
O świecie w Onecie
207 episodes — Page 3 of 5
S1 Ep 106#106 - 2021 – rok upadku znaczenia Polski w świecie, dalszych szaleństw koronawirusa, próby zamachu stanu w USA i kolejnych rosyjskich gróźb najazdu na Ukrainę
To był bardzo zły rok dla Polski na światowej arenie. Unia Europejska przeszła od "wyrazów zaniepokojenia" do czynów w sprawie naruszania praworządności i wstrzymała nam wypłatę funduszy, zaś Trybunał Sprawiedliwości ukarał nasz rząd idącymi już w setki milionów złotych grzywnami. Na dodatek na COVID umiera w Polsce najwięcej na świecie osób w proporcji do liczby ludności (wśród krajów liczących powyżej 10 mln mieszkańców). W podcaście "O świecie w Onecie" Michał Broniatowski i Adam Jasser rozmawiają również o sukcesach Unii Europejskiej w zacieśnianiu jedności wspólnoty, o próbie zamachu stanu w USA i wyraźnym odwróceniu się Stanów Zjednoczonych od Europy oraz o groźnych ruchach Rosji przy granicy z Ukrainą.
S1 Ep 105#105 - W sporze o Ukrainę Biden ogrywa Putina i swoich europejskich sojuszników
Joe Biden krytykowany jest przez wielu, za zbyt łagodne traktowanie Rosji w związku z jej groźbą najazdu na Ukrainę. A tymczasem amerykański prezydent nie tylko skutecznie zagroził Władimirowi Putinowi zablokowaniem gazociągu Nord Stream 2 na wypadek inwazji, ale jeszcze wciągnął do swojej gry Niemcy i Francję, sojuszników, którzy wcale nie są chętni do ostrego przeciwstawiania się Kremlowi. W podcaście "O świecie w Onecie" Michał Broniatowski i Adam Jasser rozmawiają również o nowo powołanym niemieckim rządzie i zmianach w polityce międzynarodowej po odejściu Angeli Merkel, a także o poważnych politycznych problemach premiera Borisa Johnsona.
S1 Ep 104#104 - Biden i Putin będą rozmawiać, co może oznaczać, że słabnie groźba rosyjskiej inwazji na Ukrainę
Prezydenci USA i Rosji mają przeprowadzić drugą w ciągu kilku miesięcy bezpośrednią rozmowę, choć tym razem na Zoomie lub podobnej aplikacji. Zgoda Joego Bidena i Władimira Putina na dyskusję na tak wysokim szczeblu jest, miejmy nadzieję oznaką obniżania napięcia, spowodowanego dyslokacją dziesiątek tysięcy rosyjskich żołnierzy, sprzętu bojowego i wywiadowczego przy granicy z Ukrainą. Michał Broniatowski i Adam Jasser rozmawiają również w podcaście "O świecie w Onecie" o niejednoznacznym bilansie 16-letnich rządów odchdzącej w tym tygodniu kanclerz Angeli Merkel, oraz warszawskim zjeździe europejskich nacjonalistów, pod egidą Prawa i Sprawiedliwości. .
S1 Ep 103#103 - Morawiecki i Duda fruwają po Europie zabiegając o solidarność, ale NATO i Unia pomijają Polskę w rozmowach o zagrożeniach na wschodniej granicy
Premier Mateusz Morawiecki odwiedził w sześć dni dziewięć europejskich stolic i widział się z dwoma prezydentami i 10 premierami, zaś prezydent Andrzej Duda był u szefa NATO w Brukseli. Obaj zabiegali o wsparcie i solidarność w starciu Polski z Białorusią, ale ten tydzień bezprecedensowej aktywności dyplomatycznej Warszawy nie przyniósł nic poza poklepywaniem po plecach. Przewodnicząca Komisji Europejskiej i Sekretarz Generalny Sojuszu Atlantyckiego w niedzielę pokazali owszem gest solidarności, ale ich rzadka wspólna wizyta miała miejsce nie w Warszawie, ale w Rydze i Wilnie, stolicach dwóch małych bałtyckich krajów. Michał Broniatowski i Adam Jasser rozmawiają w podcaście "O świecie w Onecie" również o kolejnych perypetiach świata z pandemią koronawirusa oraz o zakończeniu rozmów o nowej niemieckiej koalicji rządzącej, która z przytupem przedstawiła bardzo ambitny wspólny program działania.
S1 Ep 102#102 - Bruksela nie czeka na wyrok TSUE i rozpoczyna procedurę "pieniądze za praworządność"
S1 Ep 101#101 - Czy awantura przy białoruskiej granicy służy Putinowi jako przykrywka do ataku na Ukrainę?
Propaganda państwowych mediów w Rosji i na Białorusi straszy Polskę atakiem samolotów z ładunkami nuklearnymi, ale amerykański wywiad woli traktować awanturę sprowokowaną przez Aleksandra Łukaszenkę na polskiej granicy, jako zamówioną przez Władimira Putina przykrywkę dla ewentualnej inwazji na Ukrainę. Michał Broniatowski i Adam Jasser rozmawiają w podcaście "O świecie w Onecie" również o możliwym wpływie formowania się nowego rządu w Niemczech na zachowanie Rosji, która zaostrzając sytuację na granicach, chciałaby wymusić szybką zgodę na uruchomienie Nord Stream 2. Partia Zielonych, bez której tego rządu nie da się utworzyć, jest stanowczo przeciwna gazociągowi i Putinowi może być spieszno, by uzyskać na niego zgodę, zanim powstanie rząd w Berlinie.
S1 Ep 100#100 - Putin i Łukaszenko podpisali "dekret o integracji" – czy zaostrzenie sytuacji na naszej granicy z Białorusią to jeden z jego skutków?
Prezydenci Władimir Putin i Aleksander Łukaszenko podpisali dokument, który nazwali dekretem o integracji i który negocjowali od ponad dwudziestu lat. Ustalili, że oba kraje będą miały m.in. wspólną doktrynę wojenną i będą, jak stwierdził Putin, "wspólnie reagować na mieszanie się w sprawy wewnętrzne naszych krajów". Michał Broniatowski i Adam Jasser zauważają w podcaście "O świecie w Onecie", że nie powstało co prawda jedno federalne państwo, ale od teraz Moskwa będzie miała kolejną legitymację do bezpośredniego angażowania się w sprawy bezpieczeństwa Białorusi.
S1 Ep 99#99 - Pół miliarda złotych do Trzech Króli – tyle będzie nas kosztować sprzeciw rządu wobec wyroków TSUE
Świat obserwował uważnie w ubiegłym tygodniu rzymski szczyt przywódców dwudziestu największych państw świata oraz rozpoczęcie dwutygodniowej konferencji klimatycznej w Glasgow, w której uczestniczą przedstawiciele prawie 200 krajów i która ma doprowadzić do wzmocnienia obrony przed globalnym ociepleniem – ale zapewne nie doprowadzi. Emocje towarzyszyły też rewelacjom, że algorytm Facebooka, firmy, dzięki której jedna trzecia ludzkości komunikuje się i zdobywa informacje, świadomie promuje nienawistne treści, by zwiększyć ruch na swojej platformie. Michał Broniatowski i Adam Jasser omawiają te sprawy w podcaście "O świecie w Onecie", zaczynają jednak od dalszego ciągu sporów Polski z instytucjami Unii Europejskiej, jakim tym razem okazał się kolejny cios ze strony Trybunału Sprawiedliwości UE. Trybunał nałożył na Warszawę karę 1 mln euro za każdy dzień opóźnienia w wykonaniu jego wyroku, nakazującego zamknięcie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, a wątpliwy zaszczyt polega na tym, że to najwyższa grzywna, jaką kiedykolwiek zaaplikował Trybunał z Luksemburga.
S1 Ep 98#98 - Polska dostała w Brukseli odroczenie w sprawie kar za naruszanie praworządności, ale nie na długo
Machina Unii Europejskiej, którą uruchomiła decyzja Trybunału Konstytucyjnego o wyższości polskich praw nad prawami unijnymi i która miała doprowadzić do szybkiego wprowadzenia w życie karnego mechanizmu praworządności wobec Polski, została na szczycie liderów UE spowolniona, choć nie zatrzymana. Interwencja odchodzącej kanclerz Angeli Merkel, która argumentowała, że lepszy jest dialog od konfrontacji, spowodowała, że decyzja w sprawie ewentualnego wstrzymania wypłat unijnych funduszy z powodu podważania niezależności sądów w Polsce, zapadnie dopiero po tym jak TSUE stwierdzi czy jest to w ogóle legalne. Michał Broniatowski i Adam Jasser rozmawiają też w podcaście "O świecie w Onecie" o dziedzictwie Merkel, odchodzącej po 16 latach u władzy.
S1 Ep 97#97 - Morawiecki nie chce już kompromisu z Unią
Premier Mateusz Morawiecki wygłosił w Parlamencie Europejskim długi wykład na temat podstaw europejskiej demokracji, ale raczej nie wywarł wrażenia na słuchaczach – chyba, że na wyborcach PiS, słuchających go w kraju. Choć przyjechał na spotkanie z eurodeputowanymi, by szukać jakiegoś wyjścia z sytuacji, w której Polsce poważnie grozi utrata unijnych funduszy za naruszanie zasad praworządności, Morawiecki nie zaproponował nawet cienia kompromisowych intencji i, jak zgodzili się Michał Broniatowski i Adam Jasser w podcaście "O świecie w Onecie", Warszawę czeka twarde zderzenie z rzeczywistością, gdy Bruksela zatrzyma potok unijnych miliardów. Świadczy o tym wypowiedź przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, która przemawiając w Parlamencie przed Morawieckim, zapowiedziała m.in. wdrożenie nowego mechanizmu praworządności przeciwko Polsce, który umożliwia wstrzymanie funduszy europejskich do krajów, które nie gwarantują wystarczającej sądowej ochrony przy dystrybucji unijnych pieniędzy.
S1 Ep 96#96 - Polexit pewnie nie tak prędko, ale do zamknięcia kurka z unijnymi pieniędzmi już bardzo blisko
Przedstawiciele polskiego rządu grożą pozwem do TSUE przeciwko Komisji Europejskiej, przy czym chodzi o ten sam unijny Trybunał Sprawiedliwości, którego wyroków Warszawa nie chce wykonywać; nie rozmawiamy z Czechami, a licznik dokłada dziennie po pół miliona euro za zignorowanie wyroku w sprawie kopalni w Turowie; nie ma żadnych, nawet zakulisowych rozmów z Białorusią w sprawie najpoważniejszego od ponad pół wieku konfliktu na polskiej granicy. Tak wygląda dziś polska polityka zagraniczna, a oliwy do ognia dolał wyrok TK, stwierdzający, że polska władza może sobie wybierać z obowiązującego ją wspólnego unijnego prawa dowolne fragmenty i zmieniać je na własne potrzeby. W podcaście "O świecie w Onecie" Michał Broniatowski i Adam Jasser zwracają uwagę, że natychmiastowym skutkiem takich działań może być nie tyle wyjście Polski z Unii – pozostające jak na razie tylko groźbą – co odcięcie nas od miliardowych funduszy z UE, które nastąpić może już w najbliższej przyszłości.
S1 Ep 95#95 - Bruksela jeszcze w tym miesiącu może zdecydować o wstrzymaniu unijnych dotacji dla Polski
Słowa Komisji Europejskiej powoli stają się ciałem. Nieoficjalnie w Brukseli mówi się, że jeszcze przed 25 października, kiedy sprawą mają się zająć europosłowie, uruchomiony zostanie tzw. mechanizm warunkowości, który wiąże wypłaty unijnych funduszy z przestrzeganiem rządów prawa. Komisja uruchomi tę procedurę wobec Polski i Węgier, co potwierdza europejska komisarz ds. sprawiedliwości Vĕra Jourová mówiąc, że "przygotowania do uruchomienia warunku praworządności są zbyt zaawansowane, abyśmy z nich nie skorzystali". W podcaście "O świecie w Onecie" Michał Broniatowski i Adam Jasser rozmawiają o złej interpretacji przez wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego rzekomego niezdecydowania Brukseli w podejmowaniu stanowczych działań przeciwko państwom łamiącym zasady wspólnoty – okazało się bowiem, jak dowodzi Jasser, że Unia może jednak być zdecydowana i właśnie obserwujemy jak to się odbywa.
#94 - Słodko-gorzkie zwycięstwo SPD w niemieckich wyborach – wygrali, ale chyba nie będą rządzić
Po raz pierwszy od 20 lat niemieccy socjaldemokraci wygrali wybory do Bundestagu, ale zanosi się na to, że CDU/CSU – rządząca chrześcijańska demokracja – nie opuści gabinetu kanclerza. Wszystko przez to, że najbardziej prawdopodobna koalicja, jaka może się wyłonić po niedzielnych wyborach, to chadecy, Zieloni i liberałowie. W cotygodniowym podcaście "O świecie w Onecie" Michał Broniatowski i Adam Jasser, rozmawiają również o bezsilnej złości Francji i Unii Europejskiej, po decyzji prezydenta Bidena o utworzeniu wojskowego sojuszu na Pacyfiku bez ich udziału.
S1 Ep 93#93 - To Łukaszenko jest głównym sprawcą śmierci na granicy, ale Warszawa dała się wciągnąć w jego ponurą grę
Stało się to, na co cynicznie liczył białoruski dyktator Aleksander Łukaszenko – na granicy z Polską doszło do tragedii, co zwielokrotni wewnętrzne spory w naszym kraju i postawi rząd w trudnej sytuacji, obnażając nieskuteczność jego twardej polityki wobec kryzysu migracyjnego. Łukaszenko używa ludzkich tarcz, żeby zaszkodzić Polsce i całej Unii i niezależnie od tego jak bardzo niehumanitarnie i bezprawnie działa PiS, łamiąc międzynarodową zasadę niewypychania znad granicy osób proszących o azyl, to jednak główny ciężar winy spada na Białoruś. Michał Broniatowski i Adam Jasser w cotygodniowym podcaście "O świecie w Onecie" rozmawiają również o geopolitycznym trzęsieniu ziemi, do jakiego doszło w ubiegłym tygodniu, kiedy to Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Australia powołały, skierowany przeciwko Chinom, sojusz wojskowy o nazwie AUKUS i o znaczeniu nie mniejszym niż NATO. Do udziału nie zaproszono ani Unii Europejskiej, ani nawet Francji, która w rejonie Pacyfiku ma ważne strategiczne interesy i która przy okazji straciła wart ponad 50 mld euro kontrakt na dostawę konwencjonalnych okrętów podwodnych do Australii.
S1 Ep 92#92 - Bruksela już nie owija w bawełnę: bez likwidacji Izby Dyscyplinarnej nie będzie unijnych funduszy
Troje najwyższych przedstawicieli Komisji Europejskiej powiedziało po kolei w ciągu ubiegłego tygodnia: cierpliwość Brukseli doszła do ściany, nie będzie już dalszych prób dyplomatycznych rozwiązań i albo Warszawa zastosuje się do wyroku TSUE, nakazującego likwidację Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, albo Polsce nie zostaną wypłacone miliardy z unijnego funduszu na odbudowę po pandemii. Dotychczas Komisja wolała trzymać się legalistycznej wykładni, że przekazy do Polski będzie można wstrzymać dopiero, kiedy pojawi się dowód na niewystarczającą ochronę sądową dystrybucji europejskich funduszy. Ten legalizm wyparła polityka i pod naciskiem krajów członkowskich oraz Parlamentu Europejskiego oraz w obliczu uporczywego lekceważenia wyroków TSUE przez rząd w Warszawie, Komisja postanowiła przerwać niekończące się dysputy i przejść do działań. Michał Broniatowski i Adam Jasser rozmawiają w podcaście "O świecie w Onecie" także o tym co pozytywnego wydarzyło się w światowej polityce w ciągu 20 lat od ataku na World Trade Center, o stanowczych posunięciach prezydenta Joe Bidena w sprawie obowiązkowych szczepień na koronawirusa oraz o zmianie warty w Niemczech, gdzie władzę wkrótce przejmie z wielkim prawdopodobieństwem lewicowa koalicja po 16 latach dominacji chrześcijańskiej demokracji.
S1 Ep 91#91 - Komisja Europejska bliska decyzji, że wspieranie Polski unijnymi funduszami jest politycznie nie do utrzymania
Sygnały z Brukseli wskazują, że niektóre unijne fundusze przeznaczone dla Polski mogą zostać wstrzymane z powodu lekceważenia przez Warszawę zasad niezależności sądów. To oznaka tego, że Komisja zaczyna ulegać politycznym żądaniom krajów członkowskich i Parlamentu Europejskiego, by finansowym naciskiem wymusić na polskich władzach poszanowanie zasad obowiązujących we wspólnocie. W pierwszym po wakacjach odcinku podcastu "O świecie w Onecie", Michał Broniatowski i Adam Jasser rozmawiają też o niejednoznacznych wnioskach z wstydliwego wycofania się Ameryki z Afganistanu i o rządzie, który postanowił wykorzystać los afgańskich uchodźców na granicy z Białorusią do poprawienia sobie słupków popularności.
S1 Ep 90#90 PiS wdał się w bitwę na dwóch frontach: z Unią Europejską i ze Stanami Zjednoczonymi, ale obydwie są nie do wygrania
Polska nie chce stosować prawa Unii i zapewne drogo za to zapłaci. Polska chce odebrać Amerykanom TVN, ich największą inwestycję w naszym kraju, a tu osobiście zainteresował się tym prezydent Joe Biden i odwet USA może być bardzo bolesny. Rozmawiamy o tym jak kolejne wewnętrzne polskie awantury przenoszą się destrukcyjnie na naszą reputację w świecie. Komisja Europejska jest bliska podjęcia decyzji, by wdrożyć wobec Polski procedurę wstrzymania wypłat unijnych funduszy. Ukarani możemy zostać w dwojaki sposób – po pierwsze za odmowę wykonania wyroku Trybunału Sprawiedliwości, rząd będzie musiał płacić milionowe dzienne kary, które TSUE nakłada na niesfornych członków. A po drugie Komisja może użyć tzw. mechanizmu praworządności, uzależniającego wypłaty z budżetu lub z funduszu odbudowy od przestrzegania rządów prawa. Tu chodzi o to, żeby państwo dawało prawne gwarancje prawidłowej dystrybucji unijnych pieniędzy. W zasadzie Komisja powinna poczekać, by zastosować ten mechanizm, aż rząd popełni konkretne naruszenie, ale oburzenie postawą Warszawy w Brukseli jest tak wielkie, że może wystarczyć stwierdzenie, iż w Polsce istnieje systemowe zagrożenie dla unijnych funduszy i już kurek z pieniędzmi zostanie zakręcony. Natomiast wyprowadzone z równowagi Stany Zjednoczone nie są skrępowane żadnymi prawno-międzynarodowymi ograniczeniami i wystarczy polityczna decyzja Bidena, by mocno ugodzić Polskę zarówno finansowo, jak i prestiżowo. Polska polityka międzynarodowa i jej interesy gospodarcze doznały w ubiegłym tygodniu jeszcze jednej bolesnej porażki, gdy Niemcy i USA dogadały się, że nie będzie sprzeciwu wobec dokończenia rosyjskiego gazociągu Nord-Stream 2. Jednak umowa Bidena i kanclerz Angeli Merkel, to również pokaz wobec Unii, że Niemcy są w stanie, nie pytając nikogo o zdanie, decydować o polityce energetycznej wspólnoty. Warto jednak pamiętać, że zawarte w tej umowie zobowiązanie Berlina do pilnowania Moskwy, by nie nadużywała swojej monopolistycznej pozycji w dostawach gazu, jest sygnałem dla rosyjskiego prezydenta, że nie dostał całkiem swobodnej ręki do energetycznego szantażowania Europy. W Tokio rozpoczęły się dziwne Igrzyska Olimpijskie, których nie chcą Japończycy, nie chcą najwięksi sponsorzy – jak na przykład Toyota – a na dodatek rozgrywają się przy pustych trybunach. Ważne jednak, że emocji sportowych nie brakuje i że ciągle groźna pandemia nie wygrała. Nie wygrała, ale zapewne wkrótce wróci w kolejnej fali, przed którą nie będą się mogły obronić miliony Polaków i np. ponad sto milionów Amerykanów – to ci niezaszczepieni, czyli grupa najbardziej narażona, a jednocześnie najmniej zaniepokojona wirusem.
S1 Ep 89#89 - Afera z Pegasusem pokazuje, że wolność w sieci przestała już być zagrożona – tej wolności już po prostu nie ma
Dziennikarze z kilkunastu krajów ujawnili, że aplikacja zaprojektowana do śledzenia terrorystów i gangsterów, używana jest szeroko na świecie do bardzo skutecznego szpiegowania oponentów politycznych i dziennikarzy – i zapewne specjalistów z konkurencyjnych firm. W cotygodniowym podcaście "O świecie w Onecie" Michał Broniatowski i Adam Jasser rozmawiają o tym, że odkrycie Pegasusa w telefonach ponad 1000 ważnych i wpływowych osób na świecie, oznacza koniec złudzeń, że nawet szeregowi obywatele zdołają się skryć przed okiem i uchem "Wielkiego Brata".
S1 Ep 88#88 - Masowe protesty na Kubie i w Autonomii Palestyńskiej oraz upadek państwa na Haiti – czy szykuje się gorące lato?
Kryzys gospodarczy i pandemia powodują masowe protesty na Kubie, w Haiti krajem rządzą uliczne gangi po zabójstwie prezydenta, a na Zachodnim Brzegu Palestyńczycy demonstrują przeciwko palestyńskim władzom z powodu ich korupcji i niekompetencji. W cotygodniowym podcaście "O świecie w Onecie" Michał Broniatowski i Adam Jasser zaczynają jednak od zwycięstwa Włoch na EURO 2020, w meczu, który obudził starą rywalizację kontynentu z Albionem, ale też przypomniał brzydką twarz angielskiego szowinizmu.
S1 Ep 87#87 - Europa widzi powrót Tuska jako szansę na powstrzymanie ucieczki Polski z Unii
Powrót Donalda Tuska "na 100 procent" do polskiej polityki oznacza jego rezygnację z przewodzenia europejskiej rodzinie partii chrześcijańsko-demokratycznych, co niewątpliwie będzie dla niej kłopotliwe, bo trudno będzie znaleźć szybko następcę o podobnym autorytecie i zdolnościach negocjacyjnych. Ale, jak zauważa Adam Jasser w rozmowie z Michałem Broniatowskim w cotygodniowym podcaście "O świecie w Onecie", powrót Tuska rodzi też w Unii nadzieję, że Polska, jeden z największych krajów wspólnoty, zostanie zahamowana w jej antyunijnych działaniach i zniknie groźba polexitu.
S1 Ep 86#86 - Polskie władze używają fałszywych argumentów w sporze z Izraelem o odszkodowania
Nowa polska ustawa praktycznie uniemożliwia uregulowanie odszkodowań za straty wojenne i gniewna reakcja Izraela na to była do przewidzenia, ponieważ kwestia dotyczy w większości utraconego mienia polskich Żydów. O kolejnym szkodliwym międzynarodowym konflikcie w jaki wciąga Polskę władza, rozmawiają w cotygodniowym podcaście "O świecie w Onecie" Michał Broniatowski i Adam Jasser.
S1 Ep 85#85 - Będą nowe, wyjątkowo ostre sankcje na Białoruś, ale Łukaszenko raczej się nie ugnie
Unia Europejska, USA i Wielka Brytania ogłosiły bardzo szerokie i dotkliwe sankcje wobec reżimu Łukaszenki, w tym blokadę białoruskich finansów. Michał Broniatowski i Adam Jasser zastanawiają się w cotygodniowym podcaście "O świecie w Onecie" czy tym razem dadzą już one jakieś szanse na uzyskanie złagodzenia represji w Białorusi. Są, ale słabe. Ubiegłotygodniowa seria szczytów prezydenta USA Joego Bidena, jakie odbył w Europie, wniosła ważną nowość do globalnej polityki: nastąpiła zasadnicza zmiana w strategicznym planowaniu NATO, którego przywódcy, pod wpływem Stanów Zjednoczonych, uznali, że ich strategicznym adwersarzem jest już nie tylko Rosja, ale i Chiny. Europa może mieć kłopot z wywiązaniem się z wynikających z tego zobowiązań sojuszniczych, bo już i tak słabo sobie radzi z gotowością do odpowiedzi na agresywne zachowania Rosji. Chiny na tę nową strategię zareagowały z irytacją i wysłały kilka eskadr samolotów do strefy buforowej obrony powietrznej Tajwanu. Spotkanie Bidena z prezydentem Władimirem Putinem w Genewie zakończyło się bardzo ważnym komunikatem o kontynuacji konsultacji Ameryki z Rosją na temat kontroli zbrojeń nuklearnych i oświadczeniami obydwu liderów, że się wzajemnie szanują i będą się dalej spotykać. Biorąc pod uwagę okazywaną ostatnio wzajemną wrogość obu krajów, to jest to i tak bardzo dużo. Poza tym Putin dostał to, co dla jego politycznego przetrwania jest najważniejsze: obywatele Rosji zobaczyli, że stawił czoła amerykańskiemu wrogowi, nie przyznał się do żadnych naruszeń i jeszcze oskarżył USA o wszelkie zło tego świata. Biden z kolei bardzo ostro przedstawił stanowisko Waszyngtonu wobec rosyjskich cyberataków i w sprawie kremlowskich represji wobec opozycji i możliwej śmierci Aleksieja Nawalnego w więzieniu, dając Putinowi "jasno do zrozumienia, że konsekwencje tego byłyby druzgocące dla Rosji". W tę niedzielę wybrany został w Iranie nowy prezydent Ebrahim Raisi, który ma reputację radykalnego klerykała. Jego działania wobec rozmów w sprawie traktatu ograniczającego zbrojenia nuklearne Iranu, nie są jeszcze znane, może się więc zdarzyć, że traktat ten zostanie ostatecznie zerwany, ze złymi skutkami dla pokoju na Bliskim Wschodzie.
S1 Ep 84#84 - Biden bryluje na szczycie G7, a tymczasem w stronę Ameryki płyną irańskie okręty wojenne, być może z rakietami dalekiego zasięgu pod pokładem
Na trzydniowym szczycie przywódców najbogatszych demokracji świata, prezydent Joe Biden triumfalnie ogłosił "powrót Ameryki", a pozostałych sześcioro przywódców grupy G7 nie ukrywało radości, że po ponurym czteroleciu Donalda Trumpa, Zachód znów jest razem, a nawet ma nowe propozycje dla świata. W cotygodniowym podcaście "O świecie w Onecie", Michał Broniatowski i Adam Jasser przypomnieli jednak, że w zgiełku wokół wielkiej europejskiej podróży Bidena, umknął poważny problem, który niebawem zmusi go do ostrych działań – przez Atlantyk płyną na północny-zachód dwa irańskie okręty wojenne, wioząc broń dla Wenezueli, w tym zapewne rakiety dalekiego zasięgu, zdolne do uderzenia w terytorium USA.
S1 Ep 83#83 - Biden przybywa do Europy, by przestrzegać przed Putinem, a tu akurat Polska rusza pełną parą w stronę Rosji
Czy wsparty przez część elity władzy niesławny tweet wicemarszałka Terleckiego na temat Swiatłany Cichanouskiej, to tylko dalszy ciąg wewnętrznych polskich swarów, czy też otwarta deklaracja wrogości wobec demokratycznych aspiracji Białorusi – deklaracja, która oznacza grę w jednej drużynie z Kremlem? W cotygodniowym podcaście "O świecie w Onecie" Michał Broniatowski i Adam Jasser rozmawiają o tym, jak ten incydent wygląda na tle posłania z jakim na serię spotkań ze światowymi przywódcami przybywa do Europy prezydent Joe Biden – jego intencją jest m.in. wzmocnienie działań Zachodu wobec niedemokratycznej i ekspansjonistycznie nastawionej Rosji. Za sprawą szerokiej koalicji – od lewicy po skrajną prawicę – zostanie prawdopodobnie w tym tygodniu obalony premier Izraela Benjamin Netanyahu, który u władzy utrzymywał się 12 lat Parlament Europejski domaga się od Komisji szybkiego działania z wdrożeniem tzw. mechanizmu praworządności, uzależniającego wypłatę funduszy unijnych od przestrzegania rządów prawa Ministrowie finansów z G7 zgodzili się na wprowadzenie ogólnoświatowego minimalnego podatku od korporacji, w wysokości co najmniej 15 proc. i pobieranego w kraju, gdzie prowadzi się sprzedaż Bełkotliwy tweet wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego z odsyłaniem przywódczyni białoruskiej opozycji do Moskwy, bo ośmieliła się spotkać z polską "antydemokratyczną" opozycją, nie tylko nie doczekał się krytyki ze strony władzy, ale jeszcze uzyskał wsparcie kilku jej przedstawicieli. Nie jest to już tylko kolejny manifest polskiej pokręconej polityki wewnętrznej, tylko otwarta deklaracja co władza myśli o naszych sąsiadach na wschodzie. Okazuje się, że myśli to samo co Kreml – Polska położyła krzyżyk na białoruskiej opozycji, podobnie jak nie w smak jej emancypacja Ukrainy. Dalej idąca teza jest taka, że obecna polityka wschodnia Warszawy zakłada, iż zarówno Białoruś, jak i Ukraina zostaną nieuchronnie podporządkowane Rosji, więc nie ma co wspierać ich demokratycznych aspiracji. Kiedy to nastąpi, Polska siłą rzeczy nie przestanie być kluczowym sojusznikiem NATO na jego wschodnim przedmurzu, niezależnie od tego czy w Polsce łamie się demokratyczne zasady, czy też nie. W środę prezydent Biden przybywa do Europy na spotkania z przywódcami G7, NATO, Unii Europejskiej, a także (w kolejną środę) ze swoim rosyjskim odpowiednikiem, Władimirem Putinem. Przyjeżdża z przesłaniem o konieczności wspólnego działania wobec wyzwań, jakie dla demokracji, światowego ładu i pokoju niesie zachowanie Rosji i Chin. I przypomina (w swoim liście opublikowanym w "Washington Post"), że Stany Zjednoczone muszą przewodzić światu z pozycji siły. Ten powrót Ameryki do wielostronnej współpracy z resztą Zachodu po czterech burzliwych latach izolacjonistycznej polityki Donalda Trumpa, to dobra wiadomość dla Europy, choć koncentracja Bidena na Chinach oznacza, że USA zostawia nasz kontynent samemu sobie i przenosi swoje główne zainteresowanie z Atlantyku na Pacyfik. Chiny stają się punktem ciężkości polityki zagranicznej Bidena. Jego administracja uważa to za globalne i ideologiczne wyzwanie, jako zasady organizującej amerykańską politykę zagraniczną, podobnie do tej jaką była zimna wojna, a potem wojna z terroryzmem. A o spotkaniu z prezydentem Putinem, Biden stanowczo pisze: "nie zawaham się zareagować na przyszłe szkodliwe działania [Rosji]. Kiedy się spotkamy, ponownie podkreślę zaangażowanie Stanów Zjednoczonych, Europy i podobnie myślących demokracji w obronę praw człowieka i jego godności". Upadek Netanyahu W Izraelu powstała wielka koalicja – od lewicy, po skrajną, nacjonalistyczną prawicę, a co ciekawsze, po raz pierwszy w historii kraju z udziałem partii reprezentującej izraelskich Arabów. W tym tygodniu ma zostać zaprzysiężony jej rząd, w wyniku czego władzę straci po 12 latach premier Benjamin Netanyahu, człowiek, który dla utrzymania się na stanowisku wprowadził religijnych fanatyków do głównego nurtu izraelskiej polityki, zaognił stosunki Żydów z arabskimi obywatelami kraju i doprowadził do rosnącej izolacji Izraela na arenie międzynarodowej. Nowa izraelska koalicja to przykład wspólnego działania wszystkich sił parlamentarnych dla obalenia przywódcy, który w opinii całej, rozczłonkowanej opozycji, działa ze szkodą dla interesów państwa. Podobnie postąpili Węgrzy, którzy postanowili iść wspólnie – od lewicy do skrajnej prawicy – na wybory w przyszłym roku, by obalić rządy Viktora Orbána. Takie posunięcie to ogromne polityczne ryzyko dla wszystkich jej uczestników, bo będą musieli w ramach koalicyjnego kompromisu odłożyć do szuflady znaczną część swoich wyborczych postulatów. A to z pewnością nie spodoba się ich wyborcom. Naciski w sprawie rządów prawa Europosłowie zagrozili wszczęciem procedury prawnej przeciwko Komisji Europejskiej "w ciągu dwóch tygodni", jeśli ta nie wdroży mechanizmu wiążącego wypłaty funduszy unijnych z gwarancjami praworządności. Komisja mówi, że mechanizm może zostać uruchomiony w drugiej połowie tego roku, ale eur
S1 Ep 82#82 - Jakie zamiary mają irańskie okręty wojenne, które opuściły Zatokę Perską i płyną na Zachód?
Gdy Amerykanie próbują doprowadzić do wznowienia rozmów pokojowych z Iranem, ten wysyła okręty wojenne w ich stronę. Nie wiadomo jakie są zamiary ajatollahów, a Michał Broniatowski i Adam Jasser, zgodnie stwierdzają w swoim cotygodniowym podcaście "O świecie w Onecie", że to prawdopodobnie element zajmowania pozycji przed właściwymi negocjacjami. Tyle tylko, że wygląda groźnie. Inne zapalne miejsce na świecie leży tuż za wschodnią granicą Polski. Jawne wsparcie Putina dla porwania samolotu Ryanair przez służby Aleksandra Łukaszenki, potwierdza przypuszczenia, że ten akt piractwa odbył się z pełną aprobatą Kremla i jest elementem jego polityki stopniowego zmuszania Białorusi do zgody wchłonięcie przez Rosję. W ubiegłym tygodniu okazało się, że uznawana dotąd za teorię spiskową koncepcja, że odpowiedzialny za COVID-19 koronawirus wydostał się z laboratorium w Chinach, jest już oficjalną hipotezą: prezydent Joe Biden wydał polecenie, by służby bezpieczeństwa w ciągu 90 dni ustaliły co jest prawdą, czyli czy za pandemię odpowiedzialny jest człowiek, czy jednak jakieś zwierzę. W USA zacieśnia się pętla wokół Donalda Trumpa – prokuratura otworzyła dochodzenie w sprawie biznesów Trumpa przed wielką ławą przysięgłych. Przesłuchania potrwają pół roku, a fakt, że się taki ruch zdecydowano, świadczy o tym, że są dowody nielegalnych działań byłego prezydenta lub jego ludzi. Biden w zeszłym tygodniu zaproponował budżet na przyszły rok w wysokości 6 bln dolarów, zawierający bardzo kosztowne wydatki na cele społeczne. Jeśli projekt się powiedzie, USA zbliżą się do znanego z Europy systemu państwa opiekuńczego – coś takiego jeszcze kilka lat temu było nie do wyobrażenia w Ameryce hołdującej zasadzie "radź sobie sam". Na wtorkowym szczycie Rady Europejskiej unijni przywódcy mieli ustalić konkretne działania w ramach polityki klimatycznej UE, jednak wszystkie te konkrety usunięto z końcowej rezolucji z powodu sprzeciwu premiera Mateusza Morawieckiego, który argumentował, że proponowane zasady dotyczące emisji węglowych są korzystne dla bogatych krajów i szkodzą biednym. "Nie można czynić bogatych bogatszymi, a biednych biedniejszymi, to kwestia sprawiedliwości", argumentował Morawiecki przywódcom UE na zamkniętym posiedzeniu.
S1 Ep 81#81 - Graniczymy z pirackim państwem, którego przywódca okazał się międzynarodowym przestępcą
Zmuszenie do lądowania polskiego samolotu lecącego nad terytorium Białorusi to akt międzynarodowego terroryzmu i oznaka tego, że prezydent Aleksander Łukaszenko jest już całkowicie pod kontrolą swojego rosyjskiego odpowiednika Władimira Putina. W cotygodniowym podcaście "O świecie w Onecie". Michał Broniatowski i Adam Jasser rozmawiają o tym jakie ten incydent będzie miał konsekwencje dla ładu międzynarodowego i jak zareagują Unia i NATO. Nie wolno przy tym zapominać o strasznym losie jaki grozi porwanemu z pokładu tego samolotu Romanowi Protasiewiczowi, opozycjoniście, którego białoruskie władze uznają za terrorystę – za takie oskarżenie grozi kara śmierci. Ważne jest też czy służby Łukaszenki zdołały zdobyć dostęp z telefonu Protasiewicza do ok. miliona nazwisk Białorusinów, którzy są odbiorcami w aplikacji Telegram jego serwisu informacyjnego NEXTA. W ubiegłym tygodniu doszło, po 11 dniach wzajemnego ostrzału rakietowego, do zawieszenia broni pomiędzy Izraelem, a kontrolującą Strefę Gazy organizacją Hamas. Było jak zawsze: zamieszki na ulicach dają pretekst Hamasowi do ostrzału Izraela, Izrael odpowiada potężnym ogniem rakietowym, a po kilku dniach wtrąca się Ameryka wraz z pobliskimi państwami arabskimi i następuje rozejm. Do następnego razu. Bo nie znikną praprzyczyny tego konfliktu, czyli wzajemna nienawiść, a przede wszystkim nieustanne rozgrywanie na tym terytorium swoich interesów przez państwa trzecie. Sytuację zaogniła wewnętrzna polityka Izraela, którego premier Benjamin Netanjahu tak bardzo chciał się utrzymać u władzy, że zawarł diabelski pakt ze skrajnie nacjonalistyczną prawicą, dając jej praktycznie zgodę na prowokacje wobec arabskiej mniejszości kraju. Efektem jest nowość – wylewający się na ulice bunt arabskich obywateli Izraela, którzy dotąd zachowywali dystans wobec wojowniczo nastawionych Palestyńczyków ze Strefy Gazy i z Zachodniego Brzegu. Stany Zjednoczone zaskoczyły w ubiegłym tygodniu, znosząc sankcje przeciwko głównym firmom i realizującym budowę rosyjskiego gazociągu Nord Stream 2. To otwiera niczym niezakłóconą już drogę do dokończeni projektu, który Polska i kilka innych krajów uznaje za zagrożenie strategiczne ze strony Rosji. Dlaczego prezydent Joe Biden zdecydował się na to? Z pragmatyzmu: sankcje i tak już by nie mogły powstrzymać kończącej się budowy Nord Stream 2, więc Amerykanie postanowili uczynić gest dobrej woli wobec Niemiec i osobiście kanclerz Angeli Merkel, która konsekwentnie utrzymuje, że ten projekt jest wyłącznie biznesem i nie ma nic wspólnego z polityką. Były też i inne przyczyny, ale o tym więcej w podcaście. Przez trzy dni minionego tygodnia marokańscy pogranicznicy przestali powstrzymywać migrantów od przekraczania granicy z hiszpańską enklawą w mieście Ceuta. Na terytorium Unii Europejskiej znalazło się z tego powodu ponad 8 tys. uciekinierów z Afryki. Incydent ten pokazuje jak bardzo polityka migracyjna UE uzależniona jest od działań Maroka i Turcji, które w zamian za unijną pomoc gospodarczą, mają nie pozwalać migrantom przedostawać się do Europy. Ale gdy tylko przyjdzie im na to ochota, przywódcy obu krajów mają możliwość szantażowania Unii. Zajścia w Ceucie pokazują, że problem migracyjny, to w dalszym ciągu jedno z kluczowych wyzwań dla unijnych władz w Brukseli.
S1 Ep 80#80 - COVID mógł zabić już ok. 10 mln ludzi, trzykrotnie więcej niż wynika z oficjalnych danych
Dane, które zanalizował tygodnik "The Economist", wskazują, że od początku pandemii odnotowano od 7 do 13 mln więcej zgonów niż wskazywałyby wieloletnie trendy umieralności na świecie. Oficjalnie koronawirus zabił już prawie 3,5 mln zarażonych, a wspomniane 10 mln ofiar, to środek wynikającego ze statystyk przedziału, o czym rozmawiają w cotygodniowym podcaście "O świecie w Onecie" Michał Broniatowski i Adam Jasser. Rozbieżność wynika z faktu, że aby zgon mógł zostać zarejestrowany jako spowodowany przez COVID-19, zmarły musi za życia przejść test na jego obecność i zostać uznany za ofiarę tej choroby. Rozmiary rakietowej bitwy, jaka w ciągu minionego tygodnia rozgorzała między Izraelem, a rządzącą w Strefie Gazy palestyńską organizacją Hamas, zaskoczyły świat, ale też i izraelski wywiad. Na dodatek państwo żydowskie nie spodziewało się wybuchu bardzo intensywnych protestów Palestyńczyków, będących obywatelami Izraela. Na takie protesty tylko czeka Hamas, który uznany jest przez Unię Europejską za organizację terrorystyczną, ale do wzrostu napięcia i w końcu wybuchu krwawych starć przyczyniły się również prowokacyjne działania izraelskich skrajnych nacjonalistów, a także niechęć premiera Benjamina Netanjahu do powstrzymywania ich zapędów w czasie, kiedy próbował (bezskutecznie zresztą) sformować wspólny rząd z ultraprawicowymi partiami. Netanjahu ostrzega, że Izrael nie złagodzi szybko swojej militarnej odpowiedzi na deszcz rakiet ze strefy Gazy. W Stanach Zjednoczonych Partia Republikańska usunęła w ubiegłym tygodniu deputowaną Liz Cheney z trzeciego najważniejszego stanowiska w klubie partii w Izbie Reprezentantów. Cheney głośno protestowała przeciwko przyjęciu przez republikanów jako obowiązujący dla ich członków dogmat, że zgodnie z bezpodstawnymi twierdzeniami byłego prezydenta Donalda Trumpa, zeszłoroczne wybory zostały sfałszowane. Wygląda na to, że deklarowanie wiary w kłamstwo stało się najważniejszym testem lojalności w dzisiejszej Partii Republikańskiej. Po niemal tygodniowym unieruchomieniu, udało się przywrócić do działania największy amerykański rurociąg transportujący benzynę, Colonial Pipeline, po tym tzw. atak ransomware zablokował sieć komputerową w firmie. Takie ataki, choć jak dotąd na mniejsze przedsiębiorstwa lub zarządy miast, przeprowadzane są, by żądać potem okupu za dostarczenie kodu, który może na powrót uruchomić komputery. Według relacji mediów Colonial Pipeline zapłaciła prawie milion dolarów, żeby móc przywrócić dostawy paliwa do stacji benzynowych na amerykańskim wschodnim wybrzeżu.
S1 Ep 79#79 - Unia Europejska rozpoczęła kolejną debatę w sprawie zmiany traktatów – zmieni czy będzie tylko gadać?
W Dzień Europy ruszyła unijna Konferencja Przyszłości Europy. Może okazać się jeszcze jedną okazją do czczej gadaniny, a może też doprowadzić do fundamentalnych zmian w sposobie funkcjonowania UE. W cotygodniowym podcaście "O świecie w Onecie" Michał Broniatowski i Adam Jasser zastanawiają się, czy jeśli dojdzie do konkretów, to Unia stanie się bardziej federacją czy też luźną wspólnotą ojczyzn. Główne ośrodki unijnej władzy nie były nawet w stanie ustalić kto będzie Konferencji przewodniczył i w efekcie zarządza nią zespół przedstawicieli najważniejszych instytucji UE. Słabo to rokuje sprawczości tego wydarzenia, ale poczekajmy na konkrety. W wyniku zeszłotygodniowych wyborów do parlamentu krajowego w Szkocji, partie żądające oderwania od Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii uzyskały wyraźną większość. Dążenia Szkotów do niepodległości wiążą się w dużej mierze z chęcią powrotu do Unii Europejskiej, co oznacza, że jednym z najboleśniejszych skutków brexitu może być rozpad brytyjskiego Imperium. W Ameryce były prezydent Donald Trump doprowadził do zdominowania Partii Republikańskiej przez zwolenników jego pozbawionej wszelkich podstaw teorii, że zeszłoroczne wybory zostały sfałszowane. Te objawy niespodziewanego w Ameryce kultu jednostki mogą w rezultacie doprowadzić do poważnego rozłamu wśród republikanów i porażki w przyszłorocznych wyborach do Kongresu i prezydenckich w 2024 r. Prezydent Joe Biden oczywiście korzysta na bałaganie w partii opozycyjnej i kontynuuje promocję swojego wartego 4 bln dolarów wielkiego projektu interwencji państwa w gospodarkę, by ją pobudzić po pandemii i dać obywatelom nieznane dotąd w USA wsparcie socjalne. Natomiast na polu walki z koronawirusem, Biden posunął się do nieoczekiwanego ruchu i zaproponował zgodę na zniesienie ochrony patentowej na szczepionki. Pomysł spotkał się z niezwykle ostrym protestem ze strony UE i, co oczywiste, producentów szczepionek.
S1 Ep 78#78 - Czy znikome dostawy szczepionek do biednych krajów to objaw neokolonializmu czy racjonalne działanie
W Indiach, kraju produkującym najwięcej szczepionek świecie, pandemia koronawirusa bije wszelkie rekordy. Michał Broniatowski i Adam Jasser spierają się w cotygodniowym podcaście "O świecie w Onecie" czy tragedia Indii to wynik nieudolności populistycznych polityków, czy też przyczyniły się do niej zasady opieki patentowej, utrudniające masową produkcję szczepionek na COVID poza krajami Zachodu. W ubiegłym tygodniu prezydent USA Joe Biden przedstawił plany wydatków, których łączna wartość może przekroczyć 6 bln dolarów w ciągu następnej dekady. Ten deszcz pieniędzy ma pomóc amerykańskiej gospodarce podnieść się po pandemii, odbudować podupadającą infrastrukturę kraju oraz wesprzeć rodziny w opiece nad dziećmi i ich edukacji. Tu znów powstał spór, czy te ogromne inwestycje oznaczają rewolucyjną przemianę Ameryki – gdzie dotąd panowały w życiu społecznym zasady wolnej amerykanki – w państwo opiekuńcze czy też jest to tylko oznaka mądrego inwestowania w przyszłość kraju. Swoje przemówienie w Kongresie Biden wygłosił w 100 dni od objęcia urzędu, ale to też 100 dni od utraty tego urzędu przez Donalda Trumpa. I Trump wcale nie zamierza zniknąć – jego fałszywe twierdzenie, że "ukradziono" mu wybory podziela ok. 70 proc. wyborców republikańskich, czyli mniej więcej jedna trzecia obywateli. Partia Republikańska ma więc dylemat, bo powstała sytuacja "kto nie z Trumpem, ten przeciwko nam", co może zniechęcić do niej racjonalnie nastawionych wyborców, a kolejne wybory już jesienią 2022 r. – do Izby Reprezentantów i częściowe do Senatu. Trump może mieć wkrótce poważny problem, bo FBI przeszukało mieszkanie i biura jego byłego głównego prawnika Rudy'ego Giulianiego. Giuliani jest podejrzany o namawianie ukraińskich polityków przed dwoma laty, do oskarżenia rodziny Bidena o korupcyjne działania w ich kraju. Ta ukraińska historia doprowadziła do pierwszego impeachmentu Trumpa, a jeśli teraz Giuliani powie w obronie własnej, że do tych działań namawiał go były prezydent, to Trumpa czeka proces w sądzie kryminalnym. Również w ubiegłym tygodniu Parlament Europejski zażądał od Komisji szybkiego wprowadzenia ogólnounijnych paszportów szczepionkowych. Będą z tym problemy, bo taki paszport ma tylko wtedy sens, jeżeli będą go respektować wszystkie kraje członkowskie i nie będą mogły nagle na własną rękę zamknąć granic albo narzucić kwarantannę. Tymczasem kraje UE domagają się swobody wprowadzania własnych rozwiązań w zakresie ochrony zdrowia, bo opieka zdrowotna leży w ich wyłącznej gestii i Bruksela nie powinna się do tego wtrącać. Jednocześnie obowiązkiem Unii jest zapewnienie swobody przemieszczania w ramach strefy Schengen. Paragraf 22.
S1 Ep 77#77 - Putin nakazał wycofanie wojsk znad granicy z Ukrainą – czy tę konfrontację wygrał czy przegrał?
Rosyjski prezydent Władimir Putin rozlokował przy granicy z Ukrainą trzy armie i po kilku tygodniach je wycofał – zyskał co prawda zaproszenie od Joego Bidena na prywatną rozmowę, ale na tym chyba koniec pozytywów z tej awantury. W cotygodniowym podcaście "O świecie w Onecie" Michał Broniatowski i Adam Jasser rozmawiają o motywacjach, które mogły pchnąć Kreml do wywołania napięcia o kilkaset zaledwie kilometrów od polskich granic. Rozmowa dotyczyła również wydarzeń w Stanach Zjednoczonych, gdzie w ubiegłym tygodniu prezydent Biden zorganizował wirtualną konferencję kilkudziesięciu światowych przywódców w sprawie klimatu. Wygląda na to, że sprawa odchodzenia od węgla, która do niedawna była w znacznej mierze domeną działaczy społecznych, stała się już kluczową kwestią międzynarodowej polityki. W minioną sobotę Biden ogłosił, jako pierwszy amerykański prezydent, że rozpoczęta przez Turcję w 1915 r. masakra Ormian była ludobójstwem. To nie tylko stwierdzenie oczywistego faktu, ale i akt politycznej odwagi, który potwierdza, że w istocie w post-trumpowskich międzynarodowych działaniach Ameryki, wartości okazują się ważniejsze od interesów. – jakie mogą być tego skutki? W Unii ważne wydarzenie, bo niemiecki Trybunał Konstytucyjny zgodził się na ratyfikację decyzji o środkach własnych UE czyli w praktyce na żyrowanie wspólnej pożyczki Brukseli w wysokości 750 mld euro na fundusz odbudowy. Odwrotna decyzja mogła doprowadzić do całkowitego wykolejenia się projektu. Innym ważnym wydarzenie w Unii był list przywódców Unii 11 krajów UE, które zażądały poszanowania władz krajowych w zakresie kształtowania polityki w takich dziedzinach jak praca i zatrudnienie, emerytury, edukacja i opieka nad dziećmi. Być może jest to gest o niewielkim znaczeniu praktycznym, ale odebrany został jako prztyczek w nos Brukseli, przypominający jej, że słabo sobie radzi w kwestiach zdrowotnych, a konkretnie szczepień na koronawirusa. Polski ani Węgier nie zaproszono, by przyłączyły się do listu.
S1 Ep 76#76 - Amerykański generał wskazuje trzy scenariusze dla Donbasu – tylko jeden z nich jest dobry
Były dowódca sił NATO w Europie, amerykański generał Philip Breedlove, ostrzega, że Kreml, gromadząc ogromne siły przy południowo-wschodnim krańcu Ukrainy, być może planuje pełną aneksję Donbasu albo inwazję w rejonie ujścia Dniepru, żeby zabezpieczyć wodę dla wysychającego Krymu, który Rosja okupuje od 7 lat – Breedlove dopuszcza także możliwość, że prezydent Władimir Putin jedynie sprawdza, jak zareaguje Zachód na eskalację napięcia. Michał Broniatowski i Adam Jasser rozmawiają w cotygodniowym podcaście "O świecie w Onecie" także o niezwykłym incydencie dyplomatycznym, w ramach którego Praga wydaliła 18 rosyjskich dyplomatów, a Moskwa odpowiedziała wyrzuceniem 20 Czechów. Breedlove w rozmowie z dziennikarzem POLITICO wskazał, że podciąganie szpitali polowych, wielkich zapasów oraz artylerii dalekiego zasięgu do granicy z Ukrainą, może świadczyć o tym, że opcja zakładająca jedynie drażnienie Zachodu przez Rosję, może okazać się nadmiernie optymistyczna. W okresie tego wielkiego napięcia i bezpośrednio po tym, jak USA nałożyły sankcje na Rosję, wydalając przy tym 10 jej dyplomatów, Czesi zdecydowali się na wydalenie aż 18 Rosjan, których uznali za wykonujących zadania szpiegowskie. A wszystko dlatego, że prawie 7 lat po niewyjaśnionych do dziś dwóch wielkich eksplozjach w składach broni, akurat teraz uznali, że trzeba wysłać do Moskwy sygnał – i to od razu tak ostry. Poza ogłoszeniem w ubiegłym tygodniu sankcji wobec Rosji, amerykański prezydent Joe Biden zapowiedział również ostateczne wycofanie z Afganistanu wszystkich żołnierzy USA, co spotkało się z krytyką, że naraża kraj na podporządkowanie go talibom czyli islamskim fundamentalistom. Nie cichną echa dyplomatycznego skandalu, w którym przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen została upokorzona podczas wizyty w Turcji przez prezydenta Recepa Erdoğana, a szef Rady Europejskiej Charles Michel kompletnie na to nie zareagował. Von der Leyen dla odmiany spostponowała prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, arogancko odrzucając jego zaproszenie na obchody rocznicy niepodległości Ukrainy, a zrobiła to za pośrednictwem swojego asystenta, który napisał, że pani przewodnicząca nie ma czasu. Na koniec dobra wiadomość – brytyjski "Financial Times" pisze, że konsumenci na całym świecie zgromadzili dodatkowe 5,4 biliona dolarów oszczędności od czasu wybuchu pandemii koronawirusa. To rokuje, że po zniesieniu lockdownowych ograniczeń, nastąpi mocne odbicie wydatków i impuls do szybkiego wzrostu gospodarczego.
S1 Ep 75#75 - "Sofagate": Ursula von der Leyen poniżona w Ankarze, Bruksela w szoku
Protokolarny skandal podczas oficjalnej wizyty przywódców Unii w Ankarze, w ramach którego przewodnicząca Komisji Europejskiej została usadzona na miejscu dla urzędników niższej rangi – a konkretnie na sofie – podczas gdy szef Rady Europejskiej i prezydent Turcji, usiedli w zdobionych fotelach z wysokimi oparciami, od tygodnia rozpala emocje w centrali UE. Michał Broniatowski i Adam Jasser w cotygodniowym podcaście "O świecie w Onecie" rozmawiają o możliwych politycznych skutkach tego wydarzenia, które okazało się czymś dużo większym niż zwykły dyplomatyczny incydent. Poniżenie pani przewodniczącej wynikło z kombinacji kilku czynników: politycznej przebiegłości prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdoğana, który nigdy nie marnuje okazji, by siać niezgodę; braku reakcji ze strony Charlesa Michela, który szklanymi oczami patrzył, jak von der Leyen, nie wiedząc gdzie ma usiąść, stanęła bezradnie na środku sali, gdy obaj panowie wygodnie się rozsiedli i w końcu ciągnącego się od zawsze sporu w Brukseli kto jest ważniejszy – czy Rada Europejska, stanowiąca przedstawicielstwo państw członkowskich Unii czy też Komisja Europejska, będąca swoistym centralnym rządem wspólnoty. W ubiegłym tygodniu trwał też dalszy ciąg sporów w Brukseli w sprawie szczepionek. Europejska Agencja leków (EMA) wydała salomonowy wyrok w sprawie skutków ubocznych stosowania preparatu AstraZeneca: przyznała, że w bardzo rzadkich przypadkach może wywołać zakrzepicę, ale nie zakazała jego stosowania. W tym samych czasie niemiecki minister zdrowia zapowiedział, że jego kraj będzie produkował rosyjską szczepionkę Sputnik V – ale jednak dopiero po tym, jak zatwierdzi go EMA, a to może nastąpić nieprędko. Po raz pierwszy od wielu lat doszło do zamieszek w Irlandii Północnej, która jest częścią Zjednoczonego Królestwa. Niepokoje wywołało ustanowienie na Morzu Irlandzkim faktycznej granicy z Wielką Brytanią, co jest kolejnym niechcianym efektem brexitu – więcej szczegółów w podcaście.
S1 Ep 75#75 - Czy Putin chce eskalacji konfliktu z Ukrainą, czy tylko sprawdza, jak świat zareaguje na jego prowokacje?
Ubiegłotygodniowe agresywne ruchy wojsk rosyjskich w ukraińskim Donbasie, spowodowały ostrą reakcję ze strony NATO. Czy to dlatego Putin się zatrzymał, czy też od początku sprawdzał tylko jak zareaguje Zachód? Michał Broniatowski i Adam Jasser rozmawiają w cotygodniowym podcaście "O świecie w Onecie" o prowokacjach Kremla i o tym, jak polskie władze zaczęły udawać, że to nic takiego. Kiedy setki wojskowych ciężarówek, czołgów i armat zaczęło się przemieszczać w stronę Donbasu, gdzie od siedmiu lat trwa rosyjska interwencja, oparta o lokalnych separatystów, polski premier rozmawiał w Budapeszcie z dwoma czołowymi poplecznikami Putina w Unii Europejskiej o stworzeniu z nimi nacjonalistycznego sojuszu w Parlamencie Europejskim. Obok niesmaku, wywołanego równoczesnością tych wydarzeń, widoczne było też fiasko spotkania premierów Mateusza Morawieckiego i Viktora Orbána oraz byłego włoskiego wicepremiera Matteo Salviniego, bo poza kilkoma frazesami o kontynuacji rozmów, nie wydano wspólnego komunikatu i dalej też nie wiadomo wokół której z trzech reprezentowanych przez nich formacji tworzyć się będzie ów sojusz. Jeśli w ogóle powstanie. W Stanach Zjednoczonych prezydent Joe Biden ogłosił kolejny wielki federalny pakiet pomocowy – tym razem na odbudowę krajowej infrastruktury. Jeśli uda mu się go przeprowadzić przez Kongres, to wraz z niedawno uchwalonym covidowym funduszem ratunkowym, amerykański rząd wyda ok. 4 bln dolarów na wsparcie gospodarki. To oznacza ostry zwrot USA w stronę państwa opiekuńczego – podobnie jak za czasów "New Dealu" prezydenta Roosevelta w latach 30-tych XX w. Oznacza też powrót Stanów Zjednoczonych do roli motoru napędzającego światową gospodarkę. I w końcu potwierdza również wyraźne przewartościowanie stosunku świata do inflacji – o ile dawniej strach przed nią paraliżował zbyt odważne interwencje państwa w gospodarkę, o tyle dziś rządy, rzucające ogromne fundusze na obronę firm i konsumentów przed skutkami pandemii, traktują nadmierny wzrost cen jako mniejsze zło.
S1 Ep 74#74 - Czy niemiecki Trybunał Konstytucyjny wywróci wart 750 mld euro unijny fundusz odbudowy?
Niemcy niespodziewanie dołączyły do Polski i trzech innych krajów zwlekających z zatwierdzeniem wspólnie gwarantowanej przez unijne państwa członkowskie pożyczki na fundusz odbudowy po koronawirusowej dewastacji. Michał Broniatowski i Adam Jasser rozmawiają w swoim cotygodniowym podcaście "O świecie w Onecie" o decyzji Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe, zakazującej prezydentowi Niemiec podpisania przegłosowanej dużą większością ustawy ratyfikującej warty 750 mld euro fundusz. Aby Komisja Europejska mogła zacząć pożyczać na rynkach finansowych pieniądze na sfinansowanie funduszu odbudowy, potrzebna jest jednogłośna aprobata wszystkich krajów członkowskich. Opcje są takie, że niemiecki trybunał może się szybko zgodzić albo w całości odrzucić ustawę, a może też przedstawić jakieś warunki albo wydać wyrok dopiero na jesieni. Jasser zwrócił w tym kontekście uwagę jak bardzo niedokończonym projektem jest Unia Europejska, gdzie decyzje przyspieszające integrację wspólnoty, rodzą opór nawet w krajach najmocniej dążących do dalszej federalizacji UE. Trudności ze wspólnym działaniem Unii objawiły się również podczas ubiegłotygodniowego szczytu przywódców krajów członkowskich – nie zdołano dojść do porozumienia w sprawie restrykcji eksportowych wobec producentów szczepionek, zwłaszcza wobec AstraZeneki. Unia jest w kłopocie, bo z jej terytorium wyeksportowano co najmniej 77 mln dawek szczepionek, a tymczasem z takich krajów jak USA i Wielka Brytania nie dostarczono ani jednej. Do ogólnego zamieszania przyczyniło się odkrycie w jednej z fabryk we Włoszech niezarejestrowanego nigdzie zapasu 29 mln dawek szczepionki AstraZeneca – pomimo dość przekonywujących wyjaśnień producenta, dalej nie wiadomo czy są to legalne dawki czy nie, bo po rozmaitych sporach, nikt już w Brukseli nie wierzy w słowa przedstawicieli tej firmy. W ubiegłym tygodniu prezydent Joe Biden wystąpił na pierwszej od objęcia urzędu konferencji prasowej i od razu wystrzelił rakietę, zapowiadając, że zamierza ponownie kandydować w wyborach prezydenckich za cztery lata. Będzie miał wtedy 82 lata. Biden, który w ubiegłym tygodniu uczestniczył wirtualnie we wspomnianym posiedzeniu Rady Europejskiej, obudził swoim przemówieniem nadzieje na powrót do bliskiej współpracy z Europą. A w świetle bardzo ostrych ostatnio zachowań Chin, w tym sankcji wobec kilkunastu przedstawicieli Unii, powstaje perspektywa dla zacieśnienia transatlantyckiej współpracy w starciu z Państwem Środka – coś, co jeszcze do niedawna wydawało się niemal niemożliwe.
S1 Ep 73#73 - Joe Biden gra coraz ostrzej wobec Rosji i Chin, ale czy będzie równie stanowczy w sprawie Nord Stream 2
Joe Biden zapowiedział, że Władimir Putin "zapłaci" za zgodę na ingerencję Kremla w wyścig do Białego Domu w 2020 r. i zgodził się z opinią, że rosyjski prezydent jest "killerem". Michał Broniatowski i Adam Jasser zastanawiają się w podcaście "O świecie w Onecie" czy równie ostro amerykańska administracja będzie działać w celu zatrzymania budowy gazociągu Nord Stream 2, ponieważ skutkiem tego może być poważne zaognienie stosunków z Niemcami. Ostra retoryka Waszyngtonu wobec Rosji i Chin, która nasiliła się w minionym tygodniu, pokazuje, że po czterech latach izolacjonizmu Trumpa zapowiadany przez Bidena "powrót Ameryki", odbywa się z przytupem. Natomiast postać Trumpa, w dwa miesiące od opuszczenia przez niego urzędu, daleka jest od politycznego potwora, którego wielu się spodziewało – wydaje się być zdezorganizowany, pozbawiony doradców i zarzucił swoje wielkie polityczne i biznesowe plany. Grozi mu ponadto w tej chwili aż 29 procesów, ale liczba ta zapewne jeszcze wzrośnie. Ubiegły tydzień przeszedł pod znakiem sporu nad możliwą – choć nieudowodnioną – szkodliwością szczepionki Oxford/AstraZeneca. Polityczne decyzje o zawieszeniu jej stosowania mogą doprowadzić do śmierci ludzi, którzy w przeciwnym razie byliby chronieni przed ciężką chorobą COVID-19. Nie mówiąc o dramatycznym spadku zaufania do tego preparatu, który nastąpił w całej Unii. Gdy pandemia pociąga za sobą również polityczne ofiary – np. w Niemczech – w zeszłotygodniowych wyborach w Holandii, koronawirus raczej nie zamieszał. W kraju, który słabo sobie radzi ze szczepieniami, po raz czwarty wygrał liberał Mark Rutte, znany nam jako szef "grupy oszczędnych" z czasów jesiennych sporów o unijny budżet i fundusz odbudowy. Być nieprzerwanie przez ponad 10 lat premierem w kraju, w którym w parlamencie zasiada 14 partii, jest rzadkim osiągnięciem.
S1 Ep 72Wywiad Meghan i Harry'ego to nie celebrycki show, ale cezura w historii brytyjskiej monarchii
Oskarżenia dworu królowej Elżbiety ze strony Meghan Markle o bezduszność i rasizm, mogą mieć dla brytyjskich rozliczeń z kolonialną przeszłością podobne znaczenie jak ruch Black Lives Matter dla debaty o dziedzictwie niewolnictwa w Ameryce. Adam Jasser w cotygodniowej rozmowie z Michałem Broniatowskim w podcaście "O świecie w Onecie", uznał wprawdzie początkowo, że wywiad książąt Sussex z Oprah Winfrey to nieistotny celebrycki show, ale w końcu zgodził się, że wydarzenie to może zapoczątkować poważne zmiany w postawie brytyjskiej rodziny królewskiej. Zmiany te mogą być przyspieszone, bo nadchodzi nieunikniony moment objęcia tronu przez księcia Karola albo młodego wnuka królowej, Williama. W ubiegłym tygodniu Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której uznano UE "za strefę wolności LGBTIQ", a Polska odegrała tu rolę "czarnego charakteru". Przyjęty dokument nie jest wiążący i choć stanowi wymowne przypomnienie praw ludzkich, na jakich opiera się Unia, to Jasser uważa, że tego rodzaju symboliczne akcje to tylko dowód na bezsilność UE wobec antydemokratycznych działań jej członków. W niedzielnych wyborach w dwóch niemieckich landach – Badenii-Wirtembergii oraz Nadrenii-Palatynatu – poważne straty ponieśli chrześcijańscy demokraci z rządzącej partii CDU. To skutek zmęczenia wyborców 16-letnimi już rządami Angeli Merkel i efekt kilku niedawnych afer korupcyjnych wśród polityków CDU. I jest to też zły znak dla partii przed wyborami krajowymi we wrześniu. W miniony piątek miało miejsce ważne wydarzenie zarówno dla pandemii, jak i geopolityki. Doszło mianowicie do spotkania przedstawicieli USA, Japonii, Indii i Australii – tzw. sojuszu Quad – na którym postanowiono, że Amerykanie i Japończycy sfinansują produkcję nawet miliarda dawek szczepionki Johnson & Johnson w Indiach, którą następnie Australijczycy będą rozprowadzać w Azji Południowo-Wschodniej. Jeśli plan ten zostanie zrealizowany, będzie oznaczał wyraźne odwrócenie działań Donalda Trumpa wobec Chin: zamiast skarg i kar, próba przechytrzenia ich.
S1 Ep 71#71 - Amerykanie zafundowali sobie ogromny pakiet pomocowy, w tym własną wersję 500+
Już po sześciu tygodniach urzędowania prezydent Joe Biden spełnił jedną ze swoich najważniejszych obietnic i przeprowadził przez Kongres pakiet wsparcia dla obywateli wart rekordowe 1,9 bln dolarów. Na każde dziecko i niepracującego członka rodziny wypłacone zostanie 1400 dolarów, a o tym co tak znacząca interwencja państwa oznacza również dla gospodarki światowej rozmawiają w cotygodniowym podcaście Michał Broniatowski i Adam Jasser. To wielki polityczny sukces Bidena, bo wcale nie było pewne czy uzyska poparcie w swojej własnej partii. Ekonomiści szacują, że dzięki pakietowi, wzrost gospodarczy w tym roku osiągnie najwyższy poziom od dziesięcioleci, a liczba Amerykanów żyjących w ubóstwie zmniejszy się o jedną trzecią. Papież Franciszek odbył historyczną i niezwykle niebezpieczną wizytę w Iraku, podczas której spotkał się z jednym z najważniejszych szyickich przywódców, ajatollahem Ali al-Sistanim. Liczba chrześcijan zmalała w ciągu ostatnich dwóch dekad w Iraku z niemal półtora miliona do około 250 tys., ale poza ogromnym znaczeniem tej pielgrzymki dla wiernych, podróż Franciszka może przyczynić się też do odblokowania dialogu Iranu ze Stanami Zjednoczonymi. W ubiegłym tygodniu Trybunał Sprawiedliwości UE wydał kolejny wyrok w sprawie polskiej reformy systemu sądownictwa, stwierdzając, że kolejne nowelizacje polskiej ustawy o KRS mogą naruszać prawo unijne. Wyrok jest bezwzględnie wiążący dla polskiego rządu, ale minister sprawiedliwości stwierdził, że go "nigdy nie uzna". To grozi ukaraniem Polski idącą w dziesiątki tysięcy euro dziennie grzywną i ogromnym uszczerbkiem na prestiżu w Unii. Kilka dni po tym jak liderzy unijni zadeklarowali poparcie dla działań Brukseli w sprawie wspólnej dystrybucji szczepionek na koronawirusa, kilka krajów członkowskich złamało zasady unijnej strategii w tej sprawie. Austria i Dania zwróciły się o wsparcie do Izraela, Polska do Chin, a Słowacja i Czechy przyłączyły się do Węgier i będą stosować preparaty i z Rosji i z Chin.
S1 Ep 70#70 - Kłamstwo w sprawie rzekomo ukradzionych wyborów stało się platformą jednoczącą partię Donalda Trumpa
Konwencja Partii Republikańskiej w miniony weekend stała się w istocie koronacją Donalda Trumpa i potwierdziła, że jedyny program opozycyjnych dziś konserwatystów to utwierdzenie zwolenników, że listopadowe wybory prezydenckie w USA zostały ukradzione. W cotygodniowym podcaście "O świecie w Onecie" Michał Broniatowski i Adam Jasser rozmawiali również o końcu miodowego miesiąca prezydenta Joego Bidena, który stawić musi czoła poważnym kryzysom – nie tylko gospodarczemu, wywołanemu przez koronawirusa, ale również politycznemu, gdy niemal połowa Amerykanów będzie go przez najbliższe cztery lata uważała za uzurpatora. Biden ma również pierwsze poważne problemy na arenie międzynarodowej. Najpierw był atak ze strony proirańskich oddziałów w Syrii na współpracowników armii USA, na który był zmuszony odpowiedzieć pierwszym uderzeniem sił wojskowym poza granicami kraju. Amerykański prezydent musiał też ubiegłym tygodniu po raz pierwszy, odkąd objął urząd, uznać prymat pragmatyzmu (czytaj: cynizmu) w sprawach międzynarodowych nad zasadami etycznymi. Jego administracja ogłosiła, że saudyjski następca tronu Mohhamed bin Salman jest bez żadnych wątpliwości osobiście odpowiedzialny za brutalne zabójstwo opozycyjnego dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego. USA nie ukażą jednak Salmana w żaden sposób, żeby nie narażać sojuszu z Arabią Saudyjską, który jest dla nich ważny zarówno gospodarczo, jak i strategicznie. W ubiegłym tygodniu odbył się dwudniowy wirtualny szczyt unijnych przywódców, którzy połączyli się za pośrednictwem Zooma po to tylko, żeby stwierdzić, że w żadnej z dyskutowanych spraw nie są w stanie dojść do porozumienia. Pierwszego dnia ponarzekano wspólnie na opóźnienia z dostawami szczepionek, ale nic konkretnego w tej sprawie nie ustalono. Padła propozycja utworzenia tzw. "certyfikatu szczepionkowego", który zaszczepionym osobom pozwoli swobodnie uczestniczyć w życiu społecznym i w podróżowaniu, ale pomysłów na jego urzeczywistnienie było tyle ilu uczestników posiedzenia. Decyzję odłożono na kilka miesięcy. Przywódcy spierali się również w sprawie promowanej m.in. przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona tzw. "autonomii strategicznej" Europy, ale wielu uczestników ostrzegało, że taka polityka może być źle zrozumiana za Atlantykiem i negatywnie wpłynąć na stosunki z Waszyngtonem.
S1 Ep 69#69 - Unijni ministrowie spraw zagranicznych decydują w Brukseli o sankcjach przeciwko Rosji – co wymyślą?
Polski minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau i jego ukraiński odpowiednik Dmytro Kuleba zaapelowali wspólnie o powstrzymanie w ostatniej chwili budowy rosyjskiego gazociągu Nord Stream 2, ale zdaniem Adama Jassera, z którym jak co tydzień rozmawiał Michał Broniatowski w podcaście "O świecie w Onecie", inicjatywa ta nie ma szans na powodzenie i jest słabą próbą zaistnienia Warszawy, po latach wyłączenia się Polski ze spraw międzynarodowych. Unijni ministrowie zjechali się w poniedziałek do Brukseli, by omówić m.in. kwestię nałożenia sankcji na Rosję za uwięzienie Aleksieja Nawalnego – sprowadzą się one zapewne utrudnienia życia kilku rosyjskim urzędnikom i oligarchom, ale nic poza tym. W ubiegłym tygodniu "powróciła Ameryka", a przynamniej tak ogłosił prezydent Joe Biden, który udał się w podróż zoomem do Europy. Pozostali przywódcy grupy G7 – najbardziej rozwiniętych światowych demokracji – odetchnęli z ulgą, bo czekali na ten powrót przez cztery lata nieprzewidywalnej prezydentury Donalda Trumpa. Jednak radość podczas wirtualnego spotkania G7, a zaraz potem Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, wkrótce będzie musiała ustąpić brutalnym geopolitycznym realiom, w których interesy Stanów Zjednoczonych coraz bardziej rozjeżdżają się z dążeniami Europy, zwłaszcza w rywalizacji z Chinami i Rosją. Koronawirus nie przestaje być ciągle obecnym tematem międzynarodowym: w ubiegłym tygodniu liczba zmarłych na COVID-19 przekroczyła w Ameryce pół miliona. Tę tragiczną statystykę uzupełniła informacja, że w 2020 r., z powodu tych zgonów, obniżyła się o cały rok oczekiwana długość życia w USA - z 78,8 lat do 77,8.
S1 Ep 68#68 - Uniewinnienie Trumpa to zwycięstwo kalkulacji politycznej nad zasadami
Wbrew niepodważalnym dowodom, a nawet w kilku przypadkach publicznie wygłaszanemu przekonaniu, że były prezydent Donald Trumpa podżegał do przewrotu, nie znalazło się dość republikańskich senatorów, żeby zagłosować za skazaniem go i pozbawieniem szans kandydowania w przyszłości na państwowe urzędy. Michał Broniatowski i Adam Jasser rozmawiają w podcaście "O świecie w Onecie" o politykach, którzy użyli technicznego pretekstu, by wbrew faktom doprowadzić do uniewinnienia człowieka, przez którego tłum zaatakował amerykański Kongres i zginęło siedem osób. W głosowaniu nie pomógł nawet pokazany podczas rozprawy w Senacie USA zapis kamer bezpieczeństwa na Kapitolu, z którego jasno wynika, że 6 stycznia wiceprezydent Mike Pence i kilkoro czołowych członków Kongresu było bliskich zlinczowania przez rozwścieczonych zwolenników Trumpa. Brakowało dosłownie sekund. Prezydent Joe Biden trzymał się od procesu o impeachment Trumpa z daleka, a zamiast tego podpisywał jedno za drugim rozporządzenia likwidujące najbardziej szkodliwe działania byłego prezydenta. Tych tzw. executive orders było aż 48 w ciągu dwóch tygodni, ale przyjąć je można było tak szybko dzięki pracy ekipy Bidena, która od wielu miesięcy je przygotowywała. W Europie tymczasem usłyszeliśmy wojowniczą zapowiedź rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Ławrowa, że Moskwa odpowie zerwaniem stosunków z Unią, jeśli Bruksela zdecyduje się na sankcje w odwet za uwięzienie Aleksieja Nawalnego. Chyba na Kremlu już wiedzą, że unijne sankcje są nieuchronne – ciekawe czy rzeczywiście zerwą te stosunki. Rozwija się także batalia o powstrzymanie w ostatniej chwili budowy podmorskiego gazociągu Nord Stream 2. Niemieccy przywódcy, wbrew opinii większości krajów UE, chcą doprowadzić projekt do końca, co prezydent kraju Franz-Walter Steinmeier próbował nawet uzasadnić w wywiadzie prasowym długiem, jaki Niemcy mają wobec Rosji za rozpętanie II Wojny Światowej. Wypowiedź Steinmeiera wywoła szeroką krytykę zarówno na zachodzie Europy, jak i w Polsce. W ubiegłym tygodniu niespodziewanego afrontu doznał w Europie prezydent Chin Xi Jinping. Na od dawna planowanym spotkaniu sponsorowanej przez Pekin platformy 17+1, w ramach której Chiny wspierają gospodarczo poszczególne kraje europejskie, aż 6 przywódców państwowych wykonało bardzo nieprzyjazny gest i nie pojawiło się osobiście, wysyłając w zamian ministrów spraw zagranicznych. W spotkaniu, które nie zakończyło się żadnym przełomem, uczestniczył za to prezydent Andrzej Duda. Broniatowski i Jasser tłumaczą przyczyny i możliwe skutki tego dyplomatycznego starcia.
S1 Ep 67#67 - Czy wizyta Borrella w Moskwie warta była publicznego upokorzenia, na jakie naraził się tam szef unijnej dyplomacji?
Josep Borrell, kierujący służbą zagraniczną Unii Europejskiej, pojechał do Moskwy, "żeby rozmawiać", ale spotkał się tam z publicznie okazaną wrogością ze strony goszczącego go ministra Sergieja Ławrowa. W cotygodniowym podcaście "O świecie w Onecie", Michał Broniatowski i Adam Jasser ostro spierają się o sens wizyty Borrella w Rosji. Zdaniem Jassera, kluczowa była możliwość zaprotestowania na miejscu w Moskwie w sprawie uwięzienia przez Kreml opozycjonisty Aleksieja Nawalnego oraz ustalenia priorytetów przyszłych stosunków Brukseli z Kremlem. Broniatowski uważa natomiast, że z powodu sprawy Nawalnego, konieczny był gest w postaci odłożenia "z dawna planowanej" wizyty, bo bieżące sprawy omówić można przez telefon. Dawno tak ostrego starcia między Unią, a Rosją nie było, a krytyka Borrella w Brukseli zbiegła się w czasie z wielkim poruszeniem w najwyższych instytucjach UE w sprawie rzekomych błędów przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen przy organizowaniu dostaw szczepionki na COVID-19 dla krajów członkowskich. Panią von der Leyen najostrzej zaatakowały największe i najbogatsze kraje Unii, które zapewne dostałyby szczepionkę szybciej i sprawniej, gdyby samodzielnie negocjowały z Big Pharmą. Jednak solidarne przejęcie całości negocjacji przez Brukselę uchroniło słabszych członków Wspólnoty (w tym na przykład Polskę) przed zepchnięciem na dalszy plan w dostawach, nawet jeśli oznacza to opóźnienia szczepień w Unii w stosunku do np. USA czy Wielkiej Brytanii. W ubiegłym tygodniu rozpadł się rząd Włoch i prezydent kraju poprosił o sformowanie nowego gabinetu byłego prezesa Europejskiego Banku Centralnego, Mario Draghiego. Adam Jasser szczegółowo opowiada o zasługach tej postaci dla europejskiej polityki, zwłaszcza w okresie tzw. kryzysu greckiego, który groził rozpadem strefy euro. Za Atlantykiem natomiast, prezydent Joe Biden przedstawił priorytety swojej polityki zagranicznej, podkreślając powrót Ameryki do sprawowania "moralnego przywództwa" w świecie po czterech latach prezydentury Donalda Trumpa, kiedy to przywództwo mierzono jedynie jego ewentualnym pożytkiem dla Stanów Zjednoczonych i często przyświecały mu cele czysto merkantylne.
S1 Ep 66#66 - Wojskowy zamach stanu kończy krótki eksperyment demokratyczny w Birmie
Po 10 latach demokratycznych rządów w Myanmarze, czyli dawnej Birmie, do władzy powróciła armia, zamykając do więzień najważniejszych cywilnych polityków, w tym laureatkę pokojowej nagrody Nobla, panią premier Aung San Suu Kyi. W cotygodniowym podcaście "O świecie w Onecie", Michał Broniatowski i Adam Jasser, rozmawiają o tym, jak po raz kolejny okazało się, że bez solidnych instytucji demokratycznych, nie da się obronić żadnego państwa przed brutalną siłą. W niedzielę w Rosji odbyła się kolejna seria demonstracji w obronie aresztowanego Aleksieja Nawalnego i przeciwko władzom na Kremlu. Po raz kolejny też protestujący, którzy wyszli na kilkunastostopniowy mróz, zostali brutalnie zaatakowani przez policję i zatrzymanych zostało ponad 5 tys. osób. Już ponad 105 mln osób obejrzało "Pałac Putina", dwugodzinny dokument, przygotowany przez Fundację Walki z Korupcją Nawalnego, który demaskuje w jaki sposób okradane są na wielką skalę państwowe spółki i pokazuje oszalały przepych rezydencji Władimira Putina nad Morzem Czarnym. W Unii, jej przywódcy wymusili na firmie AstraZeneca zwiększenie dostaw szczepionki na koronawirusa, a przy okazji wprowadzili bardzo kontrowersyjny zakaz ich eksportu do krajów spoza wspólnoty – przy okazji złamali (na krótko, co prawda) postanowienia umowy brexitowej z Wielką Brytanią. Bruksela przeżywa ciężkie chwile, bo jest krytykowana przez kraje członkowskie za zbyt powolne dostawy szczepionek, jakie wynegocjowała latem w imieniu krajów członkowskich. Rośnie też niezadowolenie w sprawie tempa szczepień w poszczególnych krajach, ale okazuje się, że Polska w tej konkurencji, wypada w Unii bardzo dobrze – w naszym kraju szczepienia przebiegają szybciej niż średnia unijna. W niedzielę minął rok, od kiedy Wielka Brytania wyszła z Unii. Kraj przeżywa wielkie kłopoty – zwłaszcza logistyczne – z powodu zamknięcia granic, ale premier Boris Johnson ma jeden ważny powód do dumy: dzięki wyjściu z Unii, Brytyjczycy mogli samodzielnie zamawiać szczepionki i uniknąć biurokratycznych opóźnień i teraz proces szczepienia jest na Wyspach niemal pięciokrotnie szybszy niż na kontynencie.
S1 Ep 65#65 - Unia bezradnie patrzy jak zamówione przez nią szczepionki na koronawirusa jadą do innych krajów
Unia usłyszała od prezesa AstraZeneca, że ich kontrakt na dostawy szczepionki "nie był zobowiązaniem" i teraz Bruksela może tylko bezradnie patrzeć, jak firma dostarcza miliony dawek do krajów spoza wspólnoty. Michał Broniatowski i Adam Jasser rozmawiają w podcaście "O świecie w Onecie" o tym jak przywódcy Unii miotają gromy na producentów szczepionek, ale tak naprawdę są od nich całkowicie uzależnieni. Liczba zarażonych COVID-19 na świecie przekroczyła w tym tygodniu 100 mln, ale niezależnie od wstępnych – i bardzo kłopotliwych dla przywódców – trudności w dystrybucji pierwszych szczepionek, sytuacja powinna się wkrótce ustabilizować i stać bardziej problemem logistycznym niż politycznym. Unia nie tylko w sprawie szczepionek jest bezradna – nie jest też w stanie w jakikolwiek sposób zareagować na aresztowanie lidera rosyjskiej opozycji Aleksieja Nawalnego ani na brutalne rozpędzenie wielotysięcznych demonstracji w jego obronie. Prezydent Władimir Putin ma jednak z powodu powrotu swojego głównego przeciwnika do kraju coraz więcej problemów, również z powodu dwugodzinnego filmu, jaki Nawalny opublikował w sieci i który pokazuje gigantyczne nadużycia finansowe, jakich Putin się dopuścił. Film obejrzało już prawie 100 mln ludzi. W Ameryce pierwszy tydzień prezydentury Joego Bidena minął pod znakiem dziesiątek decyzji, odwracających zarządzenia jego poprzednika, Donalda Trumpa. USA powróciły więc do paryskiego porozumienia klimatycznego i do Światowej Organizacji Handlu, ale przy okazji okazało się, że trzeba aż było zmiany prezydenta, aby w Ameryce nakazano noszenie masek w samolotach, pociągach i autobusach. Przy okazji zmiany władzy w USA, coraz wyraźniej widać jak ogromne błędy popełniła Polska w swojej polityce zagranicznej, stawiając na Amerykę jako jedynego sojusznika. Warszawa przez ostatnie lata zepsuła sobie stosunki z Unią – a w szczególności z Niemcami – i z Bidenem u władzy w Waszyngtonie, nie będzie już mogła liczyć na specjalne traktowanie zza Atlantyku.
S1 Ep 64#64 - Putin nie przejmuje się protestami świata i zatrzyma Aleksieja Nawalnego w więzieniu tak długo, jak będzie mu to potrzebne
Dlaczego prezydent Rosji, który kontroluje w kraju wszystkie zakątki życia społecznego, tak bardzo boi się ludowego trybuna, Aleksieja Nawalnego, że nawet na chwilę nie pozostawił go na wolności, gdy ten powrócił do Moskwy po 5-miesięcznej rekonwalescencji w Niemczech? Michał Broniatowski i Adam Jasser rozmawiają również w swoim cotygodniowym podcaście "O świecie w Onecie", o tym jak Władimir Putin po raz kolejny ignoruje protesty świata i robi to, co uważa za korzystne dla swojej władzy, nawet jeśli oznacza to brutalne łamanie prawa. Na froncie walki z pandemią pojawiły się kolejne kamienie milowe – w ubiegłym tygodniu przekroczona została liczba 2 mln zmarłych na COVID na świecie, a w przyszłym, liczba zarażonych przekroczy 100 mln. Krajem najbardziej dotkniętym zarazą są Stany Zjednoczone, gdzie zachorowało już 25 mln osób, a zmarło ponad 400 tys. Walką z epidemią i jej skutkami, to najpoważniejsze zadanie nowego amerykańskiego prezydenta, Joe Bidena. To jeden z największych problemów, jakie zostawia mu po sobie odchodzący Donald Trump, obok gospodarki i słabnącej pozycji Ameryki na świecie. Trump też lekko w najbliższej przyszłości nie będzie miał – czeka go dokończenie procesu impeachmentu w Senacie USA, a potem zapewne seria procesów, od nadużyć podatkowych, po próby nielegalnego wpływania na urzędników. Nawet jeśli jednak w wyniku tych spraw, nie będzie mógł już w przyszłości kandydować na jakiekolwiek stanowiska wybieralne w Stanach Zjednoczonych, to jego wierni wyborcy uznają, że wywołana przez Trumpa siłowego odwrócenia wyniku wyborów, będzie postrzegana przez jego bazę jako odznaka honorowa. A prezydent Biden będzie przez nich traktowany jak uzurpator. W sobotę odchodząca wkrótce kanclerz Niemiec Angela Merkel, zapewniła sobie, że jej era w polityce tak prędko się nie zakończy – jej protegowany Armin Laschet został szefem Chrześcijańskiej Demokracji (CDU) i ma wszelkie szanse, by od jesieni zasiąść w fotelu kanclerskim. W ubiegłym tygodniu miała miejsce jeszcze jedno wydarzenie, warte omówienia: w Irlandii ogłoszono raport komisji rządowej, który potwierdził, że przez okres ponad 70 lat ubiegłego wieku, w prowadzonych przez instytucje religijne domach opieki, zmarło przedwcześnie około 9 tys. dzieci, a kolejne tysiące zostały odebrane ich niezamężnym matkom. Opozycja domaga się, by państwo przejęło majątek Kościoła katolickiego i by postawiono w stan oskarżenia zgromadzenia zakonne za ich rolę w prowadzeniu schronisk.
S1 Ep 63#63 - Trump nie zostanie odsunięty od władzy przed inauguracją Bidena, ale Senat USA może mu potem zakazać pełnienia funkcji publicznych
Nawet błyskawiczne przegłosowanie przez Izbę Reprezentantów impeachmentu Donalda Trumpa nie spowoduje, że Senat zdąży (i zechce) to potwierdzić i odsunąć prezydenta od władzy jeszcze przed zaprzysiężeniem Joe Bidena w przyszłą środę. Senatorzy będą mogli jednak w późniejszym terminie na zawsze zakazać Trumpowi pełnienia wszelkich wybieralnych stanowisk w USA. Michał Broniatowski i Adam Jasser rozmawiają w cotygodniowym podcaście "O świecie w Onecie" również o tym, czy atak na Kapitol podburzonego przez prezydenta tłumu, można uznać za zamach stanu, a co ważniejsze czy mógł się udać. Mógł, ale przy spełnieniu kilku warunków, wcale przy tym nietrudnych do zaistnienia (o czym szerzej w podkaście). Tym razem to Broniatowski roztaczał złowrogie wizje, a Jasser uspokajał, że amerykańska demokracja była jednak daleka od porażki. W związku z usunięciem profilu Trumpa z Twittera, coraz poważniejsza i pilniejsza staje się debata na temat monopolistycznej i globalnej przy tym władzy właścicieli platform społecznościowych nad informacją. Jesteśmy już chyba blisko momentu, kiedy rządy narzucą kontrolę nad internetem w imię dewizy, że to co jest nielegalne poza siecią, powinno być nielegalne również w niej. Zanim po południu w minioną środę zaatakowany został Kapitol, rano tego dnia ogłoszono wyniki drugiej rundy wyborów senatorskich w Georgii – w ich rezultacie po raz pierwszy ten południowy stan reprezentować będzie w Senacie czarnoskóry, a co ważniejsze Demokraci, partia prezydenta-elekta Bidena, przejmą kontrolę nad obydwiema izbami amerykańskiego Kongresu. Miniony tydzień przyniósł kolejne rekordy dziennych zachorowań i zgonów na COVID-19, prawdopodobnie za sprawą rozprzestrzeniania się nowej, szybszej w zarażaniu odmiany wirusa. Ten tydzień pokazał również, że nie tylko Polska ma kłopoty ze sprawną i sprawiedliwie przeprowadzaną akcją szczepień. Pod pręgież krytyki dostały się Niemcy, kiedy okazało się, że zamawiali szczepionki na koronawirusa, omijając ustaloną w Brukseli zasadę, że będą one centralnie skupowane i dystrybuowane przez Unię.
S1 Ep 62#62 - 2020 – ostatni rok prezydentury Trumpa i pierwszy rok pandemii koronawirusa
Mija właśnie dokładnie rok, odkąd Światowa Organizacja Zdrowia po raz pierwszy odnotowała "przypadki zapalenia płuc w mieście Wuhan" w Chinach. Epidemia nie tylko zabiła odtąd niemal 2 mln ludzi na świecie, ale i gruntownie ten świat zmieniła – zmienić go też mógł prezydent Donald Trump, ale właśnie odchodzi w niesławie, upierając się wbrew faktom, że wygrał listopadowe wybory w USA. O wpływie najważniejszych wydarzeń 2020 r. na to co nas czeka w tym roku rozmawiają w podcaście "O świecie w Onecie" Michał Broniatowski i Adam Jasser. Miniony rok był również czasem negocjacji pomiędzy Wielką Brytanią, a Unią Europejską w sprawie ich umowy rozwodowej. Podpisano ją w Wigilię i 1 stycznia już ostatecznie Wyspy Brytyjskie zostały odcięte od kontynentu. Ten rok pokaże, jak ułożą się stosunki pomiędzy Unią, a Zjednoczonym Królestwem i czy Brytyjczycy rzeczywiście dobrze wyszli na "odzyskaniu suwerenności od Brukseli". Jak na razie pierwsza minister Szkocji, Nicola Sturgeon, już zapowiedziała, że jej kraj będzie dążyć do uzyskania niepodległości "drogą konstytucyjną". Unia, poza zamknięciem procesu rozstawania się z Wielką Brytanią, zamknęła również ubiegły rok powołaniem ogromnego funduszu odbudowy zrujnowanych pandemią gospodarek krajów członkowskich, zorganizowaniem akcji szczepień na COVID-19 na terenie całej Wspólnoty i parafowaniem wielkiej umowy z Chinami, która mocno ułatwi europejskim firmom inwestowanie w Państwie Środka. Nigdy też za wiele przypominania, że wspomniany fundusz odbudowy, wspólna akcja szczepień oraz niezmiennie jednolite stanowisko krajów członkowskich w negocjacjach brexitowych z Wielką Brytanią, to oznaki coraz mocniej zacieśniającej się współpracy państw Unii Europejskiej. Tymczasem w USA szykuje się gorący tydzień. Najpierw 5 listopada odbędą się wybory uzupełniające na 2 senatorów ze stanu Georgia – Demokraci muszą wygrać obydwa wyścigi, jeśli mają przejąć kontrolę nad wyższą izbą amerykańskiego Kongresu. Ten sam Kongres dzień później ma formalnie ogłosić wyborcze zwycięstwo Joe Bidena. Ale nie będzie to ceremonia podobna wszystkich dotychczasowych. Po pierwsze dlatego, że z powodu epidemii koronawirusa, uroczystości będą dużo skromniejsze, a po drugie ustępujący prezydent Donald Trump, zdołał przekonać co najmniej 12 senatorów i kilkudziesięciu członków Izby Reprezentantów, że jego kłamstwo o sfałszowaniu wyborów to jednak prawda. Niezależnie jednak od wysiłków Trumpa, wyborczy werdykt Amerykanów sprzed dwóch miesięcy, zostanie w Kongresie potwierdzony. I choć całe to zamieszanie oznacza pewien uszczerbek dla reputacji Stanów Zjednoczonych, to jednak ostateczny rezultat, czyli przejęcie Białego Domu przez nowego prezydenta, potwierdzi, że silne instytucje demokratyczne są w stanie obronić obywateli przed kaprysami pozbawionych skrupułów przywódców.
S1 Ep 61#61 - Koronawirus sprowadził na świat pandemię, ale przy okazji mocno pchnął Unię w stronę dalszej integracji
Kiedy dzięki szczepionce zaistniała nadzieja na koniec pandemii, koronawirus znów uderzył, pojawiając się w Wielkiej Brytanii w nowej, mocno zaraźliwej mutacji i powiększył i tak już wielki chaos w europejskich przygotowaniach do Świąt. O tym oraz o paradoksalnym skutku zarazy, która otworzyła przed Unią perspektywy ściślejszej integracji, rozmawiają w cotygodniowym podcaście "O świecie w Onecie" Michał Broniatowski i Adam Jasser. Pandemia spowodowała, że kraje członkowskie UE zgodziły się na zaciągnięcie przez Unię w ich imieniu, wartej 750 mld euro pożyczki na rynkach finansowych, by sfinansować wspólny koronafundusz. Ruch ten przypomina zaciągnięcie ponad 200 lat temu przez rząd amerykański wielkiej pożyczki na spłatę długów wojennych przez luźno wtedy z sobą powiązane Stany – dało to bardzo silny impuls do integracji tego co dzisiaj znamy jako USA. Branie pożyczki w imieniu państw członkowskich czyni z Brukseli swego rodzaju unijne ministerstwo skarbu. Kolejnym dużym krokiem w stronę dalszej integracji UE jest zakup i dystrybucja szczepionek na COVID-19, jakiego dokonuje właśnie Komisja Europejska w imieniu wszystkich członków Wspólnoty. A jeszcze niedawno było tak, że kwestie zdrowotne leżały w wyłącznej kompetencji krajów Unii. Kłopoty Brytyjczyków z nową mutacją koronawirusa spotęgowały problemy, jakie czekają Zjednoczone Królestwo, jeśli do 31 grudnia Londynowi i Brukseli nie uda się wynegocjować – a jest to coraz bardziej prawdopodobne – porozumienia o wolnym handlu po brexicie. Skutkiem będzie chaotyczne i bardzo kosztowne wypadnięcie Wielkiej Brytanii z unijnego wspólnego rynku. W Ameryce miniony tydzień przyniósł definitywne już potwierdzenie przegranej Donalda Trumpa w wyborach, ale nie oznacza to, że urzędujący prezydent zamierza pogodzić się z wynikiem głosowania. Jego upór w głoszeniu, że wybory zostały sfałszowane, a zwłaszcza niezwykłe dla Trumpa zniknięcie z życia publicznego, każą się zastanawiać nad stanem jego zdrowia psychicznego. Amerykanie – i zapewne kilka jeszcze krajów na świecie, w tym Polska – mają też inny problem na głowie, czyli atak hakerów o niespotykanej dotąd skali, który doprowadził do penetracji systemów pocztowych najważniejszych instytucji w kraju.
S1 Ep 60#60 - Po porażce rządu z wetowaniem unijnego budżetu, zmalały obawy o polexit
W ubiegłym tygodniu, w Brukseli, doszło do kulminacji sporu Polski i Węgier z resztą Unii Europejskiej w sprawie pakietu budżetowego. Kto okazał się zwycięzcą tej rozgrywki, zastanawiali się Michał Broniatowski i Adam Jasser w podcaście "O świecie w Onecie" Definicja unijnego kompromisu polega na tym, że wszyscy odchodzą od stołu równie niezadowoleni. Z takim typowym, europejskim kompromisem mamy do czynienia w obecnej sytuacji. Mateusz Morawiecki i Viktor Orban zaakceptowali to, co najpierw stanowczo chcieli zawetować, bo Angela Merkel rzuciła im linę ratunkową w postaci opóźnienia wejścia życie mechanizmu praworządności. Teraz wypowie się na jego temat Europejski Trybunał Sprawiedliwości. W stolicach europejskich nie ma entuzjazmu, ale wszyscy są zadowoleni, że koronafundusz został przyjęty. Morawieckiego też nikt z kwiatami na lotnisku nie witał, co świadczy o tym, że w obozie rządzącym jest świadomość tego, że musieliśmy zrobić znaczący krok w tył. Polska i Węgry miały niezwykłe szczęście, że w tym półroczu prezydencję unijną sprawują Niemcy, ponieważ Angela Merkel jest największą zwolenniczką tego, by za wszelką cenę utrzymać kraje naszego regionu w Unii. Kolejny deadline dotyczący rozmów UE z Wielką Brytanią w sprawie porozumienia o wolnym handlu został zerwany. Boris Johnson i Ursula von der Leyen mają czas do północy 31 grudnia, aby stosowne porozumienie przyjąć, ale na razie udało im się jedynie ustalić, że trzeba dalej rozmawiać. Brexit bez porozumienia rozwodowego to szkoda nie tylko dla Wielkiej Brytanii, ale też dla Unii, bo to, co dzieje się u wyspiarzy osłabia Unię w nowej, geopolitycznej układance. Wielka Brytania była dotąd ważnym i wpływowym krajem członkowskim Unii Europejskiej. Jest to też istotne dla Polski, która traci ważnego partnera, bo brexit oznacza, że środek ciężkości Unii Europejskiej będzie przesuwał się w stronę strefy euro. Polska straciła więc koalicjanta, na którym mogłaby się oprzeć. Dziś zbierają się elektorzy z poszczególnych stanów, by podnieść rękę za tym, kto ma zostać prezydentem. Donald Trump ostatnią bitwę o zakwestionowanie wyborów przegrał w piątek wieczorem, ale udało mu się doprowadzić do tego, że znaczna część obywateli Stanów Zjednoczonych będzie przez najbliższe 4 lata uznawała Joe Bidena za uzurpatora.
S1 Ep 59#59 - Polska i Węgry grają w rosyjską ruletkę. Na co liczą Morawiecki z Orbanem?
Ministrowie spraw zagranicznych krajów członkowskich Unii Europejskiej przyjęli Europejski Akt Magnickiego, który podobnie jak jego amerykański pierwowzór, pozwala na nakładanie sankcji nie na państwa, a konkretne osoby, odpowiedzialne za naruszanie praw człowieka. Michał Broniatowski i Adam Jasser zastanawiają się w cotygodniowym podcaście „O świecie w Onecie" czy wpłynie to na poprawę losu osób, dręczonych przez rozmaitych europejskich i pozaeuropejskich autokratów. W ubiegłym tygodniu wyszła na jaw także prawdopodobnie najbardziej niezwykła afera w historii Unii Europejskiej. Jozsefa Szajera, węgierskiego europosła przyłapano na uczestnictwie w męskiej orgii. Aferą nie jest to, że uczestniczył w orgii, a nawet nie to, że ta impreza łamała zasady lockdownu, ale straszliwa hipokryzja tego bliskiego przyjaciela Viktora Orbana, ponieważ Szajer jest autorem sformułowań w konstytucji węgierskiej, które odbierają prawa mniejszościom seksualnym. Nie wiadomo czy ten incydent zaważy przyczyni się do zwiększenia determinacji krajów unijnych, by utworzyć fundusz odbudowy, nie oglądając się na Polskę i Węgry, które grożą wetem i mogą nie zobaczyć miliardów, które mogłyby wesprzeć ich uginające się pod ciężarem koronawirusowego kryzysu gospodarki? W Brukseli miała miejsce jeszcze jedna sytuacja, która wprawiła obserwatorów w pewne zakłopotanie. Przybył tam wicepremier polskiego rządu, Jarosław Gowin, który oświadczył, że weto nie ma żadnego sensu. Niestety, już następnego dnia, lider Porozumienia został zdyskredytowany przez rząd. Jak bardzo tego rodzaju rozgrywanie spraw wewnętrznych na oczach Unii może nam zaszkodzić? Wielka Brytania po wyjściu z Unii Europejskiej, miała podpisać z nią traktat o dalszym uczestnictwa w wolnym rynku unijnym. Zanosi się, że będzie klapa, a ten tydzień będzie kluczowy. Ministrowie spraw zagranicznych Unii zaprosili też Joe Bidena, do wspólnej walki z pandemią i skoordynowania działań międzynarodowych, w tym do powrotu do współpracy przy porozumieniu pokojowym z Iranem, co może okazać się bardzo trudne, ze względu na wcześniejsze zachowania Donalda Trumpa. Czy nadzieje Europy związane z Bidenem mogą się spełnić, czy jest to nieuzasadniona radość?
S1 Ep 58#58 - Orban zmobilizował Polskę do obrony swoich własnych interesów. Czy Morawiecki broniąc suwerenności przed Brukselą, zostawił ją w Budapeszcie?
Wydarzenia międzynarodowe koncentrują się tej chwili na dwóch miastach europejskich - Warszawie i Budapeszcie. Po burzliwym poprzednim tygodniu, gdzie Polska poinformowała w Brukseli, że zawetuje budżet unijny, jeśli będzie on powiązany z praworządnością, w tym miało nastąpić lekkie uspokojenie. Tymczasem premier Mateusz Morawiecki, w samym środku pandemii wsiadł w samolot i poleciał do stolicy Węgier, by złożyć hołd lenny Viktorowi Orbanowi. Mateusz Morawiecki nie chce prawdopodobnie doprowadzić do weta, bo w gruncie rzeczy nie zależy na nim ani Węgrom, ani Polsce. To, co dzieje się w tej chwili, to forma szantażu i liczenie na to, że partnerzy unijni pękną, uznając, że budżet unijny jest ważniejszy. Polska stosuje więc strategię siłową, która w dłuższej perspektywie może stać się dla nas szkodliwa. Dlaczego więc nasz rząd staje na froncie tej walki? Polska stała się uzależniona od Węgier. Rzecz w tym, że dla Orbana i Węgier, utrata tych funduszy nie jest tak przerażająca jak dla Polski. Co może być efektem działań polsko-węgierskich? Cały czas można liczyć na to, że prezydencji niemieckiej uda się znaleźć taką formułę, która uratuje budżet unijny, a Morawieckiemu i Orbanowi pozwoli odnieść sukces dyplomatyczny, który de facto będzie niewiele wart. Pytanie brzmi: po co ta cała afera? 10 grudnia odbędzie się szczyt unijny i dowiemy się, czy król jest nagi, czy dojdzie do kompromisu. W grze jest jeszcze jednak trzecia opcja, że do głosowania wcale nie dojdzie. Głosowanie jest gilotyną i dopóki urzędnicy w Brukseli będą widzieć ryzyko weta, to do niego nie dojdzie, bo zabije to proces budżetowy, a na to Unia nie może sobie pozwolić. Donald Trump z wielkim bólem, ale jednak, przyznał w końcu, że być może wygrał Joe Biden. Zaznacza przy tym oczywiście, że stało się to za sprawą oszustwa, ale nie przedstawia na to żadnych dowodów. Joe Biden natomiast przedstawił swoich kandydatów do Gabinetu. Są to absolwenci przedstawiciele najważniejszych uniwersytetów amerykańskich. Czy to oznacza powrót kompetencji po okresie wariactw populistów? Amerykanie określają to w ten sposób, że dorośli wracają do sterów wielkiego statku, jakim jest Ameryka. Nie oznacza to jednak odwrotu od pewnych trendów w polityce amerykańskiej, które bardzo silnie zostały zaznaczone podczas prezydentury Trumpa. Polityka amerykańska będzie to kontynuowała, ale w sposób bardziej wyważony, dyplomatyczny i skuteczny. Również amerykański biznes dostrzegł to, co ma miejsce w tej chwili. Jego przedstawicie, na informację o ogłoszeniu dwóch szczepionek na koronawirusa na wieść o tym, że w drużynie Joego Bidena znalazła się Janet Yellen, wywindowali indeks Dow Jones na ponad 30 tysięcy punktów. Do tej pory było to marzeniem Donalda Trumpa. Można więc powiedzieć, że ustępujący prezydent Stanów Zjednoczonych osiągnął to, co chciał ,z tym, że stało się to na wieść o tym, że jego polityka odchodzi w niebyt. W ubiegłym tygodniu zamordowany został irański profesor, Mohsen Fakhrizadeh. Cały świat podejrzewa, że izraelscy agenci mogli maczać w tym palce. Czy tego rodzaju wydarzenia mogą zatrząść pokojem na Bliskim Wschodzie i czy mogło być to zamiarem Donalda Trumpa by w ten sposób zamieszać w międzynarodowej polityce, zwłaszcza w tak zapalnym punkcie? Trumpowi z pewnością byłoby na rękę, by wepchnąć Bidena już na początku prezydentury w sytuacje zapalne. Izrael natomiast obawia się, że nowa administracja amerykańska może być mniej radykalna wobec Iranu. Nie jest wykluczone więc, że Izrael wspólnie z Trumpem doszedł do wniosku, że to najwłaściwszy i prawdopodobnie ostatni dobry moment na uderzenie. Iran zdaje sobie sprawę, że może to być prowokacja i niewykluczone, że czeka na nowe otwarcie za sprawą nowego prezydenta i ułożenie relacji. Czy możemy spodziewać się kolejny nieprzemyślanych i radykalnych działań ze strony Donalda Trumpa? Już szesnasty weekend z kolei, w Mińsku i w wielu innych miastach odbywały się demonstracje przeciwko Alaksandrowi Łukaszence. Tym razem demonstranci wymyślili nowy trik. Przestali chodzić po głównych ulicach, zablokowanych przez milicję, a zaczęli organizować marsze sąsiedzkie, które są trudniejsze do kontrolowania przez władze. Oczywiście mobilizuje to dalej do oporu przeciwko prezydentowi, ale demonstracji nie są już tak fotogeniczne, jak dotychczas. Wszyscy zastanawiają się teraz nad wyjściem z tej sytuacji. Białorusini poczuli swoją siłę i władzy nie udało się zdławić protestów. To istotne ostrzeżenie dla wszystkich autokratów, że przychodzi moment, kiedy obywatele dostrzegają swoją siłę. W ubiegłym tygodniu natomiast, w Miński pojawił się minister spraw zagranicznych Rosji. W przestrzeni publicznej pojawiły się informacje, że Łukaszenka mógłby ustąpić po zmianie Konstytucji. Rosja z całą pewnością zainteresowana jest utrzymaniem Białorusi w swojej sferze wpływów. Łukaszenka natomiast, który zawsze opierał się połączeniu Białorusi z Rosją, dziś znalazł się między młotem, a kowadłem. Problemem dla Putina może być to, że zawsze,