofię Stępień-Bator. Kobiety wyglądają pięknie, mają długie włosy i są elegancko ubrane. Agnieszka Sieradzka podkreśla, że w ten sposób upokorzone, pozbawione tożsamości i schorowane więźniarki odzyskiwały nie tylko piękno, ale też godność i człowieczeństwo.Podcast powstał w ramach projektu Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego sfinansowanego przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP. Zadanie publiczne finansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie „Dyplomacja publiczna 2022”. Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

Dec 4, 202228 min

S11 Ep 11Morze Czarne jest kluczowe dla Ukrainy, Rosji i Turcji. Nikt nie da za wygraną

Podcast został zrealizowany w ramach czwartego Stołu Niemiecko-Polskiego poświęconego tematyce wschodniej. W 2022 r. do Stołu zaproszeni zostali eksperci z Ukrainy, a tematem rozmów była wojna obronna Ukrainy zaatakowanej przez Rosję.

Dec 1, 202227 min

S2 Ep 25Różański o decyzjach w czasie wojny i roli żołnierzy w państwie

Podcast został zrealizowany ze wsparciem Departamentu Dyplomacji Publicznej NATO.

Nov 29, 202222 min

S9 Ep 10Niemi świadkowie historii. Polacy w Auschwitz

Mała książeczka z dedykacją „Synu pamiętaj, że w życiu najważniejsza jest odwaga”, przechowywana w Muzeum, pozwala opowiedzieć historię Bernarda Świerczyny, polskiego więźnia Auschwitz i członka obozowego ruchu oporu. Więźniowie zatrudnieni w biurach znaleźli książki z bajkami, które najprawdopodobniej należały do zamordowanych dzieci żydowskich. Ilustracje i teksty były kopiowane i nielegalnie wysyłane do domów dla podtrzymania relacji z bliskimi czy pozostawienia po sobie wspomnienia. Jedną z takich książeczek, opowiadającą historię zajączka, któremu wilk zabrał dom, ale go odzyskał dzięki pomocy innych zwierząt, wykonał Bernard Świerczyna dla swojego syna Felicjana.Ukrytą w niemieckim słowniku książeczkę matce chłopca wręczył bez słowa anonimowy SS-man już po śmierci Świerczyny powieszonego w ostatniej egzekucji wykonanej na terenie obozu 30 grudnia 1944 roku. Po nieudanej ucieczce z Auschwitz wraz z kilkoma innymi więźniami został on złapany i po śledztwie stracony.Do Auschwitz trafiło ponad 140 tysięcy Polaków, którzy zostali w obozie zarejestrowani, z czego połowa tu zginęła. Setkiewicz zaznacza, że to znaczenie większa śmiertelność niż wśród więźniów innych niemieckich obozów koncentracyjnych, co prawdopodobnie wynikało już ze sposobu zaprojektowania Auschwitz, gdzie po raz pierwszy uruchomiono stacjonarne krematorium. Trzeba jednak zauważyć, że w 1943 roku warunki więźniów aryjskich, w tym Polaków, poprawiły się, gdy martwiąc się o siłę roboczą, Niemcy pozwolili na przysyłanie do obozu paczek żywnościowych. Żydzi z tego przywileju korzystać nie mogli.– Z relacji więźniów wiemy również, że było znacznie więcej motywów, powodów czy sposobów, dzięki którym można było przetrwać, będąc Polakiem w obozie – mówi Piotr Setkiewicz. – Na przykład mocna psychika. Mogła to też być pomoc kolegów albo udział w ruchu oporu. Niemniej najczęściej o przeżyciu w Auschwitz decydował przypadek. Nawet więzień polski w dobrym komandzie mógł w każdym momencie zachorować na tyfus, który był chorobą bardzo powszechną w obozie. Wtedy mógł albo umrzeć, albo zostać zamordowany przez SS.Pomimo terroru i strasznych warunków w Auschwitz istniało także kilka grup ruchu oporu, choć stosunkowo niewielu więźniów o nim wiedziało. Mogli jedynie obserwować jego efekty, takie jak zniknięcie szczególnie okrutnego kapo czy ucieczka współwięźniów. Najważniejszą organizacją tego rodzaju była konspiracja wojskowa skupiona wokół rotmistrza Witolda Pileckiego, do której należeli uwięzieni oficerowie. Należy także pamiętać o lewicowym podziemiu, na czele którego stał Józef Cyrankiewicz, znany przedwojenny działacz PPS. Jednym z najważniejszych osiągnięć konspiratorów było gromadzenie i przekazywanie poza obóz informacji i danych na temat tego, co działo się wewnątrz. Dane liczbowe na temat przyjeżdżających transportów, rejestrowanych czy umierających więźniów lub produkcji były przemycane poza obóz i dzięki siatkom konspiratorów i pracy kurierów trafiały do rządu polskiego w Londynie. Działania te wiązały się z wielkim ryzykiem, a odkryci członkowie podziemia poddawani byli okrutnym śledztwom, torturom, a następnie mordowani, tak jak Bernard Świerczyna.Podcast powstał w ramach projektu Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego sfinansowanego przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP. Zadanie publiczne finansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie „Dyplomacja publiczna 2022”. Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

Nov 27, 202229 min

S9 Ep 9Niemi świadkowie historii. Sprawcy zbrodni

Przez duże okna na wieży znajdującej się nad bramą wjazdową widać niemal cały obóz Birkenau. Obecnie to rzędy baraków i ceglane kominy pozostałe po drewnianych konstrukcjach rozebranych już po wojnie. Zarówno stąd, jak i z niskich wież strażnicy SS mogli dokładnie widzieć niemal wszystko, co się działo na rampie. Z kolei wieże w pobliżu krematoriów dawały dobry widok na więźniów wysłanych na śmierć w komorach gazowych, którzy schodzili po schodach do miejsca kaźni. Piotr Setkiewicz podkreśla, że SS-mani w Birkenau musieli wiedzieć, w jakiego rodzaju miejscu pełnią służbę.W styczniu 1945 roku załoga obozu liczyła ponad 4 tysięcy ludzi, a przez cały okres jego funkcjonowania przewinęło się przez to miejsce ok. 8 tysięcy strażników, z których ok. 7 tysięcy wojnę przeżyło. Tylko nieliczni zginęli w lub zmarli z chorób. Więcej straciło życie po przeniesieniu na front wschodni. Wszyscy strażnicy byli Niemcami lub Volksdeutschami. Jedynym wyjątkiem była kompania Ukraińców sprowadzonych tutaj w 1943 roku, jednakże ci szybko się zbuntowali i po trzech miesiącach zostali odesłani z obozu.SS-mani oddelegowaniu do Auschwitz mogli się uważać za szczęściarzy pełniących spokojną, bezpieczną służbę. Stosunkowo niewielu, bo może 300 czy 400 z nich, bezpośrednio zabijało więźniów. Zespół „dezynfekatorów” przeszkolonych w posługiwaniu się trującym gazem Cyklon B, uwalniającym się z granulatu wsypywanego z puszek przez otwory w dachu komór gazowych, składał się z kilkunastu do dwudziestu paru osób.– Ci SS-mani, którzy pełnili służbę w batalionie wartowniczym, czyli mniej więcej 80% całej załogi Auschwitz, nawet jeśli nikogo nie zastrzelili, to poprzez fakt, że nie dopuszczali do ucieczek, też ostatecznie przyczyniali się do masowej śmierci więźniów – zaznacza Piotr Setkiewicz.Z dokumentów i korespondencji wynika, że wśród SS-manów panowała plaga pijaństwa, z którym dowódcy starali się walczyć, zagospodarowując czas wolny żołnierzy. W obozie organizowano imprezy sportowe i kulturalne. Załoga miała nawet swój kurort. Warunki były bardzo dobre i w przypadku niższych rangą SS-manów przypominały życie w koszarach w czasach pokoju. Z kolei oficerowie mogli liczyć na wygodne kwatery, czasem całe wille z ogródkiem i służbą. Niektórzy próbowali się też nielegalnie wzbogacić, kradnąc pieniądze i kosztowności odebrane więźniom, które formalnie należały do Rzeszy. Toczyły się w tej sprawie dochodzenia i wydano nawet kilka wyroków.Po wojnie część członków załogi Auschwitz-Birkenau odpowiedziała za zbrodnie. Do końca lat 40. Alianci nie mieli problemów z wydawaniem i wykonywaniem wyroków śmierci na tych ludziach. Około 700 z nich poddano ekstradycji do Polski, gdzie większość stanęła przed sądem w rozprawach grupowych. Z uwagi na ograniczony kontakt między strażnikami a więźniami świadkom trudno było ich wskazać. Stąd skazywano ich na rok do dwóch więzienia „za przynależność do kryminalnej organizacji, załogi obozu koncentracyjnego”. Większość po odsiedzeniu wyroków wyjechała do Republiki Federalnej Niemiec.Podcast powstał w ramach projektu Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego sfinansowanego przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP. Zadanie publiczne finansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie „Dyplomacja publiczna 2022”. Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

Nov 24, 202230 min

S2 Ep 24Przełom nordycki w NATO. Rosja musi inaczej spojrzeć na Bałtyk

Podcast został zrealizowany ze wsparciem Departamentu Dyplomacji Publicznej NATO.

Nov 22, 202225 min

S9 Ep 8Niemi świadkowie historii. Dwie funkcje Auschwitz-Birkenau

– Birkenau był wielkim obozem i właściwie od początku jego planowania miano zamiar zbudowania tutaj osobnej bocznicy kolejowej, którą ze starej rampy żydowskiej miano kierować wagony wprost do wnętrza obozu – mówi Piotr Setkiewicz. – Natomiast do jesieni 1943 roku żadnych prac w tej mierze nie podejmowano ze względu na trudności materiałowe. Ostatecznie rampa ta została ukończona w maju 1944 roku – dodaje, zaznaczając, że szyny, z których ułożono tory łączące obie rampy zostały sprowadzone ze Związku Radzieckiego przez jedną z firm niemieckich, która korzystała z niewolniczej siły roboczej. Ukończenie nowej rampy zbiegło się z tzw. Akcją Węgierską, czyli deportacją ponad 400 tysięcy żydów z Węgier do Auschwitz. Zdaniem historyka usprawniło to proces zarówno selekcji, jak i kierowania wybranych do znajdujących się znacznie bliżej komór gazowych. Z rampy można było też trafić wprost do baraku mieszkalnego, czy to w obozie kobiecym, czy w męskim, położonym w odległości 100–200 metrów.– W różnych publikacjach mówi się o tym, że obóz Birkenau był obozem zagłady, natomiast Auschwitz jedynie obozem pracy – zaznacza Piotr Setkiewicz. – Nie jest to prawda, ponieważ los więźniów był taki sam. Jeżeli była potrzeba, to przenoszono więźniów z Birkenau do Auschwitz i odwrotnie. Więźniowie obu obozów otrzymywali takie same pasiaki, numery z tych samych serii numerowych, tatuowane na przedramionach itd. Również zagęszczenie więźniów w różnych pomieszczeniach w Auschwitz i w Birkenau było zbliżone. Kiedy w pojedynczym baraku w obozie macierzystym w Auschwitz mieściło się mniej więcej 500-600 więźniów, to w Birkenau na podobnej powierzchni około 400. Główną różnicę stanowiło to, że krematorium i komory gazowe w Auschwitz zakończyły działanie na przełomie 1942 i 1943 roku, a w Birkenau były czynne praktycznie aż do końca działania obozu – dodaje. Jacek Lachendro podkreśla, że kompleks obozowy był znacznie większy niż samo Auschwitz-Birkenau, a w całym okresie funkcjonowania obozu utworzonych blisko 50 podobozów rozmieszczonych w różnych miejscach. Niektóre w najbliższej okolicy obozu macierzystego, a inne przy fabrykach, kopalniach, hutach na terenie Małopolski Zachodniej i Górnego Śląska. Większość więźniów w tych podobozach w 1943 i 1944 roku stanowili Żydzi kierowani do wykonywania ciężkich prac, choć były miejsca wyjątkowe, takie jak podobóz Bobrek, gdzie wykonywano różnego rodzaju drobne podzespoły dla firmy Siemens i z tego powodu zatrudniano tam fachowców od mechaniki precyzyjnej, tokarzy i frezerów. Tam warunki pracy były wyjątkowo dobre. Z kolei w kopalniach były koszmarne i wielu skierowanych tam więźniów żydowskich, nieprzyzwyczajonych do ciężkiej pracy fizycznej w tak trudnych warunkach pod ziemią, traciło życie, także w wyniku samobójstwa. Podcast powstał w ramach projektu Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego sfinansowanego przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP. Zadanie publiczne finansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie „Dyplomacja publiczna 2022”. Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

Nov 20, 202224 min

S9 Ep 7Niemi świadkowie historii. Wagony na Judenrampe

Jesteśmy na terenie tzw. starej rampy żydowskiej, Judenrampe, w miejscu narysowanym przez nieznanego autora, który zapewne rozumiał wagę dokumentu tworzonego z narażeniem życia i dlatego ukrył go w butelce w fundamencie jednego z baraków. Dwa stare wagony towarowe stoją na odrestaurowanych torach między terenem stacji kolejowej Oświęcim a współczesnymi domami wsi Brzezinka, która została wysiedlona w 1941 r., a materiały z rozebranych zabudowań posłużyły do budowy obozu Birekenau.-To miejsce z pewnością wygląda teraz nieco inaczej, chociażby dlatego, że poddane zostało pewnym zabiegom konserwatorskim – mówi Piotr Setkiewicz, kierownik centrum badań państwowego muzeum Auschwitz Birkenau. - Również te wagony, które znajdują się dzisiaj na torowisku, są nieautentyczne w tym sensie, iż nie ma wcale pewności, iż byłyby one używane do przewozu deportowanych do obozu Auschwitz. Natomiast to są wagony z epoki - dodaje. Stara rampie żydowskiej znajduje się mniej więcej w połowie drogi pomiędzy obozami Auschwitz i Birkenau, i to właśnie tu, od 1942 roku, Niemcy zaczęli przywozić wielkie transporty żydów skazanych na zagładę. Tutaj też odbywały się selekcje, podczas których skinienie palca lekarza SS oznaczało życie lub śmierć. Z zachowanych dokumentów wynika, że 75-80% deportowanych tutaj Żydów z całej Europy ładowano na ciężarówki i przewożono do komór gazowych, gdzie byli mordowani.- Podczas selekcji lekarze SS kierowali się przede wszystkim przydatnością do pracy w obozie – podkreśla Jacek Lahendro, historyk z muzeum Auschwitz-Birkenau podkreślając dwojaką funkcję Auschwitz-Birkenau, obozu śmierci i obozu pracy. - W pierwszym rzędzie szansę na przeżycie, na skierowanie do obozu mieli szansę ludzie wyglądający młodo, młodzi i tacy, którzy wyglądali na nadających się do pracy. Automatycznie kierowano na śmierć dzieci, kobiety z małymi dziećmi i osoby w podeszłym wieku. Przy tym były okresy w czasie funkcjonowania obozu, kiedy zapotrzebowanie na siłę roboczą było mniejsze, w związku z tym również tych, którzy potencjalnie nadawali się do pracy kierowano do komór gazowych.Pierwsze, prowizoryczne komory gazowe nazywane były czerwonym i białym domkiem od koloru ścian budynków, z których Niemcy wysiedlili mieszkańców, a struktury przystosowali na potrzeby zagłady. Obecnie tych budynków już nie ma, o miejscach kaźni przypominają na obrzeżach obozu Birkenau przypominają proste, wielojęzyczne tablice. Ogółem do Auschwitz deportowano około 1 100 000 Żydów, z których ledwie 200 000 uznano za zdolnych do pracy i zarejestrowano w obozie. Pozostałych zamordowano w komorach gazowych. komór gazowych bądź ze starej rampy, bądź z nowej, znajdującej się na terenie obozu Birkenau, za słynną bramą z cegły. Z Judenrampe do nowej rampy prowadzi specjalna bocznica zbudowana w 1944 r. Piotr Setkiewicz zaznacza, że dowództwo obozu miało problemy ze zdobyciem szyn i dopiero jedna z firm, która korzystała z niewolniczej siły roboczej, sprowadziła tory ukradzione przez Niemców z kupowanego terytorium Związku Radzieckiego. Podcast powstał w ramach projektu Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego sfinansowanego przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP. Zadanie publiczne finansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie „Dyplomacja publiczna 2022”. Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

Nov 15, 202222 min

S7 Ep 22Matysiak o wojnie wywiadów. Polska też w niej uczestniczy

Po ataku Rosji na Ukrainę "politycy spuścili wywiady ze smyczy". Polska też uczestniczy w tej wojnie służb, jak przekonuje płk Maciej Matysiak, ekspert Stratpoints i były wiceszef Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Na szczęście Rosjanie nie są tak sprawni, za jakich chcieliby uchodzić. Niemniej zagrożenie nie zniknie jeśli wojna w Ukrainie zakończy się bez gruntownej zmiany systemu politycznego w Rosji.

Nov 13, 202222 min

S8 Ep 36NEWs: Netanjahu wraca w bardzo niebezpiecznym towarzystwie

Beniamin Netanjahu wrócił na szczyt polityki Izraelskiej. Jego partia, Likud, jest największym ugrupowaniem w parlamencie i ma szansę na utworzenie koalicji prawicowo-religijnej.To były piąte wybory w ciągu 4 lat. Dlaczego polityka w Izraelu jest tak rozchwiana? Co oznacza powrót Netanjahu i dojście do władzy nacjonalistów religijnych? Kim jest Itamar Ben Gwir, który budzi obawy, ale jest konieczny dla utworzenia rządu? Odpowiada Jarosław Kociszewski, redaktor naczelny portalu Nowa Europa Wschodnia, przez wieloletni korespondent w Izraelu.

Nov 10, 202211 min

S8 Ep 35NEWs: Iranki odsłaniają głowy. Protestują mimo represji

Już około 200 osób zginęło podczas protestów w Iranie, które rozpoczęła tragiczna śmierć młodej dziewczyny. Mahsa Amini została aresztowana przez policję obyczajową i prawdopodobnie zamordowana na posterunku. Od ponad miesiąca Irańczycy wychodzą na ulice w kilkudziesięciu miastach w całym kraju. Marcin Krzyżanowski, były dyplomata w Afganistanie, znawca Iranu opowiada, co jest największym problemem władz, dlaczego protesty trwają tak długo i wyjaśnia co stało się z zabitymi irańskimi oficerami. Rozmawia Michał Żakowski Radio357

Oct 27, 202210 min

S2 Ep 23Niemcy zmieniają politykę wschodnią. Z oporami

Podcast został zrealizowany ze wsparciem Departamentu Dyplomacji Publicznej NATO.

Oct 26, 202223 min

S7 Ep 21Różański o lekcjach z napaści Rosji na Ukrainę

Według Rosjan wojna w Ukrainie miała trwać dni. Tymczasem toczą się kolejne miesiące walk. Gen. Mirosław Różański mówi o połączeniu klasycznych i nowych elementów działań zbrojnych. Przebieg konfliktu potwierdza także zachodnie myślenie o armii, o której sile nie stanowią jedynie liczby. Napaść Rosji na Ukrainę uwidacznia znaczenie sojuszy dla bezpieczeństwa Polski, która równocześnie powinna rozwijać własny potencjał. Jednak armię trzeba budować z myślą o przyszłych konfliktach, a nie w oparciu o wspomnienia z przeszłości.

Oct 16, 202219 min

S8 Ep 34NEWs: Rosja mści się na Ukrainie. Nie jest to oznaka siły

Rosyjskie rakiety spadły na wiele celów cywilnych w Ukrainie. To odwet za atak na Most Krymski. Zdaniem gen. Mirosława Różańskiego, prezesa Fundacji Stratpoints, taka zemsta wykracza poza logikę militarną i obraca się przeciwko agresorowi. Ukraińcy się nie ugną, a Zachód powinien pomóc Ukraińcom zadań jeszcze bardziej bolesne ciosy Rosjanom. Także na zapleczu armii rosyjskiej. To oznacza, że waży się rola Białorusi w tej wojnie.

Oct 10, 20229 min

S2 Ep 22Antynatowska propaganda szerzy się nie tylko w Rosji

Podcast został zrealizowany ze wsparciem Departamentu Dyplomacji Publicznej NATO.

Oct 6, 202232 min

S8 Ep 33NEWs: Atak na Nord Stream. Gospodarcza wojna Rosji z Zachodem

Wycieki z gazociągów Nord Stream na dnie Bałtyku są nową odsłoną wojny gospodarczej Rosji z Zachodem. Wykryto je w czterech miejscach. Szwedzi informują o możliwych trzech wybuchach na dnie morza. Gazociągi warte wiele miliardów euro przestały działać. Latem ubiegłego roku Gazprom zmniejszył dostawy gazu na rynki zachodniej Europy i od tego czasu zaczęły rosnąć jego ceny. Dlatego według analityka Daniela Czyżewskiego z portalu Energetyka24 to element rosyjskich agresywnych działań gospodarczych de facto wojny ekonomicznej z Zachodem. Michał Żakowski pyta o skutki odcięcia Niemiec od gazu z Rosji i zniszczenia gazociągu. Czy Europa poradzi sobie z brakami surowca w obliczu nadchodzącej zimy?

Sep 29, 202211 min

S2 Ep 21Ukraińcy widzą siebie w NATO

Podcast został zrealizowany ze wsparciem Departamentu Dyplomacji Publicznej NATO.

Sep 25, 202229 min

S8 Ep 32NEWs: Ukraińcy przeszli do ofensywy. Nacierają na Rosjan na wschodzie i południu

Ukraińskie wojska ruszyły do ofensywy na wschodzie kraju. Coraz więcej informacji z frontu świadczy o sukcesach Kijowa w starciach z Rosjanami. Czy uderzenia na południu i wschodzie doprowadzą do przełamania frontu? Czy wojska rosyjskie zostały zaskoczone rozwojem wypadków? Na te pytania odpowiada Konrad Muzyka, szef instytutu analitycznego Rochan Consulting, zajmującego się wojskowością w Rosji, Ukrainie i na Białorusi. Rozmawia Michał Żakowski

Sep 8, 202210 min

S8 Ep 31NEWs: Czy chińskie manewry wokół Tajwanu to więcej niż teatr?

Kilkaset tysięcy ludzi obserwowało lot na Tajwan amerykańskiej polityk Nancy Pelosi. Portal FlightRadar był oblegany ciekawskimi, którzy czekali na potwierdzenie jej lądowania w Tajpej. Od 25 lat takiej rangi polityk nie odwiedził Tajwanu, a w odpowiedzi Chiny rozpoczęły największe w historii manewry u wybrzeży wyspy. Flota chińska i samoloty bojowe zbliżyły się na kilka kilometrów do brzegów Tajwanu. W okolicach są jednostki amerykańskie. Czy to grozi wybuchem konfliktu w tym regionie? Z Michałem Boguszem z Ośrodka Studiów Wschodnich i portalu „Za wielkim murem” rozmawia Michał Żakowski.

Aug 4, 20227 min

S2 Ep 20NATO odniosło sukces na Bałkanach. Rosjanie nie rezygnują

Podcast został zrealizowany ze wsparciem Departamentu Dyplomacji Publicznej NATO.

Jul 25, 202224 min

S8 Ep 30NEWs: Niemcy chcą pomagać Ukrainie, ale jakim kosztem?

Niemcy wspierają pomoc dla Ukrainy pomimo rosnących cen energii. Wskazują na to wyniki badania opinii publicznej. Sondaż opublikowała telewizja ZDF, a przygotował POLIT Barometer. Jak Niemcy reagują na problemy z dostawami gazu ziemnego do swojego kraju z Rosji? Jak wojna na Ukrainie zmienia obraz Moskwy w oczach zwykłych Niemców? Czy taka postawa wytrzyma próbę czasu i nadchodzących problemów związanych z rosnącymi kosztami życia? Na pytania Michała Żakowskiego odpowiada Agnieszka Łada Konefał, wicedyrektorka Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich w Darmstadt.

Jul 20, 20227 min

S2 Ep 19"Putin gra w neoimperializm". NATO wojny nie chce, ale się przygotowuje

Czy 30 państw członkowskich NATO rzeczywiście skutecznie skorzystało z szansy, by powstrzymać Rosję od dalszych interwencji? Obawy krajów bałtyckich oraz wschodnioeuropejskich podzielają Finlandia i Szwecja, które pobiły rekord świata w organizacji przystępowania do NATO, od wyrażenia woli, do złożenia dokumentów. Parafrazując tytuły filmowe – czy mamy do czynienia z Sumą wszystkich strachów, czy z Nową nadzieją, republiką państw zdolną przeciwstawić się imperium zła, jak w Gwiezdnych Wojnach? Podcast został zrealizowany ze wsparciem Departamentu Dyplomacji Publicznej NATO.

Jul 10, 202228 min

S8 Ep 29NEWs: Protesty w Macedonii Płn. po propozycji francuskiego kompromisu

Kolejny dzień ostrych protestów i starć demonstrantów z policją w Macedonii Północnej. Na ulice w Skopje wyszli przeciwnicy "francuskiej propozycji" mającej doprowadzić do rozpoczęcia negocjacji członkowskich z Unią Europejską. Sprzeciw ma swoje korzenie w najnowszych żądaniach Bułgarii. Sofia chce by Macedonia uznała bułgarskie pochodzenie swojego język i wpisała do konstytucji gwarancje praw mniejszości bułgarskiej w tym kraju. Francja do końca czerwca sprawowała prezydencję w UE stąd jej inicjatywa i plan, który został odrzucony przez część macedońskiej klasy politycznej. Z Jakubem Bielamowiczem z Instytutu Nowej Europy rozmawia Michał Żakowski.

Jul 7, 202211 min

S8 Ep 28NEWs: NATO w Madrycie odpowiada na zagrożenie rosyjskie

Rosja jest bezpośrednim i znaczącym zagrożeniem dla członków NATO. Takie słowa padły podczas szczytu Sojuszu Północnoatlantyckiego w Madrycie. Do organizacji przystępują kolejne dwa kraje, Finlandia i Szwecja. Padły też deklaracje dotyczące wsparcia Ukrainy. Na ile spotkanie pokaże nowe oblicze NATO, zdolnego przeciwstawić się agresywnej polityce Kremla? O znaczeniu szczytu mówi Robert Pszczel, niezależny ekspert do spraw bezpieczeństwa, były dyrektor Biura Informacyjnego NATO w Moskwie. Rozmawia Michał Żakowski (Radio 357)

Jun 30, 202215 min

S8 Ep 27NEWs: Rosjanie atakują i niszczą kolejne miasto ukraińskie

Kolejne miasto ukraińskie przygotowuje się na oblężenie. Według BBC Rosjanie zbliżają się do Lisiczańska w Donbasie. Jest to miasto oddzielone rzeką od Siewierodoniecka, o który toczą się ciężkie walki. W Lisiczańsku zostało kilka tysięcy ludzi i najprawdopodobniej będzie broniony najdłużej jak się da mówi Konrad Muzyka szef think thanku Rochan Consulting. Teraz trwa ciężki ostrzał rosyjskiej artylerii i ewakuacja ostatnich mieszkańców. Rozmawia Michał Żakowski Radio357

Jun 24, 202210 min

S8 Ep 26NEWs: Rosja gra groźbą głodu. Turcja próbuje mediować

Napaść Rosji na Ukrainę może doprowadzić do głodu w Afryce i Azji. Turcja stara się temu zapobiec. Dziesiątki milionów ton zbóż zalegają w portach Ukrainy. Jednak Kijów nie może eksportować, bo Rosja część z nich okupuje, a szlaki handlowe z Odessy są zaminowane. Jednak na rozmowy w Ankarze zaproszono TYLKO szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa. Czy Turcja może być gwarantem jakiegokolwiek porozumienia z Moskwą? Dlaczego Rosja „sprzedaje” kryzys żywnościowy jako winę Ukrainy? Czy Rosjanie chcą w ten sposób umożliwić sobie desant w Odessie? Na pytania Michała Żakowskiego odpowiada Karol Wasilewski z Agencji Analitycznej „Neo Świat”.

Jun 9, 20229 min

S6 Ep 38Podwójne standardy są groźne nie tylko dla Ukrainy

Prof. Paweł Kowal z Instytutu Studiów Politycznych PAN wielu przywódców krajów zachodnich paternalistycznie traktuje kraje Europy Środkowej i Wschodniej. - To powoduje łatwość powiedzenia: to zrezygnujcie z kawałka swoich terytoriów - mówi Kowal w rozmowie z Piotrem Pogorzelskim. Dlatego właśnie pojawia się chęć udobruchania prezydenta Putina i zaspokojenia, przynajmniej częściowego, rosyjskich ambicji terytorialnych. Ekspert zwraca uwagę, że tego rodzaju deklaracje padają często z ust polityków mówiących chętnie o tym, jak ważna jest praworządność.- Ale to trzeba traktować integralnie. Nie można mówić o praworządności w jakimś kraju, a nie brać pod uwagę norm prawa międzynarodowego, czyli nienaruszalności granic - podkreśla Kowal. Przypomina takżę, że Rosja wielokrotnie uznawała granice Ukrainy i nie ma sporów terytorialnych między Kijowem a Moskwą. Gość "Studia Wschód" dodaje, że jest to też “ukąszenie kolonializmu” niektórych państw, które uważają, że mają prawo występować w interesie “kolonialnej psychiki Rosji”, która rozwój rozumie, jako konieczność rozszerzania terytorialnego. Paradoks polega na tym, że same kraje Zachodu uznają za rozwój raczej technologie i innowacje, a nie fizyczną ekspansję. Należy jednak wziąć pod uwagę, że nie można wykluczyć, że władze Ukrainy będą zmuszone w czasie negocjacji do rozmów o ustępstwach terytorialnych. Podcast opublikowano w ramach współpracy pomiędzy autorem i portalem Nowa Europa Wschodnia. Projekt "Po prostu Wschód" można wesprzeć na Patronite.

May 30, 202216 min

S8 Ep 25NEWs: Co "bolesny kompromis" oznaczałby dla Ukrainy?

Wojna Rosji z Ukraina wchodzi w 4 miesiąc walk. Ukraina stoi przed historyczną chwilą obrony i budowy swojej państwowości. Równocześnie słychać głosy o „bolesnych kompromisach” i „dogadaniu” się z „silniejszą Rosją”. Takie słowa padły na łamach wpływowej amerykańskiej gazety „New York Times”. O oddaniu Rosji części terytorium Ukrainy mówił także Henry Kissinger, ”szara eminencja” polityki USA. Co takie słowa oznaczają w obecnej sytuacji Ukrainy? Co osiągnął Kijów i co może stracić jeśli miałby zgodzić się na ustępstwa wobec Rosji? Paweł Usow, szef Centrum Analiz i Prognoz Politycznych, ośrodka zajmującego się byłymi republikami ZSRR. Rozmawia Michał Żakowski (Radio 357).

May 26, 202210 min

S11 Ep 10Ukraina przetrwała mimo sowieckich prób wynarodowienia

Dorota Obidniak: Chciałabym, żeby wyjaśnił nam Pan te problemy, które pojawiły się na początku polskiej odradzającej się państwowości. Przecież była wtedy mowa o unii polsko-ukraińskiej – Piłsudski zawarł przymierze z Petlurą. Dlaczego nic z tego nie wyszło? Jacek Kluczkowski: Piłsudski był jakby dziedzicem tradycji powstania styczniowego, więc on gdzieś miał w pamięci tę pieczątkę, na której jest orzeł, pogoń oraz archanioł Michał. To jest ta tradycja, która leżała u podstaw jego koncepcji federacyjnej. Był wtedy wyraźny podział pomiędzy narodem białoruskim a ukraińskim, więc on popierał wszystkie inicjatywy, które dążyły do utworzenia sympatyzujących z Polską państw na terenie Rzeczypospolitej. Dlaczego do tego nie doszło? Po pierwsze, trzeba było przekonać do tego tamtejszych mieszkańców, czyli lud nie litewsko-białoruski, jak on wyglądał u Mickiewicza, ale etniczni Litwini nie byli zainteresowani ani trochę. Oni odrzucali tę koncepcję. A u Białorusinów ta państwowość się nie utrwaliła. Trudno powiedzieć, jak to by się rozwinęło z czasem. Nie było zresztą żadnej kontynuacji Rzeczypospolitej, która dawałaby Białorusinom jakąś autonomię, chodziło tu raczej o ich asymilację. Z Ukraińcami natomiast sprawa było trochę bardziej skomplikowana – na terenie Galicji de facto doszło do wojny pomiędzy regularnymi ugrupowaniami zbrojnymi Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej oraz polskimi wojskami. Początkowo byli to polscy powstańcy we Lwowie, lecz potem już była to regularna armia. Na terenie Ukrainy powstały wtedy dwie struktury, które się potem połączyły – Zachodnioukraińska Republika Ludowa oraz Ukraińska Republika Ludowa. Tam też nie było zbyt wielu entuzjastów koncepcji federowania się z Polską, niemniej wojna z federacją bolszewicką wymusiła, a zwłaszcza na Ukraińcach z otoczenia Petlury, czyli grupy, która dotyczyła Ukrainy środkowowschodniej. Wielu petlurowców w ogóle pochodziło ze Wschodniej Ukrainy, niekoniecznie [z] obszarów, które były kiedyś częścią I Rzeczypospolitej. Porażki na froncie zmusiły Ukraińców do podjęcia rozmów. Piłsudski wyobrażał sobie, że gdyby wojna zakończyła się sukcesem, to z tego sojuszu powstałoby federacyjne państwo polsko-ukraińskie. Trudno powiedzieć, co by się stało, zapewne kosztowałoby to jeszcze wiele wysiłku. W każdym razie doszło do podpisania sojuszu wojskowego, pomimo oporu części Ukraińców, a także pomimo oporu części Polaków. Endecja nie popierała tych planów – uważano, że wyprawa na Kijów to awantura, która musi się zakończyć tragicznie. Niekoniecznie musiałoby się tak skończyć, niemniej jednak, dzięki temu, że zwycięstwo Polski uratowało jej własną niepodległość, jednak jej sił było za mało, żeby wyzwolić całą Ukrainę. Armia ukraińska również była dosyć słaba, nie udało się zebrać tylu żołnierzy, ilu trzeba było. Na Ukrainie znany i powtarzany jest fakt, że Piłsudski spotykał się z żołnierzami ukraińskimi i po podpisaniu pokoju powiedział, że przeprasza i że nie tak miało to wyglądać. Wynikało to ze świadomości, że tego planu nie udało się zrealizować.Dorota Obidniak: Dochodzimy do tego najmroczniejszego rozdziału w historii Ukrainy. Nie ma wymarzonego państwa, tylko radziecka republika, terror, przesiedlenia i przede wszystkim Wielki Głód. Jaki wpływ na Ukraińców miały te dla nas kompletnie niewyobrażalne zdarzenia?Jacek Kluczkowski: Ja bym jeszcze się na chwilę cofnął i spojrzał jak to wyglądało na Kresach, na ukraińskiej części Kresów, bo były przecież także Kresy białoruskie i litewskie. Mamy tu do czynienia z jednej strony z Galicją, a z drugiej strony z Wołyniem. Tutaj polski rząd stosował dwie różne polityki w stosunku do Ukraińców – inną na terenie Galicji i inną na terenie Wołynia. To zresztą miało później swoje skutki. Jeśli chodzi o wielką Ukrainę, to trzeba powiedzieć, że tak – bolszewikom potrzebne było posiadanie tak zwanych narodów uciśnionych. Jednym z elementów ideologii bolszewickiej było budowanie tak zwanych etnicznych republik. Jedną z nich stała się Ukraina sowiecka, ale miejsce dla tych uciśnionych narodów – dla Żydów, także dla Polaków. W niektórych służbach czy urzędach nawet zachęcano Polaków do walki. Zanim narodziła się walka z Polską, to była to po prostu walka z Białą Armią czy z caratem. Wielu Polaków opowiadało się po stronie rewolucji bolszewickiej. To samo dotyczyło innych grup etnicznych, w innych częściach imperium rosyjskiego.To im było potrzebne, bo Biała Armia posługiwała się tą tradycyjną, carską mitologią jednej, zcentralizowanej Rosji, która ignoruje wszelkie tradycje autonomiczne. Powstała taka radziecka quasi-państwowość. Wiele z tych osób nie umiała mówić po ukraińsku, ale z czasem stwierdzono, że należy zakorzenić władzę radziecką w polityce językowej i kulturowej. Mieliśmy do czynienia z kilku-, kilkunastoletnim okresem ukrainizacji, kiedy wydano wiele literatury w języku ukraińskim. Walka z analfabetyzmem dotyczyła nauczania na poziomie podstawowym, nauczania języka ukraińskiego na poziomie podstawowym. W urzędach w K

May 26, 202210 min

S6 Ep 37Wojna niweczy wakacyjne plany Rosjan

Lato miało być takie piękne. Wielu Rosjan już liczyło koszty egzotycznych wyjazdów w miejscach, które przez dwa lata były niedostępne z powodu pandemii Covid-19. Nic z tych rzeczy. 24 lutego Moskwa napadła na Ukrainę, czego skutkiem było nałożenie bezprecedensowych sankcji w praktyce oznaczających izolację kraju.Rosjanie stykają się z wieloma problemami, których w przeszłości nie mieli i dalej by ich nie było, gdyby nie agresja na Ukrainę, o czym opowiada Piotr Pogorzelski w podcaście Po prostu Wschód. Po pierwsze, większość linii lotniczych wycofała się z Rosji, a wiele krajów wprowadziło zakazy lotów dla maszyn rosyjskich. Do tego dochodzi brak możliwości zarezerwowania noclegów za pomocą światowych serwisów, takich jak Booking, czy Airbnb, nie mówiąc już o kłopotach z płaceniem kartą. To bezpośrednie skutki sankcji wprowadzonych przez Zachód i uderzających w zwykłych, choć stosunkowo dostatnio żyjących obywateli. Z moskiewskiego Szeremietiewa można polecieć do Baku, Belgradu, Abu Dabi, Dohy, Mińska, czy Stambułu. Bilet nie jest łatwo kupić ponieważ karty Visa i Mastercard nie działają w Rosji. Aby zarezerwować nocleg, Rosjanie muszą korzystać z miejscowych serwisów, jak Ostrowok, czyli wysepka, czy Broniewik, którego nazwa oparta jest na grze słów. Broń to rezerwacja, a broniewik to wóz opancerzony. Jednak zakres usług tych serwisów jest ograniczony. Gdyby natomiast mieszkaniec Rosji zdecydowałby się na odpoczynek we własnym kraju, to też będzie miał kłopoty z dotarciem do położonych na południu kurortów. Rosyjskie władze zamknęły niebo nad anektowanym Krymem i częścią południa Rosji w związku z prowadzoną wojną. Wielu turystów i tak boi się tam wypoczywać ponieważ obawiają się walk.- Z jednej strony są dumni z siły militarnej własnego państwa, przekonani o tym, że wojna z Ukrainą była koniecznością, a z drugiej istnieje strach przed tym, że ta wojna przyjdzie na kontrolowane przez Moskwę terytorium - podkreśla Piotr Pogorzelski. Stąd na plażach Krymu, nawet w czasie majówki, która jest wstępem do lata, brakowało turystów. W hotelach było zajętych około 50 procent miejsc, a rok wcześniej w tym samym okresie około 70 procent. Zazwyczaj majówka, czyli okres między 1 maja, Świętem Pracy, a 9 maja, Dniem Zwycięstwa jest uznawana za prognozę na lato, a obłożenie hoteli jest w tych okresach podobne. Hotelarze będą mieli zatem kiepski sezon, a i Rosjanie nie oderwą się od codzienności czerpiąc garściami z rozrywek oferowanych przez światowe kurorty. Do tego dochodzą poważne pytania o możliwości wyjazdu za granicę członków służb mundurowych i ich rodzin, czy ogólnie, o nastawienie innych turystów ze świata do plażowiczów z Rosji.Podcast opublikowano w ramach współpracy pomiędzy autorem i portalem Nowa Europa Wschodnia. Projekt "Po prostu Wschód" można wesprzeć na Patronite.

May 24, 202210 min

S11 Ep 9Polacy i Ukraińcy znacznie się różnią. Integracja wymaga pracy

Bartosz Rydliński: W ciągu trzech tygodni od rozpoczęcia agresji Rosji na Ukrainę do Polski przybyły 2 miliony uchodźców. Oczywiście wiele z nich wyjedzie dalej do państw Europy Zachodniej, ale po 2014 roku każdy z nas widział coraz więcej ukraińskich pracowników na ulicach polskich miast. Ty sama mieszkasz w Polsce od 14 lat i chciałbym się ciebie zapytać, na ile Polacy i Ukraińcy są do siebie podobni? Olena Babakowa: Zdecydowanie są do siebie bardziej podobni niż Ukraińcy i muzułmanie albo Ukraińcy i Hindusi. Aczkolwiek jeśli spojrzysz na robione co kilka lat badania według metodyki Kinglaharta, czyli badania wartości, jakie są ważne dla mieszkańców różnych państw, to zobaczysz, że miejsce, które Polska i Ukraina zajmują na tym diagramie, to wcale nie są najbliżej siebie. Ten diagram pokazuje, że Polacy mają więcej wspólnego z Portugalczykami niż z Ukraińcami czy Czechami. Natomiast Ukraińcy mają więcej wspólnego chociażby z mieszkańcami Bałkanów zachodnich. Bartosz Rydliński: Mówimy tu o pomiarach przed wojną? Olena Babakowa: Mówimy o pomiarach przed wojną, natomiast wiemy, że wartości związane z nastawieniem do życia, sekularnością czy religijnością, te rzeczy nie zmieniają się z dnia na dzień czy z miesiąca na miesiąc. Poza pewną wspólnotą dziejów, poza intensywnością kontaktów międzyludzkich, to drugie jest bardzo ważne, moim zdaniem, o wiele ważniejsze niż wspólnota dziejów. Są jeszcze różne warunki społeczno-gospodarcze. Tu życie każdego Polaka czy każdego Ukraińca po roku 1995 wyglądały jednak bardzo różnie. Życie przeciętnego Polaka jednak było bardziej dostatnie niż przeciętnego Ukraińca. Ja wiem, że ci, którzy wyjechali do Irlandii w 2004, niekoniecznie się zgodzą, ale należy tu wziąć taką średnią temperaturę w szpitalu. Natomiast życie przeciętnego Ukraińca miało jednak o wiele więcej zawirowań. W jakimś sensie ten okres terapii szokowej dla Ukraińców nigdy się nie skończył, nawet przed 24 lutego. Pomiędzy Polakami a Ukraińcami podobny jest pewien gen anarchizmu – braku szacunku do każdej władzy, braku szacunku do autorytetów. Można to różnie interpretować, mi raczej się to podoba. Myślę, że jest to dobry środek zapobiegawczy, dzięki któremu żadnej dyktatury w naszych krajach nie będzie. Nie jesteśmy aż tak przywiązani do naszych przywódców. Natomiast jest też wiele rzeczy bardziej niepokojących. Ciągłe porównywanie się do innych nie na swoją korzyść i frustracja z tego powodu. Brak szacunku do słabszych, którym w życiu się nie powiodło. Przypisywanie sobie zasług za sukcesy, ale także znajdowanie winnych za różne porażki. Powiedziałabym, że w myśli społecznej ciągle króluje neoliberalizm z takim dzikim kapitalizmem. Ukraina pod względem nauki takiego dzikiego neoliberalizmu jest około dwa kroki za Polską. Co jeszcze jest wspólnego? Na pewno relatywnie wysoki poziom religijności – wyższy w Polsce niż na Ukrainie, ale tam wciąż jest wysoki w porównaniu do innych państw europejskich. Jeżeli spojrzymy na różne badania, opinię społeczną i wartości, które są na topie – jest to rodzina, zdrowie, i bezpieczeństwo. Natomiast o tej wspólnocie my często mówimy w kontekście dziejów historycznych – państwo litewsko-polskie, udział w powstaniach i tak dalej, ale mi się wydaje, że nie ma to aż takiego dużego znaczenia. Owszem, jest to ważne dla budowania narracji, jest to ważne dla intelektualistów, ale dla relacji codziennych jednak o wiele ważniejsze są intensywne kontakty międzyludzkie. Tu widzieliśmy kilka przełomów. Pierwszy przełom dokonał się w 2004 roku wraz z rewolucją pomarańczową, kiedy to młodsze pokolenie Polaków właściwie odkryło dla siebie Ukrainę. Bartosz Rydliński: Mieli rewolucję, której wcześniej nie mieli, bo za późno się urodzili? Olena Babakowa: Tak, a okazało się, że obok jest kraj, w którym można mieć swój 1989 rok. Tak, dokładnie. Zresztą misja prezydenta Kwaśniewskiego wtedy, kiedy Kijów był bardzo nagłaśniany w ukraińskich mediach, jeżeli spojrzymy na wykresy badania CBOS-u, stosunek przy różnych narodach, to zobaczymy, że największym przełomem u Ukraińców był rok 2005, czyli rok po rewolucji pomarańczowej. Później sytuacja się poprawiała, ale takiego przełomu jak w 2005 roku już nie było. Kontakty międzyludzkie zaczęły wzrastać już pod koniec lat 80. To była głównie niewielka migracja zarobkowa albo wymiana akademicka, aczkolwiek okazało się to bardzo ważne. Sporo ukraińskich intelektualistów mówi po polsku. Sporo ukraińskich intelektualistów to z resztą tłumacze współczesnej polskiej literatury. Sporo Polaków wykładało na ukraińskich uczelniach i czytało ukraińskie książki. Stąd polska scena intelektualistyczna na Ukrainie radzi sobie całkiem dobrze. Aczkolwiek Bartek, muszę zranić twoje lewicowe serduszko, ponieważ po transformacji Balcerowicza jest jednak trochę lepiej. Bartosz Rydliński: Trudno. Tej wojny intelektualnej też jeszcze nie przegraliśmy. Olena Babakowa: Ale wracając do kontaktów międzyludzkich, ogromne zmiany zaszły w 2015 roku, kiedy po aneksji Krymu i po tym, jak

May 24, 202212 min