PLAY PODCASTS
Mróz obnaża fizykę elektryków. Ekspert: zasięg spada drastycznie
Episode 12888

Mróz obnaża fizykę elektryków. Ekspert: zasięg spada drastycznie

Radio Wnet

February 4, 202614m 45s

Audio is streamed directly from the publisher (media.transistor.fm) as published in their RSS feed. Play Podcasts does not host this file. Rights-holders can request removal through the copyright & takedown page.

Show Notes

Pierwszym tematem rozmowy był wpływ silnego mrozu na samochody elektryczne. Tomasz Drżał z Adaptive Motors tłumaczył, że niskie temperatury muszą oddziaływać na pojazdy – a szczególnie na elektryki – choć jednocześnie podkreślał, że zimą problemy dotyczą także aut spalinowych. Jego zdaniem nie ma tu miejsca na zaskoczenie, bo to po prostu fizyka, a kierowca musi liczyć się z realnym, zauważalnym spadkiem zasięgu.

„Niskie temperatury wpływają na wszystkie pojazdy, nie tylko na elektryczne. Natomiast trzeba oddać prawdę: na auta elektryczne wpływają znacząco. To jest spadek zasięgu w okolicach 20–30, a czasami nawet więcej procent. Musimy się z tym liczyć. Nie żyjemy w oderwaniu od praw fizyki.”

Drżał dodawał, że różnica polega na tym, iż w autach elektrycznych kierowca na bieżąco widzi analizę zasięgu i może wcześniej zaplanować reakcję.

„W zasadzie wiemy, jaki ten zasięg będzie – analiza jest na bieżąco, więc to nas nie zaskakuje. Po prostu musimy się do tego dostosować.”

Planowanie trasy zimą i sytuacje „losowe”

Pytany o praktykę – w tym długie trasy zimą – rozmówca zwracał uwagę, że także w autach spalinowych spalanie zimą rośnie, więc realny zasięg spada. W przypadku elektryków oznacza to częstsze ładowanie, ale systemy w samochodach potrafią wskazać najbliższe stacje i dostosować trasę.

„W dieslu zimą mam spalanie o 10%, czasami więcej, większe. W elektrycznych – tak – odcinek zimą będzie krótszy, ale analiza przebiega na bieżąco. Te pojazdy są w stanie znaleźć najbliższą ładowarkę, więc nie jest to aż tak problematyczne.”

Przywołał też przykład z grudnia, gdy na zasypanych autostradach liczyły się nie tyle deklaracje, co okoliczności na drodze.

„Gdy były zaspy i samochody stały, elektryczne wcale nie były na przegranej pozycji. Jak ktoś miał mało paliwa, też nic nie poradził, bo na stację nie był w stanie się dostać.”