PLAY PODCASTS
Kto rządzi światem? Davos, BlackRock i nowa doktryna Larry’ego Finka
Episode 12829

Kto rządzi światem? Davos, BlackRock i nowa doktryna Larry’ego Finka

Radio Wnet

January 29, 202624m 28s

Audio is streamed directly from the publisher (media.transistor.fm) as published in their RSS feed. Play Podcasts does not host this file. Rights-holders can request removal through the copyright & takedown page.

Show Notes

 

Przez lata był obecny, ale niewidoczny. Stał w cieniu Klausa Schwaba, nie wychodził na pierwszy plan, choć — jak twierdzi Adam Gniewecki — realny wpływ Larry’ego Finka na Światowe Forum Ekonomiczne był znacznie większy, niż powszechnie sądzono. Tegoroczne Davos miało być momentem przełomowym.

Po 54 latach nieprzerwanego prowadzenia wszystkich konferencji ekonomicznych w Davos Klaus Schwab w tym roku zniknął. Po prostu zniknął. Nikt nawet nie powiedział, gdzie on jest, a jego rolę przejął dotychczasowy szef kuratorów tej konferencji w Davos – Larry Fink

 — mówił na antenie Radia Wnet Adam Gniewecki.

Gniewecki podkreślał, że dla wielu obserwatorów było to zaskoczenie — sam Fink przez lata pozostawał w cieniu, choć regularnie bywał w Davos i pełnił tam wysokie funkcje organizacyjne.

Dla mnie Larry Fink wyskoczył trochę jak diabeł z pudełka. Stał gdzieś w tle, a nagle okazało się, że to on przejmuje stery

 — przyznał.

BlackRock: potęga finansowa większa niż państwa

W rozmowie wracał też kontekst samej firmy BlackRock, której Fink jest współzałożycielem i prezesem. Gniewecki przypominał skalę tej instytucji:

BlackRock obraca kapitałem w wysokości trzynastu i pół biliona dolarów. To więcej niż PKB Niemiec, Japonii i Wielkiej Brytanii razem wziętych

 — mówił.

Jak zaznaczał, nie są to pieniądze należące do BlackRocka, lecz środki oddane firmie w zarządzanie przez fundusze emerytalne, państwa i globalnych inwestorów. Kluczową rolę w tym mechanizmie ma odgrywać system informatyczny Aladdin.

To superkomputer, system zarządzania ryzykiem inwestycyjnym, który w czasie rzeczywistym realizuje transakcje giełdowe na całym świecie i wyciąga wnioski, co kupić, a co sprzedać

 — tłumaczył Gniewecki.

Davos i globalny zwrot

Najmocniejszym fragmentem rozmowy była jednak relacja z wystąpienia Finka w Davos — już jako faktycznego lidera forum.

W przemówieniu inauguracyjnym zapowiedział dążenie do likwidacji państw narodowych, stworzenie rządu globalnego i zniesienie granic

 — relacjonował Gniewecki.

Jeszcze większe poruszenie wywołała jednak zapowiedź odejścia od dotychczasowej polityki energetycznej.

Larry Fink powiedział, że musi nastąpić zwrot do tradycyjnych źródeł energii: węgla, gazu, ropy naftowej i energii atomowej

— mówił gość Radia Wnet.

Zdaniem Gnieweckiego nie była to deklaracja polityczna ani ukłon w stronę Donalda Trumpa, choć Fink w przeszłości pełnił funkcję doradcy finansowego Białego Domu.

To nie jest oportunizm. To wynik analiz. Rozwój idzie w stronę sztucznej inteligencji, robotyzacji i automatyzacji, a to wszystko pochłania gigantyczne ilości energii

 — przekonywał.

Koniec Zielonego Ładu?

Gniewecki zwracał uwagę, że podobne sygnały płyną także od innych globalnych graczy, w tym Billa Gates'a.

Bill Gates, który był absolutnym guru wyznawców Zielonego Ładu, sam powiedział, że bez zmiany polityki energetycznej świat się nie będzie dalej rozwijał

 — mówił.

W tej perspektywie zapowiedzi Finka nie są zerwaniem z dotychczasową narracją, lecz próbą ratowania globalnego systemu gospodarczego przed energetyczną ścianą.

Nie da się pokryć całej planety wiatrakami. OZE są niestabilne i niewydajne. Bez powrotu do rozsądnej polityki energetycznej rozwój się zatrzyma

— stwierdził Gniewecki.

Rozmowa nie unikała też bardziej fundamentalnych pytań o realną władzę wielkich funduszy.

To są pieniądze, przy pomocy których można rozgrywać wojny, zmieniać rządy, wskazywać prezydentów. Tylko że to się odbywa w cieniu

 — mówił.

Gniewecki zaznaczał, że Davos pozostaje miejscem zamkniętych rozmów i nieformalnych ustaleń, których skutki odczuwalne są później w polityce państw. „To nie są rozkazy. To są sugestie. Ale sugestie, których trudno nie brać pod uwagę” — podsumował.

/fa